Skocz do zawartości

Banny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 064
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banny

  1. Kreator, przy ostatnim P-51 nie chciałem już tego wytykać, ale tu znowu błędnie nakleiłeś gwiazdę na spodzie skrzydła... Powinna być "dziobkiem" do przodu! Co do modelu... to ja postępów żadnych nie widzę. Jest wykonany na tym samym poziomie co poprzednie Twoje produkcje.
  2. Banny

    B-25 Mitchell - 1/72

    Moim zdaniem jakość wyprasek jest zupełnie znośna jak model z roku 1964, pomijając już fakt że forma była w swoim czasie bardzo intensywnie eksploatowana. W każdym razie widziałem wypraski ex-FROGa w znacznie gorszym stanie. Przez fabryczne oszklenie i tak nie będzie tego widać także po co? To nie reguła! W swoich produkcjach zazwyczaj nie przerabiam linii na wklęsłe za wyjątkiem miejsc, gdzie konieczne było szpachlowanie/szlifowanie powierzchni. Przy odpowiednim wykończeniu można oko tak oszukać, że bardzo trudno odróżnić na gotowym modelu, które linie są wklęsłe, a które wypukłe. Choć oczywiście przy wypukłych liniach odpada zapuszczanie washa. Dobrym przykładem jest mój robiony w konkursie Vengeance, który stanowi swoisty miks linii podziałowych wklęsłych i wypukłych: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=173&t=31135
  3. Banny

    B-25 Mitchell - 1/72

    Skoro tak to może zamiast anagażować w irracjonalny sposób dodatki i mnóstwo extra pracy, zrobić ten zestaw po prostu OOB? Sam tak regularnie wykonuje stare modele, np. tu są moje FROGi zrobione w tej konwencji: Polski Wellington Ic http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=33403 Bristol Blenheim Mk I http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=33649 Spitfire Mk XIV J.H.Lacey http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=34856 Warto to rozważyć bo wydaje mi się że stary model w swojej oryginalnej formie, nie "zepsuty" współczesnymi dodatkami, może wzbudzać zainteresowanie i być świetnym reliktem minionej epoki modelarskiej.
  4. Banny

    B-25 Mitchell - 1/72

    Tycho dodatków to szkoda do tego modelu... Skoro stać Ciebie na dodatki i czynnik finansowy nie odgrywa roli, to sugeruję zakup Hasegawy, model pięknie zdetalowany, z delikatnymi wgłębnymi liniami. Moim zdaniem rycie i poprawianie FROGa to (o)błędny pomysł w samym założeniu. A jak nie Hasegawa, to choćby Italeri. Ma co prawda wypukłe linie, ale poza tym to znacznie lepszy model od starego FROGa.
  5. Banny

    I-16 typ 10 Eduard 1:48

    No i bardzo pięknie! Podoba się! PS Dobrze że nie kolejny "Safonow"!
  6. Najpoważniejszym błędem jest sposób wykonania malowania. Granice barw są nierówne, poszarpane, a do tego prześwituje niedomalowany plastyk. Z okropnie pomalowanym szkłem wygląda to niechlujnie. Rozumiem, że pędzel to nie aero, ale dalibóg, można zrobić to lepiej! Dla przykładu i motywacji, to są moje modele jeszcze z czasów malowania pędzlem, zrobione wkrótce po powrocie do modelowania po ponad 15-letniej przerwie: Czekam na kolejne Twoje produkcje kreator, choć mam obawę że do pędzla nie masz drygu. Może pomyśl o malowaniu natryskowym? Na koniec pochwalę... wstęp historyczny! Tak trzymać i robić następne modele!
  7. Wcześniej w tym wątku pokazałem kilka swoich prehistorycznych produkcji (głównie z lat 80-ych ubiegłego wieku), ale jak uda mi się odkurzyć to może zrobię kiedyś sesję modeli, których jeszcze nie prezentowałem... Tymczasem troszkę nowości się ostatnio zebrało. Poloniki w barwach RAFu, w klasycznych i znanych oznakowaniach naszych asów: 50) P-51K Mustang IVa Łokuciewski 1/72 Airfix : http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=37934 51) Spitfire Vb Zumbach 1/72 Airfix (vintage) : http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=37999 52) P-51C Mustang III Horbaczewski 1/72 Revell : http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=38036 53) Spitfire IX Gabszewicz 1/72 Hasegawa : http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=38187
  8. Nie moja skala, nie moja epoka, ale model bardzo mi się podoba! Świetna robota Wachmistrz, tym bardziej, że nie dysponujesz aerografem i musisz się wspierać sprayami.
  9. Banny

    F4U-1A Corsair Tamiya 1:48

    Fajowski, a jak! Choć też kontrowersyjny. Na niektórych zdjęciach archiwalnych przedniego masztu antenowego nie ma, kiedy na innych ma!
  10. Banny

    F4U-1A Corsair Tamiya 1:48

    Tak właśnie zerknąłem, że ten pierwszy Corsair na tym Twoim kolorowym zdjęciu ma identyczne okapotowanie silnika jak zrobiłem w moim Big Hogu... Oczywiście, że pewności nigdy nie ma i jest pewien zakres interpretacji. Sam z tego czasem bezczelnie korzystam (vide wersja statecznika w Spitfire Gabszewicza) heh.
  11. Banny

    F4U-1A Corsair Tamiya 1:48

    No sorki Mike, dla mnie zdjęcia archiwalne są więcej warte niż ustalenia nawet największych autorytetów (zbyt dużo bzdur się naczytałem). Oczywiście że jedno zdjęcie nie przesądza, ale wykazuje ewidentnie że wnęki nie zawsze były białe. Co do barwy się nie upieram, ale na pewno była ciemniejsza niż biała.
  12. Ja próbowałem kilku różnych lakierów, w tym typowo modelarskich, ale najlepiej mi się pracuje na lakierze akrylowym VIDARON Jedwabisty Połysk. Do dostania w sklepach z chemią, farbami, w jakiejś śmiesznej cenie. Jak kupiłem puszkę 400 ml, to jeszcze nie zużyłem! Rozcieńczam kranówką, a sam lakier dużo wybacza, poza tym zależnie od sposobu aplikacji może być błyszczący albo półmatowy.
  13. Dzięki! Cieszę się, że model się podoba. Co do skali... Nie mam nic przeciwko 1/48, ale 1/72 ma dla mnie tę zaletę że jest bardziej "kolekcjonerska". Na tej samej przestrzeni można zgromadzić znacznie więcej modeli, zarówno wykonanych jak i w stanie "pudełkowym".
  14. Co masz na myśli pisząc "dobrze"??? Jeśli "grubo" to mi nie pasuje, bo z reguły daję 3 warstwy i staram się je kłaść możliwie cienko.
  15. Kalki moim zdaniem przeszkadzają w aplikacji washa, a jak są grube to w ogóle robi się ciemna obwódka wokół filmu. Dlatego tak jak napisałem, po pierwszym werniksie najpierw kładę wash w linie, a dopiero na to idą kalki. Gdzie trzeba linie poprawiam ostro zatemperowanym miekkim ołówkiem.
  16. Robert, ja was:bip:e model przed kalkami, a po ułożeniu kalkomanii linie poprawiam miekkim ołówkiem. Ma to także ten plus, że ołówek "wbija" kalki w linie jeśli chemia ich nie wszędzie ściągnęła... Możesz spróbować tej metody. Co do felg, to rozumiem intencję, ale nawet jak wziąć to za dobrą monetę to zabłocone felgi przy czyściutkich wnękach i spodzie skrzydeł nie wyglądają konsekwentnie, sam przyznasz?
  17. Model wygląda bardzo przyzwoicie, ale zdjęcia słabe i nie do końca pozwalają ocenić wykonanie, szczególnie malowanie. Zdecydowanie należy unikać flesza! Mnie troszkę przeszkadza głęboko matowe wykończenie. O ile na spodzie można to jakoś uzasadnić (choć już od 1943 używano farby Smooth Night DTD308 o satynowym pobłysku zamiast RMD2a Special Night!) to na powierzchniach górnych nie ma uzasadnienia. A tak dla uzupełnienia historycznego, to załogę tego Lancastera "B jak Buś” o numerze PB705 stanowili: F/stg. Buś Józef, Sgt. Dzięcioł Tadeusz, P/o. Wolfram Leszek, P/o. Berttler Paweł, Sgt. Bognatowicz Stanisław, Sgt. Żółciak Józef i Sgt. Tołcz Józef. Załoga w tym składzie osobowym szczęśliwie przetrwała do końca wojny, uczestnicząc także w ostatnim, nieco symbolicznym, nalocie na Berchtesgaden. Na drugim zdjęciu Sgt Józef Tołcz na swoim stanowisku strzelca w Lancasterze "B jak Buś". (fotki pochodzą z http://lotnisko-krosno.com.pl/doc.aspx?nr=2079 , jest tam także fragment dziennika bojowego Tołcza z lotami na PB705)
  18. Technicznie bardzo ładnie wykonany, gratulacje Robert. Szczególnie przebarwienia farby mogą sie podobać! Elegancko poradziłeś z krzyżem na bąblach dołu płata. Malowałeś na krzywiźnie? Bo wątpie aby tak się udało naciągnąć kalkomanie. Z minusów: Maszt antenowy ściągnięty do tyłu. Co się dzieje na felgach kół? To rdza? Powinny być po prostu czarne. Linie podziałowe na kalkomaniach wypadałoby zaciemnić.
  19. Banny

    F4U-1A Corsair Tamiya 1:48

    Z tym nawracaniem na białe to ja bym był ostrożny... Corsair z VF-17, USS Bunker Hill 1943:
  20. Hej Mikołaj! Miło mi, że mimo tak zajmującej budowy Jaczka masz jeszcze czas na wpis w mojej galerii! Co do steru, to chyba nie doczytałeś mojego wstępniaka? Zgodność historyczna modelu w żadnym razie nie cierpi. Nie wiadomo jaki miał ster NH214. O ile zdjęcie w ogóle pokazuje NH214! Jest tu swoboda interpretacyjna, choć zgoda że na większości profili barwnych jest niski statecznik (domysł rysownika jako bardziej prawdopodobny). Także przykład z sidewinderami trochę chybiony... Jeśli idzie o pewną monotonność wykończenia ostatnich modeli to wynika to z usprawnienia procesu wykonawczego. Agregując malowanie kilku sztuk na raz tym samym kolorem udaje się zmniejszyć pracochłonność per model że się tak wyrażę. Wyjątkiem był aluminiowy P-51K, ale to było najłatwiejsze wykończenie, praktycznie jedną barwą. Także oszczędzam czas budowy a na półkach gdzie stoi kilkadziesiąt modeli wrażenie jednostajności się rozmywa...
  21. Dzieki salsa za wpis! Zdaję sobie sprawę z mankamentów zestawu Hasegawy, zresztą wspomniałem o tym we wstępniaku. W założeniu miał to być czysty "wprostpudełkowiec". Jedyna moja ingerencja w zestaw to położenie nieco szpachli nad silnikiem, aby uzyskać "garb" charakterystyczny dla 9ki. A co do wysokiego steru kierunku to czyż maszyna Gabszewicza w tej konfiguracji nie wygląda ciekawiej i bardziej oryginalnie?
  22. W sumie kreator sugerowałem Ci na PW użycie spraya. Zrobiłeś i tak po swojemu... Zawsze nauka na własnych błędach jest bardziej wartościowa!
  23. Ja bym obstawiał, że zdjęcie zacytowane przeze mnie (z serwisu http://www.polishsquadronsremembered.com/) jest bardziej wiarygodne. Jest dobrej jakości i widać, że nikt nie bawił się nad nim photoshopem (przełamanie). Co do znaczka, to nie wiem. Podobne, okrągłe znaczki, montowano czasem na śmigłach jako znacznik "wymienności", albo coś w tym rodzaju. Osobiście bym nie poprawiał tego Spita. Może lepiej złoźyć nowego? Przynajmniej ja tak robię. Inna sprawa, że nie angażuje w wykonanie dużej pracy ani dodatków...
  24. Zgadzam się z Tobą RAV, tez miałem taką myśl aby zrobić "Pat". Ale aż tak mi nie zależało żeby kupować drogaśne Kagero Topcolors tylko dla jednego zestawu oznaczeń... Szkoda że tego oznaczenia nie było w "Polish Spitfires", bo tę książeczkę mam. Tym niemniej z ciekawością czekam RAV na Twoją nową interpretację Spitfire IX!
  25. Na moim wykonaniu Kuba zbytnio się nie wzoruj. Z jednej strony miałem sporo różnych kalkomanii do polskich IXek, ale praktycznie wszystkie z małym chwytem powietrza i niskim sterem kierunku. Z drugiej strony model miałem z edycji Mk VIII, tylko z wysokim sterem i z chwytem powietrza z filtrem. Także Hasegawa w pewnym sensie zdecydowała za mnie w tej kwestii. Niezbyt miałem ochotę na przeróbki dlatego z premedytacją wybrałem malowanie dające swobodę interpretacyjną. A nad kwestią felg to już w ogóle się nie zastanawiałem w tej sytuacji! PS Chociaż...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.