Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
Ocean Grey to zdecydowanie lepszy by był Humbrol 106. Co do 39 Revella to hmmmm... Moim zdaniem do brytyjskiego Dark Green lepiej się nadają 65 lub 67 z palety Revella.
-
Przy dwóch zdjęciach i zerowym opisie wątek nie powinien się pojawić w dziale "galeria" tylko raczej w dziale "słup ogłoszeniowy", bo nosi to wydzwięk kryptoreklamy... Dziwi mnie troche, że moderatorzy nie zareagowali.
-
[ZDOB] Republikański Bf-109B-0 ? 1/72 Aeroplast
Banny odpowiedział Paranoid → na temat → Maszyny Zdobyczne
Też mam Ki-61 z Fine'a, ale wersję II. Czeka na lepsze czasy. Niestety, robiona teraz jedynka Hasegawy pójdzie zapewne do kosza. Nieudane malowanie. Może coś uratuje, ale straciłem serce do tego modelu... 109ki Aeroplasta nie miałem, także trudno mi ocenić co wynika z jakości zestawu, a co z jakości sklejacza... Kiedyś składałem Hellera. Bardzo przyjemny w składaniu modeli, mimo wypukłych linii. -
Haha! No dostało mi się! Zabrzmiało to trochę jak "zdolny ale leń"... Bardziej krytycznie oceniam swoje umiejętności. Aerografu dopiero się uczę, mam mizerne pojęcie o współczesnych technikach wykończeniowych... Ale faktem jest, że robiąc model gdzieś tam w głowie kalkuluje współczynnik efekt/pracochłonność. Na razie eksperymentuje z czymś co roboczo nazywam "tanie chwyty". Przy małym wkładzie pracy próbuję sprawić, aby zestaw wyglądał ciekawiej. Np w powyższym Corsarze to było podniesienie skrzydła (które i tak było dzielone) oraz wykonanie otwartej osłony kabiny (nawet mimo tego, że wnętrze jest totalnie primitywne). Dzięki temu model wygląda trochę nowocześniej i nie rzuca się w oczy jego prymitywizm. Oczywiście z pewnej odległości... No i wykorzystanie zbędnych cześci od Tamai. Nic to nie kosztuje, a parę lepiej wykonanych detali poprawia jednak odbiór całości.
-
[ZDOB] Republikański Bf-109B-0 ? 1/72 Aeroplast
Banny odpowiedział Paranoid → na temat → Maszyny Zdobyczne
Pomysł fajny ale troszkę topornie wygląda ta 109ka... -
Ja słabo wychodzi ci rysowanie okręgów od ręki, to przymierz może grosza albo dwa?
-
Wiem, że kornik troche prowokuje i stara się motywować. Zawsze cenię sobie jego uwagi, choć budując model znam swoje ograniczenia i nie mam zamiaru podnosić poprzeczki wyżej niż jestem w stanie skoczyć... Zdjęcia. No cóż mam juz dość stary aparat i w trybie makro potrafi zgubić balans barw. Mógłbym próbować trochę to poprawić filtrami programu do obróbki grafiki, ale uznałem że nie przeszkodzi to w ocenie modelu. Na tym zdjęciu jest prawidłowa kolorystyka: W kwestii uwag kornika: Nie za bardzo wiedziałem co z tym fantem zrobić. Szpachlowanie uszkodziłoby wypukłe linie podziałowe i zostawiając jak jest wybrałem mniejsze zło. Widać to tylko pod określonym kątem (np na zdjęciu powyżej wcale tego nie widać!), a ciemny kolor dodatkowo maskuje ten mankament. Wszystko prawda, ale rzuca się to w oczy dopiero na zbliżeniach. To tak jakby oglądać model z odległości 5 cm. Patrząc na model z normalnej odległości (długośc ramienia) nie razi to tak bardzo (albo w ogóle nie widać takich uchybień). Chyba zacznę trochę inaczej robić zdjęcia! Zdaję sobie sprawę z niedociagnięć, ale osobiście z modelu jestem ogólnie zadowolony. Wykonałem to, co założyłem, bez większych wpadek.
-
Ja to ryję od ręki jakimś ostrym szpikulcem. A nity nakłuwam!
-
Oj, się sypnęło galeryjkami! Czekamy na pozostałych... Jak pamietam został jeszcze Moses i Karol. Ktoś jeszcze dłubie Korsarza w tym projekcie???
-
Fajnie że jest kolejny Corsair!!! Mnie się podoba. Czysto, schludnie, porządnie. Aż sterylnie... Ciekawie wyglądają rakiety, z charekterystycznym wysunięciem dla tej wersji (choć ta wysunięta na lewym skrzydle się jakoś zwichrowała, nie trzyma kierunku z pozostałymi...) Gratulacje! Nie ma się czego przyczepić, ale tradycyjnie spróbuję! Nie jestem przekonany, że wnęki podwozia powinny być Dark Sea, ale polemizować nie będę... I biały pas wokół części silnikowej powinien być chyba dookoła, przynajmniej tak sugeruje to zdjęcie:
-
Cieszę się, że model spotkał się z pozytywnym przyjęciem. Fajnie, że modelarstwo vintage zostało zauważone i pojawia się na imprezach modelarskich, ale ja nie uczestniczę w takich konkursach. Nie dlatego, żem taki wstydliwy, ale mieszkając w pn-wsch Polsce w praktyce mam dość ograniczone możliwości, ze względu na czas, koszty itp. I czekam Karol na relację z postepów nad twoim konkurencyjnym F4U-1D! Powinieneś mnie przebić o przynajmniej o dwie długości, bo Tamiya jest modelem ze 3 razy lepszym!
-
Miło zobaczyć kolejnego Corsaira wykonanego w mini projekcie. Model trudno dokładnie ocenić, bo pokazujesz tylko 3 fotki, ale wygląda znacznie lepiej niż po pierwszym malowaniu! Choć niestety nadal mu jeszcze sporo brakuje do doskonałości. Jednolite, błyszczące malowanie jest bardzo trudne do estetycznego wykonania pędzlem, poza tym nawet jak się maluje aero to takie malowanie bezlitośnie uwidacznia wszystkie uchybienia, jak np nierówności powierzchni, żle obrobione szpachlowanie. Warto o tym pamiętać. Życzę powodzenia przy kolejnych modelach, z każdym wykonanym efekt powinien być lepszy.
-
[InBox] B-25H/J Mitchel Gun Ship Italer 1:72
Banny odpowiedział Karol_Max → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Jeszcze można czasem gdzieś wypatrzeć przepak Hasegawy oferowany przez Revella, w cenie ok 60-70 pln, do tego z fajnymi kalkami. To zdecydowanie najlepsza opcja na wykonanie B-25J! Chyba, że ktoś gustuje w stylu vintage... -
Pięknie wykonany model! Aż miło popatrzeć. Gratulacje! Z drobnych usterek, to wewnętrzna strona pokryw podwozia była malowana z reguły na biało. Poza tym z tego co wiem, w wersji F4U-1A nie było stopnia do wchodzenia w prawej klapie. Otwór w tym miejscu pojawił się razem z F4U-1D. PS Jakoś popularne są ostatnio te Corsairy! Ja właśnie dziś skończyłem swojego, w skali 1/72.
-
W konfiguracji z rakietami z reguły był stosowany tylko jeden zbiornik podwieszany, przez co samolot wyglądał asymetrycznie. A jedno złożone skrzydło to taka moja fanaberia, bo zazwyczaj robię modele bez mechanizacji jak np otwarta kabinka, ruchome lotki czy opuszczone klapy... Myślę, że model z jednym złożonym skrzydłem do hangarowania wygląda dość oryginalnie, choć oczywiście niezbyt realistycznie. Jeśli kilku pilotów strzelało do tej samej maszyny, to przyznawano odpowiedni ułamek.
-
Cóż, aż trudno mi uwierzyć, że jako pierwszy prezentuję Corsaira z tego miniprojektu (którego robiłem bez spinania i lekkim truchtem...), ale zapraszam do galerii: viewtopic.php?f=64&t=28384 .
-
O pilocie Phillip C. DeLong okazał się utalentowanym i skutecznym pilotem Korpusu Piechoty Morskiej. W czasie II W.Ś. odbył jedną turę bojową i w zaledwie 63 misjach bojowych uzyskał 11 zwycięstw powietrznych (dokładnie 11,166). Karierę bojową rozpoczął w końcu 1943 roku, w składzie VMF-212 podczas zaciętych walk nad Wyspami Salomona. Pierwszy sukces i to podwójny (2 zestrzelone Zero i 1 jedno uszkodzone) zapisał na konto 9 stycznia 1944. Kilka dni później, 17 stycznia, kolejne 2 Zero padły jego ofiarą nad Blanche Bay. Największy sukces DeLong odniósł 15 lutego 1944 zaliczając 3 Vale. Intensywność i warunki walk w tym rejonie były nader wyczerpujące, także po skończeniu tury bojowej pilotów odsyłano do USA na wypoczynek. DeLong został skierowany w końcu 1944 roku jako instruktor do VMF-913, jednostki typowo szkoleniowej stacjonującej w bazie Cherry Point. Prezentowany F4U-1D pochodzi właśnie z tego okresu i co ciekawe, to jedyna maszyna na której były naniesione oznaczenia jego zwycięstw! Kariera lotnicza DeLonga nie zakończyła się z II Wojną Światową. W składzie VMF-312 (USS Bataan) brał udział w konflikcie koreańskim, zestrzeliwując 2 Jaki-9 w dniu 21 kwietnia 1951 na F4U-4 BuNo 97380. Więcej o tym asie, w tym opisy walk, można znaleźć np tu: http://www.militarytour.com/booksart/art/Hamilton/F4U.htm . O modelu Do wykonania repliki Corsaira sięgnąłem po zestaw Heller/Smer, od lat zalegający w moich zbiorach. Ze względu na wiek odbiega on zdecydowanie jakością od współczesnych opracowań (błędów i uproszczeń szkoda wymieniać). Z tego też powodu wykonałem go w stylizacji vintage. Nie ingerowałem w bryłę, podrasowałem jednak nieco wygląd przez zastosowanie kilku zapasowych części pozostałych z modelu Tamiya (śmigło, kółko ogonowe, podwieszenia). Przy okazji doprowadziłem model do wersji F4U-1D, bo Heller z pudełka przedstawia F4U-1A. Pozostałe poprawki są kosmetyczne. Malowanie aerografem, emalią Model Mastera. Kalkomanie pochodzą z zestawu Academy, otrzymałem je dzięki bezinteresownej uprzejmości kolegi Pilexa (dzięki!). Model sklejał się całkiem przyjemnie i pomijając połączenie lewego skrzydła z centropłatem, nawet nie wymagał szpachlówki. Więcej informacji o budowie, w tym in-box tego zestawu, można znaleźć w wątku warsztatowym: viewtopic.php?f=86&t=27386 . Starałem się wykrzesać z tego leciwego produktu najwięcej jak się da, unikając jednocześnie pracochłonnych przeróbek. Znalezienie takiego kompromisu jest niełatwe. Czy mi sie udało, to sami ocenicie!
-
Świeżo po werniksie (błyszczący Model Master). Model prawie gotowy, zostało przymontowanie skrzydła i oszklenia. Mimo, że wnętrze biedniutkie byc może zostawię osłonę w pozycji otwartej - fajnie to się komponuje w samolocie z podniesionym skrzydłem. Śmigiełko jest jak w modelu Tamiya - na gumkę... Nie będzie sie kręcić od "dmucha"! ;o)
-
Dlaczego akurat w kabinie? To dość mało istotny detal przy tym jak chcesz odtwarzać samolot w opraciu o takie materiały jak to zdjęcie, na którym niewiele widać... Z istotnych różnic miały skrócone końcówki skrzydeł, bo brytyjskie hangary były niższe.
-
A po czym to wnosisz Moses? Ja bym raczej obstawiał F4U-1A, ze względu na brak zaczepów do rakiet i osłonę kabiny z ramkami, ale nie rozstrzygają te detale ostatecznie. W oparciu o taki rysunek nie jest możliwe jednoznaczne określenie wersji. Masz może Paranoid zdjęcia tego egzemplarza? Robienie modelu w oparciu o profil to dość ryzykowne zajęcie, ale oczywiście zapraszamy!
-
SMER/HELLER Malowanie Dark Sea Blue odbyło się bez problemów, choć wydaje mi się, że emalia Model Mastera jest nieco zbyt ciemna... Byłem pełen obaw co do kalek Academy, ale okazało się że były cienkie i dość dobrze się połozyły. Oczywiście przy wsparciu płynów Gunze. Ale żebym się za bardzo nie nachwalił Academy, to numer F-107 jest zbyt duży! Implikuje to także ułożenie gwiazdy i oznaczeń zwycięstw na kadłubie. Starałem się tak ułożyć kalki, żeby jak najmniej było widać ten błąd, ale jak się porówna ze zdjęciem oryginału, wtedy jest to niestety widoczne... Pozostało złożyć samolot do "kupy" , bo wszystkie cześci są już praktycznie pomalowane. Lubię ten etap, bo przypomina składanie klocków Lego. Praca idzie szybko i widać od razu efekt. Nie wykluczone, że kolejne fotki będą już w galerii. Tym bardziej że zainteresowanie relacją znikome... Tamiya teraz nieco leżakuje, ale wkrótce postaram się co nieco prace podciągnąć i wtedy pokazać.
-
F6F-5N Hellcat Night Fighter 1/72 Dragon, in-box
Banny odpowiedział Robertas → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Wygląda na świetnie zdetalowany. Ze sklejalnością to sie okaże... Można go gdzieś kupić w Polsce? -
POMOC DLA POCZĄTKUJĄCEGO UŻYTKOWNIKA !!!!! BARDZO PILNE....
Banny odpowiedział filinho_77 → na temat → [L]Warsztat
http://www.paint4models.com/index.html -
Nawet jeśli nie ma takiej konieczności, to warto przewidzieć zakup miekkiego wężyka z oplotem, najlepiej z szybkozłączką. Poprawia to zdecydowanie komfort pracy.
-
Moje modele są gotowe do malowania. Wszystkie podzespoły są obrobione i czekają na farbę. TAMIYA Zespół silnika złozony na sucho, części będą malowanie oddzielnie. F4U-1A ma bardziej złożone, trójbarwne malowanie. Specjalnie zakupiłem masę BLU-TACK, aby na kadłubie uzyskać delikatny efekt rozmycia barw. Uzywam tego sposobu pierwszy raz, mam nadzieję że aerografem nie powinno to sprawić większego kłopotu. Zacznę białym od spodu, później Intermediate Blue, na koniec Dark Sea Blue. Model składa sie faktycznie przyjemnie, jest świetnie spasowany, jednak spód kadłuba potrzebował nieco szpachlówki: SMER/HELLER Świetnie widać, które części zapożyczyłem z zestawu Tamiya, są ciemniejsze. Malowanie F4U-1D powinno byc znacznie łatwiejsze, na całość idzie Dark Sea Blue... Połączenie skrzydeł w tym modelu nie należy do zbyt udanych, wymaga sporego szpachlowania. Cieszę się, że przynajmniej jedno skrzydłe robio w stanie złożonym, przez co mniej muszę szpachlować. Przy okazji widać pylony do podwieszeń, tylko na jednym będzie zbiornik. Model miał być bez poprawek, ale coś niecoś dłubnałem: 1 - maszcik antenowy na stateczniku 2 - schodek do wchodzenia na klapie 3 - otwór do mocowania wspornika skrzydła
