Skocz do zawartości

Banny

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 064
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Banny

  1. Tak się przyglądam i też pewnie go zrobię. Może nawet w konkursie? Będziesz miał bezpośrednią konkurencję!
  2. FROGi były oryginalnie bardzo dobrze spasowane, lepiej niż Airfixy z tamtego czasu. Większość problemów i niedokładności jakie zdarzają się w tych modelach powstało na skutek zużycia form.
  3. Chyba nikt rozsądny nie będzie rył tego modelu i pakował w niego żywice kiedy dostępna jest Hasegawa? Schludnie skleić, estetycznie pomalować i na półkę! Moim zdaniem świetny zestaw dla początkujących, którzy jeszcze nie rozstrzygneli czy interesuje ich lotnictwo czy pojazdy.
  4. Jak są tak płytkie wnęki podwozia, to lepiej je malować ciemniejszym kolorem. Wtedy sprawiają wrażenie głębszych. Poza tym nie opiłowałeś luf działek, widać szwy i będzie to szpetnie wyglądać w modelu. Obróbka tak drobnych elementów jest trudna, dlatego najlepiej je wykonać z ramek wyciąganych nad świeczką. Albo z patyczków higienicznych, wtedy w ogóle jest bajer, bo lufa jest wydrążona w środku.
  5. Czekam na efekt! Jeśli nie doczytałeś to w tym wątku o BF 109 dokładnie opisałem tę metodę.
  6. No cóż, powyższa uwaga może dotyczyć większości (jeśli nie wszystkich) zestawów będących clou tego konkursu...
  7. Banny

    Ju-87D-5 Italeri 1/72

    To akurat jest jak najbardziej OK, bo często zamiast zmywalnej farby kładziono właśnie... wapno! Problem jest taki, że zarówno prawdziwy samolot jak i model potraktowane w ten sposób wyglądają dość niechlujnie. W tym drugim przypadku trudno określić czy wynikało to z zamysłu modelarza, czy też z jego braku umiejętności...
  8. Banny

    Ju-87D-5 Italeri 1/72

    Niemożliwe. Porównaj jak wygląda cień na stateczniku. Zimowe malowanie jest bardzo trudno odtworzyć, także brawa za odwagę. Efekt nie jest zły, a zdobyte doświadczenia bezcenne! PS Ja omijam takie kamo szerokim łukiem!
  9. Ja zapuszczam wash bezposrednio w linie, bez rozprowadzania, wygląda to tak: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=29785 Czasem stosuję ołówek, np tu: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=25457.
  10. Hehe, wypadołoby dodać, że startujesz chyba z najgorszym modelem "ever" tego najładniejszego myśliwca! To mi wygląda na zgrubna kopię starej Hasegawy. Także brawa za odwagę! Jestem ciekawy efektu końcowego. Tylko taka uwaga, jak malujesz pędzlem to mogłeś wybrać inne malowanie, np Novotnego. Ciapki na kadłubie cięzko odtworzyć pędzlowaniem. A tak BTW to dyspozycyjna maszyna Hermana Grafa: Więcej: http://falkeeins.blogspot.com/2010/04/hermann-graf-and-his-jgr-ost-focke-wulf.html
  11. Dawno nie prowadziłem warsztatu, także przy okazji pokażę tutaj coś niecoś w tym egzotycznym temcie. Mam w swoich zasobach kilka zestawów Fujimi z okresu II WŚ: Ciekawe, że jeszcze nigdy nie skleiłem żadnego modelu tego producenta, mimo że jest z czego wybierać. Postaram sie nadrobić zaległość i oprócz Judy będę także składał jednocześnie Jill i Grace, ale to już poza tym warsztatem oczywiście. Choć może czasem coś pokażę z boku? Judy to dość stary model Fujimi, przypuszczam że pochodzi z przełomu lat 80/90 ych ubiegłego wieku. Mimo to wypraski są w świetnym stanie. Linie podziałowe wgłębne i delikatne. Z drugiej strony poziom zdetalowania jest słaby, no i sporo widocznych uproszczeń. Tym niemniej ogólne wrażenie jest naprawdę OK. Warto odnotować bardzo ubogie kalki i tylko jeden schemat malowania. Zestaw przedstawia wersję D4Y2. Jednak kwestia w jakiej wersji model zostanie wykonany i jakie otrzyma oznakowanie jest otwarta. Muszę pogrzebać dokładniej w tym temacie.
  12. Prorok jakiś czy co? Po serii japońskich dwusilnikowców (Peggy, Nell, Frances) tym razem planuję telenowelę z jednosilnikowymi samolotami uderzeniowymi marynarki. Kate poszła na pierwszy ogień, rozgrzebuję już Judy, a równolegle będą powstawały Jill i Grace.
  13. Kornik dzięki, ale czuję się jakoś nieswojo bez Twojej krytyki! W następnym modelu będę musiał chyba coś "zepsuć", albo przynajmniej wydechy potraktować czystym brązem hehe. PS Tutaj może słabo to widać, ale trochę kombinowałem z rdzą na wydechach!
  14. Cieszę, że model przypadł wam do gustu! Jeśli idzie o torpedę to nosi ona oznaczenie Type 91. Jak wrzucisz w google, to odszukasz ileś tam zdjęć. Jak robiłem Peggy to wrzuciłem kilka fotek tej torpedy: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=29132 Najczęsciej miała głowicę malowaną na czarno, korpus w naturalnym kolorze metalu. Ale nie był to stały element samolotu, zdarzały się inne malowania (np całość na czarno, na szaro itp) zależnie od okresu, producenta itp. Chciałem, żeby torpeda trochę się wyrózniała od całości malowanej aluminium, dlatego potraktowałem ją jasnym szarym.
  15. (źródło: monografie wydawnictw Bunrin-do (1) oraz Militaria (2) ) O samolocie Nakajima B5N2 (aliancka nazwa kodowa "Kate") z 12. Kokutai, prawdopodobnie gdzieś w Chinach, około 1941... Jak widać mało jest pewnych informacji. Znane jest tylko jedno zdjęcie tej maszyny z prawej strony, ale pokazuję także interpretację rysownika dotyczącą lewej. Moja wizja delikatnie się różni. Niewiele wiem o historii tego konkretnego egzemplarza, wybrałem go ze względu na efektowne przedwojenne malowanie z czerwonym usterzeniem. W połączeniu z aluminium i czarnym kolorem samoloty japońskie z tego okresu wyglądają niczym członkowie elitarnej grupy akrobacyjnej heh. O modelu Zestaw Hasegawy ma swoje lata na karku (pojawił się w katalogu 1989), ale dobrze znosi próbę czasu. Ma delikatne wklęsłe linie podziałowe i przyjemnie się składa bez większych pułapek. Dlatego trochę się dziwię, że model tego samolotu pojawia się tak rzadko na forum. Szpachli użyłem w większej ilości tylko w celu spasowania owiewki kabiny. Model wykonałem prosto z pudła, bez dodatków. Wnętrze może ustępuje współczesnym standardom zdetalowania, ale mnie zadowala (dla ciekawych wstawię fotkę środka przed przyklejeniem osłony). Malowanie emaliami, werniks akrylowy, wash MIG'a. Czekam na Wasze opinie!
  16. Banny

    F-51D-30 Tamcia 1/72

    Ale kalki masz spoza zestawu?
  17. Gdzie można znaleźć informacje o aktualnym programie produkcyjnym tych firm??? Ewentualnie poproszę o zamieszczenie spisu rozstrzygającego, jakie konkretnie modele obejmuje dość enigmatyczne stwierdzenie o "pakowaniu obecnie"...
  18. Uzywam Hubrole zarówno do pędzla jak i do aero. Przed malowaniem trzeba je zawsze dokładnie wymieszać bo mają tendencję do zbierania się na dnie. Zwykłe potrząsanie nie daje tu rady. Ja kupiłem kulki stalowe i do każdej puszki wrzucam po jednej zaraz po otwarciu. Dzięki temu łatwiej jest mieszać, ale jak farba dłużej stoi, to najpierw "rozruszam" ją rozgiętym spinaczem. Humbrol to świetna farba do pędzla, do aero są lepsze farby, ale jak najbardziej można malować, z tym że powierzchnia będzie dość mocno matowa. Ja rozcieńczam terpentyną (wolniej paruje dzięki czamu farba lepiej się kładzie i ma przyjemniejszy zapach) dodając około 30-50%.
  19. Nastepnym razem zróżnicuj trochę ślady eksploatacji. Brązowe osmalenia od km-ów wyglądają okropnie. Poza tym spróbuj innych technik nanoszenia takich śladów: aerograf nie jest zawsze i wszedzie najlepszym rozwiązaniem. No i brak washa... W 1/72 to do przyjęcia, ale w 1/48 trochę razi. Wyloty rur wydechowych fajnie by było pacnąć czarną farbą.
  20. Cóż, może przesadziłem z "moralizatorstwem", ale moje uczucia na pewno nie doznały szwanku. Zawsze lepiej prowokować modelami, a nie słowami (nawet upstrzonymi masą usmieszków), wtedy nie trzeba rozładowywać atmosfery! P-47 przyjemny w odbiorze jak niemal każda produkcja RH. Z oczekiwanej przez autora krytyki wymienię zbyt rozmyte plamy na kadłubie (vide foto archiwalne, zresztą box-art jest tu bliższy rzeczywistości niż model) oraz niespasowana z kadłubem osłona kabiny, której spływ odstaje zarówno w pozycji otwartej jak i zamkniętej.
  21. Nie zabrzmiało to mądrze, raczej nieco infantylnie i arogancko. Coś w stylu, hołdy i pokłony przyjmuję, ale jestem ponad wszelką krytykę... Mądrość ludowa głosi: "prawdziwa cnota krytyki się nie boi". Jeśli nie weźmiesz sobie tego do serca, to nikt nie będzie chciał oglądać i komentowac twoich modeli... A chyba po to je publicznie pokazujesz??? Ja uważam, że warto sobie zadać trud i zaciekawić młodzież choć kilkoma zdaniami historycznego wprowadzenia, wtedy tym pewniej sięgną po źródła. Natomiast irytyjące może być jeśli swoje lenistwo ktoś próbuje uzasadnić dziwnymi teoriami "wychowawczymi".
  22. No cóż, nie wpadłem na to że ten biały "solny" nalot był zamierzony przez autora... Tak czy siak, nie wygląda to dobrze. To akurat jest wstawione z sieci, z wątku o tym samym modelu: http://karopka.ru/community/user/9868/?MODEL=210790 Muszę przyznać, że interpretacja HH-A MN852 wykonana przez rosyjskiego modelarza bardziej przypada mi do gustu... Ale chwali ci się dokonanie "reserchu" i rys historyczny dotyczący tej maszyny! Tak trzymać! To same zdjęcie, lepszej jakości, można znaleźć w książce Warpaint - Hawker Typhoon. Czekam na kolejne modele w twoim wydaniu, jestem pewien że będą lepsze!
  23. Miło zobaczyć Typhoona w nowoczesnym wydaniu (niedawno pokazywaliśmy kilka Tajfunowych staroci w wątku "ze starej gabloty")! Chwalić nie będę bo widziałem lepsze modele w Abonimusowym wydaniu (np Ju-88)... Typhoon Academy to dość przyjemny model (z tego co kojarzę to najlepszy w 1/72) i wygląda na poprawnie złożony, ale... tak po kolei: - chyba coś nie tak poszło z werniksem, bo model wygląda starzej niż te nasze vintagowce hehe. Wystarczy zerknąć na "patynę" na granacie kokard albo na pasach inwazyjnych. Zepsuło to skądinąd ładne malowanie, jak na pędzel. Katastrofa! - Jakich farb użyłeś, bo nie widać zróżnicowania między Ocean Grey a Medium Sea Grey. Jednym słowem szary na górze wydaje się za jasny! Tu fotka bliźniaczego HH-N, żebyś widział o co chodzi: - żółty pas na natarciu jest nierówny na koncówce - ślady eksploatacji nieudane. Osmalenia od wydechów powinny się ciągnąć wzdłuż kadłuba a nie okalać rury wydechowe. - zdjęcia kiepskie, sam zauwazyłeś. Sugeruję zmienić tło na mniej kontrastowe i robić fotki bez flesza, w świetle dnia. PS Jeszcze fotka oryginału, niestety kiepska:
  24. Ciekawa i oryginalna wizja Łosia! Gratulacje! Cieniowanie blach dobrze że jest, ale jest niestety dość dalekie od doskonałości. Na prawdziwym Łosiu wyglądało to tak: Jeszcze jedna fotka... Mogłeś sie pokusić o wykonanie tego Łosia z ostatniego planu, z pomalowanym skrzydłem i szachownicą, a reszta w duralu. IMHO byłby jeszcze ciekawszy (i udokumentowany kolorowym zdjęciem!)
  25. Banny

    F-51D-30 Tamcia 1/72

    Zdaje sobie z tego sprawę, ale w czasie II WŚ nikt nie fotografował podłogi w Mustangach, także trudno to rozstrzgnąć. Poza tym restauracja samolotu jest działaniem na tyle kosztownym, że wątpie aby ktoś chciał oszczędzać na dywanikach w kabinie i jesli jest zostawiana "goła" sklejka w tak wielu różnych egzemplarzach zarówno muzealnych jak i latających, to zapewne jest to jakoś uzasadnione. PS Znalazłem zdjęcie z "epoki" prawdopodobnie z jakiegoś manuala i podłoga jest jasna, IMHO jest tam sklejka:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.