Skocz do zawartości

rhinoceros

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 149
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rhinoceros

  1. rhinoceros

    KW-II Hobby Boss 1:48

    Piękny! Ciekawie wygląda malowanie i braki w błotnikach, a także "nadwyrężenie osłony wlotu powietrza... Wrażenie robią zabłocone i "upudrowane" gąsienice... A na przedniej płycie obok otworu pistoletowego to jakieś malarskie czy klejowe "babole"?
  2. Bardzo przyzwoicie wygląda- popracuj jeszcze nad równomiernym brudzeniem układu jezdnego. Pozdrawiam! PS. Chyba odkurzę swojego Crusadera z Italeri w skali 1:35
  3. No i widzę, że wykorzystałeś blaszkę z zestawu- przedstawia ona standardowy rosyjski zaczep... czyli wskazuje, że tej armaty nie poddano modyfikacji wz. 26. I tu producent zestawu poszedł na łatwiznę. Czy "prawosławna" z Westerplatte nie miała modyfikacji polskiej wz. 26, bo jeżeli tak- to powinna mieć zaczep podobny, bądź taki sam jak Schneidery 75 mm... Pozdrawiam
  4. A ja czekam na zaczep do przodka... Z niecierpliwością Ciekawe co z tego wyniknie? I jak artysta potraktuje temat... Pozdrawiam
  5. Najważniejsze przeróbki to: - górna płyta kadłuba (rozmiar i położenie włazów), - inny kształt "saukopf", - inny typ kół jezdnych (liczba śrub) i czasami napinających (liczba otworów ulgowych), - inny typ tylnej płyty kadłuba, - inny rodzaj skrzynki narzędziowej, - różnica w osłonie wizjera kierowcy. Wniosek- nie przerabiaj- poszukaj właściwego modelu...
  6. Podwozie daj w kolorze nadzwozia... A co do wielu przeróbek- dasz radę! Sklejanie kartonów dało Ci niezłą szkołę. Poradzisz sobie...- tylko po pomalowaniu wiele z tych pięknych szczegółów "blaszkowych" zniknie. Jak otworzysz klapę silnika, aby pokazać silnik i jego osprzęt, będziesz miał poblem- jak zachować "bojowy" wygląd pojazdu. Jeep ma parę szczegółów, które "wchodzą" na zamkniętą maskę... Czyli- "albo rybki, albo akwarium"! Pozdrawiam i zyczę sukcesów...
  7. Brawo, Przemku! Bardzo efektowny.... Szczególnie malarsko! Ładunek i plandeka też niczego sobie Pozdrawiam
  8. Szacunek! Pozdrawiam i życzę dalszych tak owocnych "eksperymentów" malarskich
  9. To brzmi jak kontynuacja paru moich prac... Mój esdek wyszedł już pudełka, ale nie daleko... Pozdrawiam i zachęcam do konsekwencji...
  10. Podobno już we wrześniu. kubisz: A co to za podkreślenie? I czemu ma służyć? A co do zestawu... wiem, że nie można dzielić skóry na niedźwiedziu..., ale jakość dotychczasowych wyrobów Rodena w skali 1:35 pozostawia wieeeele do życzenia.
  11. Ach te rusztowania... No i ten "komin"... Po drodze wypadałoby zadbać o peryskopy! Maluj, Bracie! Maluj! Ludzie patrzą!
  12. Kawał dobrej roboty... Figurki bardzo efektowne... Ślady eksploatacji pojazdu robią wrażenie Z uwag- zwinięta gaza zbyt przypomina zwiniętą gazę, no i ten łańcuch potworny- znaczy gruby i nie bardzo rozumiem celu jego zastosowania w tym miejscu...
  13. A w traktorku pozostawiasz osłonę chłodnicy z błędem ortograficznym, "jak ją Chińczyk stworzył", czy wymieniasz? A może sam popracujesz...
  14. Piękna rzecz! Cieszy, że budowa replik jest popularna w Europie... Nic- tylko budować model od podstaw! Pozdrawiam. Robert
  15. rhinoceros

    StuG III 1/35 - Rosja

    Ładna scenka Przyciąga oko. Gratuluję pomysłowości. Według mnie- ciekawa aranżacja elementów podstawki. Roślinność też niczego sobie- do niej użyłbym większej modulacji kolorów. "Szacunek" za delikatne i realistyczne obicia pojazdu. A teraz trochę krytycznych spostrzeżeń: Podstawa anteny na tylnym pancerzu nadbudowy jest niedokładnie spasowana. Zbliżenie kanistra na pokrywie silnika demaskuje wszelkie jego słabości- niechlujne klejenie i spód, który nie został obrobiony... Jak już przyklejasz fragmenty gąsienic- to przewierć chociaż skrajne ogniwa... No i gąsienica "słabo leży" na kole napędowym... Te drobne uwagi, co do szczegółów nie umniejszają w moich oczach wysokiej oceny Twojej scenki . Podziwiam nade wszystko- ogromny wkład pracy i wyczucie tematu! Pozdrawiam
  16. Ja "szyję" cienkim drutem i przeplatam, i przeplatam... Mam nadzieję, że takie rozwiązania są już poza mną... Ale trzeba próbować różnych metod...
  17. Wiedziałem, że coś ciekawego z tego wyniknie. Ale to trening czyni mistrza! Cieszę się, że działasz w plastikach... I coraz lepiej Ci to wychodzi Pozdrawiam i życzę sukcesów!
  18. No i weź tu zapuść jakiegoś washa albo daj jakieś ślady eksploatacji... To przestępstwo... Ciekawy model w ślicznym malowaniu
  19. Jak się ogląda Twoje galerie- to człowiek ma wrażenie, że czytał i oglądał historię nie z tych podręczników co trzeba. Gratulacje- świetny temat i świetne wykonanie!
  20. Dzięki za pozytywny odbiór i uwagi... Nie ma ich (detali) aż tak dużo... A jakie, konkretnie? Oczywiście- masz rację- to kwestia doklejenia do podłoża przedniego koła... Mea culpa!
  21. Zapraszam do kolejnej galerii- tym razem w skali 1:72. Jej bohaterką jest cysterna Luftwaffe na podwoziu Mercedesa Kfz. 384. To powrót "syna marnotrawnego", bo tę skalę dawno temu porzuciłem na rzecz większych modeli- 1:48 i 1:35. Sam model to produkt czeskiej firmy MAC, w posiadanie którego wszedłem dość przypadkowo. MAC wyposaża swoje wyroby w niewielką „blaszkę””- w moim egzemplarzu jej nie było . Postanowiłem zrezygnować z niej- zauważyłem bowiem na zdjęciach archiwalnych, że nie wszystkie egzemplarze posiadają „gwiazdkę” Mercedesa na chłodnicy... Parę słów o modelu: Jakość wtrysku jest przeciętna. Ingerencji pilnikiem i papierem ściernym wymagały niemal wszystkie części- jak to w serii short run! Postanowiłem, że przeróbki ograniczę do minimum. Postanowiłem więc wymienić niektóre części, by „podrasować” ostateczny wygląd. I tak po sklejeniu głównej bryły, co nie było łatwe, zrezygnowałem ze wskaźników obrysu proponowanych przez wytwórcę, znajdujących się na skraju zderzaków i wykonałem je od nowa z kawałka drutu stalowego, fragmentów izolacji i odrobiny UHU Patafix. Na nowo zrobiłem też bęben wyciągarki z imitacją linki i wykonałem panel z otworami chłodzącymi na bokach osłony silnika ze skrawków ponacinanej folii aluminiowej. No i skręciłem nieco koła... Malowanie Luftwaffe– to standardowy Panzergrau (wykorzystałem farbę: Tamiya XF 77- IJN Gray (Sasebo Arsenal)- później wash z artystycznych olei i suche pastele oraz „cienie” Tamiyi. Na razie model stanął na niewielkiej podstawce. Może niedługo ustawię go na jakimś "lotnisku" obok samolotu? Zdaję sobie sprawę z wyzwań tej skali i własnych niedoskonałości… Wszelkie uwagi wezmę sobie do serca podczas nowych projektów. Zapraszam do oglądania i komentowania!
  22. Podzielam uwagi Kolegów- powinieneś popracować jeszcze nad ułożeniem gąsienic i "wypoziomowaniem" modelu- przednie koła... wiszą nad ziemią! Życzę sukcesów!
  23. Sklejałem go- części odlane precyzyjnie i, co ważne- nieźle dopasowane... Polecam
  24. rhinoceros

    Horch Kfz 15

    Więcej takich "gniotów"! Ciekaw byłem, jak Ci wyjdzie kolor panzergrau z tego, co na początku naniosłeś na model... Gratuluję wyczucia odcienia i jego modulacji. Twoja praca zachęca do "ruszenia" tego, co drzemie w innych starych pudełkach. Lubię taką robotę- bo daje impuls do własnej inwencji... Pozdrawiam!
  25. No, szybko... Lubię takie tempo- zwłaszcza, że są niezłe efekty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.