Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Moim zdaniem jest dobrze i nie martw się, że wgłębienia są za płytkie ponieważ położony aereografem podkład Mr Surfacer 1200 nie tylko ich nie zaklajstruje ale ładnie je wydobędzie.
  2. Z tego co mi wiadomo nitowadła Trumpetera nie należą do najlepszych. Lepsze są Exela ewentualnie Mr Poimta.
  3. Wiertełkiem robisz otworki na nity. Też można jak jest ich niewiele albo chcesz zaznaczyć je na niektórych tylko panelach ale jakbyś chciał coś więcej ponitować to lepszym rozwiązaniem będzie zakup nitowadła np Exel albo zrobienie go sobie samodzielnie. Plasmo na swoim kanale pokazał jak takie nitowadła wykonać samodzielnie z trybików zegarkowych. Co by nie mówić to te nity całkiem zgrabnie Ci wyszły :).
  4. Ja też jestem takim modelarskim masochistą i na warsztacie mam F-16C z MisterCrafta. Także walczę z nim dzielnie. Na nim ćwiczyłem poprawianie zatartych podczas szlifowania linii podziałowych. Krótkie kawałki łatwo się odtwarza ale rycie całego modelu to już sztuka! Poddam Ci jeszcze jeden pomysł odnośnie nacinania linii. Jeśli linie są poprowadzone prawidłowo i są dostatecznie wyraźne możesz wykorzystać je jako wzornik do ciągnięcia wzdłuż nich rysika. W ten sposób przeryłem Spitfire MKIX z NOVO a potem F-15D z Italeri. Pracochłonne ale te linie naprawdę pomagają trasować nowe wgłębne.
  5. Piękny masochistyczny i tytaniczny przykład pracy modelarza ! Dla mnie istna bomba atomowa !!!!! Bardzo mi się warsztat podoba !!!!!
  6. Warto kibicować takim projektom bo warto uszanować wkład czyjejś pracy w trudny model, za który nie każdy modelarz chce się zabrać mając do wyboru nowsze i lepsze zestawy.
  7. Jeśli mocniej zaakcentujesz linie podziałowe to możesz uzyskać efekt modelu kartonowego a nie efektu zbliżonego na prawdziwym samolocie. Z akcentowaniem linii podziałowych trzeba zachowywać ostrożność i dystans. Nie ma co przesadzać z tymi efektami bo nie będzie efektownie ale efekciarsko a to różnica i to poważna.
  8. Powoli i do przodu! Tu nawiercisz, tam coś wytniesz albo dodasz i ładny model zmajstrujesz :). Czekam na dalsze prace warsztatowe nad tym Cyclomem :).
  9. Patrzę na te wytrasowane przez Ciebie linie i widzę, że musisz nad nimi jeszcze wiele popracować. Ja również mam z tym problem i nie znoszę ich trasowania. Dlatego też zastosowałem swój pomysł na linie, który nie każdemu musi się podobać i odpowiadać ale spróbować zawsze można. No to do rzeczy, na gładko wypolerowany model kładę szary podkład Mr. Surfacer 1200 a na nim rysuję wg planów siatkę linii podziałowych i robię na tym klasyczny preshading ale staram się uzyskać aerografem jak najcieńszą linię a potem transparentnie nakładam kolory właściwe i dbam o to by preshadingu nie zamalować i aby przebijał spod kamuflażu i to się sprawdza. Linie są zaznaczone optycznie ale nie biją po oczach tyle, że nie ma rowków ani wypukłości. Wygląda to jak na tym zdjęciu.
  10. Mi tych Starfighterów starczy do końca życia... Jeszcze mam do kupienia TF-104G z Kinetica w 48, TF-104G z Revella 1/72 orqz Hasegawę CCV oraz 104 w skali 1/100 Faller, Heller i Tamiya oraz jej pochodne. A na warsztacie mam CF-104D z Revella 1-144.
  11. Jestem bardzo ciekaw Twoich kolejnych starfajterowych projektów. Ja sam postawiłem na coś mniej banalnego a mianowicie 104 w malowaniach cywilnych i użytkowników prywatnych jak Starfighters Aerospace. A jeśli można wiedzieć ile masz tych Starfighterów (ja około 80 ale może być więcej).
  12. Jak się postarasz z pewnością Ci model wyjdzie. Jestem ciekaw efektu końcowego tym bardziej, że widziałem kilka pięknie wykonanych modeli z zestawów, na które wielu ze współczesnych modelarzy młodego pokolenia nawet nie chciałoby spojrzeć. Trzymam kciuki za efekt końcowy.
  13. Kocham Starfightery i ten mi się bardzo podoba ! Piękny hiszpan ! Sam mam w kolekcji jednego hiszpańskiego 104 ale wintydżowego bo z Matchboxa. Zrobiłeś kawał doskonałej roboty ! Czekam na kolejne Zippery wTwojej interpretacji :). Z przyjemnością obejrzę. Może teraz jakiś prywatny ?
  14. Widzę, że walczysz z wintydżowym Migiem-21 F-13. Model sprzedawany w latach 70 również przez brytyjskiego FROGa. Model skopiowany w latach 80 przez Academy. Jak wida c Hasegawa ma w swojej ofercie jeszcze modele przedpotopowe ale widać też, że formy mimo wieku są przez Hasegawę bardzo zadbane i wypraski jeśli już mają jakieś nadlewki to bardzo niewielkie. Czy warto się za takie modele brać? Myślę, że jeśli chce się poznawać historię modelarstwa redukcyjnego, nie boisz się modelarskich wyzwań i nie poddasz się trudom poprawek i uzupełnień to jak najbardziej ale jeśli chcemy jedynie skleić sobie ładny model to lepiej sięgnąć po nowsze zestawy jak wspomniany tu Mig-21F-13 Revella. Jako sympatyk modelarskiego wintydżu oczywiście będę kibicował Twoim zmaganiom z tym modelem. Model wiekowy i mocno uproszczony (w końcu opracowany w latach 70 a więc dawno temu i w odległej galaktyce XX wieku) ale czysto i dobrze sklejony i wykończony też będzie się ładnie prezentował w kolekcji Migów-21 w skali 1/72.
  15. Podziwiam zapał do pracy przy tym modelu. Ja nadal walczę z F-16C z Mistercrafta...
  16. Do tego dwa wloty powietrza i dwie różne dysze silników PW-100 i PW-110.
  17. W przypadku F-16C Italeri może zapakuje Fujimi albo Revella? Ich oryginalnie zaprojektowany F-16 to model zwyczajnie odstający od dzisiejszych standardów.
  18. Szacunek Marcinie ! Fajny pomysł z tymi wyświetlaczami. Podoba mi się i fajnie, że stosujesz samoróbki zamiast sięgać po gotowce bo to jest szlachetny wkład własny w model. To lubię ! Podziwiam i podglądam Twój warsztat.
  19. Czekam na F-5A Freedom Fighter, który jak sądzę będzie z form ESCI (mam oryginalne ESCI i są świetne), F-111 Aardvark (również formy ESCI bardzo dobry model mimo upływu lat i trudności z dostępem do serii super Aardvarków z Hasegawy) i F-16C/D Block 50/52. Jestem bardzo ciekaw co to za wypraski Italeri tam zapakuje? Czy komuś coś w tej kwestii wiadomo?
  20. A w sprawie Sokoła 1:72 coś tam było słychać. Na dziś mam to co mam i to sklejam. Jak bym sugerował się zapowiedziami to bym nic nie skleił. Prawo Murphiego mówi, że jak skleisz model to natychmiast pojawi się lepszy, opracowany w najnowszych technologiach. Mistrz Andrzej Ziober nie zważał na takie rzeczy. Robi swoje. Hunter powstał prawdopodobnie z Frog. Mógł poczekać ... do dziś. W swoich zbiorach mam 2-3 Huntery z wypustów rosyjskich (NOVO "woreczkowe") i jednego oryginalnego FROGa.
  21. lagg-3 i 5 z vacu, malowanie modelakami Czeska Dubena. Miałem Jaka-15,17 i ŁaGG-3 oraz Ła-5. Uważam, że polskie modele do dziś są lepsze delikatniejsze i z lepszym detalem, Miałem również tego Nanchanga Q-5. Model posiadał kilka elementów odlanych z białego metalu i było to bodajże podwozie i kokpit.
  22. Ja skleiłem kilka modeli vacu i całkiem miło wspominam prace nad nimi. Aktualnie posiadam tylko modele Harriera z vacu wyprodukowane przez firmę Marfix z Wrocławia. Kiedyś skleiłem również i ten model w malowaniu US MARINE CORPS i może za jakiś czas popełnię kolejnego? Natomiast co do samego vacu to sam sobie aktualnie tą metodą tłoczę osłony kabin a to czego się nauczyłem przy pracach nad tego typu modelami dziś bardzo mi się przydaje podczas pasowania oszklenia vacu do modeli wtryskowych.
  23. Czy to Składnica harcerska Skaut?
  24. A to moje Matchboxy czyli odnowione Starfightery PK-28:).
  25. Za to daje w standardzie MAR sprzedający aerografy pod marką Adler (np AD-7790) albo Fine Art :).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.