Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 400
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Sposób wykonywania owiewki był już poruszany na Modelworku ale napiszę tyle, że oryginalną owiewkę wypełniam plasteliną techniczną i kształtuję z niej postumencik by łatwiej było wyjąć z wytłoczki żywiczne kopytko, następnie przyklejam tak przygotowaną owiewkę do płytki plastikowej i z przyciętych pasków buduję wokół kopytka pudełeczko. Następnie zalewam to silikonem Kupionym na stronie Modelarnia 24. Rozbieram pudełeczko i wyjmuję formę a z niej wzorcową owiewkę, która po usunięciu plasteliny technicznej oraz umyciu wodą z mydłem nadal nadaje się do użycia w modelu. Następnie smaruję formę rozdzielaczem i zalewam formę żywicą FC-52 i zostawiam do związania. Po wyjściu z foremki kopytka papierami ściernymi szlifuję je by było gładkie i nieco mniejsze o grubość tworzywa oraz uwydatniam ramy oszklenia. Tak przygotowane kopytko kładę na pudełku do tłoczenia (wykonanym z twardej tektury z nawierconymi od góry otworkami oraz jednym dużym na rurę odkurzacza), wkładam rurę odkurzacza w otwór w pudełku i zaczynam podgrzewać tworzywo trzymane w ramce. Do podgrzewania używam opalarki pracującej ma pierwszym biegu. Podgrzewanie trwa aż tworzywo stanie się elastyczne i zacznie falować. Podgrzewam z obu stron aby było podgrzane równomierne i jednym ruchem nakładam na kopytko i włączam odkurzacz, który wytwarza próżnię i zasysa tworzywo idealnie naciągające się na kopytko. Odkurzacz zasysając powietrze wytwarza próżnię i kształtuje w ten sposób nagrzane tworzywo. Sam proces tłoczenia trwa dosłownie moment i po nabraniu praktyki samodzielne wykonywanie owiewek do modeli staje się przyjemnością.
  2. Zgadzam się.
  3. Będzie piękny model:)
  4. Na tych zdjęciach prezentuję kopytko i owiewkę, na podstawie których wytłoczyłem owiewkę. upload image
  5. Będę podglądał I mocno trzymał kciuki za powodzenie prac nad tym uroczym samolotem:). Może coś wykorzystam do swoich projektów ?
  6. Co prawda szybowców nie buduję ale z przyjemnością je oglądam na każdej modelarskiej imprezie:). W moich zbiorach najbliższy szybowcom jest amerykański samolot rozpoznawczy Lockheed U-2 Dragon Lady, który posiada tak samo długie skrzydła oraz podobne właściwości lotno-pilotażowe..
  7. Bardzo sympatyczny projekt grupowy. Fajnie, że pomyślałeś o szybowcach.
  8. Powoli i do przodu. Mam nadzieję, że podczas nadchodzącego urlopu uda mi się doprowadzić tą 104 do końca. A teraz wracamy do relacji. Tym razem owiewka, oryginalna niestety ale pękła ma rogach oraz miała ścianki o rożnej grubości przez co zniekształcały obraz kokpitu. Postanowiłem wytłoczyć swojà w oparciu o zestawową. W tym celu wykorzystałem tworzywo VIVAK dzięki któremu wytłoczona owiewka jest elastyczna i dość sztywna zarazem. Wystarczyło ją tylko dociąć, doszlifować i i przykleić (kleiłem klejem mig) oraz zaszpachlować powstałe szparki (użyłem szpachli akrylowych Wamod i Vallejo). Aktualnie owiewka czeka na maskowanie przed nałożeniem podkładu.
  9. To prawda,te skrzydełka to dość charakterystyczna cecha rurek Pito w samolotach MiG i Su.
  10. Będzie coś bardziej oryginalnego niż typowy Łoś w polskie khaki.
  11. Sympatyczne
  12. Kokpit i osłony tablic przyrządów otrzymały odpowiednie kolory. Malowanie tych elementów wykonałem farbami Hataka z linii niebieskiej do pędzla.
  13. Oryginalną plastikową rurkę Pito zastąpiłem wykonaną samodzielnie z igieł do zastrzyków.
  14. Linie podziału blach uzupełniłem metodą znalezioną na Britmodelkerze polegającą na nakładaniu gęstego podkładu Mr. Surfacer pomiędzy dwa kawałki taśmy maskującej a następnie delikatnymi oszlifowaniu linii.
  15. Podczas samego montażu kadłuba ze skrzydłami niestety ale napotkałem na kłopoty ze spasowaniem co wymagało szpachlowania i szlifowania. Niestety niektóre linie podziałowe zatarły się i trzeba było je odtwarzać. Do szpachlowania używałem cyjanopanu w żelu oraz szpachlowek Mr. Hobby R. [=https://ibb.co/km8jT6J][/url]
  16. Podczas budowy tego modelu postanowiłem przetestować metalizery Bilmodel i w tym celu użyłem dyszy wylotowej. Muszę przyznać, że bardzo dobrze mi się tymi farbami pracowało, szybko wysychają i tworzą mocną powierzchnię. Sama frajda malowania nimi.
  17. Kilka dodatków na goleniach podwozia głównego oraz imitacje siłowników. Wszystko mocowane jeszcze na sucho i bez malowania.
  18. Coraz ładniejszy modelik z tego zabytkowego zestawu.
  19. W charakterystycznej przegrodzie oddzielającej luki podwozia głównego wyciąłem a właściwie wypiłowałem charakterystyczne dla Starfightera otwory a całość okleiłem cienkim tworzywem sztucznym.
  20. Luk podwozia przedniego otrzymał wyposażenie. Cześć elementów pasowania jeszcze na sucho.
  21. Tablice przyrządów na właściwym miejscu więc tą część kadłuba mogłem zamknąć.
  22. Fajne Ferrari na pływakach i ze śmigłem
  23. Nie ma tym bardziej sensu przerabiać z C na G ponieważ wersja G jest dostępna w ofercie firm Italeri, Hasegawa i Revell. Wersja CF-104 posiadała produkowany na licencji w Kanadzie silnik J-79 Oranda.
  24. Fotele wyrzucane Lockheed C-2 postanowiłem nieco podrasować tak by bardziej przypominały prawdziwe fotele stosowane w 104. Więcej już Noe udało mi się wycisnąć niż to co jest na zdjęciach...
  25. Pewnie, że jak widać paluchy na owiewce to wygląda to paskudnie. Trudno się z tym co piszesz nie zgodzić. Ale wracając do samego modelu to sprawdziłem też pasowanie elementów kokpitu. Konieczne było szlifowanie i wygładzanie bo niestety ale elementy w postaci wanien kokpitu nie chciały pasować. Sporo problemów było w przypadku spasowania przedniej tablicy przyrządów...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.