Jump to content

B-25 Mitchell - 1/72


bazylms
 Share

Recommended Posts

Witam kolegów z działu lotnictwo.

 

Na codzień działam w pancerce i pewno kilku z was widziało moje prace. Nigdy bym nie przypuszczał że będę coś pokazywał w tym dziale. Na początku nie miałem zamiaru prezentować tego modelu na forum, ale nie mogłem was pozbawić rozrywki w postaci obserwacji moich prób wykonania tego modelu. Na końcu i tak pewno wyjdzie czołg.

Ale dlaczego tutaj jestem? Otóż w tym roku wypada 50 rocznica wystaw modelarskich w Telford. Na tę okazję jeden z klubowych kolegów zaproponował wykonanie modeli ze starej firmy Frog. Oczywiście miało to być latadło. Po przeanalizowaniu kilku modeli wybór padł na B-25. Jest to model wykonany przez firmę Gomix która prawdopodobnie stała się szczęśliwym posiadaczem form gdyż model figuruje jako był Frog. Ponadto mam zamiar pomalować go w barwach polskiego 305 dywizjonu RAF. Jako że jest to mój pierwszy model samolotu nie spodziewam się stworzenia wielkiego dzieła, ale będę zadowolony jak ogólnie coś mi z tego wyjdzie.

 

Pudło i kilka dodatków:

 

DSCF2288.JPG

 

DSCF2290.JPG

 

DSCF2291.JPG

 

Schemat malowania:

 

DSCF2292.JPG

 

Oczywiście kupując model nie spodziewałem się cudów, ale takie coś to już chyba lekka przesada:

 

DSCF2293.JPG

 

Ekipa ufoludków udających załogę:

 

DSCF2295.JPG

 

oraz imitacja uzbrojenia:

 

DSCF2296.JPG

 

Plan zakłada poskładanie modelu do kupy, dorobienie imitacji kokpitu (bez nacisku na 100% zgodność z oryginałem), ewentualne dorobienie linii podziału (o ile uda mi się posiąść znajomość techniki rycia) i pomalowanie.

 

Wybaczcie że będę czasem zadawał głupawe pytania, ale dla was wszystko to jest chlebem powrzednim - dla mnie nieznanym terytorium.

 

Tak więc na początek czy ktoś mógłby mi coś podrzucić na temat techniki rycia linii? Mam zamiar je zrobić jak są widoczne na instrukcji powyżej.

 

Pracę zacznę gdzieś w połowie czerwca.

Udanej zabawy panowie.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 103
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Hej.No musze Ci napisac ze z grubej rury zaczeles z latajacymi.Nie dosc ze 72 to jeszcze Frog.

Z ryciem linii proponuje rylec Trumpa,z tym ze zeby wyczuc go proboj na wewnetrznych stronach czesci;mam na mysli to ze kazdy z Nas ma inna sile nacisku na rylec.Niektorym wystarczy igla do rycia linii ale ja uwazam ze dwa przerycia ,szlif papierem 400,wyczyszczenie szczotka do zebow ,ponowne przerycie i 600 i powinno byc ok.

Powo bo mysle ze sie przyda.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odzew koledzy. Wojtas jak bym miał wybór to na pierwszy ogień wziąłbym coś lepszego, ale założenia mi to uniemożliwiły. Dlatego ze to 1/72 to wziąłem bombowiec bo jest zasadniczo większy od myśliwca, he, he. No to idę szukać tego sprzętu potrzebnego do rycia.

Link to comment
Share on other sites

Tycho dodatków to szkoda do tego modelu... Skoro stać Ciebie na dodatki i czynnik finansowy nie odgrywa roli, to sugeruję zakup Hasegawy, model pięknie zdetalowany, z delikatnymi wgłębnymi liniami. Moim zdaniem rycie i poprawianie FROGa to (o)błędny pomysł w samym założeniu. A jak nie Hasegawa, to choćby Italeri. Ma co prawda wypukłe linie, ale poza tym to znacznie lepszy model od starego FROGa.

Link to comment
Share on other sites

Banny, czy Ty czasem czytasz co się do Ciebie pisze, czy tak sobie wpadłeś na kawę i plotki?

Skoro stać Ciebie na dodatki i czynnik finansowy nie odgrywa roli, to sugeruję zakup Hasegawy
Otóż w tym roku wypada 50 rocznica wystaw modelarskich w Telford. Na tę okazję jeden z klubowych kolegów zaproponował wykonanie modeli ze starej firmy Frog.
Link to comment
Share on other sites

Skoro tak to może zamiast anagażować w irracjonalny sposób dodatki i mnóstwo extra pracy, zrobić ten zestaw po prostu OOB? Sam tak regularnie wykonuje stare modele, np. tu są moje FROGi zrobione w tej konwencji:

Polski Wellington Ic http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=33403

Bristol Blenheim Mk I http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=33649

Spitfire Mk XIV J.H.Lacey http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=34856

 

Warto to rozważyć bo wydaje mi się że stary model w swojej oryginalnej formie, nie "zepsuty" współczesnymi dodatkami, może wzbudzać zainteresowanie i być świetnym reliktem minionej epoki modelarskiej.

Link to comment
Share on other sites

A powiem ci Banny że taki był zamysł na samym początku. Co do dodatków to na pewno chcę włożyć metalowe golenie podwozia bo jak znam siebie to plastki połamię. Lufy KM też są do bani więc je podmienię. A co do reszty czyli trawionek i kółek z żywicy to niekoniecznie muszą być. Środka i tak nie ma, więc trzeba by go stworzyć ze scratchu.

Linie na modelu są wypukłe i wiem że wy zawsze poprawiacie. Tak więc może faktycznie trzeba to sobie przemyśleć i zrobić go z pudła?

 

Update posta. Zgodnie z obietnicą mały inbox dla kolegi:

 

DSCF2307.JPG

 

DSCF2308.JPG

 

DSCF2311.JPG

 

DSCF2313.JPG

 

DSCF2314.JPG

 

P.S. Jak widać niektóre części wystepują w formie luźnej w pudełku. zaoszczędzi to trochę czasu z wycinaniem ich z ramek, he, he.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem jakość wyprasek jest zupełnie znośna jak model z roku 1964, pomijając już fakt że forma była w swoim czasie bardzo intensywnie eksploatowana. W każdym razie widziałem wypraski ex-FROGa w znacznie gorszym stanie.

 

Środka i tak nie ma, więc trzeba by go stworzyć ze scratchu.
Przez fabryczne oszklenie i tak nie będzie tego widać także po co?

 

Linie na modelu są wypukłe i wiem że wy zawsze poprawiacie.
To nie reguła! W swoich produkcjach zazwyczaj nie przerabiam linii na wklęsłe za wyjątkiem miejsc, gdzie konieczne było szpachlowanie/szlifowanie powierzchni. Przy odpowiednim wykończeniu można oko tak oszukać, że bardzo trudno odróżnić na gotowym modelu, które linie są wklęsłe, a które wypukłe. Choć oczywiście przy wypukłych liniach odpada zapuszczanie washa. Dobrym przykładem jest mój robiony w konkursie Vengeance, który stanowi swoisty miks linii podziałowych wklęsłych i wypukłych: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=173&t=31135
Link to comment
Share on other sites

Sorki za to ze dużo gratki a mało działania. Banny, oglądałem dużo twoich prac i powiem szczerze robią wrażenie. Klejenie czołgów wydaje mi się łatwiejsze właśnie ze względu na operowanie washem, gdzie nie jest tak istotne jak dokładnie jest zrobiony.

Wasze rady i opinie bardzo się przydają w procesie decyzyjnym bo ja jeszcze doświadczenia nie mam. Na chwilę obecną wydaje mi się, że że łatwiej mi będzie wyryć linie i zrobić wash niż próbować uzyskać efekt jak twój. W końcu to pierwszy samolot.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Spoko, już im wczoraj powiedziałem że to pierwszy i raczej ostatni. Cały czas chodzę kolo niego jak wokół jeża. Ale może w weekend coś się uda porobić.

 

P. S. Szkoda że wczoraj cię nie było. Przytargałem model HMS Victory w skali 1:100 - kawał modelu.

Link to comment
Share on other sites

Pora kończyć gadkę i brać się do pracy. Dużo myślałem jak zrobić ten model. Propozycja Bannego była fajna, bo nie wymagała zbytniego zaangażowania w projekt. Jednakże po bliższym przyjżeniu się modelowi opcja to niestety odpadła. Okazało się że model ma wiele jamek skurczowych na zewnątrz od elementów znajdujących się po wewnętrznej stronie kadłuba. Szpachla to jedna opcja, ale ze względu na to że i tak trzeba by szlifować wybrałem inną drogę. Plastik był stosunkowo gruby więc zeszlifowałem go do głebokości jamek. ALe linie uległy uszkodzeniu. Zresztą i tak kilka kończyło się i rozpoczynało się gdzie popadnie. Tak więc całość poszła do szlifu i zacząłem ryć nowe linie. Oczywiście jak na zielonego w tym dziale przystało pewno połowa z nich nie będzie się zgadzać z oryginałem, ale przynajmniej mam frajdę . Robię to pierwszy raz. Na chwilę obecną mam skończone skrzydła i teraz jestem w trakcie rycia kadłuba. A tak mi to wyszło:

 

DSCF2782.JPG

 

DSCF2783.JPG

 

w kadłubie narazie tylko linie pionowe

 

DSCF2784.JPG

 

Teraz mam pytanie. Czy na elementach ruchomych skrzydeł - chyba lotki (sorki jeżeli się mylę, ale terminologia lotnicza jest mi całkowicie obca) linie powinny być wyryte czy wypukłe? To samo pytanie miałbym odnośnie części ogonowej.

Mam nadzieję że was nie zanudziłem.

Link to comment
Share on other sites

Cześć, popieram takie przedsięwzięcia

 

Linie wychodzą dobrze, jednak powinieneś zadbać o "zaostrzenie" krawędzi spływu, bo pozostawienie tak jak teraz popsuje wygląd modelu.

Części ruchome - lotki były kryte płótnem, więc linii nie będzie z wyjątkiem trymeru, klapy zaś były kryte metalem, jest kilka linii, wykonałbym jako wklęsłe.

 

Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Dzięki i fajnie że się podoba.

Mikołaj, super że mi opisałeś co i jak ale musisz pamiętać że ja z pancerki, he, he. To tak jak ja bym ci pisał o schurzenach albo notku . No dobra teraz serio. Kalpy to ten element którego brakuje w skrzydle i wychyla się w górę i w dół czy jest to element pomiędzy silnikiem i właśnie tym brakującym elementem? Trzeba do mnie łopatologicznie pisać. Sorki za brak wiedzy.

 

Krawędź spływu to chodzi ci o te nadlewki plastiku? No bo to wszystko zniknie, najpierw chcę wyryć wszystkie linie.

 

Rober tak zrobię jak skończę rycie - za jednym posiedzeniem.

Link to comment
Share on other sites

E, bazylms - ale to już tak prościej to trochę ciężko będzie. Ostatecznie pojęcie klapy i lotki bez obrażania inteligencji rozmówcy nie powinno sprowadzać się do tlumaczenia opisowego. Umówmy się, że jak kiedyś zaplanuję sobie czołg, to wpiszę sobie do googla "lufę" i "gąsienicę" i spróbuję się dowiedzieć. To tak trochę żartem, bo mam Cię za doświadczonego modelarza i kwestie terminologii dla chętnych są do znalezienia. Ale żeby nie było to w konwencji żartobliwej - lotki - na skraju skrzydeł (skrzydła to takie podłużne odchodzące od kadłuba ) i ruszają się góra-dół naprzemiennie, klapy są z reguły bliżej kadłuba - w B25 opis musiałby być nominowany do Nike, albowiem klapy są dzielone, do tego Fowler itd. Jeśli bardzo trzeba, pytaj np przez PW

 

Jeśli zeszlifujesz zbyt grube krawędzie spływu (linia, za którą za skrzydłem jest już tylko powietrze) dopiero po zrobieniu linii, to stracisz częściowo te linie, które masz już wytrasowane.

 

Zakładam, że Robert próbował wygładzać linie poprzez zalewanie klejem, stąd nie kwestionuję tej metody na starcie, albowiem jej nie próbowałem, ale sam używam do czyszczenia linii żyletki i zaostrzonego drewienka

Link to comment
Share on other sites

Zakładam, że Robert próbował wygładzać linie poprzez zalewanie klejem, stąd nie kwestionuję tej metody na starcie, albowiem jej nie próbowałem, ale sam używam do czyszczenia linii żyletki i zaostrzonego drewienka

 

oczywiscie ze tak robiłem nie chodzi tu o zalewanie zwykłym klejem a tak jak napisałem zwilzonym cienkim klejem tamiyi /extra thin/pedzelkiem tym ze słoiczka jest on cienki i mozna bardzo precyzynie to zrobic a jesli klejem wypłynie poza linie lub dotkniesz pedzelkiem okolicy linii nic sie nie stanie poniewaz ten klej bardzo szybko paruje i tylko lekko zmatowi plastik.Do bardzo dobra i prosta metoda

Link to comment
Share on other sites

A czyli na początku dobrze kombinowałem. Przy następnej okazji wrzucę foty to łatwiej będzie rozmawiać.

Kadłub już wyryty. Zostały jeszce silniki no i ogon. Jak zrobię ten model to 7tp z Mirage chyba będzie pestką - oba to podobne gnioty. Ale ciągle mam frajdę, czyli jest dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Brawo. Ja co prawda siedzę w pancerce a B 25 jest jednym z najbardziej ulubionych samolotów także siedzę i obserwuję

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.