Skocz do zawartości
lesio-69

LE CHEBEC HELLER 1/50

Rekomendowane odpowiedzi

Witam w nowym wątku warsztatowym. Ponieważ Golden Hind jakoś ostatnio mi "nie pasi" więc żeby nie robić go na siłę a coś jednak robić, z przepastnych czeluści wyciągnąłem coś takiego

 

khDpaA9.jpg

 

Jak widać model trochę podobny do La Reale. Jak otworzyłem pudełko to był . Model jest większy od La Reale. Składa się z 811 części i po sklejeniu ma wymiary (długość/wysokość) 1005/760 mm. Inbox można zobaczyć tutaj

 

https://www.mojehobby.pl/products/Le-Chebec.html

 

Żeby pokazać wielkość, trzeba dać odpowiedni odnośnik. TIK-TAK, jednogroszówka tu nie ma zastosowania. Trzeba coś większego. Wybrałem model Sturmgeschutz IV w skali 1/35 z Tamki.

 

WtPV6qA.jpg

 

dIuYrcG.jpg

 

7apWWbj.jpg

 

Teraz trzeba zabrać się za wywiercenie otworów pod trenails, czyli po ludzku mówiąc gwoździe, którymi były przybite deski pokładu. Jeśli będę chciał to wykonać zgodnie z planami to np. na tym pokładzie

WtPV6qA.jpg

 

będzie ich około 1600 szt. A na poszyciu burt około 4000 szt. Tak więc chyba to jakoś wypośrodkuję, bo może to trochę głupio wyglądać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby pokazać wielkość,.......Wybrałem model Sturmgeschutz IV w skali 1/35 z Tamki.

Mnie ten stug to jednak na "72" wygląda

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to paczym, coś drewniane forum się nam robi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby pokazać wielkość,.......Wybrałem model Sturmgeschutz IV w skali 1/35 z Tamki.

Mnie ten stug to jednak na "72" wygląda

 

 

 

Marcin, może zdjęcie z linijką Cię przekona, że jednak Stug jest w skali 1/35

 

VxNJx4S.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak czytam ten Twój podpis i widzę że nie tylko te drewniane chodaki robiłeś, ale że zlepiłes też dwa PRAWDZIWE okręty . Ja się pytam gdie sOM fotki tego Wariaga i Borodina???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak czytam ten Twój podpis i widzę że nie tylko te drewniane chodaki robiłeś, ale że zlepiłes też dwa PRAWDZIWE okręty . Ja się pytam gdie sOM fotki tego Wariaga i Borodina???

 

Gała, cała trójka w komplecie

 

XIzu4ED.jpg

 

OiKpOeE.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
… cała trójka w komplecie …
  • XIzu4EDm.jpg
  • OiKpOeEm.jpg

Jak ty te dzieła chronisz przed, wszechobecnym w Stolycy, kurzem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oooo Wariag w "hamerykanckim" malowaniu, zupełnie jak mój papierzany Niedługo po dopłynieciu do Rosji przemalowali mu dno na czerwono. Jakbyś chciał go zapaskudzić to mam fajne zdjęcie z prób morskich, musieli bunkrować wUNgiel tuz przd bo jest cały wysmarowany pyłem węglowym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i stało się! Czasami trzeba zacząć coś nowego żeby odzyskać zapał. Mam tylko nadzieję że w chwili "słabości" do Le Chebec-a będziesz wracał do Złotej Łani a nie rozpoczynał kolejny warsztat bo to grozi zapchaniem mocy przerobowej i będziesz miał taki sam korek jak u mnie w pancerce . a to cholerstwo trudno rozładować . Trzymam i i proponuję za bardzo nie wnikać w ilość i średnicę dziur pod gwoździe bo będzie zastój w dwóch warsztatach

Mnie ten stug to jednak na "72" wygląda[/quote

osobiście widziałem i macałem - bezwarunkowo 35

Marcin, może zdjęcie z linijką Cię przekona

Chciałbym zauważyć że linijka nie posiada widocznego znaku "CE" co dyskwalifikuje ją jako "pewne" urządzenie pomiarowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
… cała trójka w komplecie …
  • XIzu4EDm.jpg
  • OiKpOeEm.jpg

Jak ty te dzieła chronisz przed, wszechobecnym w Stolycy, kurzem?

 

Nie ma tego kurzu, aż tak dużo. Od czasu do czasu poodkurzam pędzelkiem (głównie wtedy jak trzeba pojechać na jakiś konkurs ). Najgorzej z Borodino, bo prawie cały czarny. Do galery miałem zamiar zrobić gablotę. Stąd taka wielka podstawka , z frezowaniami pod szkło. Jak zona zobaczyła tak wielką podstawkę . Nie widziałem co szybciej wyleci ( ja czy podstawka, do galery się już jakoś przyzwyczaiła). Tak więc gabloty nie będzie, podstawka ma zostać wymieniona na mniejszą (a'la Variag czy Borodino) . Ta wielka będzie podstawką konkursową.

 

A tak z innej beczki :

jak Wasze drugie połówki odnoszą się do wystawiania modeli w domu ? Czy słowa : kochanie ten model (e) będzie ozdobą salonu. Zobaczysz, wszyscy nasi przyjaciele będą go podziwiać. " działa czy też uciekacie do innych podstępów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja Zofjia sama lepiła modele, więc u mnie problemu niet Czasem tylko burczy przesunałbyś tą gablotke w lewo czy w prawo żeby odsłonic tego małego biedaka obok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękny model będzie już się nie mogę doczekać kolejnych postępów ;)

Tutaj gość prowadzi fajną relację, może Ci się przyda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A tak z innej beczki :

jak Wasze drugie połówki odnoszą się do wystawiania modeli w domu ? Czy słowa : kochanie ten model (e) będzie ozdobą salonu. Zobaczysz, wszyscy nasi przyjaciele będą go podziwiać. " działa czy też uciekacie do innych podstępów.

 

OOO nowy kurzo łap

OOO to ten co Ci kupiłam czy następny ?

OOO znowu ....

OOO skończ poprzedni

OOO przesadzasz

OOO skończyłeś, kiedy następny - nie będę mogła spać po nocach przez ten Twój kompresor

etc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kibicuję!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak pisałem wcześniej nadszedł czas wiercenia otworków pod gwoździe w pokładzie. Skoro Bóg stworzył Proxxona, to szkoda tego wspaniałego narzędzia modelarskiego nie wykorzystać. Z głębi czeluści szafy wyciągnąłem część gratów z pudełka z napisem PROXXON. Do wiercenia złożyłem sobie taki "skromny" zestaw

 

XwtBDzM.jpg

 

I dalej jazda

 

Wywierciłem około 2700 sztuk otworków. . Nie obyło się oczywiście bez strat. Dwa wiertełka nie wytrzymały trudów wiercenia. A takie były śliczne (czytaj bardzo ostre). Otworki mają średnice 0,7 mm. Za "gwoździe" posłużą profile Evergreena o średnicy 0,64 mm. Zakupione 40 szt. Jak potnę na kawałki o długości 5 mm będę miał około 2800 szt.

 

lOfT3og.jpg

 

vqsUL0w.jpg

 

qpzTuH9.jpg

 

WgkOFno.jpg

 

Teraz przyszedł czas wypróbować nowy podkład ze stajni Badgera - Stynylrez. Ja użyłem jasnooszarego. Kładzie się po prosty - bajka .

 

W końcu też użyłem w aerografie dyszy 0,4 mm.

 

f9NgAlL.jpg

 

Teraz pokłady zostaną pomalowane na kolor drewna. Pierwszy krok to baza z Vallejo Randome Tan. Ale o tym w "następną razą"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podoba mi się tak dziubanina choć rzuca się w oczy pofalowana liniowość

 

Następnym razem wytrasuj proste linie czymś ostrym na spodniej powierzchni (w rowkach łatwiej będzie utrzymać wiertło). Następnie grubą igłę od strzykawek umieść w oprawce i nawiercaj nią otwory tak, aby delikatnie wyszła na druga stronę. Na koniec, już od strony pokładu, nawiercaj otwory w wyznaczonych miejscach właściwym wiertłem. Ot - luźna sugestia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może gdyby robiła to maszyna, to bym sie zgodził, ale oni przeciez te gwoździe przybijali też na kacu, albo nawalał praktykant bo majstrowi się nie chciało, więc tym że nie sa idealnie pod sznurek bym sie nie przejmował.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

choć rzuca się w oczy pofalowana liniowość

 

Wedle przysłowia "Krzywo, prosto, byle ostro". Strasznie jestem ciekaw jak też to "gwożdziowanie" wyjdzie a poza tym zgadzam się z przedmówcą (przedpisarzem ) co do liniowości takiego "nitowania" na prawdziwym okręcie. Jeżeli deski były mocowane do belki pod spodem to wystarczyło tylko zmieścić się w szerokości belki i i pewnie taki majster omijał też sęki lub inne "wątpliwe" miejsca więc delikatna nieliniowość i niezachowany rozstaw dziur mogą dodać tylko realizmu. Brawo za postępy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Droga od plastiku do "drewna" wygląda tak:

 

lOfT3og.jpg

 

f9NgAlL.jpg Badger Stynyrlez

 

3Aa4Sti.jpg Vallejo Randome Tan

 

Czxs1vh.jpg WINSOR & NEWTON BURNT UMBER SERIA GRIFFIN

 

K1Br5yp.jpg

 

1fjczRx.jpg

 

Czekam na opinie. Jak się podoba to maluję pozostałe pokłady. Potem "gwoździe" oraz imitacja uszczelnienia pomiędzy deskami za pomocą pisaka.

Do wykonania drewna użyłem fary olejnej Winsor & Newton serii GRIFFIN. Seria ta różni się od serii podstawowej szybkością schnięcia. Teoretycznie schnie 24 godziny. I wydaje się, że to prawda. Malowałem standardową metodą (opisaną w relacji z La Reale http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=89&t=45958&start=15 ) i pewien, że farba jak to olejna, po nałożeniu będzie schła długo i proces ścierania można rozpocząć po około godzinie. I nie było tak łatwo jak w przypadku serii normalnej. Można powiedzieć, że przypomina to wykonywanie washa akrylowego, czyli za dużo czasu nie ma, bo farba szybko wysycha. Oczywiście można w ostateczności użyć rozcieńczalnika, ale obyło się bez. Przy ścieraniu trzeba było użyć siły. Po około 4 godzinach można śmiało, acz delikatnie brać pokład w ręce i nie ma obawy, ze palce rozmażą farbę olejną. A jak sobie przypomnę Golden Hinda i farbę Renesans to mnie coś trafia. Tam czasami po kilku dniach dotknięcie burty pomalowanej Renesansem kończyło się zostawieniem odcisku palca albo starciu farby.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przemawia do mnie mówiąc szczerze, czegoś tu brakuje... Może z jeszcze jeden odcięń oleju? Sam nie wiem. Ja bym jeszcze pomęczył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacnie wygląda ...choć nie przemawia do mnie to wiercenie iluś...tam otworów i wstawiania gwoździ. Mnie siem nie chciało...wierciłem płytko , nie na wylot ...a wash z farby olejnej i tak pozostał w otworach dając podobny efekt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praca w stoczni wre :

Dalsze pokłady:

 

ynOPFod.jpg

 

A tak będzie wyglądać jak się złoży

 

9HXE8zU.jpg

 

1DVPUYw.jpg

 

i robimy pokładowy "jeżyk"

 

UrsDnUJ.jpg

 

Niestety jeszcze trochę mi zostało, ale dam radę.

 

Zacnie wygląda ...choć nie przemawia do mnie to wiercenie iluś...tam otworów i wstawiania gwoździ. Mnie siem nie chciało...wierciłem płytko , nie na wylot ...a wash z farby olejnej i tak pozostał w otworach dając podobny efekt.

 

Po prostu tak sobie to wymyśliłem. Efekt może będzie i ten sam, ale radocha i satysfakcja dużo, dużo większa. Być może Twój sposób wykorzystam przy trennails na poszyciu.

 

A jutro robię na Białystok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.