Skocz do zawartości
Kon_Bar

CH-118 Iroquois - 1/72 - baza: Italeri 1247

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Po CH-113 pora na coś mniejszego (choć z tych samych lat) - CH-118 Iroquois czyli kanadyjska wersja UH-1H. Malowanie "jedyne słuszne" czyli SAR.

Sam model buduję na podstawie Italeri 1247 - UH-1D (kupiłem UH-1H innego producenta i... nie nadawał się nawet na testy )

 

Na razie skromniutko - próbuję wykonać kabinę (choć walka jest nierówna; kolejne zdjęcia oryginałów pokazują błędy (widać wycięte wyposażenie ; mam nadzieję, że na końcu niewiele będzie z tego widać...))

 

39579502642_c8249f30d6_c.jpg

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne, fajne. Kibicuję

 

PS. Jaka to skala?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PS. Jaka to skala?

Już się poprawiłem w tytule

1/72 - mam ochotę na budowę 8-9 kanadyjskich śmigłowców SAR i ta skala jest bardziej odpowiednia dla takich zamiarów (i umiejętności )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokleiłem dach i wrzuciłem parę gratów do środka. Jak na pierwsze dorabiane wyposażenie jestem nawet zadowolony

Ile będzie z tego widać - nie wiem, bo cały czas rozważam pozamykanie drzwi co najmniej po jednej stronie

Myślałem też nad próbą uplastycznienia napinaczy pasów transportowych (niebieskie), ale na zoomie wygląda to płasko a w rzeczywistości ma jakieś 1,5 na 1,0 mm więc odpuściłem

 

38764562995_9345936d99_c.jpg

39661620301_cf16a82aa6_c.jpg

38764563955_950f373922_c.jpg

39661622621_8b3973610a_c.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero teraz zauważyłem że prowadzisz ten warsztat. Jeśli nie jest za późno to zasugerowałbym Tobie wymianę słupków przy drzwiach i nóżek siedziska w części pasażerskiej na odcinki z igieł do strzykawki. Trochę nienaturalnie wysoko masz uniesione dźwignie skoku ogólnego łopat wirnika/ gazu (po lewej stronie obu foteli) W oryginale te dżwignie w neutrum prawie leżą na podłodze i nie można ich tak wysoko unieść. Fotele pilotów mają też z tyłu umieszczone napinacze pasów. Jeśli mogę jeszcze trochę pozrzędzić to skoro dorabiasz wyposażenie wnętrza to otwórz szeroko drzwi-fajnie się to będzie prezentować. Kibicuję bo to w końcu Iroquis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Również się przyglądam. Kiedyś już popełniłem ten model, ale planuję go zrobić raz jeszcze jako izraelski Bell 212.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dopiero teraz zauważyłem że prowadzisz ten warsztat. Jeśli nie jest za późno to zasugerowałbym Tobie wymianę słupków przy drzwiach i nóżek siedziska w części pasażerskiej na odcinki z igieł do strzykawki. Trochę nienaturalnie wysoko masz uniesione dźwignie skoku ogólnego łopat wirnika/ gazu (po lewej stronie obu foteli) W oryginale te dżwignie w neutrum prawie leżą na podłodze i nie można ich tak wysoko unieść. Fotele pilotów mają też z tyłu umieszczone napinacze pasów.

Już średniowieczni kronikarze pisali: "Nie masz większego łotra nad polańskiego modelarza... Zaczai się taki w relacji, zaczeka, aż dach lub owiewkę wkleisz i wtedy błędy wytknie... A jak nie poprawisz a w naturze spotka drzeć łacha będzie z ciebie niemiłosiernie..."

Pomny tedy tych nauk postanowiłem ile się da skorzystać z mądrości i nie tylko napinacze, ale całe pasy przerobiłem (bo S-F były okrutnie) a dźwignie skoku obejrzałem 2 razy i klepnąłem się w czoło a mocno... Wklejone odwrotnie były (bo i nie doktoryzowałem się z Huey'a wychodząc z założenia, że poziom umiejętności nie wymaga tego; teraz widzę, że choć licencjat przyjdzie zrobić). Siedzisko fotela z radością urwałem (bo mnie te wtryskowe "kloce" też raziły i wymieniłem słupki na drut 0,5 mm).

Poprawiłem ile umiałem (ochoty miałem ) - może przy kolejnych modelach (a "Huey'e" jeszcze dwa w planach: 212 (CH-135) i 412 (CH-146) mam w planach) uda mi się poziom podnieść. Proszę o kolejne wskazówki, ale i o łagodny wymiar kary, bo to dopiero mój trzeci model po dłuuuugiej przerwie.

 

38772926685_dd4ee6a2e1_c.jpg

25798169558_a7cbb3cbb4_c.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz tam licencjaty czy doktoryzowanie.. Lubię po prostu tego wiatraka od lat i już. Po obejrzeniu niezmierzonej ilości zdjęć niemal z automatu wyłapuję to i owo. Gdyby tak jeszcze nadarzyła się okazja obmacać prawdziwą maszynę i polatać nią.. Odbiegając od modelu polecam Tobie fajną książkę byłego pilota Hueya z Wietnamu:

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/68048/powiedz-ze-sie-boisz

Dużo konkretnych informacji i ciekawa fabuła. Wracając do modelu, nie śmiałbym porównywać tego który robisz obecnie do moich pierwotnych kiedyś tam wypocin na bazie irokezopodobnego wytworu Hasegawy. Jest całkiem nieźle. Niestety nie ma dobrego w pełni zestawu wczesnych UH, zwłaszcza w skali 1:72. Biorąc pod uwagę ogólną bryłę jako bazę do budowy to najlepiej moim zdaniem wypada niedoceniany zestaw Hobby Bossa w 1/48 ale to wersja z krótkim kadłubem. Jest jeszcze nowy zestaw od Kitty Hawka ale wymaga kilku ingerencji w geometrię przedniej części kadłuba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu udało mi się skleić połówki - nie wiem czemu, ale części klejone Tamiya Extra Thin Cement mają bardzo kruchą spoinę. W czasie szlifowania dziobu rozpękał mi 2 czy 3 razy

Położyłem podkład i oczywiście wyszły wszystkie niedopracowania (zwłaszcza w obszarze, który mi pękał). Teraz szpachla, szlif, podkład i oby nie trzeba było powtarzać procesu trzeci raz Szpachlowanie i szlifowanie to nie jest moja mocna strona - może jakieś rady?

Mam też nadzieję, że patent z gąbka się sprawdzi i wnętrze nie jest teraz białe

 

39973427141_c8fdafdd47_c.jpg

 

39075580565_deb5f29895_c.jpg

 

39973427551_6e63eb39ba_c.jpg

 

Marcin K. "Powiedz, że się boisz" czytałem jakieś 20 lat temu. Chciałbym jeszcze raz, ale mój egzemplarz ktoś sobie "pożyczył" a jak widzę ceny na Allegro to... rezygnuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zalej szczelinę klejem CA i wyszlifuj. Nie pęknie ci już, a śladu po łączeniu nie będzie jak dobrze wyszlifujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się z tym borykałem, zacząłem więc stosować kombinacje Revell Contacta w igle a później po złączeniu połówek łączenie extrathinem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajny warsztacik Kalki masz z belcher bits?

 

Co do książki - jeśli znasz angielski polecam moim zdaniem o wiele ciekawszą 'Low Level Hell' - na ebaju ok 40 zł.

 

A szpachlować najszybciej klejem CA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zalej szczelinę klejem CA i wyszlifuj. Nie pęknie ci już, a śladu po łączeniu nie będzie jak dobrze wyszlifujesz.

Widzę, że CA pojawia się w poradach - spróbowałem i... chyba nie jest źle. Muszę zaczekać tylko aż Surfacer wyschnie i... zapewne poprawić szlifowanie

 

Też się z tym borykałem, zacząłem więc stosować kombinacje Revell Contacta w igle a później po złączeniu połówek łączenie extrathinem.
Następny model na pewno "potraktuję" Contactą - ciągle szukam czegoś lepszego i... ciągle wracam do niego

 

Fajny warsztacik Kalki masz z belcher bits?

Dzięki i tak - większość malowań opieram o BB (choć np. CH-113 był "z pudła"; być może tak samo będzie CH-125 i CH-149 (Italeri coś tam daje)) Docelowo chciałbym mieć cale stadko: CH-118 (UH-1H), CH-135 (UH-1N), CH-146 (Bell 412) ale także CH-113 (CH-46), CH-125 (H-21 raczej we wczesnej wersji, aby różnił się od H-44), CH-126 (H-34), CH-127 (H-44) i CH-149 (AW-101). Cały czas nie mogę się zdecydować, czy H-19 (tak samo jak H-5) zaliczyć do tego "stadka" czy nie (nie mogę znaleźć żadnego malowania z "RESCUE" ;) )

 

Co do książki - jeśli znasz angielski polecam moim zdaniem o wiele ciekawszą 'Low Level Hell' - na ebaju ok 40 zł.

Widzę, że na Amazonie jest za jakieś 6-7 $ więc może zmierzę się z tematem - dzięki za podpowiedź

 

25127442457_620d4116d3_c.jpg

 

28218883039_f1dbcb7e01_c.jpg

 

25127443607_b25a5bab07_c.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zależy jakie masz kryteria - może i nie mieli napisane 'rescue' ale w Navy były przeznaczone do SAR. Te co były w RCAF niby nie choć w książce warpaint jest ładne zdjęcie jak RCAF jakiegoś gościa na lince wciąga ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marcin K. "Powiedz, że się boisz" czytałem jakieś 20 lat temu. Chciałbym jeszcze raz, ale mój egzemplarz ktoś sobie "pożyczył" a jak widzę ceny na Allegro to... rezygnuję.

 

Po lekturze tej książki skleiłem większość śmigłowców, jakie miało US Army w Wietnamie.

 

Kibicuję budowie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W końcu udało mi się skleić połówki - nie wiem czemu, ale części klejone Tamiya Extra Thin Cement mają bardzo kruchą spoinę. W czasie szlifowania dziobu rozpękał mi 2 czy 3 razy

Położyłem podkład i oczywiście wyszły wszystkie niedopracowania (zwłaszcza w obszarze, który mi pękał). Teraz szpachla, szlif, podkład i oby nie trzeba było powtarzać procesu trzeci raz Szpachlowanie i szlifowanie to nie jest moja mocna strona - może jakieś rady?

Mam też nadzieję, że patent z gąbka się sprawdzi i wnętrze nie jest teraz białe

 

39973427141_c8fdafdd47_c.jpg

 

39075580565_deb5f29895_c.jpg

 

39973427551_6e63eb39ba_c.jpg

 

Marcin K. "Powiedz, że się boisz" czytałem jakieś 20 lat temu. Chciałbym jeszcze raz, ale mój egzemplarz ktoś sobie "pożyczył" a jak widzę ceny na Allegro to... rezygnuję.

Taka uroda tego zestawu. W czasie sklejania kadłuba powstają naprężenia na które ET jest za słaby. Lepszy jest revellowski Contacta. Może zgromią mnie inni forumowicze ale nie bardzo lubię stosować CA do szpachlowania, bo po wyschnięciu jest on twardszy niż polistyren i źle się go obrabia. Można co prawda później nacinać w nim linie podziału, ale stosuję go gdy nie ma już innej opcji. Możesz też spróbować pogłębić/ rozszerzyć powstałą szczelinę i wkleić tam klin z polistyrenu. Obróbka i odtworzenie linii podziału nie będzie później żadnym kłopotem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pobawiłem się w dorabianie detali a następnie nie wytrzymałem i położyłem pierwszą warstwę żółtego.

Niestety diabli wzięli (a przynajmniej na to wygląda) większość nitowania na kadłubie (na ogonie przetrwało - chyba mocniej prowadziłem nitowadło; nauczka na przyszłość).

 

25176991067_b4d149441f_c.jpg

28269684169_ca95ceec1a_c.jpg

 

Teraz siedzę i zastanawiam się co zrobić z drzwiami. Są już pomalowane etc. tyle, że... nie pasują.

Nie ma to jak kilka tygodni gapić się na zdjęcia i dopiero teraz załapać, że oryginały mają okna identycznej szerokości a model ITA... przednie sporo większe

Wydaje się, że jedyne wyjście to wycięcie i poprawne wklejenie poprzeczki pomiędzy oknami a później szlif całej powierzchni drzwi ładunkowych i ponowne nitowanie (to akurat najłatwiejszy etap). No i będę musiał dorobić okna (dorobiłem wypukłe, ale po tej zmianie będą nic nie warte...).

 

25177374237_51eaccc4b0_c.jpg

 

-= EDIT =-

 

Przypomniałem sobie o jednej ważnej rzeczy - przednia szyba jest wyraźnie za niska. Przed wklejeniem przykleiłem jej od dołu pas HIPS 0,5mm - dopiero to spowodowało, że zaczęła jakoś "leżeć". Doklejanie najłatwiej wykonać przez posmarowanie kawałka HIPSa klejem, postawienia na nim szyby (płaska powierzchnia ) a następnie obcięcie wg zarysu szyby nożykiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje się, że jedyne wyjście to wycięcie i poprawne wklejenie poprzeczki pomiędzy oknami a później szlif całej powierzchni drzwi ładunkowych i ponowne nitowanie (to akurat najłatwiejszy etap).

Myślę że to będzie najprostszy a zarazem najszybszy sposób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drzwi już poprawione (szybki zielone "dzięki" maskolowi) - teraz otwory to nie 9 i 11 mm a 2 x 10 mm .

 

Pod płozami dorobiłem coś co widziałem na kilku zdjęciach oryginałów. Wydaje mi się, że było to rozwiązanie zabezpieczające w okresie wiosna-jesień przed ugrzęźnięciem tylnych końców płóz w błocie itp.

 

Korzystając z okazji, że musiałem zdjąć maskowanie z otworu po jednej stronie poskładałem kilka części w całość i oto obecny stan prac:

 

40069012981_a565f5c06f_c.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pobawiłem się w dorabianie detali a następnie nie wytrzymałem i położyłem pierwszą warstwę żółtego.

Niestety diabli wzięli (a przynajmniej na to wygląda) większość nitowania na kadłubie (na ogonie przetrwało - chyba mocniej prowadziłem nitowadło; nauczka na przyszłość).

 

Jest szkoła nitowania i poprawiania linii po położeniu podkładu, pewnie właśnie aby nie było takich kwiatków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Przypomniałem sobie o jednej ważnej rzeczy - przednia szyba jest wyraźnie za niska. Przed wklejeniem przykleiłem jej od dołu pas HIPS 0,5mm - dopiero to spowodowało, że zaczęła jakoś "leżeć". Doklejanie najłatwiej wykonać przez posmarowanie kawałka HIPSa klejem, postawienia na nim szyby (płaska powierzchnia ) a następnie obcięcie wg zarysu szyby nożykiem.

 

Można wiedziec czym jest pas HIPS?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest szkoła nitowania i poprawiania linii po położeniu podkładu, pewnie właśnie aby nie było takich kwiatków

Będę starał się pamiętać o tej właśnie kolejności w przyszłości

 

Można wiedziec czym jest pas HIPS?

HIPS to forma polistyrenu. Łatwy do kupienia choćby przez Alledrogo w płytach np. A4. Warto mieć kawałki o różnych grubościach (0.25, 0.5, 0.75, 1 czy 1.5 mm) do dorabiania różnych rzeczy. "Pas HIPS" to po prostu pasek tworzywa HIPS przyklejony od spodu szyby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki bardzo, a podpowiesz jakim klejem go.przykleiles do przedniej szyby tak zeby jej nie zabrudzic?

Nie miales tez moze problemu z zbyt malymi szybami w stosunku do.otworow w drzwiach pilotow?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatni tydzień niszczyłem model (dosłownie). Najpierw stwierdziłem, że wystający na spodzie prostokąt jest bez sensu.

Nie ma lepszego momentu na wycinanie i szpachlowanie fragmentu modelu jak po położeniu koloru bazowego (no, może lepszy jest po kalkach ).

 

Udało się i to był początek problemów. Wymaskowałem i wymalowałem czerwony pas na kadłubie a ośmielony poprzednimi działaniami pomyślałem, że uda mi się wymalować cienkie czarne paski na jego krawędziach... Skończyło się podciekami czarnego na czerwonym i na żółtym Po kilku próbach podmalowania (spróbujcie zamalować czarne żółtym lub czerwonym...) skończyło się położeniem podkładu i malowaniem czerwonego pasa od nowa. W kolejnym podejściu wygrzebałem gdzieś odrzucone z innego modelu kalki, na których były czarne linie - użyłem ich do wyklejenia krawędzi czerwonego pasa i jakoś to wygląda

 

Na model trafiły kalki - większość to elementy zestawu Belcher Bits, ale jest też trochę moich samoróbek (łatwo poznać - to te za grube ; wycinam skalpelem )

Obecnie walczę z Panel Line Accent Tamki - co położę to ścierając nadmiar (po wyschnięciu oczywiście) to przetrę jakąś linię i zaczynam od nowa

 

39294008925_60aaecd18e_o.jpg

 

Dzieki bardzo, a podpowiesz jakim klejem go.przykleiles do przedniej szyby tak zeby jej nie zabrudzic?

Nie miales tez moze problemu z zbyt malymi szybami w stosunku do.otworow w drzwiach pilotow?

Klej - Mr.Cement Deluxe (akurat ten miałem). Aby uniknąć zabrudzenia szyb okleiłem je z obu stron taśmą maskującą a klejem smarowałem tylko płat HIPS. Inne szybki pasowały (może nie idealnie, ale dały się wkleić)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój ulubiony wiatrak w niezwykłym malowaniu. Bardzo ładnie wygląda.

Jedna uwaga. Dlaczego model ma odwrotnie wklejona częścią 7A (zgodnie z instrukcją esci) wg książki R. Masona zwaną "płytą sterowania okresowego"

 

Poprawnie zamontowanie ładnie widać na tym zdjęciu znalezionym na szybko w necie

Toby_Knight_UH-1D_2.JPG

zdjęcie skopiowane tylko do celów poglądowych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.