Skocz do zawartości

McDonnell AV-8B Harrier 1/72 - Mistercrap


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Bo je przetrasowalem

Napisano
2 godziny temu, Moses napisał:

Bo je przetrasowalem

Rozumiem. Na szczęście jak pamietam model ten nie na za wiele linii podziałowych więc ich przeżycie nie zabiera tyle czasu co chociażby w budowanym przeze mnie Mirage IIIE. Muszę przyznać, że wybrałeś najsłabszy model z oferty Mister Crafta i

dlatego mocno trzymam kciuki ! 

Napisano

Kończ waść wstydu oszczędź! jak Kmicic rzekł tak kończę. Lepiej nie będzie, nie chce już mi się dłubać bardziej przykrym gniocie, bo to nie ma większego sensu : D

IMG_20210214_124904.thumb.jpg.ed05466bfaa307a2a68419775c18b6f8.jpg

IMG_20210214_124932.thumb.jpg.3d822a06e2fbbe7b5297e0f0b9620c13.jpg

Napisano
7 godzin temu, mirage3 napisał:

Sprzęt foto już nie wyrabia, ostrość leży :D  Mister Craft ma siłę rażenia...

Wyczuł co się świeci, ale już mu zwróciłem uwagę, obiecał że już nie będzie.

Zmalowałem, muszę poprawić wloty powietrza, i kilka touchupow. Więc jeszcze jeden dzień walki

IMG_20210214_222125.jpg

IMG_20210214_222042.jpg

  • Like 2
Napisano

Andrzej, weź ty pod rozwagę fakt, że ja to słabego zdrowia jestem - nie dobijaj mnie takimi obrazkami :haha:

W kwestii sprzętu do fotek to albo już zdechł albo ten pseudo latawiec nie trzyma gabarytów lub tzw.  linii 

Czy to nie jest przypadkiem protoplasta eggplanów :hmmm:

  • Haha 2
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, abtb napisał:

 ten pseudo latawiec nie trzyma gabarytów lub tzw.  linii :hmmm:

Nie jestes zbyt roszczeniowy? Ja się cieszę że to dzieło dziecka i pijanego operatora frezarki udało się złożyć względnie do kupy i przypomina latadło, a tu jeszcze żądania aby trzymał linie. Oj chyba za dużo dobrobytu w kraju nad Wisłą.

Edytowane przez Moses
  • Like 1
Napisano
7 godzin temu, Moses napisał:

Nie jestes zbyt roszczeniowy?

Ja!? :szok:

No kto, jak kto ale ja jestem na tym forum najcichszą myszą. 🐀

 

7 godzin temu, Moses napisał:

Ja się cieszę że to dzieło dziecka i pijanego operatora frezarki udało się złożyć względnie do kupy

Że też ci się chciało :haha:

7 godzin temu, Moses napisał:

przypomina latadło,

Nie przypomina. To jakiś pokrak jest :szczerbol:

Ma nadzieję, że obejrzę go na żywo na stoliku IPMS na najbliższej Babarybie. :wink:

Napisano (edytowane)
4 godziny temu, abtb napisał:

 

Że też ci się chciało :haha:

 

Kcem być poprostu prawdziwym modelarzem

Edytowane przez Moses
Napisano
2 godziny temu, Moses napisał:

Chem być po prostu prawdziwym modelarzem

Zaiste, dziwne i wyboiste  są ścieżki wiodące do mistrzostwa. Tylko odnoszę wrażenie, że ty chyba źle skręciłeś i podążasz nie właściwą drogą :mrgreen:

  • Haha 2
Napisano

Już nie daleko do finału.Nie poddawaj się.Trzymam kciuki.Jestem ciekawy efektu końcowego.

2 godziny temu, Moses napisał:

Kcem być poprostu prawdziwym modelarzem

Czy tędy wiedzie droga do tego? Być może.Nie mi to oceniać.Ja bym się jednak nie zdecydował.

Napisano

Wszak powiadają wszem i wobec

"KTO NIE SKLEJAL MISTERCRAPA TEN NIE JEST PRAWDZIWYM MODELARZEM"

  • Haha 4
Napisano
12 minut temu, Moses napisał:

"KTO NIE SKLEJAL MISTERCRAPA TEN NIE JEST PRAWDZIWYM MODELARZEM"

To plotki rozsiewane przez producenta/przepakowacza :mrgreen: Taki lep na "muchy" :haha:

Napisano (edytowane)
18 godzin temu, Moses napisał:

"KTO NIE SKLEJAL MISTERCRAPA TEN NIE JEST PRAWDZIWYM MODELARZEM"

Takie hasło powinno być na opakowaniu każdego modelu tej firmy.:haha:

Edytowane przez Xmen
  • Like 3
  • Haha 1
Napisano (edytowane)
35 minut temu, Xmen napisał:

Takie hasło powinno być na opakowaniu każdego modelu tej firmy.:haha:

Albo : "JAK RAZ KUPISZ MISTER CRAFTA NIGDY JUŻ NIE KUPISZ  MODELU INNEGO PRODUCENTA !" tak apropos młodych adeptów modelarstawa skutecznie zniechęconych przez MC...

Edytowane przez mirage3
  • Like 2
  • Haha 1
Napisano (edytowane)

No, Panowie z jednej strony śmichy chychy, ale coś w tym jest, w tej umiejętności radzenia sobie z modelami typu short-run.

 

Obecny standard wydawanych modeli trochę rozleniwia nas, bo w sumie te nowe modele to takie klocki, wycinasz elementy, sklejasz i robisz ewentualnie fotę jak znajdziesz element, który ma drobne nadlewki, aby pokazać, ale to producent utrudnia życie tym biednym modelarzom i jaki to ja jestem super("i mam silną wolę"), bo zaraz ten naddatek usunę.

I przy takich super chruper duper czuper modelach,  już nie liczy się fach w ręku i spryt wykorzystania pudełka od serka homo do dorobienia klapek w osłonie silnika, tylko raczej zmysł artystyczny czyli umięjętność

operowania kolorami i aerografem tudzież pędzlem. Czyli modelarz zmienia się w artystę malarza, a jak to z arystami, każdy ma swoją opinie o podejściu do malarstwa i już ciężko napisać, co jest złego, a co nie. Jeden lubi podkreślić linie, a drugi ochlapać model błotem, a trzeci będzie bawił się w fajne zdjęcia ujęcia.

 

Oczywiście, ta refleksja w niczym nie usprawiedliwia wydawania tego typu modeli. Rozumiem, gdybym w takim standardzie dostał model Vought SBU, który w tej skali to nie widział jeszcze nigdy światła dziennego (oprócz vacuformy nie dość, że drogiej, to wątpliwej jakości (jak to vacu)), to byłbym kontent, ale w tym przypadku, to patrz pierwsze zdanie - trening radzenia sobie z shortrunem i pokaz umiejętności rzeźbiarskich. 

 

Także tego:) dobra robota.

 

Pzdr.

Jaro

Edytowane przez pepociufakers
  • Like 5
  • Haha 1
Napisano (edytowane)

Słusznie prawisz :piwo:

Edytowane przez tlb
Napisano
9 godzin temu, pepociufakers napisał:

No, Panowie z jednej strony śmichy chychy, ale coś w tym jest, w tej umiejętności radzenia sobie z modelami typu short-run.

 

Obecny standard wydawanych modeli trochę rozleniwia nas, bo w sumie te nowe modele to takie klocki, wycinasz elementy, sklejasz i robisz ewentualnie fotę jak znajdziesz element, który ma drobne nadlewki, aby pokazać, ale to producent utrudnia życie tym biednym modelarzom i jaki to ja jestem super("i mam silną wolę"), bo zaraz ten naddatek usunę.

I przy takich super chruper duper czuper modelach,  już nie liczy się fach w ręku i spryt wykorzystania pudełka od serka homo do dorobienia klapek w osłonie silnika, tylko raczej zmysł artystyczny czyli umięjętność

operowania kolorami i aerografem tudzież pędzlem. Czyli modelarz zmienia się w artystę malarza, a jak to z arystami, każdy ma swoją opinie o podejściu do malarstwa i już ciężko napisać, co jest złego, a co nie. Jeden lubi podkreślić linie, a drugi ochlapać model błotem, a trzeci będzie bawił się w fajne zdjęcia ujęcia.

 

Oczywiście, ta refleksja w niczym nie usprawiedliwia wydawania tego typu modeli. Rozumiem, gdybym w takim standardzie dostał model Vought SBU, który w tej skali to nie widział jeszcze nigdy światła dziennego (oprócz vacuformy nie dość, że drogiej, to wątpliwej jakości (jak to vacu)), to byłbym kontent, ale w tym przypadku, to patrz pierwsze zdanie - trening radzenia sobie z shortrunem i pokaz umiejętności rzeźbiarskich. 

 

Także tego:) dobra robota.

 

Pzdr.

Jaro

Mądrego to warto poczytać... Od jakiegoś czasu modelarstwo przerodziło się w "kolormodulejszyn" fach...

  • Like 2
Napisano
11 godzin temu, pepociufakers napisał:

No, Panowie z jednej strony śmichy chychy, ale coś w tym jest, w tej umiejętności radzenia sobie z modelami typu short-run.

 

Obecny standard wydawanych modeli trochę rozleniwia nas, bo w sumie te nowe modele to takie klocki, wycinasz elementy, sklejasz i robisz ewentualnie fotę jak znajdziesz element, który ma drobne nadlewki, aby pokazać, ale to producent utrudnia życie tym biednym modelarzom i jaki to ja jestem super("i mam silną wolę"), bo zaraz ten naddatek usunę.

I przy takich super chruper duper czuper modelach,  już nie liczy się fach w ręku i spryt wykorzystania pudełka od serka homo do dorobienia klapek w osłonie silnika, tylko raczej zmysł artystyczny czyli umięjętność

operowania kolorami i aerografem tudzież pędzlem. Czyli modelarz zmienia się w artystę malarza, a jak to z arystami, każdy ma swoją opinie o podejściu do malarstwa i już ciężko napisać, co jest złego, a co nie. Jeden lubi podkreślić linie, a drugi ochlapać model błotem, a trzeci będzie bawił się w fajne zdjęcia ujęcia.

 

Oczywiście, ta refleksja w niczym nie usprawiedliwia wydawania tego typu modeli. Rozumiem, gdybym w takim standardzie dostał model Vought SBU, który w tej skali to nie widział jeszcze nigdy światła dziennego (oprócz vacuformy nie dość, że drogiej, to wątpliwej jakości (jak to vacu)), to byłbym kontent, ale w tym przypadku, to patrz pierwsze zdanie - trening radzenia sobie z shortrunem i pokaz umiejętności rzeźbiarskich. 

 

Także tego:) dobra robota.

 

Pzdr.

Jaro

Masz sporo racji w tym co piszesz. Odnoszę wrażenie, że modelarze zatracają umiejętności posługiwania się takimi narzędziami jak rysiki traserskie czy papiery ścierne i niezwykle boją się szpachlowania jakby to szpachlowanie gryzło i wołało jeść.  Jął czytam „ostrzeżenia”, że w modelu trzeba coś w jednym czy dwóch miejscach zaszpachlować to sam się zastanawiam czy mam się z tego śmiać czy płakać bo to świadczy zwyczajnie o nieudolności tych co to piszą. przykro mi bardzo ale super samosklejalne zestawy powodują zatracanie podstawowych umiejętności modelarskich jak posługiwanie się narzędziami i obróbka tworzywa w tym samodzielne odtwarzanie linii podziału blach w modelach lotniczych. Niestety ale to smutna bardzo prawda. Modelarstwo przestaje być budowaniem modeli. Stało się już sklejactwem i pokazem umiejętności (o ile ktoś je posiada) malarskich i efektów specjalnych jak ślady eksploatacji czy wpływ warunków atmosferycznych zamiast być jednym z etapów budowy modeli redukcyjnych. Dlatego cieszy mnie ten projekt grupowy, któremu kibicuję a nawet sam w nim biorę udział z modelem samolotu Dassault Mirage IIIE (chwilowa przerwa na rzecz ukończenia modelu F-104N Starfighter z Academy, który jest mniej więcej na takim samym niskim poziomie merytorycznym jak robiony przez Andrzeja model Harriera)mi w którym niedawno na gorąco prostowałem dziwienie skręcony kadłub oraz ćwiczę trasowanie linii podziału blach co wykorzystam potem w bardziej ambitnych projektach w skali 1/48. 

  • Haha 1
Napisano (edytowane)

Niby tak ale nie dokońca.

Pierwsza kwestia, przestańmy krzyczeć o tym kto jest modelarzem a kto sklejaczem, bo jak wspomniałem w innym temacie, jakby spojzec w genezę modelarstwa, to nieliczni na forum mogli by o sobie powiedzieć że są modelarzami.

Po drugie. To nie tak ze boimy się uzyc szpachli  i narzekamy jak trzeba jej uzyc. Po pierwsze, biorąc pod uwagę technologie jakimi dysponują producenci i dostep do informacji, oczekujemy coraz lepszych i dokładniejszych modeli. Druga kwestia to samo podejście ludzi. I tu zestawy nie maja nic do tego tylko nastawianie. Dużo osób juz na samym początku rzuca się na brudzenie, dioramy, zapominając ze model trzeba najpierw czysto skleić poszpachlowac ubytki i czysto pomalować. I mimo wszystko uważam że te gnioty spod znaku MC niesa dobre dla początkujących modelarzy którzy najpierw skupiają się na lataniu dziur i dopasowaniu części tracąc dużo czasu, a później kleją i malują na szybko byle jak, aby jak najszybciej zobaczyć efekt końcowy. 

Odpowiednim modelem dla początkującego modelarza powinien być model łatwo sklejapny, że średnia ilością elementów  ( nie zaduzych) dopasowanych, aby efekt modelarzy mogl w miarę szybko zobaczyć. 

Edytowane przez Moses
  • Like 5
Napisano
17 minut temu, Moses napisał:

Niby tak ale nie dokońca.

Pierwsza kwestia, przestańmy krzyczeć o tym kto jest modelarzem a kto sklejaczem, bo jak wspomniałem w innym temacie, jakby spojzec w genezę modelarstwa, to nieliczni na forum mogli by o sobie powiedzieć że są modelarzami.

Po drugie. To nie tak ze boimy się uzyc szpachli  i narzekamy jak trzeba jej uzyc. Po pierwsze, biorąc pod uwagę technologie jakimi dysponują producenci i dostep do informacji, oczekujemy coraz lepszych i dokładniejszych modeli. Druga kwestia to samo podejście ludzi. I tu zestawy nie maja nic do tego tylko nastawianie. Dużo osób juz na samym początku rzuca się na brudzenie dioramy, zapominając ze model trzeba najpierw czysto skleić poszpachlowac ubytki i czysto pomalować. I mimo wszystko uważam że te gnioty spod znaku MC niesa dobre dla początkujących modelarzy którzy najpierw skupiają się na lataniu dziur i dopasowaniu części tracąc dużo czasu, a później kleją i malują na szybko byle jak, aby jak najszybciej zobaczyć efekt końcowy. 

Odpowiednim modelem dla początkującego modelarza powinien być model łatwo sklejapny, że średnia ilością elementów  ( nie zaduzych) dopasowanych, aby efekt modelarzy mogl w miarę szybko zobaczyć. 

I to jest mądra opinia.

  • Like 2
Napisano

trochę tych modeli MC ostatnio posklejałem. jest to dobry poligon doświadczalny i treningu technik modelarskich. z jeden strony dobre przetarcie przed vacu. z drugiej nie żal wydanej kasy, uczy cierpliwości i samozacięcia . jednak na modele początkowe dobrze jednak wybrać jakieś easy kity (np. model HB) czy modele Italeri. natomiast z MC no cóż ... ja wróciłem do modeli po paru latach i MC był dla mnie dobrym przetarciem przed modelami, które zamierzam niedługo popełniać. do wielu modeli MC mam sentyment i to wielki (np. ah-1g Cobra) lecz już do nich nie wrócę. jednak sentyment mi pozostanie na zawsze. Modele MC sa też dawca kalek - choć ich jakość jest różna i często niezbyt zgodna merytorycznie.

 

p.s. modele MC są chyba najbardziej dostępne w Polsce (każda księgarnia) i tak jak ten projekt tu: zamiast zniechęcać aktywizujmy, pomagajmy sklejać nawet MC. bo jest to niestety  wielu przypadkach model pierwszego wyboru. 

Napisano

@Moses Dziękuję bardzo nie muszę nic dodawać do Twojej wcześniejszej wypowiedzi :super:

A jak ktoś lubi szpachlować i rzeźbić ponad miarę to proszę bardzo ponoć w 4osiem...

IMG_20210217_160921.thumb.jpg.31c69b19db3aa3dc511e7b684a9c15c8.jpg

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 2

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.