Jump to content

TC-30T 2-tłokowy czy ADLER AD-5000 czy FENGDA AS-186


Grzego
 Share

Recommended Posts

Nie zabijajcie za kolejne pytanie o kompresor, ale mam konkretne zagwozdki, więc może spojrzycie łaskawszym okiem:

 

Bardzo ważnymi dla mnie parametrami są niewielki rozmiar (i tym samym waga) oraz głośność pracy. Cena trochę mniej, ale chciałbym się zmieścić w 600 zł. I tak:

- TC-30T jest najgłośniejszy (55 dB), najcięższy (7kg) i najdroższy z nich (570 zł), ale za to jest 2-tłokowy. Powinien więc mniej się grzać (co często towarzyszy tym małym, tani kompresorom), a grzanie nie jest w tym przypadku mile widziane (może pogarszać trwałość urządzenia). No i jest wydajniejszy. (https://agtom.eu/kompresory/309679-kompresor-tc-30t-2-tlokowy-zbiornik-30l-5903246820775.html)

- FENGDA AS-186 jest najcichszy (47 dB) i najlżejszy (5kg), ale chyba najmniej wydajny (szczegóły: https://allegro.pl/oferta/kompresor-aerografu-z-butla-3l-oryginal-as-186-7460229541). Do tego jest najtańszy (439 zł). Ale wydaje się najmniej "firmowy".

- ADLER AD-5000 jest trochę głośniejszy (51 dB) i cięższy (5,2 kg) od od AS-186, kosztuje też nieco więcej (527 zł). Ale za to w zestawie jest już wężyk 1,8m oraz szybkozłączka, umożliwiająca odkręcenie aerografu bez utraty ciśnienia w kompresorze. 

 

Ja skłaniam się w stronę Adlera, ale chętnie wysłucham opinii za i przeciw poszczególnym wyborom. Dodam o sobie, że będzie to mój pierwszy kompresor, jeszcze nie malowałem aerografem, pierwszy aerograf właśnie leci do mnie z Japonii (Procon kupiony dzięki lekturze jednego z wątków tu na forum). Malować też będę raczej sporadycznie i raczej nie za długo za jednym posiedzeniem (taki klasyczny laik 😉 )

 

 

Link to comment
Share on other sites

Jeśli kasa to nie taki duży problem, to zdecydowanie polecam ten dwutłokowy. Będzie krócej buczał i mniej się grzał, w ciepłym pomieszczeniu może być problem. Mi przy jednotłokowym powietrze się tak czasem nagrzewa, że jest problem ze skroploną woda przy aerografie. Dodatkowo te dwutłokowe kompresorki najczęściej występują z butlą 3,5L a to też zawsze 0,5 więcej 😁

Oczywiście pomijam kwestię kompresorów olejowych, rozumiem że pytanie dotyczy tylko chińczyków. 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Grzego napisał:

szybkozłączka, umożliwiająca odkręcenie aerografu

Za to mogę się założyć że nieszczelna - dostałem razem z aerkiem, nie ma o co się szarpać.

Lepiej kupić tańszy ( albo z mniejszą ilością bajerów) a zainwestować w lepszy filtr na wyjściu.

A jest to ważne bo te kompresorki nabijają tylko do 4 bar i 3L - więc utrata każdego bara jest istotna.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Nie - trochę źle napisałem, chodziło mi raczej że nie ma co się napalać na te dodatki bo są najczęściej niezbyt dobrej jakości i tak potem trzeba je wymieniać na lepsze.

 

 

Link to comment
Share on other sites

Tak jak pisze myszaty, te złączki bywają od razu niesprawne (adler,  fine-art, itp,to to samo w innym opakowaniu, dopiero 3 szt., którą kupiłem  była dobra, dwie miały postrzępione oringi= nieszczelność, ale nie chciało mi się ich reklamować) , wężyk o długości 1,8 m i takiej średnicy to również niekoniecznie dobra opcja, ja mam ok.1m i  mniejsza średnica= mniejsza pojemność wężyka.

Edited by giberes
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

Tak, wszystkie mają filtroreduktor.

Kolegom chodzi o to, żeby jakieś dodatki przy tym kompresorze nie były decydujące przy wyborze konkretnego, bo mogą być kiepskiej jakości, np. nieszczelne szybkozłączki, choć ja mam ich chyba trzy, czy cztery (jedna z regulatorem przepływu powietrza) i żadnych problemów z nimi nie mam, a kupowałem zwykłe, tanie. 

Niektórzy dodatkowo montują taki mały filtr powietrza bezpośrednio pod aerografem, ale moim zdaniem jest to baaardzo niewygodne rozwiązanie. 

Wężyk będziesz musiał jakiś dokupić, ale też nie wiem, czy taki 1m to dobry pomysł. Zależy jak daleko masz odsunięte stanowisko do malowania od planowanego miejsca na kompresor. 

Ja maluję przy biurku, a kompresor leży na podłodze obok i wydaje mi się że 1,8m to optymalna długość, krótszy byłby kłopotliwy jak dla mnie. 

Edited by arhtus
Link to comment
Share on other sites

19 minut temu, arhtus napisał:

Kolegom chodzi o to, żeby jakieś dodatki przy tym kompresorze nie były decydujące przy wyborze konkretnego, bo mogą być kiepskiej jakości,

Dokładnie.

 

 

Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, Grzego napisał:

Hmm, one wszystkie mają te "filtroreduktory" - z tego, co widzę. Czy trzeba jeszcze coś takiego zakupić, ewentualnie wymienić ten zestawowy?

Chmm tak sobie patrzę ceny tych chinoli i  obawy co się otrzyma powinno skłaniać chyba do tego by wydać raz a dobrze kasę.A potem można odsprzedać komuś sprzęt jak się znudzi hobby.

 

200421467_Screenshot2022-11-23at21-35-06Aerograf-OLX_pl.thumb.png.a51599bff45c73f884713ff38e3eb120.png

Edited by push-up78
Link to comment
Share on other sites

No lodówkowiec bije te kompresorki.

 

Inna sprawa : na naszych polskich stronach próżno szukać informacji o tym że te wszystkie kompresorki typu AS czy adler, TG - ich producenci dopuszczają  czas pracy ciągłej max. 20 minut! 

To nie jest dużo przy histerezie włącz/wyłącz 1 bar.

Bez problemu takie info jest na stronkach de czy jp przy parametrach pracy.

Link to comment
Share on other sites

Nawet przy dwutłokowym będzie ten problem z czasem pracy? O lodówkowcach czytałem i przeglądałem je, ale problemem będzie ich rozmiar - tak jak kolega arthus , będę malował przy biurku, kompresor będzie stał gdzieś obok, a po pracy pewnie pod biurkiem.

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, arhtus napisał:

nie wiem, czy taki 1m to dobry pomysł. Zależy jak daleko masz odsunięte stanowisko do malowania od planowanego miejsca na kompresor. 

Ja maluję przy biurku, a kompresor leży na podłodze obok i wydaje mi się że 1,8m to optymalna długość, krótszy byłby kłopotliwy jak dla mnie. 

Oczywiście, zależy od stanowiska. Mój chińczyk stoi na stołku, bo ten lepiej amortyzuje wibracje, jak maluję w nocy. Jak stał na podłodze, to się mocniej niosło po stropie (blok). Teraz mam 20 cm od złącza do stolika, reszta to wygodny luz do pracy. 

Link to comment
Share on other sites

30 minut temu, Grzego napisał:

będę malował przy biurku, kompresor będzie stał gdzieś obok, a po pracy pewnie pod biurkiem.

Kawałek maty które się daje pod pralki.

A pod biurkiem może sobie stać...nie ma potrzeby go oglądać 😀

16692413080983725799704390216756.thumb.jpg.6f22daf8ff0b107e540536c60defcccb.jpg

na razie swojego poskładałem na kawałku płyty meblowej, ale jak skompletuje klamoty to go przerobie na bardziej compakt 😀 

Butla z 6L by się przydała, jakieś 150zł na alliexpres.. stanleye 3 po 40 zeta chodzą na olx-ie.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

PXL_20221124_085723337.thumb.jpg.d6237c980980fa845978bea261a49aee.jpg

Idealne rozwiązanie (wg mnie) do małego pomieszczenia. Mały lodówkowiec pod biurko. Nie zajmuje miejsca, bezgłośny, nie grzeje się, długowieczny. I zakurzony :)Używane można trafić dość tanio (w granicach 500 PLN). Zbiornik ma 1L, ale to w niczym nie przeszkadza, bo choć częściej sie załącza, to ledwo go słychać. Za to gabaryty duzo mniejsze. Jest co prawda cięższy od tłokowców, ale ponieważ się go nie rusza, nie ma to znaczenia.  Miałem chińczyka i to w obudowie. Był nawet ciut większy i też "firmowany" przez poważnego dystrybutora. Służył mi wiernie i odsprzedałem jako całkiem sprawny. Ale wieczorami nie mogłem malować, bo rodzina narzekała na hałas. Przy dłuższych sesjach musiałem robić przerwy na chłodzenie.  Nie wrócę już do tłokowca.

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, HKK napisał:

PXL_20221124_085723337.thumb.jpg.d6237c980980fa845978bea261a49aee.jpg

Idealne rozwiązanie (wg mnie) do małego pomieszczenia. Mały lodówkowiec pod biurko.

 

Chyba mnie przekonałeś jednak. Czyli poszukiwania nie skończone, niestety. 😉 

Link to comment
Share on other sites

A ciężko byłoby złożyć taki kompresor samemu? Większość napraw elektryczno/stolarsko/budowalnych w domu robię sam, także troszkę ogarniam majsterkowanie. Aczkolwiek nigdy nie "bawiłem" się rzeczami związanymi z ciśnieniem. Widziałem filmy na YT i poskładać coś takiego raczej dał bym radę, ale nie wiem, czy trzeba w trakcie/na końcu coś sprawdzać, regulować i ustawiać w kontekście ciśnieniowym. Bo z tego zakresu wiedzę mam na poziomie zerowym.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam AF186 z butlą 3L. Maluje głównie 1/72, więc niewielkie powierzchnie, ale według mnie jest to opcja bardzo OK. Jeśli chodzi o maksymalne ciśnienie to nie ma problemu, używam 2,5 bara tylko jak przedmu:bip:e aero, do malowania >1. Co jakiś czas się załącza i dobija butlę, ale te 3 litry wystarcza do wygodnego malowania. Problemu z grzaniem nie zauważyłem - jak malujesz w b. małym i słabo wentylowanym pomieszczeniu większym problemem będzie pewnie zapach farb/thinnera niż ciepło kompresora. Używam już chyba ze 3 lata, może mam szczęście, ale nic się nie zepsuło, żadnych problwmów. 

  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Grzego napisał:

A ciężko byłoby złożyć taki kompresor samemu?

Generalnie, to nie jest wielkie wyzwanie techniczne. Ale jeśli ma być mały, wtedy ciut inna sprawa. Trzeba zaopatrzyc sie w mniejszy agregat (taki jak do miniaturowych lodówek). Używany tego typu trudniej zdobyć. Następnie kwestia małego zbiornika. Nie wiem skąd takowy wziąć, a spawać samemu to już wymaga trochę umiejętności. Pewnie nie obejdzie się również bez lutowania rurek miedzianych. No i wypadałoby dodać jakąś obudowę by było łatwiej przenosić i móc gdzieś schować jeśli trzeba. Nie wspominając o sensownym zaprojektowaniu całości aby była kompaktowa.

W przeciwnym wypadku wyjdzie Ci to, co wychodzi wielu ludziom składającym agregaty samodzielnie. Spory, stacjonarny grzmot wyglądający jak bebechy ruskiej rakiety. Jak ktoś ma pomieszczenie dedykowane do modelarstwa, to czemu nie. Ale do pokoju w mieszkaniu niezbyt pasuje.

1 godzinę temu, Klapouch napisał:

Używam już chyba ze 3 lata, może mam szczęście, ale nic się nie zepsuło, żadnych problwmów. 

Grzanie tłokowego kompresora to fakt. Przy krótkich sesjach mogłeś tego nie zauważyć. Jak się okazjonalnie zagrzeje, to też nie ma problemu. Ale mi zdarzało się przy intensywniejszych malowaniach (podkład), że kompresor mimo 3l zbiornika załączał się co chwilę.  Cylindra nie dało się dotknąć, tak był rozgrzany. Musiałem robic przerwy.

Ja swój miałem 10 lat i choć nie używałem jakoś intensywnie, to raz na jakiś czas rozbierałem cylinder, usuwałem pył z gumowych uszczelek, sprawdzałem ich stan i smarowałem nieco smarem silikonowym. 

Link to comment
Share on other sites

Żeby być uczciwym to jednak trzeba zaznaczyć, że żaden lodowkowiec, nawet najbardziej kompaktowe konstrukcje typu 20A nie są mniejsze od chińczyków, może są niższe, ale za to szersze. Lodowkowce są o wiele cichsze, ale też sporo mniej wydajne, niż taki dwutłokowy chińczyk, no i przy zbiorniku 1L muszą przy malowaniu pracować non stop, czy się przy tym nie grzeją? Wystarczy dotknąć agregat lodówki podczas dłuższej pracy, żeby to sprawdzić. Żywotność to już zdecydowana przewaga lodowkowców. 

Uważam, że  lodowkowiec najlepiej się sparwadzi z jakimś większym zbiornikiem np. 6L.  Zapas powietrza wtedy będzie naprawdę odczuwalny. 

Jak dla mnie wszystkie rozwiązania mają swoje zalety i wady, musimy sobie określić co jest dla nas ważniejsze. 

Jakbym miał sporo miejsca to bym szedł w lodówkowca, ale że mam jak mam to mam chińczyka 😀 priorytetem był dla mnie po prostu rozmiar. 

Edited by arhtus
  • Thanks 1
Link to comment
Share on other sites

 

Godzinę temu, arhtus napisał:

nawet najbardziej kompaktowe konstrukcje typu 20A nie są mniejsze od chińczyków, może są niższe, ale za to szersze.

Szerokość mojego Super Silent 20M to 19cm AS-196 (ten z obudową) ma 17cm czyli ciut więcej. Za to wysokość 20A wynosi 21 cm wobec 34 cm tłokowca. Długość - 32 cm vs 38 cm. Wielkościowo, a tym bardziej objętościowo mały lodówkowiec wygrywa zdecydowanie. Nie porównuję z tłokowcem bez obudowy a tym bardziej bez takim bez zbiornika - takie sa oczywiście mniejsze. Ale tez mniej wygodne i zwykle głośniejsze.  Lodówkowiec jest sporo cięższy - 17kg vs ok 10kg.
 

Godzinę temu, arhtus napisał:

i przy zbiorniku 1L muszą przy malowaniu pracować non stop, czy się przy tym nie grzeją?

Zbiornik ma 1.5l. Załącza się taki kompresor oczywiście częściej niż z 3l zbiornikiem, ale nie pracuje non stop. Gwoli eksperymentu załączyłem mój kompresor z odkręconym zaworkiem spustowym żeby pracował w trybie ciągłym. Po pół godzinie agregat był ciepły - jakies 40st. Po 45 minutach nieco cieplej ale nadal można dotknąć. To chyba nie jest problem w porównaniu z tłokowcem któy wytrzymuje góra 10-15 min ciągłej pracy po której temperatura grozi zniszczeniem uszczelek i plastikowych zaworków na tłoku?

Godzinę temu, arhtus napisał:

Jak dla mnie wszystkie rozwiązania mają swoje zalety i wady, musimy sobie określić co jest dla nas ważniejsze.

Generalnie prawda, ale w tym przypadku tyczy się to głównie "klasycznych", dużych lodówkowców - samoróbek. Natomiast przewaga w eksploatacji małego olejowca nad tłokowym chińczykiem jest ewidentna. No chyba, że ktoś po każdym malowaniu chce schować kompresor do szafy. Wtedy te niemal 10 kg  więcej może być problemem.

Dodatkowym kryterium jest natomiast cena. Jesli ktoś chce nowy kompresor, to nie ma o czym mówić. Tłokowiec będzie 3 razy tańszy. Aktualnie cena typowego AS-186 to ok 100 GBP. Cena za małego olejowca Sil Air 15A to 315 GBP. Ale jak mówiłem zdarzają się oferty używanych Sil Air albo Super Silent za 400-600 PLN. I wtedy bym się nie zastanawiał.

Edited by HKK
Link to comment
Share on other sites

No nie wiem po co tak naginać fakty, żeby było "po mojemu"

Mam chińczyka z obudową i obudowa ma szerokość 14cm vs 19cm 20A, czy 5cm to dużo? Zależy dla kogo, fakt faktem chińczyk jest wąziutki, dla kogoś to może mieć znaczenie.

Po drugie chińczyk w obudowie to jednak zły pomysł, sam takiego kupiłem, ale po jakimś czasie zdjąłem obudowę, bo mniej się grzał, a wtedy ten kompresor staje się jeszcze mniejszy, choć traci trochę na wyglądzie 😀

No i nie zapominajmy, że taki dwutłokowy chińczyk jest ponad dwukrotnie wydajniejszy od lodówkowca, co przy większym zbiorniku daje wg mnie przewagę.

Tak jak napisałem każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady, ale wynoszenie lodówkowca na piedestały to też trochę takie naginanie faktów, zależy na czym komu zależy.

Niestety nie mam oddzielnej pracowni do modelowania i nie wyobrażam sobie takiej konstrukcji "lodówkowej" jak tu pokazują niektórzy koledzy. Jedynie konstrukcje typu 20A brałbym pod uwagę, gdy zależy nam na rozmiarach, a ten moim zdaniem nie ma takiej przewagi nad chińczykami w niektórych aspektach jak to się przyjęło wszędzie trąbić.   

 

Edited by arhtus
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.