Skocz do zawartości

What-if? PZL P.11 jako dolnopłat


CrazyPillow

Rekomendowane odpowiedzi

5 godzin temu, Wojtek59 napisał:

No to został jeszcze 'Zwiling".

Szczerze mówiąc myślałem o tym, ale układ Puławskiego się do tego kompletnie nie nadaje. Muszę popełnić dłuższego posta o tym układzie, bo ludzie, którzy nie studiowali wytrzymałości konstrukcji niestety nie mogą w pełni docenić tego brylantu. A też powinni mieć coś z życia, tylko muszę to napisać przystępnym językiem. Working on it. Wtedy wiele rzeczy stanie się jasne. Tylko muszę też zahaczyć o to jak konstrukcyjnie działa dwupłat.

Ale jeśli ktoś z Was ma jakiś fajny pomysł jakby to miało wyglądać, dajcie proszę znać. Może na coś nie wpadłem....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Aleksander z Zalasu napisał:

Może i off top, ale kiedyś zrobiłem PZL 37 Łoś w wersji zwilling:

No i proszę, jakie talenty mamy w kraju! Super to wygląda. Brakuje tylko jeszcze polskiego Me-321. Ale od biedy THK-1 też mógłby być. Albo dwa na podwójnym holu.

Aleksander, wrzuć proszę jak możesz jeszcze parę fotek tego Łosia cargo. Dziwne, ale inspirujące. Naprawdę mi się podoba. Myślałem kiedyś nad PZL-44 w wersji transportera wojskowego. Ale na Lot-owskiego Łosia nie wpadłem... Widać starzeje się człowiek, muszę zdrapać wapno z synaps 😆.

Albo zrób może wątek z tymi modelami i pełną galerią, bo fajne to jest. Nie ma się co cykać, myślę, że wielu ludziom sprawiło by frajdę obejrzenie tego i byłoby inspiracją na przyszłość. Jak się komuś nie podoba, to nie musi oglądać...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

59 minut temu, boberm1 napisał:

Ten łoś /cargo ma -paradoksalnie -więcej sensu niż pomysl z "jedenastką a'la Hana-Barbera".

Łoś mi się podoba bardzo, ale nie kojarzę do czego mógłby służyć. Może jako samolot fotogrameryczny, taki jak powojenny MD-12. To miałoby sens. Lot mógłby go użytkować jako spółka cywilna.

Ale nic więcej mi nie przychodzi do głowy, Bober, rozwiń proszę myśl.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, abtb napisał:

Trochę za bogato z przeróbkami: usterzenie pionowe, uzbrojenie, garb przed kabiną, podwozie ............ Odwrócenie płata to chyba najmniejszy problem w tym wypadku.

I o to właśnie chodzi szanowny kolego! Niech sypie się wiór! Się posprząta. A nie tylko posmarować i docisnąć 😴.

 

Aha i chyba miałeś na myśli "usterzenia pionowe", bo kaczka ma tak blisko ster kierunku swojego środka ciężkości, że trzeba zwiększać powierzchnię statecznika pionowego, czyli dać dwa. Żeby w ogóle działał. No i kółko z przodu, raczej mus. Ale za to jaka widoczność do przodu.

Ok, żart, ale jako maszyna eksperymentalna... what-if? why not?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, Wojtek59 napisał:

czemu nie zrobić wyścigowej P.11 ?

Dyskretnie podpowiem koledze , że silnik PZL-ki miał ok 600 KM, a zastosowany w modelu silnik od Łosia aż 900-940KM więc przyrost mocy taki  50% jest - normalnie rakieta wyszła :mrgreen:

  • Like 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, abtb napisał:

Dyskretnie podpowiem koledze , że silnik PZL-ki miał ok 600 KM, a zastosowany w modelu silnik od Łosia aż 900-940KM więc przyrost mocy taki  50% jest - normalnie rakieta wyszła :mrgreen:

Podejrzewam że silnik by odleciał, a jedenastka została... :hmmm:

  • Haha 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, CrazyPillow napisał:

Albo zrób może wątek z tymi modelami i pełną galerią

Galerii nie ma co zakładać bo:

1. Modele trzymam u kolegi w pracy (jest tam u mnie kilku zapalonych modelarzy i coś przynosimy na wystawę) i ciężko zrobić solidnie zdjęcia.

2. Nie bardzo jest co pokazać. Do przeróbek użyłem taniego materiału wsadowego czyli ZTS Plastyk i nie miałem tyle cierpliwości by wyprowadzać niedokładności zarówno modelu jak i moich dziergań. Z bliska nie wygląda to ładnie.

Mój pomysł na Łosia Cargo polegał na hipotetycznej sytuacji, kiedy to po wygranej kampanii wrześniowej i rozgromieniu wraz z sojusznikami hitlera jeszcze w zarodku, nadmiar bombowców został przebudowany na cywilne maszyny. Aby było bardziej od czapy, zastosowałem aktualne (dzisiejsze obecnie obowiązujące) malowanie PLL LOT.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 29.11.2024 o 13:25, Wojtek59 napisał:

Był wyścigowy Speed Spitfire, to i czemu nie zrobić wyścigowej P.11 ?

Właściwie, to możnaby dokleić taką alternatywną historię: bogaty biz-mez-men zamówił taką wersję w fabryce. Do udziału w wyścigach. Fabryka była zadowolona, bo sami chcieli zobaczyć co z tego wyjdzie. Sounds good.

Chociaż z drugiej strony Polska to nie Ameryka, biznesmeni troszkę skromniejsi, a wyścigi lotnicze raczej straciły na popularności w drugiej połowie lat 30-tych  (co niestety spaprało los RWD-19).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Malowanie w toku, za niedługo kończę. Jeszcze czerwony akcent przez cały kadłub i wystarczy tego pacykarstwa. Srebrnego pasa na osłonie silnika nie będę robić. Coś mi się on nie widzi. Myślę jeszcze nad kabiną. Ta od Iła wygląda po przymierzeniu jak od Toi-Toia. Muszę coś godniejszego wyrzeźbić. W końcu temat zobowiązuje...

pzl11dolny_11.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.12.2024 o 21:58, barszczo napisał:

Tak jakbyś wsadził do I-16 silnik R2800. Proporcje kompletnie rozjechane. Tak jak pisałem wcześniej, silnik odleciałby zanim to dziwo ruszyłoby z miejsca...

No tu bym polemizował. Pisałem, że chodzi mi o kształt osłony, bo fajna jest. A co tam wsadzili, 100kuców, czy 1000, whatever.

No, ale jeśli chcieli zrobić z tej maszyny na progu lat 40-tych coś co nie było żartem (i to nieśmiesznym dla naszych pilotów), to 1000 KM to już norma.

 

Dlaczego? Otóż moc niezbędna w locie poziomym do uzyskania danej prędkości zależy od sześcianu (trzeciej potęgi) tej prędkości! Czemu? Prosta fizyka: moc to praca przez czas, czyli siła razy prędkość, a siła (czyli opór) zależy od ciśnienia dynamicznego, czyli prędkości do kwadratu. Czyli moc zależy od prędkości do trzeciej. Long story - short: jeśli zmieniamy silnik, to nowa prędkość zmieni się z  pierwiastkiem trzeciego stopnia mocy (tylko!). 

 

Przykład: PZL P.11c z silnikiem 600 KM wyciągał 375 km/h (tyle Wikipedia). Co będzie z silnikiem 900 KM? Płatowiec na lotnisku w Polsce, a silnik w Chinach? No aż tak słabych łóż silników u nas nie robili... Otóż nowa prędkość to mniej więcej 375 * (900/600)^(1/3) =430 km/h. Silnik połowę mocniejszy (paliwka też potrafi żłopnąć o 50% więcej - bo wartość opałowa ta sama), a przybyło 55 km/h. Tylko. Zacnie, ale odwłoka nie urywa. No, pilot ma większe szanse, to na pewno. Oczywiście silnik jest 50% cięższy, przy założeniu stałej relacji moc/masa motorka). masa ok. 440 kg, czyli dodatkowo 220 kg .

 

A propos: PZL P.11g Kobuz miał silnik Bristol Mercury VIII. Do seryjnych Kobuzów planowano silnik o mocy ok. 850 KM. I to latało! Pilot Henry Szczęsny w 1939 zmniejszył na tym samolocie szanse dwóm załogom He-111. Drastycznie poniżej 100%.

 

Edytowane przez CrazyPillow
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.12.2024 o 21:57, mig napisał:

Przydałoby się jeszcze popracować nad krawędziami natarcia i zastrzałami bo słabo to wygląda.

Taaa, faktycznie, szlifowanie mi wychodzi, gorzej z malowaniem 😭. Cza poprawić-się poprawi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, CrazyPillow napisał:

Oczywiście silnik jest 50% cięższy, przy założeniu stałej relacji moc/masa motorka). masa ok. 440 kg, czyli dodatkowo 220 kg .

Samo zwiększenie masy bez innych zmian konstrukcyjnych wpływa negatywnie na osiągi. Wymaga bowiem latania na wyższych kątach natarcia dla zwiększenia siły nośnej. Co zwiększa również opór (głównie indukowany).

A tak w ogóle silnik do Łosia (Pegasus) nie nadawał się do myśliwców, ze względu na nieodpowiednią sprężarkę. Miał też większą powierzchnię czołową niż Mercury. W rezultacie, zysk na prędkości przy ziemi byłby minimalny, jeśli w ogóle. Na większych wysokościach osiągi byłyby gorsze, przede wszystkim prędkość wznoszenia.

W P.24 udało się zwiększyć prędkość maks. o jakieś 10% w porównaniu do niemal identycznego P.11 przy zastosowaniu prawie dwukrotnie mocniejszego silnika. Chociaż o zbliżonej powierzchni czołowej.

Edytowane przez HKK
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, CrazyPillow napisał:

No tu bym polemizował. Pisałem, że chodzi mi o kształt osłony, bo fajna jest. A co tam wsadzili, 100kuców, czy 1000, whatever...

Nie no, zgoda. Mnie chodziło głównie o proporcje kadłuba w stosunku do silnika i jego obudowy. Sugeruje to dość filigranowy montaż silnika do kadłuba. Dobrze byłoby wyrównać przekrój kadłuba do średnicy obudowy silnika wink4.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, barszczo napisał:

Nie no, zgoda. Mnie chodziło głównie o proporcje kadłuba w stosunku do silnika i jego obudowy.

No nie jest tak źle, obudowa od Łosia to fi 20, a oryginał z P.11 to fi19. Faktycznie jest więcej, ale nie aż tyle.  Sam montaż jest filigranowy, ale i tak go nie widać, a trzyma się mocno. "Grzybek" osłony odstaje, ale to dlatego, że powietrze musi swobodnie opływać ożebrowanie cylindrów i wylatywać dalej. Osłona silnika (mimo iż wygląda na przedłużenie kadłuba) tak naprawdę przykrywa głowice cylindrów i redukuje ich opór, zapewniając im jednocześnie odpowiednie chłodzenie. Faktycznie wygląda to trochę dziwnie i odstająco, ale ma sens. Może to dlatego, że ta osłona się tak zwęża. Ja celowałem w to, aby kołpak śmigła i obudowa silnika (w znaczeniu skrzyni korbowodu) w miarę płynnie przechodziły w średnicę kadłuba. No, prawie się udało... Z tyłu widać, że tam nie ma jakichś ogromnych prześwitów.

Ok, żeby tak na sucho nie siedzieć, wrzucam parę fotek. Jeszcze kabinka i poprawki malarskie i kalki.

pzl11dolny_12.jpg

pzl11dolny_13.jpg

pzl11dolny_14.jpg

pzl11dolny_15.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.12.2024 o 10:58, HKK napisał:

Samo zwiększenie masy bez innych zmian konstrukcyjnych wpływa negatywnie na osiągi. Wymaga bowiem latania na wyższych kątach natarcia dla zwiększenia siły nośnej. Co zwiększa również opór (głównie indukowany).

W takim razie dlaczego do wyczynowych szybowców pakuje się balast?  Zdarza się że porównywalny do ich masy własnej.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.