Skocz do zawartości

Mustangi dwa w siedemdwa P-51B ArmaHobby i P-51D Eduard


HKK

Rekomendowane odpowiedzi

59 minut temu, greatgonzo napisał:

Tak z czystej ciekawości. Który to jest środkowy czarny pas i dlaczego?

To nie do mnie pytanie, ja nie użyłem określenia "środkowy czarny". Jakbyś użył cytatu, byłoby zrozumialej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z bzdur, które tutaj nawypisywałem, jasno wynika, że grypa (albo inna paskuda), którą aktualnie przechodzę, to okres w którym powinno się leżeć w łóżku, a nie siadać do kompa.

Może coś zrozumiałego uda mi się napisać wieczorem. A może lepiej nie...

PS

Bardziej niż instrukcja Eduarda, "podoba" mi się interpretacja z linku, który sam zamieściłem na 2 stronie tego wątku.

https://www.planesinprofile.com/p-51d/mustang/cripesamighty/themargarets/sexshunate/planesinprofile

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chciałem wykonać imitacje przewodów hamulcowych na goleniach podwozia, ale nie mam pojęcia jak to zrobić.

Trzeba je oczywiście dodać przed wklejeniem goleni w skrzydło i to już z zamontowanym kołem, bo przewód musi wejść w felgę (a raczej w bęben hamulcowy).

image.png.3b75f087d7418b99f510aa96fa7caf6f.png

W tym celu została wyborowana dziurka  we właściwym (mniej więcej) położeniu na obwodzie, uwzględniającym miejsce ugięcia opony.

_2050893.thumb.jpg.4bf6d166689006fbb97710aad24cad17.jpg

 Ale teraz trzeba kółko wkleić DOKŁADNIE TAK,  aby po wklejeniu podwozia ugięcie opony zgrało się z podłożem. Jak to zrobić ?!

Gdyby golenie wchodziły ciasno w gniazda, mozna by było wcisnąć je na sucho w skrzydła, przykleić koła i zdjąć podwozie do zamontowania przewodów. Ale niestety, u Eduarda golenie kolebią się w gniazdach na wszystkie strony. W Armie dużo lepiej nie jest, ale AH przynajmniej nie starała sie zrobić super-pozycjonującego montażu goleni. A Eduard owszem, tylko zupełnie nie wyszło i jest gorzej niż w modelu AH.

Chyba po prostu zrezygnuję z tych przewodów. I tak będa słabo widoczne, a spłaszczona opona nie tam gdzie trzeba - owszem.

 

Edytowane przez HKK
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A nie da się zrobić tego przewodu na dwa razy? Tzn główny odcinek już teraz, a ten ostatni cieńszy na samym końcu gdzie już będzie wszystko sklejone? Z pozycjonowaniem kół to trzeba by się chyba wstrzymać do samego końca kiedy golenie już mocno chwycą i przydałby się jakiś klej, który w miarę mocno trzyma od początku ale pozawala na długie poprawki. Ewentualnie wsadzić maleńki kawałeczek masy dwuskładnikowej do środka, poprzymierzać a jak już lekko chwyci to podlać łączenie odrobiną rzadkiego CA za pomocą jakiegoś drucika. Takie moje luźne przemyślenia bo też mnie coś takiego czeka więc sam robię sobie burzę mózgu w tym temacie...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 4.02.2025 o 17:06, HKK napisał:

wzorowałem się na schemacie Eduarda, ale też mi się niezbyt podoba.

Żart? Przy sporym nakładzie pracy i kłótniach o panel na kadłubie takie zakończenie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W nowym Spicie IBG też jest ugięcie opony i  tez ten sklejający testowy nie trafił własciwie. Tak wiec wszystko jeszcze przed nami. Poczekajmy do prawdziwego modelu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, HKK napisał:

 Ale teraz trzeba kółko wkleić DOKŁADNIE TAK,  aby po wklejeniu podwozia ugięcie opony zgrało się z podłożem. Jak to zrobić ?!

Skoro już to dopasowałeś na sucho i Ci się to mniej więcej zgadza to wklejaj. Jeśli będzie jakaś rozbieżność to raczej minimalna a taką łatwo można zniwelować szlifując oponę. Ja to robię na praktycznie gotowym już modelu. 

Jak s-t stoi na wszystkich kołach to przeciągam go kilka razy po arkuszu papieru ściernego i wszelkie nierówności się dopasowują do ostatecznej pozycji goleni podwozia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim! Chociaż z rad nie skorzystam, to zainspirowaliście mnie do ponownego poszukania rozwiązania.

Skoro luźne gniazdo jest główną przeszkodą, to spróbowałem sobie z tym poradzić. Na szczęście mam overtreesy, więc udało się wykryć gdzie jest za luźno i dlaczego. Oraz pogrubasić mocowanie w odpowiednim miejscu.

_2050898.thumb.jpg.6d2a982af7926e7d557ff799fc2d9052.jpg

_2050897.thumb.jpg.81163fda24f4040806ff00633ec10975.jpg

 

Trzymie się bez kleju i ani drgnie!

_2050901.thumb.jpg.660d26130bdab92847ff54e61a1b4470.jpg

 

Tym, którzy będą budować Eduarda, nieśmiało doradzam naśladownictwo przed sklejeniem połówek płata. Z przewodem hamulcowym czy bez, bardzo ułatwi wklejenie podwozia.

Edytowane przez HKK
  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, marek d napisał:

Żart? Przy sporym nakładzie pracy i kłótniach o panel na kadłubie takie zakończenie.

Nie podobało mi się, ale myślałem, że tak (mniej więcej) ma być. Po zwróceniu uwagi przez @greatgonzopoprawiłem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, jachud3 napisał:

To samo chciałem napisać. Czy nie możesz przewodu zrobić z ołowianego drucika, zostawić kawałek do felgi luźny i uformować jak już ustawisz na sztywno pozycję kół?

Mam ołowiany drucik 0.3 który wygina się od samego patrzenia a i tak wydaje się za gruby. Mam zamiar użyć mosiężnego 0.2. Jest sztywniejszy i łatwiej go trwale formować.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, greatgonzo napisał:

Co rozumiesz przez walcowanie? Bo tak jak ja to rozumiem, to drucik zamieniłby się w płaskownik.

Przy zgniataniu tak, a przy walcowaniu (rolowaniu) - nie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Woit napisał:

Te modele zdecydowanie zasługują na pełne i porządne galerie. Czy będziemy musieli czekać pół roku?

Nie mam ani namiotu bezcieniowego ani porządnego oświetlenia, więc nie wiem czy mógłbym coś lepiej pokazać.

 

Ale pokuszę się o coś w rodzaju podsumowania.

Użyję beznadziejnie defensywnego i pretensjonalnego sformułowania - modele wyszły lepiej niż się spodziewałem, ale gorzej niż planowałem. A poważnie, to nigdy nie próbowałem zbudować modelu w dwa miesiące, a co dopiero dwóch modeli. I nie wiem, czy chcę powtórzyć to doświadczenie. Ale nie będę tu tłumaczyć niedostatków pośpiechem, bo ten jest w modelarstwie zawsze grzechem ciężkim. Modele w realu wyglądają zreszta nieobrzydliwie, nawet w powiększeniu. Natomiast obiektyw którego użyłem do pseudo makro rysuje bardzo ostro i nawet najmniejszy kontrast jest podbity i uwypukla niedoskonałości. Choć niewątpliwie zrezygnowanie z otwieranej kabiny przy z góry założonych ograniczeniach czasowych, pewnie wyszłoby modelowi P-51B na dobre.

Ocena zestawów.

Obydwa są bardzo dobre i należały do najprzyjemniejszych jakie kiedykolwiek budowałem (pomijając modyfikacje). Wypraski Eduard-a sa mimo wszystko nieco bardziej szczegółowe od Army i nie mam na myśli jedynie nitowania. Widać wyższą klasę a może doświadczenie narzędziowni. Ma to swoją drugą stronę. Ramki Eduard-a więcej obiecują ale nie do końca "dowożą".  Nie chodzi tylko o już wspominane za duże gniazda goleni, czy niedorobione pylony. Generalnie mam wrażenie, że zestaw Army składa się ciut lepiej i precyzyjniej. Ok, armowe koła mają błąd projektowy (rozjechany bieżnik). Ale za wąskie (i nieco zgrubne) koła w Eduardzie sprawiają wrażenie celowego sabotażu, aby ułatwić sprzedaż drogich żywic. Zresztą dotyczy to również pylonów podwieszeń, które w AH są całkiem ok prosto z pudełka.

Co nie znaczy, że AH nie ma swego za uszami. Przede wszystkim duże kanały wlewowe, co gorsza często wchodzące na widoczne powierzchnie elementów. Eduard bardziej dba o ich łatwą usuwalność. Tworzywo u edka też jest nieco lepsze, twardsze. W AH wystarczy mała nieostrożność przy cięciu i szlifowaniu, a powstają zagłębienia znakomicie przekładające się na zwiększony nakład pracy.

Przestrzegam przed bezrefleksyjną zamianą kółek w Armie na eduardowe żywice. Koła Eduarda są ułamek milimetra wyższe (prawidłowo) i po zamontowaniu do goleni AH odstęp między oponą a golenią prawie znika. Ja zauważyłem za późno, a warto golenie podszlifować w tym miejscu. 

Linie podziału cienkie i delikatne w obu zestawach, ale bardzo ostre. Są więc mocno kontrastowe nawet (a zwłaszcza) po pomalowaniu, co w przypadku Mustanga jak wiadomo, nie zawsze jest pożądane. Należy uważać z pin washem.

To (by było) tyle na dzisiaj. *

 

* Absurdalne powiedzonko "to by było na tyle" zostało wymyślone dla żartu przez satyryka Jana Stanisławskiego na potrzeby jego felietonów. Ten językowy potworek jest współcześnie nieświadomie używany (i nadużywany) całkiem serio. :)

Edytowane przez HKK
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Woit napisał:

e modele zdecydowanie zasługują na pełne i porządne galerie.

Tak

27 minut temu, HKK napisał:

Nie mam ani namiotu bezcieniowego ani porządnego oświetlenia

Zawsze mnie bawią takie teksty.

Ja też nie mam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, marek d napisał:

Zawsze mnie bawią takie teksty.

Ja też nie mam.

Ale ja się nie tłumaczę. Po prostu nie wiem co mógłbym lepiej pokazać na zdjęciach bez poprawnych warunków oświetleniowych. W tym warsztacie nie mam nawet lampy na biurko. Światło pada z monitorów LCD i lampek sufitowych. Do pracy używam nagłównika z led-ami.

Edytowane przez HKK
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.