jacmin Napisano 17 Listopada 2025 Autor Share Napisano 17 Listopada 2025 (edytowane) Na koniec zostawiłem sobie dość długą antenę, ciągnącą się z prawej burty helikoptera. Zaczyna się z krótkiego masztu na sponsonie, przechodzi przez 2 maszty pośrednie w części ogonowej i wchodzi w kadłub na grzbiecie. Antenę wykonałem z gumki 0,3 MIG do robienia olinowań w statkach. Zrobiłem to na końcu, żeby przy wszystkich manewrach związanych z wklejaniem helikoptera na podstawkę jej nie zerwać. Edytowane 17 Listopada 2025 przez jacmin 8 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 17 Listopada 2025 Autor Share Napisano 17 Listopada 2025 (edytowane) I jeszcze kilka zdjęć efektu końcowego: Edytowane 17 Listopada 2025 przez jacmin 14 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 17 Listopada 2025 Autor Share Napisano 17 Listopada 2025 Kolejny etap to wszelkie dodatki do dioramy - figurki i sprzęt lotniskowy. Przymierzyłem figurki do zamontowanego już helikoptera, żeby orientacyjnie zobaczyć czy będą mi pasować. Jak widać, nad niektórymi pozami trzeba będzie chwilę popracować, ale same figurki są obłędne! 11 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
rymulus Napisano 17 Listopada 2025 Share Napisano 17 Listopada 2025 Model super, podświetlenie też fajnie wygląda. Mam jeszcze takie pytanio-prośby. Czy będziesz pokazywał ten model na jakichś konkursach/wystawach? Jeśli tak, to prezentuj go bez tej szklanej/plexi obudowy. Refleksy na szkle bardzo przeszkadzają w oglądaniu modelu i docenieniu wszelkich smaczków na nim prezentowanych. Figurki, skoro je dajesz to proszę pomaluj je na bardzo wysokim poziomie. Nic tak nie psuje odbioru modelu jak kiepsko pomalowane ludziki. 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 17 Listopada 2025 Autor Share Napisano 17 Listopada 2025 No postaram się postarać, ale nie obiecuję. Z figurkami w tej skali to różnie bywa... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitrandir Napisano 17 Listopada 2025 Share Napisano 17 Listopada 2025 Temat pięknie zrobiony, ale podepnę się pod trend zapoczątkowany przez Rymulusa... Też mam prośbo sugestię... natężenie światła w kabinie jest niewspółmierne do wielkości ładowni... Może jakiś mały potencjometr A poza tym gratuluje udanego (bardzo udanego) modelu 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 18 Listopada 2025 Autor Share Napisano 18 Listopada 2025 Z tym oświetleniem to raczej nic się już nie zrobi. Problem polega na tym, że w ładowni i w kabinie są zastosowane inne diody, o różnych parametrach. To zresztą widać po kolorze światła. Diody z ładowni byłyby 3x za duże gabarytowo do kabiny, te z kabiny z kolei zbyt małe do ładowni. Wystąpiło zjawisko kompromisu. Mógłbym te oświetlenia dać na 2 oddzielnych obwodach z osobną regulacją, ale to dodatkowa para kabli do wyprowadzenia ze śmigłowca. Z drugiej strony, podczas prób, gdy podłączyłem tylko diody z kabiny i dałem światło na full to były prześwity przez pomalowane ramki podziału szkła i wyglądało to okropnie. Z dwojga złego tak chyba jest lepiej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mitrandir Napisano 18 Listopada 2025 Share Napisano 18 Listopada 2025 4 godziny temu, jacmin napisał: Z tym oświetleniem to raczej nic się już nie zrobi. Problem polega na tym, że w ładowni i w kabinie są zastosowane inne diody, o różnych parametrach. To zresztą widać po kolorze światła. Diody z ładowni byłyby 3x za duże gabarytowo do kabiny, te z kabiny z kolei zbyt małe do ładowni. Wystąpiło zjawisko kompromisu. Mógłbym te oświetlenia dać na 2 oddzielnych obwodach z osobną regulacją, ale to dodatkowa para kabli do wyprowadzenia ze śmigłowca. Z drugiej strony, podczas prób, gdy podłączyłem tylko diody z kabiny i dałem światło na full to były prześwity przez pomalowane ramki podziału szkła i wyglądało to okropnie. Z dwojga złego tak chyba jest lepiej. Owszem, ale trochę za widno i po oczach daje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 18 Listopada 2025 Autor Share Napisano 18 Listopada 2025 A z tym to nie ma kłopotu. Potencjometr jest (to niebieskie) i wystarczy pokręcić. Regulacja jest od zera aż do spalenia diod! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bikernytzu Napisano 18 Listopada 2025 Share Napisano 18 Listopada 2025 (edytowane) Jest tak , jak być powinno w pełni włączonym oświetleniu wewnetrznym piekna robota! Edytowane 18 Listopada 2025 przez Bikernytzu 3 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Kon_Bar Napisano 18 Listopada 2025 Share Napisano 18 Listopada 2025 7 godzin temu, jacmin napisał: Mógłbym te oświetlenia dać na 2 oddzielnych obwodach z osobną regulacją, ale to dodatkowa para kabli do wyprowadzenia ze śmigłowca. Po co para? Daj wspólną masę A robota na super poziomie - liczę, że zrobisz figurki, bo wtedy będziesz startował w dioramach i nie będę się musiał wypisywać ze wszelkich konkursów (bo po co jechać, jak zwycięzca jest znany? ) 2 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 21 Listopada 2025 Autor Share Napisano 21 Listopada 2025 Czcigodni! Dziś pamiętna data. 55 lat temu rozpoczęła się operacja "Ivory Coast" znana jako Rajd na Son Tay. Była to operacja sił specjalnych USA przeprowadzona w północnym Wietnamie w nocy z 20 na 21 listopada 1970 roku. Celem była próba uwolnienia amerykańskich jeńców wojennych przetrzymywanych w obozie „Camp Faith”. Choć w obozie nie było już więźniów (przeniesionych kilka miesięcy wcześniej), operacja pozostaje wzorcowym przykładem precyzyjnie zaplanowanej misji specjalnej, z zaskoczeniem, koordynacją środków i minimalnymi stratami. Apple 4, którego tak usilnie próbuję wskrzesić, odegrał bardzo ważną rolę w tej operacji. Jego podstawowym zadaniem było zapewnienie dodatkowego transportu, gdyby okazało się, że w obozie znajduje się większa liczba więźniów niż donosił wywiad. Był też rezerwową maszyną do zrzucenia flar nad obozem, gdyby zawiódł MC-130. Miał też zapewnić ewakuację w przypadku zestrzelenia któregokolwiek z helikopterów głównego zespołu uderzeniowego. Po rozpoczęciu ataku Apple 4 i Apple 5 oddaliły się nieco od obozu i wylądowały na jednej z wysepek na jeziorze nazywanym Finger Lake. To było odludzie, wiec nikt ich tam nie niepokoił. Czekali w pełnej gotowości na sygnał do startu. Doskonale widzieli kulę ognia po trafieniu jednego z samolotów zapewniających wsparcie misji. Był to F-105G, sygnał wywoławczy Firebird 5. Załoga Apple 4 pomyślała wtedy, że właśnie stracili kolejnych ludzi. Tak jednak nie było. Firebird 5, choć poważnie uszkodzony, leciał dalej. Ciągnąc za sobą ognisty ogon (trafienie przebiło zbiornik paliwa za kabiną EWO i gubili znaczne jego ilości), maszyna zmierzała do obszaru wyznaczonego na rejon bezpiecznego katapultowania. Naprzeciw wysłano im tankowiec, ale nie dociągnęli. Silnik zgasł z braku paliwa. Zarówno pilot jak i EWO bezpiecznie katapultowali się nad Laosem. Wiadomość o uratowaniu się załogi Firebird 5 dotarła do Apple 4 i 5 już w drodze powrotnej do bazy. Oba helikoptery zawróciły i nad ranem, bez komplikacji, podjęły z ziemi obu członków załogi pechowego F-105. Zdania co do sukcesu czy porażki tej misji do dziś są podzielone. Pomimo wielkiego rozmachu, zaangażowania olbrzymich sił, ani jeden więzień nie został uratowany (kilka miesięcy wcześniej przeniesiono ich do innego obozu, co umknęło wywiadowi). Z drugiej strony, los wszystkich amerykańskich więźniów w Wietnamie Północnym uległ znacznej poprawie. Zostali przeniesieni z małych obozów, rozsianych po dżungli (gdzie ich los zależał od widzimisię komendanta) do kilku centralnych obozów wokół Hanoi. Po powrocie do kraju opowiadali, że po Rajdzie, wietnamczycy bardzo się bali, że akcja się powtórzy i zaczęli traktować amerykańskich jeńców bardziej "po ludzku". Tak czy inaczej jedno jest pewne. Dla Apple 4 i Apple 5 ta akcja zakończyła się sukcesem. Uratowali 2 amerykańskich pilotów i szczęśliwie powrócili do bazy. Jeśli kogoś zainteresowała ta opowieść, gorąco polecam przeczytanie książki Terry Bucklera i Clifforda Westbrocka "Who Will Go". 4 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Lipstein Napisano 21 Listopada 2025 Share Napisano 21 Listopada 2025 Ja po lekturze "Powiedz że się boisz" na studiach zacząłem kompletować po kolei śmigłowce latające w Wietnamie. Fajne jest to Twoje historyczne tło do modeli, dobrze się to czyta. Że o modelu nie wspomnę... 2 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 21 Listopada 2025 Autor Share Napisano 21 Listopada 2025 No Bob Mason to klasyka. Też to czytałem na studiach ! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 1 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 1 Grudnia 2025 Jak pisałem wcześniej, jednym z elementów na dioramie będzie podest roboczy B1. Jeszcze się zastanawiam, czy sam, czy połączyć go z platformą C1. Najpierw jednak B1. Niestety, żadna firma nie robi czegoś takiego w 1/72, a prawdę mówiąc chyba w żadnej skali. Trzeba zatem zrobić to od podstaw. A jak od podstaw, to przydałaby się jakaś dokumentacja. Dość długo szukałem, ale co nieco udało się znaleźć. Na początek trochę rysunków: I jeszcze jak to wyglądało w naturze: Żeby cokolwiek zacząć, potrzebne są chociaż przybliżone wymiary. Teraz wystarczy ten rysunek położyć na ksero i zmniejszać, aż uzyskamy te wymiary ale w skali 1/72. Następnie mierzyłem suwmiarką wymiary z rysunku i docinałem elementy z kształtowników polistyrenowych i drutu: W międzyczasie przygotowałem jeszcze elementy przyczepy, szafki narzędziowej i gaśnicy: Tyle udało się zrobić tym razem. Na ciąg dalszy zapraszam za 2 tygodnie. 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
bart207skw Napisano 1 Grudnia 2025 Share Napisano 1 Grudnia 2025 Piękna praca! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 23 Grudnia 2025 Autor Share Napisano 23 Grudnia 2025 Czcigodni! Niech Święta przyniosą więcej wolnego czasu niż obowiązków. Dużo spokoju, cierpliwości i godzin przy biurku modelarskim! Wesołych Świąt i udanego Nowego Roku! 2 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 11 Stycznia Autor Share Napisano 11 Stycznia Witam po długiej nieobecności. Miałem nadzieję, że w te święta coś mi się uda podłubać, ale wszyscy wiedzą jak sprawa wygląda z nadzieją... Dość, że dopiero w ten zapiątek udało mi się ruszyć z tematem platform B1 i C1. Mając już konstrukcję głównych ram, zabrałem się za wykonanie podestu i stopni. Zrobiłem je z siatki, drutu i pasków polistyrenu: Następnie złożyłem to w całość. Największy kłopot polegał na jednakowym ustawieniu stopni tak aby wszystkie były równoległe. Empirycznie dobrałem grubość podkładek, które następnie podkładałem pod jedną krawędź stopnia. Dzięki temu wszystkie są obrócone tak samo. Dużą pomocą był tu papier milimetrowy pozwalający zachować równoległość stopni. Do zrobienia pozostały jeszcze boczne barierki, ale tym zajmę się później. 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 11 Stycznia Autor Share Napisano 11 Stycznia Dobrze, że platformę B1 mam już za sobą, bo strasznie dała mi w kość. Nie sądzę, żebym miał jeszcze kiedyś ochotę zrobić ją ponownie na jakąś dioramę. Jest zbyt pracochłonna. Inaczej wygląda sprawa z C1. Jest dużo prostsza, a używana była nagminnie (B1 jest jednak bardziej specjalistyczna i przeznaczona do większych maszyn), więc prawdopodobnie pojawi się jeszcze nie raz w moich pracach. Dlatego postanowiłem zbudować szablon, który w miarę szybko pozwoli mi wygiąć odpowiedni, powtarzalny kształt. Jako bazę użyłem miniatury platformy C1 z zestawu Hasegawy obsługi naziemnej. Nie zastosowałem jej na swojej dioramie, ponieważ jest zbyt toporna. Imitacja rurek jest prawie dwukrotnie za gruba, a stopnie są pełne, a nie ażurowe. Ale geometrię ma w miarę prawidłową i mogłem z niej skorzystać. Na tym szablonie, z polistyrenowego pręta o średnicy 1mm wygiąłem zewnętrzną ramę platformy. Potem przeniosłem ją na papier milimetrowy, docinając i doklejając pozostałe elementy. I tak 2 razy. Potem to już z górki. Stopnie i podest wykonałem tak jak dla platformy B1 a następnie całość złożyłem ponownie korzystając z papieru milimetrowego. I jeszcze przymiarka wszystkiego na sucho: Celowo nie kleiłem poszczególnych elementów docelowo ze sobą, bo łatwiej to będzie malować i odrapywać. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 11 Stycznia Autor Share Napisano 11 Stycznia Zanim skończył się mój zapiątkowy, modelarski czas, wykonałem jeszcze 2 palety. Umieszczę je na przyczepie, a na nich beczki, tak jak widziałem to na jakimś zdjęciu. 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Moses Napisano 12 Stycznia Share Napisano 12 Stycznia Oj nie. Wiem że makro wyciąga niedoskonałości, ale przy całej robocie jaka wykonałeś przy modelu, te beczki wygladaja słabo, i mogą psuć efekt całości 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 12 Stycznia Autor Share Napisano 12 Stycznia Moses! Całkowicie się z Tobą zgadzam. Te beczki są przeznaczone do poprawy, ale jeszcze nie miałem na to czasu. Będą nowe korki i obręcze. Reszta zostanie, bo są ciekawie powgniatane. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 19 Stycznia Autor Share Napisano 19 Stycznia Jak słusznie zauważył Moses, beczki w takiej formie wyglądają słabo. Początkowo chciałem je poprawiać, ale znalazłem w starych zapasach 4 porządne beczki, zrobiłem formę i odlałem potrzebną ilość: Następnie, razem z innymi elementami potraktowałem je Surfacerem 1000 w sprayu i zagruntowałem ciemnoszrym Gunze. Na to poszedł płyn do chippingu i oliwkowozielony. Teraz wyglądają dużo lepiej. Zawsze zastanawiałem się nad kolorem beczek, tzn czy ich kolor ma coś wspólnego z zawartością. Przykładowo Agent Orange był transportowany w beczkach koloru pomarańczowego lub oliwkowych z pomarańczowym pasem pośrodku. Beczki widoczne na zdjęciu poniżej raczej nie mogły zawierać paliwa, bo było ono w bazach tankowane z cystern, więc prawdopodobnie olej: Zdjęcia są czarno-białe, więc nie mam pojęcia jaki kolor będzie właściwy. Może ktoś ma wiedzę na ten temat? 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
jacmin Napisano 19 Stycznia Autor Share Napisano 19 Stycznia W tak zwanym międzyczasie dokończyłem pomosty B1 i C1. Po szarym podkładzie delikatnie trysnąłem srebrną farbą kraty pomostów i stopni, żeby uwidocznić przetarcia. Potem lakier bezbarwny, płyn do chippingu i oliwkowo zielony. Po wyschnięciu przecierka wodą i ponownie lakier. Odblaskowe paski wykonałem ze starych kalek. Do zrobienia pozostał wash i jakieś drobne otarcia. Pomalowałem też przerobioną z Hasegawy gaśnicę: Rzuciłem też pierwszy kolor na figurki. Robiłem to delikatnie aerografem, żeby nie zalać szczegółów. 7 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
giberes Napisano 19 Stycznia Share Napisano 19 Stycznia 1 godzinę temu, jacmin napisał: W tak zwanym międzyczasie Ha ha ha, ulubiona jednostka czasu mojego byłego pracodawcy. Świetna robota. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.