Skocz do zawartości

Helmut

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    546
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Helmut

  1. Helmut

    Aerograf krzywo maluje

    Alarm odwołany - brudas jestem, i tyle Problem leżał w złogach starej farby w samym wylocie tej części rozpraszającej powietrze, w którą wkłada się od środka dyszę (przepraszam, nie wiem, jak się to nazywa po polsku). Tam pewnie w jednym miejscu brudu było więcej i to lekko odchylało dyszę. (nie kasuję wątku, bo może inna ofiara jak ja, będzie miała podobny problem)
  2. Dzień dobry, mam problem jak w temacie z H&S Ultra. Nie używam go jakoś bardzo dużo (w sensie codziennie, albo w sesjach malarskich po kilka godzin), zasadniczo sprawuje się bez zarzutu, ale zauważyłem, że strumień farby wylatuje lekko w bok - przy odległości 5 cm od malowanego przedmiotu odchył od osi jest około 7 mm (w prawo, jeśli to ma znaczenie), przy czym po rozłożeniu i złożeniu (bez przyglądania się, czy są włożone obrócone względem poprzedniego położenia, więc na 99% inaczej) odchył jest dokładnie taki sam, więc chyba nie jest to kwestia skrzywionej iglicy albo końcówki dyszy. Ktoś, coś?
  3. Pewnie wszystko po trochu. A dopóki blachy mieściły się w widełkach technicznych wymogów, nikt się nie czepiał. Z tego by wynikało, że poza niektórymi stale powtarzającymi się regułami (blachy na silniku, z wyjątkiem ciemnego pasa przy wydechach, jasne, duża blacha na burcie pod kabiną nieznacznie ciemniejsza, panel przy nasadzie skrzydła ciemny) - reszta była loterią. Czyli i symetrii też nie należy oczekiwać. Dzięki!
  4. Dzień dobry, mam pytanie odnośnie blach na Mustangach w NMF. Otóż na zdjęciach widać, że są one dość łaciate, a co gorsza ta łaciatość sprawia wrażenie, jakby nie podlegała żadnym regułom. Tam, gdzie jedna maszyna ma blachy ciemniejsze, inna ma jasne. Jest jedno bardzo ładne zdjęcie świeżo wyprodukowanego Mustanga, , ale jak przyglądałem się innym egzemplarzom i innym seriom - układ kolorów blach jest różny. Mało tego, wydaje mi się, że różnice są nawet w tej samej serii (konkretnie chodzi mi o blok 15-NA, ten na zdjęciu to 5-NA). Czy ktoś wie, czy były jakieś reguły w stosowaniu różnych blach w zależności od miejsca montażu? Na ile to zdjęcie jest miarodajne dla innych bloków? Czy w ramach bloku układ powinien być taki sam, a różnice to tylko efekty warunków, w jakich były robione zdjęcia? I wreszcie: czy układ blach był symetryczny względem osi kadłuba? Tzn. czy jeśli na jednej burcie konkretna blacha była jasna, to czy taki sam odcień będzie miał jej odpowiednik po drugiej stronie? Uf. Z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc!
  5. @HKK, i to jest to czego mi potrzeba (bez ironii!), dzięki! Zdjęcie od @lord_karton wyjaśnia sprawę ostatecznie (z bonusem w kwestii nie/malowania paneli dostępowych podwozia głównego na krawędzi natarcia). Korzystając z okazji i wstawiając prywatę: jakie farby sugerowalibyście do srebrzanki i dwóch odcieni duralu na kadłubie (preferowane akryle)?
  6. Czemu? Przecież jeśli szpachlowane skrzydło było pomalowane srebrzanką, a pokrywy pozostawione w NMF, to powinny się jakoś różnić?
  7. No to jest jakiś pomysł, dzięki!
  8. Niestety na jedynym znane mi zdjęciu egzemplarza, który chcę zbudować nie widać nic, bo kabina jest zamknięta i blikuje.... W tech chwili jest to kwestia większego prawdopodobieństwa, który celownik tam zamontowano. Z Twojej pierwszej odpowiedzi można wnioskować, że prędzej byłby to N-9.
  9. A jaki powinien być? Edek daje takie do wyboru: Z tego, co sprawdziłem, to K-14 to chyba tan ostatni, pierwszy chyba N-9
  10. jeszcze raz dzięki! I w nawiązaniu: czy wiesz może, w której serii pojawia się poprzeczka pomiędzy bokami klapy zamykającej wylot powietrza z chłodnicy? Chodzi o takie coś: Z tego, co widzę, jest to w odmianie 20-NA, a w 5-NA jeszcze nie ma. A ja potrzebuje wiedzieć, czy było w 15-NA...
  11. Szanowni Panowie, szukam pomocy odnośnie wystroju szoferki Mustanga P-51D-15-NA (konkretnie buduję egzemplarz 44-15326, o ile to pomoże). Szczególnie chodzi mi o fotel pilota. Znalazłem w sieci ładną panoramę kokpitu (https://airandspace.si.edu/multimedia-gallery/a19600300000-panojpg) , ale w wariancie 30-NA (44-74939) i mam pytanie, czy można jej użyć jako referencji do tego, co chcę zrobić?
  12. Włosi się może i nie popisali, ale Ty - jak najbardziej. Na ile znam zestawy Italeri, to na moje ślepe oko włożyłeś tu mnóstwo dobrej pracy!
  13. O! Ale że model oficjalnie licencjonowany przez producenta oryginału (czy raczej pewnie właściciela praw), to czegoś takiego jeszcze nie widziałem!
  14. Ładnie zmalowany i jeszcze ładniej złachany. Gratulować i zazdraszczać
  15. Helmut

    Horten Ho-229, 1:72 Revell

    ?
  16. Kusiła mnie ta maszyna od dłuższego czasu, a ostatecznym impulsem było pytanie młodszego, czy nie zrobiłbym tego modelu. No to zanabyłem takowy drogą kupna i zaczęły się schody, bo, jak twierdzi Moja Pani, jestem organicznie niezdolny do zrobienia in-boxa. Większość więc czasu pracy nad modelem zeszło na wślepianiu się w warsztat jakiegoś anglojęzycznego modelarza, który budował to samo, ale w skali 1:32 i produkcji Zoukei-Mura. Zrobiłem więc, co tylko mogłem, co i tak był zdeka bez sensu, bo większości tych bebechów i tak nie widać, zwłaszcza na zdjęciach (na żywo jeszcze się da tak wygiąć oko, żeby zajrzeć do środka, aparatem, nawet z dużym makro, ni huhu). Osobnym problemem było malowanie, bo ta fantastyka, którą proponował Revell, zupełnie mnie nie satysfakcjonowała. Zdecydowałem więc dać jednye chyba udokumentowane malowanie historyczne, acz nie wojenne. i zrobiłem schemat, jaki dano mu w Stanach na Freeman Field i w jakim był prezentowany w National Air And Space Museum. I którego to malowania nędzne resztki widać na smętnym trupie tego, co kiedyś było Ho-229 V3. Z ciekawszych dla mnie doświadczeń było malowanie kamuflażu aerografem z ręki co, uważam, wyszło całkiem nieźle (Vallejo RLM74 Grüngrau i RLM 75 Grauviolett, dół Hellbalu RLM 76), a także zastosowanie Panel Line Wash od Ammo-MIG, który, w odróżnieniu od stosowanych dotąd washy Tamiyi jest lekko tłusty, co powoduje, że po podeschnięciu można go bardzo subtelnie rozcierać, uzyskując efekt tonalnego przyciemnienia zewnętrznych krawędzi paneli. Poległem niestety przy szybie, która, po przeróbkach kokpitu jakoś nie chciała idealnie pasować. Nienajlepiej ją też wymaskowałem i na zdjęciach widać linię podkładu na krawędziach. Popełniłem też błąd, skalując kalkomanię z "numerem seryjnym" względem planów, a nie żywego modelu, więc jest zdecydowanie większa, niż na oryginale. Więc ogólnie: szału nie ma, ale zbytniej tragedii chyba też nie. To ja tyle, można bić.
  17. Helmut

    Z-37 Ćmelák 1/72 Eduard

    Brudzenie pierwsza klasa, podziwiać!
  18. Badziewnik na rufie robi robotę!
  19. Bardzo lubię modele, za którymi stoi jakaś historia, a ta jest naprawdę bardzo ciekawa. Tylko zdjątek więcej proszę...!
  20. Podoba mi się Twoje podejście - takie z jednej strony zdroworozsądkowe, s z drugiej po prostu - ludzkie. U mnie to niestety walczy jednak z perfekcjonizmem (żeby nie było, z kolei z moim perfekcjonizmem walczę ja sam...) - a z wynikiem tej walki bywa różnie. Jak na razie poprawiam tak ewidentne błędy, że sam się nie mogę na nie patrzeć. A poprawię, jak będę miał na to przestrzeń...
  21. Niestety (?) psiakrew, im dalej w las tym więcej drzew. Nowe Spitfire'y wylatują zza horyzontu, ale żeby nie było za, nomen omen, różowo, z tych dotychczas zrobionych zaczynają wyłazić większe i mniejsze babole, wynikające, co, jak się mocniej zastanowić, oczywiste, ze zwykłych niedostatków wiedzy na początku tego projektu. Część z nich spowodowała, że trzy maszyny (nr. 1, 2, 31) już hycnęły do zmywacza i na warsztat, kilka kolejnych (3, 8, 26, 28) czeka na uprawomocnienie się wyroku, a jest wysoce prawdopodobne, że i nie na tym będzie koniec...
  22. https://ipms.nl/walkarounds/walkaround-vliegtuigen-props/walkaround-spitfire
      • 2
      • Like
      • Thanks
  23. Czy czysta, to nie wiem, bo maszyna przecież brudna, ale... no właśnie. Ona jest brudna w taki czysty sposób. A poważniej - bardzo mi imponuje taki styl weatheringu. Jednolita powierzchnia równocześnie taka nie jest i jest. Pozytywnie zazdraszczam, chciałbym tak umieć. A poza tym to Wildcat. Niby nic, a coś. Bardzo lubię tę maszynę.
  24. To ja się dorzucę z walkaroundem bliskiego kuzyna, bo P9444 w londyńskim Science Museum: https://www.primeportal.net/hangar/mark_hayward/supermarine_spitfire_mk1a_p9444/
  25. Helmut

    PZL 50B Jastrząb

    Wygląda przeapetycznie. Przy czymś takim aż się chce takie coś skleić...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.