Skocz do zawartości

kozborn

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 690
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Zawartość dodana przez kozborn

  1. No, kupiłem lupę nagłowną z LEDem. Od kilku dni boli mnie łeb, myślałem, że to może zmiany pogodowe, ale teraz przyszło mi do głowy, że to może to zdetalowanie a może jedno i drugie
  2. kozborn

    YAK-3 1/32

    Ten samolot nie wiem czemu ale zawsze kojarzył mi się z tanią PRLowską mydelniczką. Mam wrażenie, że to plastikowa konstrukcja jak trabant a jednak Tobie wyszedł ten trabant pierwszorzędnie. Piękny.
  3. kozborn

    Fw-190 A-4 Eduard 1/48

    Twój model przypomina mi jak BARDZO podobają mi się te maszyny. Dziękuję
  4. Zapowiada się bardzo efektowna maszyna. Skłamałbym, gdybym nie napisał, że najbardziej czekam na relację z malowania
  5. kozborn

    B-17 G 1/48 HKM

    Wnętrze na wypasie
  6. Wspominałem, że wymieniam tylko lufy. Dojdą jeszcze taśmy pocisków w bonusie
  7. Następnie przyszła kolej na airbrake'i vel flapsy. Instrukcja to jak widzicie niezły ogień. Najbardziej "nie mogę się doczekać" przewlekania listew pod żeberkami. Niby mają one stosowne szparki, ale przy tej skali niewielkie zagięcie zawali całą sprawę. Zaczynamy. Duża ulga, gdy dotarło do mnie, że żeberka umocowane są na stosownej listwie. Od początku miałem wizję zaginania i okręcania każdego z osobna, jak to miało miejsce podczas mojej niedawnej przygody z klapami Spitfire'a. Otóż nie. Z odrobiną CA i z pomocą płaskich cążek coby to docisnąć, wszystko ładnie dało się zamknąć. Po ostrożnej zabawie z prostowaniem żeberek skalpelem przyszła pora na przewlekanie włoska Kocham Edka. Idzie gładko. A teraz półeczkę wyżej, czyli kleimy dwie listeweczki na płask Pierwsza próba - klapa. Udało mi się to jednak rozdzielić bez pogięcia. Za drugim razem - względny sukces. Przewlekamy i błagamy listwy o współpracę. 5 min później: mówiłem już, że kocham Edka? Analogiczne operacje powtórzyłem na drugim skrzydle hamulca. Zasejwowałem wszystko małymi kropelkami CA. Następnie przyszła pora na prowadnice, które będą w rządku pomiędzy obiema dziurkowanymi płaszczyznami. Ostatecznie każdą zaginałem na ostrzu skalpela. Nie czarujmy się, robota nie najtrudniejsza, ale przemnożona przez 6 - dość mozolna. Upewniamy się, że prześwit jest równo. Na koniec ostatni element pierwszego hamulca. Zaledwie przymiarka - z uwagi na zróżnicowane malowanie. Siedzi. Jutro druga strona.
  8. Wieczór rozpocząłem rozgrzewką w postaci zwaloryzowania karabinu, o co w sumie prosiliście Otóż macie Do tego dorzuciłem jeszcze celownik, który w zapasie pozostał mi z waloryzowania Razorbacka i TAKI ZOSTAJE Mała kalibracja nie zawadzi. Ognia!
  9. Piękny. Wycisnąłeś z niego mnóstwo.
  10. To już trzeba będzie totalnie unieruchomić przy cięciu Tak się zastanawiam czy by jakoś do tego celu nie zaprzęgnąć imadełka z zaginarki PE. Jest jeszcze trochę czasu na zastanowienie.
  11. Będę tu wpadał. Interesująca konstrukcja.
  12. Mhm. To znaczy, że muszę zrobić za jakiś czas jeszcze jednego korsarza
  13. Dzięki - to chyba całkiem dobry efekt
  14. Dzięki. Mój sprzęt - Xiaomi - średnio się nadaje do robienia dobrych zdjęć na forum. A co do koloru to przyznam, że dla mnie rozstrzygające są te zegary, o których piszę kilka postów wyżej. Edek dał je w takim kolorze, w jakim ja zrobiłem kadłub, więc uważam, że może tak zostać.
  15. Dzięki, Panowie! Nie mogę podziękować pucharkiem, bo mi forum już nie pozwala. Pożartowaliśmy, a wieczorem some real shit Tylko patrzcie na tę "gitarę" po prawej Wygląda na to, że zdążyła się już rozstroić od samego transportu
  16. Sądzę, że jeszcze naprawdę daleko mi do jakiejś poprzeczki Ale dzięki
  17. Sam oddech warto wstrzymywać już przy większych (przynajmniej z mojego doświadczenia). Przy takich jak tu wstrzymujemy oddech ORAZ nie spuszczamy z oka. Niedotrzymanie jednego lub drugiego może oznaczać, że w tej chwili gubimy element Serio
  18. W taką właśnie zamierzam!
  19. Dlatego lupa nagłowna to mój następny model do sklejenia
  20. Finiszujemy z kokpitem. Albo ja ją, albo ona mnie. I nie mam tu na myśli kwadratowej płytki. Obie czerwone "wajchy" siedzą. W tle jeszcze jeden mały komponent, Jeszcze tylko zagięcie przed montażem I wraz z tymi o: Wszystko ładnie usiadło: Lewa burta po ostatecznym doposażeniu stanowiska strzelca. Zwracam uwagę, że obudowa trzech zegarów na stanowisku strzelca po lewej stronie to kolor IG fabryczny na części fototrawionej. Więc chyba wątpliwości rozwiane Został drążek na koniec
  21. Dzięki. Postanowiłem trochę doświetlić te zdjęcia. Ja cały czas pracuję z komórką a to jednak nie jest normalny aparat.
  22. Masz rację i już jest.
  23. Super, daj znać! Dzięki!
  24. Ciąg dalszy waloryzowania kokpitu. Rzut oka na liczbę detali. Stwierdziłem, że nie będę fotografować każdego komponentu, bobym się zajechał a Was zanudził Ale tego sobie nie odmówiłem - cud, że nie pogubiłem tych gałek. W zapasie zestaw przewidywał jeszcze tylko jedną. Po odłożeniu jej "gdzieś" i odwróceniu wzroku np. na instrukcję, prawdopodobieństwo, że już się jej nie dojrzy - zdążało do zera Ale się udało. Ostatecznie może dojrzycie je na półce po prawej stronie pilota. Przymiarka z prawą burtą, zapuszczony lekki black panel liner tu i ówdzie. Na dziś to tyle!
  25. Ładnie pobrudzony, oszczędnie. Nie ma to jak jasny wash na takiej powierzchni. Faktycznie mogłeś go lekko obić, ale wyszedł kawał fajnego modelu. Choć sama konstrukcja mi się mało podoba, bo jakaś taka ryba ze skrzydłami, to spowodowałeś, że w tym roku ją rozważę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.