Dzień dobry mam na imię Maciej i jestem młodym (duchem) modelarzem anonimowym w skrócie MMA
Jakiś czas temu rozpocząłem budowę Kolibri na sąsiednim forum, ale stwierdziłem, że co 2 "forumy" to nie jedno i tutaj też mogę się pokazać, zwłaszcza że i tak się tu wymądrzam od dłuższego czasu
Budowa się ślimaczy z różnych względów znanych każdemu, więc nie będę się w to zagłębiał.
Rozpocząłem od silnika. Wokół osłon popychaczy przykleiłem nowe przetłoczenia, to zestawowe nie wyglądało przekonująco.
i trochę innych dodatków
Trochę czasu mi zeszło na usuwaniu szwów po łączeniu form. Dzięki czeskiej żyletce użytej jako pilnik i tamiya extra thin wygląda to już znacznie lepiej. W silniku będzie więcej zmian.
W weekend popróbowałem sobie odtworzyć pierwszy raz przeszycia na powierzchniach krytych płótnem (ok drugi raz, bo pierwszy był na kartonówce, ale to się nie liczy bo to zupełnie inny materiał). Dla porównania dodałem fotkę ze skrzydłem Camela w 1:48 Eduarda. Efekt jest obiecujący, będę to musiał jeszcze trochę dopracować (zwłaszcza procedurę tworzenia tych "kalek 3D" i ich nakładania), ale potencjał na pewno jest. Sama taśma ma szerokość około 1mm.
Byłbym wdzięczny za opinię, bo ja sam popadam w samozachwyt jak na to patrzę
Niewiele tego, ale zawsze coś.
Cdn.