Skocz do zawartości

TM48

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    630
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez TM48

  1. TM48

    Frajdolarzerka

    Myślę, że tu jest błąd w założeniu. Nie sądzę, że ktoś powinien coś rozumieć i żeby był w ogóle w stanie to zrobić. I chyba nawet nie o to chodzi. Tak jak hetero nie zrozumie geja, tak fanatyk konstrukcji i historii nie zrozumie kogoś kto lubi zwyczajnie miniaturki, a na dodatek (szok!) chce je sobie sam poskładać i pomalować, a nie kupować gotowych. Wystarczy zwyczajnie uszanować inne podejścia i nie myśleć o tym zamiast polaryzować społeczność protekcjonalnymi wpisami. I to moja ostatnia sugestia na ten temat.
  2. Pierwsze to by była raczej kosztowna inwestycja.
  3. Na siłę B, D, D z kroplową kabiną, to co wcześniej z płetwą, N.
  4. Dokumentacja to nie jakieś szczególne mecyje, ani filozofia. I tak większość riserczu spoczywa na projektancie. Jeżeli już to wspólny projekt pod matrycę. Płacimy po połowie, wy robicie 48, a my 72 i jest taniej i szybciej i wszyscy są zadowoleni.
  5. TM48

    Frajdolarzerka

    "Dla mnie" to słowo klucz. Trochę to brzmi jak dobrze zawoalowana pogarda. Tym bardziej, że pisana chyba z setny raz. Inni by pewnie napisali "To oczywiście indywidualna kwestia, ale dlaczego dłubanie części w jednym modelu przez pół życia miałoby być fajne jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.". Też by pewnie w moim odczuciu pogardliwie brzmiało. Takie nachalne epatowanie jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
  6. Bo to nie jest dychotomia. Albo dorabiasz druciki i szlifujesz, albo po prostu kup sobie gotowy.
  7. A mnie nie. Mamy XXI wiek i technologie na tyle rozwinięte, że jedynym słabym ogniwem dzisiaj jest projektant/wytwórca. Dziwisz się, że modelarze robiący dla przyjemności są rozkapryszeni, a nie dziwi Cię, że ktoś kto bierze za coś pieniądze robi to bądź jak? Przy okazji Niekoniecznie, przyjemnie może też oznaczać bezproblemowo, bezstresowo, bez własnych poprawek. Co jest złego w takim modelarstwie polegającym na składaniu porządnych zestawów? Są tacy którzy mają kolekcje składające się ze złożonych porządnych modeli z kupionymi dodatkami też porządnymi, estetycznie sklejone i pomalowane. Ładne kolekcje które sprawiają im i innym przyjemność z patrzenia. Nie szlifują, nie poprawiają, nie szpachlują i nie dorabiają drucików. Nie muszą być skazania na 5 modeli przez całe życie przy zachowaniu jakości. Dlaczego Bo już nie ma lat 80' i wystarczy tylko mentalnie z nich wyjść. Ale jak ktoś lubi gonić pół życia jednego króliczka, to ja to szanuję. Żeby nie było.
  8. Ja o tym, że czeski jest lepszy. Ty o tym, że gorsze jest lepsze, a i tak nie szkodzi, że gorsze bo nic nie widać. I tak jak napisał Soris, za 10 zł trzeba dorobić to co widać, bo akurat właśnie tego co widać brakuje w katmodel. A milczę o tym, jak jest uproszczone to co w ogóle katmodel dał na silniku.
  9. Reasumując. Nie szkodzi, że z przodu połowy nie ma, a to co jest mocno uprościli. Ważne, że z tyłu są ze trzy sześciany które mają odwzorować to: Normalnie z kolan nie wstanę!
  10. Ja w obu linkach widzę 200 koron. http://www.deaddesignmodels.com/kategorie/high-precision-resin-cz/1-72/ki-43-ii-engine-nakajima-ha-115/
  11. No to sobie zrobiłem risercz i mamy tak; Silnik za 25 zeta z połową detali. I silnik za 35 zeta z tą brakującą połową.
  12. Jeżeli te silniki są tak uproszczone jak pojazdy to smutek jest uzasadniony,
  13. Nie ma różnic, te zdjęcia to prawe i lewe skrzydło. Widać to po ustawieniu kaemów.
  14. Hmm, czyli Arma pracuje nad Lightningiem. Dobrze wiedzieć.
  15. Tyle, że Frog upadł w 1971, a Academy wypuściła ten model w 2008. Ale rozumiem, że jest coś o czym nie wiem.
  16. Na tym shorcie (powiększonym na cały ekran) nie dostrzegam tego problemu. Ale może tylko nie dostrzegam.
  17. TM48

    -

    Szczególnie kiedy ma się 9 miesięcy na podpowiedź, a przypomina się sobie o tym w galerii. No nie potrafią, ale... chciałbyś dużo pochwał, czy wolałbyś mniej, ale od tych na których zdaniu Ci zależy? Bo jeśli to drugie to też jest tutaj potrzebne dobrodziejstwo kontekstu.
  18. TM48

    -

    Zaczynam mieć wrażenie, że robisz to specjalnie. Mieszasz wszystkie wątki w jednym worze żeby później wyciągać je w dowolnym i nieodpowiednim momencie. Połowa z tego wynikła z dyskusji i nie ma nic wspólnego z konkretnym (tym) tematem. Np. to o własnych i cudzych priorytetach itd. Wyimaginowany dialog też nie ma z nim nic wspólnego, ale owszem nie ma w nim braku szacunku. To żeby już nie mieszać zacznę od nowa i zakończę temat (z mojej strony). Xman stwierdził, że nie będzie prowadził warsztatów bo nie odpowiada mu taka forma komentarzy jaka ma miejsce. Można to przeczytać i zareagować na kilka sposobów. - pomyśleć: dobra, nie chce to nie, nie ma problemu, nie będę nic pisał. - pomyśleć: dobra, histeryzuje, ale niech mu będzie, nawet tam nie zaglądnę. - pomyśleć: ale co? jak to? przecież jest prawo do krytyki! musimy to wyjaśnić, trzeba to wytłumaczyć. niech robi jak chce, ale powinien mieć świadomość, że można lepiej/inaczej. piszemy! wyjaśniamy! przekonujemy! Nie wiem, czy rozumiesz, czy dalej nie i już chyba nie chcę wiedzieć.
  19. TM48

    -

    (Chochoł!) A gdzie ja napisałem, że coś kogoś obowiązuje? Napisałem o wizjach które są później pryzmatem w ocenianiu. I serio mam szukać jasnych deklaracji? Są nawet w tym wątku. A ja nadal nie rozumiem czego Ty nie rozumiesz w tej analogii o upodobaniach. Trudno. Dlaczego nie? Komercyjność zmienia wszystkie zasady w krytyce. Ktoś bierze za to pieniądze. Ale pomijając. Film to dzieło twórcze, modelarstwo jest odtwórcze. Jeśli ktoś pomaluje samolot na różowo w zielone słoniki to co skrytykujesz? Że słoniki są zielone, czy, że w ogóle tak pomalował, czy, że słoniki są mało podobne do słoników. A może w ogóle nic nie napiszesz bo to nie interesujące? Ale my nie piszemy tutaj o wyimaginowanych słonikach. Piszemy o zwykłym szacunku do cudzego hobby. O szacunku do tego, że ktoś sobie chce po prostu zrobić szybko samolocik bez wnikania w szczegóły. I serio? Tyle elaboratów do tej prostej idei jest potrzebnych? Trzy strony teoretyzowania?
  20. TM48

    -

    No to chyba rzeczywiście, bo analogia to nie podmiana jednego rzeczownika w zdaniu. Jeżeli stwierdzisz, że modelarstwo to dążenie do jak najdokładniejszego odwzorowania obiektu rzeczywistego w skali, a następnie uwierzysz, że tak powinno być dla każdego to już w tym momencie nie szanujesz cudzych założeń. Nie da się szanować cudzych i oceniać przez pryzmat własnych. Odnoszę się do tego "Twórca ma prawo do własnej wizji i trzeba to szanować. Ale odbiorca ma prawo z tą wizją się nie zgadzać i dać temu wyraz. " Analogicznie możesz sobie założyć, że żona powinna być wysoką blondynką z dużym biustem. Przepraszam wszystkie żony które to przeczytały i poczuły się uprzedmiotowione, nie było to moim zamiarem. Osobiście żałuję, że więcej kobiet nie jest modelarkami bo moim zdaniem wniosłoby to więcej empatii w to hobby.
  21. TM48

    -

    Sam musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie. Nie chcę w to brnąć bo dzisiaj im więcej jedni mają empatii tym więcej inni z tego mają bekę. Podziały tak się pogłębiły, że nie będę w nich uczestniczył. Zwróciłem uwagę na różnicę która często jest cienką czerwoną linią. Nie. Zwykłe przerysowane analogie. Wystarczy trochę wyobraźni.
  22. TM48

    -

    Mieć swoje zdanie, a narzucać swoje zdanie to dwie różne rzeczy. I pisząc "nie podoba mi się to" odbiorca jednocześnie szanuje cudzą wizję i daje wyraz swojej? A gdzie kontekst o którym pisałem wyżej? Uwzględniając założenia w modelarstwie (kontekst sklejania miniaturek) własne wizje najlepiej stosować we własnych modelach. A to nie jest czasem tak, że krytykując model powinno się wziąć pod uwagę założenie budującego, bo inaczej krytykuje się założenia, a nie model? "Chcę zbudować model ze schowanym podwoziem" - "nie podoba mi się ten model bo ma schowane podwozie". Analogicznie można powiedzieć kumplowi "nie podoba mi się twoja żona". W sumie też żadne prawo nie zakazuje mi dawania temu wyrazu. Ale to nie wszystko bo nie raz byłem świadkiem jak krytykujący się obrażali, że krytykowani nie chcą uwzględnić ich rad, a były to rady słuszne dodam. I cały czas pomijam estetykę, a uważam, że jest podstawą. Ale to ja tak uważam, więc nikomu jej nie narzucam. Xmen tyle razy pisał co go nie interesuje, że to chyba jest zła wola pisząc u niego w warsztatach o tym. Tym bardziej, że jest kupa ludzi których te rzeczy interesują. Mało tego, zadają pytania, więc pole do popisu jest.
  23. TM48

    -

    Psychologicznie i socjologicznie trafione. Jest tutaj jednak błędne założenie, że krytykujący ma zawsze rację. Pomijając estetykę modelu! Są różne założenia, jeden traktuje model jak wierną miniaturkę bo jest miłośnikiem lotnictwa, a drugi jest fascynatem drugiej wojny i modele to tylko dodatki do tego. Jeden chce mieć kilka ulubionych samolotów wiernie odtworzonych, a drugi kolekcję miniaturek. To tylko przykłady. Jeśli ktoś wyraźnie pisze, że nie zależy mu na szczegółach to po co namolnie mu wmawiać żeby dorobił popychacze w silniku? Ja się już dawno nauczyłem, jak ktoś nie pyta to nie piszę. Nawet jak wiem. A teraz nie pomijając estetyki. Tu też się nauczyłem, nie zaglądam do autorów którzy sobie z nią nie radzą.
  24. Z całym szacunkiem, ale nie ma czegoś takiego. Są ewentualnie techniki których się nie zna. Modelarze figurkowi robią łagodne przejścia bez problemu pędzlem bo takie techniki znają i są lepsze do figurek. Oczywiste jest, że te efekty w samolotach/pojazdach łatwiej zrobić aerografem i dlatego ci modelarze ich nie znają/stosują. Ale to nie znaczy, że jest to niemożliwe.
  25. Bo była za gęsta farba, ewentualnie farba która nie nadaje się do pędzla bo np. za szybko schnie. Żeby po pędzlu nie było smug trzeba nakładać bardzo cienkie warstwy rozrzedzonej mocno farba. Przy czym nakładać to słowo klucz, bo nie chodzi o to żeby zalewać zamoczonym pędzlem tylko wilgotnym właśnie nakładać. https://www.kfs-miniatures.com/1-72-bf-109f-4-eduard-budowa-cz-2/ Źle słyszałeś. Skomplikowanie jest subiektywne. 99% maluje aerografem nie bez kozery. Gdyby było bardziej skomplikowane aerografem to by było odwrotnie. Mam na myśli identyczny efekt osiągnięty różnymi technikami. To najpierw popróbuj na złomie, aż osiągniesz to czego oczekujesz. Reasumując. Po pędzlu możesz mieć smugi, po aerografie możesz zalać i mieć odkurz. I jednego i drugiego musisz się nauczyć. Obiektywnie łatwiej się nauczyć aerografem i modele w 1/35 chyba aerografem pomalujesz łatwiej i szybciej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.