-
Liczba zawartości
1 055 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
23
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez bożo wpożo
-
Hej . Na opakowaniu AMG jest jeszcze zimowe malowanie , czyli szary pokryty białym , jedynie w miejscu numeru burtowego jest odsłonięty szary z tymże właśnie numerem . Można byłoby biały obedrzeć na lakier do włosów. Jeżeli chodzi o dokumentację .... Myślę , że po prostu sklej sobie model , fajnie go pomaluj , postaw na półce i się ciesz Gdybym dziś budował tą łUtkę , to zrobiłbym jej ten łaciaty kamuflaż . Ja malowałem na szaro , bo nie podejrzewałem , że mógłbym sobie poradzić z łatami . P.S Cieszę się bardzo , że moja motorówka zebrała tak przychylne opinie
-
Bardzo fajny . Robiłem go nie tak dawno i był to mój drugi model .Torpedy trochę trzeba było poszlifować i blaszki były wredne do zamontowania . Nic strasznego w sumie , a okręcik pokraczny jest i sympatyczny bardzo . Seehund od Bronka jest jest rewelacyjny . Ten był moim pierwszym "malarskim dziełem " w groszki . Na pewno zrobię go kiedyś jeszcze raz , jak już nabiorę doświadczenia .
-
Kazik i reszta to drewnowi heretycy Tylko nie mów głośno przy nich , że robisz cokolwiek z plastiku, bo Cię skarcą sznurem od prodiża Pozdrawiam :-)
-
Podpytaj Kazia . Kaziu uleputał galerę La Real z planów . http://www.koga.net.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=44911&hilit=La+Real&start=200
-
Fascynujące !!!!! Plus za to , że zabrałeś się POLSKI samolot... Mam nadzieję , że skupisz się na gŁEMbokiej waloryzacji komór podwozia!!!
-
Sowiecki kuter opancerzony BK 1125 Mig Productions 1/35
bożo wpożo odpowiedział bożo wpożo → na temat → [O]Warsztat
Z dodatku własnego polutowałem słupki relingu . Masakra trochę . Mam ich ze 40 sztuk z zapasem , jakby się jakiś unicestwił . Wetknąłem je na sucho do focenia ,tak się to prezentuje . Zamontuje je ostatecznie po malowaniu pokładu . -
Sowiecki kuter opancerzony BK 1125 Mig Productions 1/35
bożo wpożo odpowiedział bożo wpożo → na temat → [O]Warsztat
Co prawda podst pod postem , a to wiocha .... Bardzo się zaniedbałem i zupełnie nie pomyślałem o tak ważnej rzeczy w relacji , jakim jest rys historyczny , zdjęcia z epoki oraz fotki oryginału nad którymi można by debatować ze 30 stron na temat odcienia szarego . Zatem poprawiam się : Krótki rys historyczny. Sowieckie kutry opancerzone projektów 1124 i 1125 śmiało możemy nazywać „pływającymi czołgami”. Nazwa ta nie wynika tylko z uderzającego podobieństwa do typowych czołgów działających na lądzie, ale także z charakteru zadań jakie im przydzielano. Głównym celem opancerzonych kutrów było przełamywanie umocnionej obrony wroga oraz niszczenie jego siły żywej i uzbrojenia, przy pomocy połączenia ochrony dawanej przez pancerz z siłą ognia i wysoką manewrowością. Jak pokazały doświadczenia zdobyte podczas kilkuletnich walk, kutry projektów 1124 i 1125 znakomicie radziły sobie nie tylko w roli „pływających czołgów”, ale także walnie przyczyniły się do licznych zwycięstw, występując w roli pływającej artylerii, kutrów desantowych czy też podręcznych środków przeprawowych wspomagających działania wojsk lądowych. Doświadczenia zdobyte podczas wojny sowiecko-chińskiej w 1929 roku jednoznacznie wskazały na konieczność modernizacji posiadanych flotylli śródlądowych. Priorytetem było wzmocnienie Flotylli Amurskiej, działającej w strefie ciągłych konfliktów. Dowództwo czerwonej floty działało jednak niezwykle opieszale i pierwsze prace projektowe ruszyły dopiero w początkach 1934 roku. Przed zespołem konstruktorskim, kierowanym przez pochodzącego ze słynnej petersburskiej rodziny artystów Jurija Benua, postawiono niezwykle trudne zadanie – stworzenie dwuwieżowego opancerzonego kutra przystosowanego do przewożenia na platformach kolejowych, o zanurzeniu nie większym niż 50 cm. Pierwsze prace jednoznacznie pokazały, iż osiągnięcie tak wyśrubowanych parametrów jest w praktyce niemożliwe. Dla rozwiązania problemu zespół zdecydował się na równoległe opracowanie dwóch podobnych projektów – dużego dwuwieżowego kutra o zanurzeniu przekraczającym 70 cm oraz mniejszego jednowieżowego spełniającego wymóg utrzymania półmetrowego zanurzenia. Konstrukcja obu kutrów była do siebie niezwykle podobna. Do ich budowy wykorzystywano takie same technologie i materiały. Zdecydowana większość podzespołów była identyczna. Prace posuwały się dość szybko i po niecałych dwóch latach, w 1936 roku, do testów dopuszczono dwa prototypy kutrów – duży dwuwieżowy, tzw. „amurski”, oznaczono numerem 1124, a mniejszy jednowieżowy – 1125.1 Stworzony na potrzeby Flotylli Amurskiej kuter projektu 1124 w pierwotnej wersji posiadał następujące charakterystyki: wyporność 41,7 t, długość 25,3 m, szerokość 3,6 m, zanurzenie 0,75 m. Napęd stanowiły dwa benzynowe silniki GAM 34 BP o łącznej mocy 1140 KM przy 1770 obr./min. Maksymalna prędkość wynosiła 22 węzły, a zasięg 520 km. Konstrukcja dwunastocylindrowych silników bezpośrednio wywodziła się z lotniczego silnika AM-34 konstrukcji A.A. Mikulina. Identyczny napęd montowano także na kutrach torpedowych G-5. Dość ciekawym rozwiązaniem konstrukcyjnym zastosowanym na kutrach było chłodzenie polegające na wykorzystywaniu wody zaburtowej, obmywającej specjalne olejowe chłodnice połączone bezpośrednio z silnikami. Jednym z największych problemów związanych z napędem było zabezpieczenie zbiorników paliwa ulokowanych pod silnie opancerzoną nadbudówką. Problem ostrzału prowadzonego przez wroga rozwiązano poprzez zastosowanie podwójnej warstwy pancerza wokół zbiorników, jednakże zagrożenie spowodowane możliwością wybuchu oparów benzyny nadal pozostawało dość znaczne. Problem udało się zlikwidować dzięki pomysłowi inżyniera Szaternikowa, który zastosował odprowadzanie ochłodzonych spalin do baków z paliwem. Stworzenie całkowicie niepalnej atmosfery okazało się niezwykle skuteczne – w przeciągu całej wojny nie doszło do ani jednej eksplozji paliwa. Nadmiar gazów spalinowych, wraz z ewentualnymi oparami benzyny, był odprowadzany z baków, podzielonych na siedem przegród, specjalnym systemem wydechowym, wylot którego znajdował się poniżej linii wodnej – rozwiązanie tego typu w znaczący sposób obniżało hałas wywołany pracą silnika. Wytwarzanie elektryczności na potrzeby kutra zostało zabezpieczone poprzez zainstalowanie agregatu prądotwórczego napędzanego od głównego silnika. Kilka fotek z epoki : Fotki bardzo pomocne przy budowie modelu - zapraszam do dyskusji o odcieniu szarego : Plan , aby móc do tegoż planu przykładać części i pluć na Miga Ramireza , że tak skoślawił model : I najmniej istotna sprawa - maszt i wytwornica dymu . Oryginały z pudełka to te z żywicy . Dokonałem bardzo , ale to bardzo gŁembokiej waloryzacji z dodatków własnych żeby było trudniej i zlutowałem w całość . Przez tydzień .... Kolbom oczywiście . -
Sowiecki kuter opancerzony BK 1125 Mig Productions 1/35
bożo wpożo odpowiedział bożo wpożo → na temat → [O]Warsztat
No ja właśnie też , ale to zUuoo jest . -
Sowiecki kuter opancerzony BK 1125 Mig Productions 1/35
bożo wpożo odpowiedział bożo wpożo → na temat → [O]Warsztat
Parazo, no domyślą się , że płacę Ci dwie dychy tygodniowo za podbijanie wątku Ale do meritum . Jest dobrze , pochylam się w zadumie ale połowicznie , bo dziury , niby zwykłe dziury , zrobiłeś z dodatku własnego , ale .... Po pierwsze są z papieru . Dziurę, nad którą można się w pełni pochylić w zadumie jak sam wiesz należy zrobić z kart telefonicznych lub pudełku po jogurcie . Robi się to jednak w ten sposób , że jeżeli chcesz otrzymać dziurę do dumania w powierzchni o grubości 0,5 mm , musisz skleić ze sobą 10 kart telefonicznych o grubości 1mm , a następnie pocienić je przez pieszczenie papierem ściernym do grubości 0,5 mm przez około trzy tygodnie - bo wtedy jest trudniej , a przecież o to chodzi . Dla ekstremistów i tych którzy chcą poruszać się tylko i wyłącznie po "czarnym szlaku" , metodę tą urozmaica się , aby było bardziej trudniej , prestiżowo i żeby się się rozwinąć oczywiście( do rozwoju najlepsze są modele zetesplastyka , ale robi się odstępstwa ) , w ten sposób , że karty skleja się ze sobą za pomocą lakieru - a nie jak prymitywny chłopski rozum podpowiada - klejem .Wazną rzeczą jest , by robic wszystko z dbałością o detale , ale nie skupiać się na fajnym malowaniu - bo to jest jakaś idiotyczna nowomoda . Barokowe efekty na tak zrobionym otworze , finalnie zaburzają przebieg prawidłowej zadumy . Należy nasmarakać farbę byle jak , a o efektach barokowych ewentualnie opowiadać - że tam są , mimo , że ich nie ma i ich nie widać. Wtedy otwór będzie bardzo realistyczny . Przy tak przygotowanej dziurze , można nie tylko pochylać się i dumać gŁEMboko , ale można pójść dalej i dusić kebaba w tureckim siadzie. Powinieneś wziąć moją współporadę do siebie i liczę , że zastosujesz ją przy budowie swojego śmigłowca . -
Piękna praca bo polski samolot . Czapka z głowy ! Najważniejsze pytanie - co następne ?
-
Samolocik jest werry Najzabawniejsze jest to , że trzy czwarte tych, którzy Ci usilnie współdoradzali jak się powinno malować samolociki we wszelkich współmodelarskich internetach , wyprzedziłeś o kilometry już przy drugim modelu
-
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
bożo wpożo odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Przecież to jest spływająca woda , zresztą bardzo dobrze odwzorowana , nie wiem dlaczego Cię to tak dziwi Taka woda to pełna redukcyjność czyli FAKT W SKALI. -
Sowiecki kuter opancerzony BK 1125 Mig Productions 1/35
bożo wpożo odpowiedział bożo wpożo → na temat → [O]Warsztat
plizzzzzzzzz , a zatrzymasz się choć na sekundę i pochylisz w zadumie ? -
Okręt Jego Królewskiej Mości Ogórecznik Lekarski
bożo wpożo odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [O]Warsztat
Nie podoba mi się to wszystko . Nie wstawiłeś najważniejszego czyli : - pasjonującego rysu historycznego - życiorysu pilota - niewyraźnych zdjęć oryginału - planów do których będziesz przykładał kadłubek i omawiał głEMbokoM waloryzację plując na producenta jakiegoż to kasztana wypuścił i że to skandal i że kiedy Mirage wypuści wreszcie zgodny z oryginałem model P11C albo choć Iskry - szkoda , że nie będzie w polskim malowaniu - brak zdjęcia modelu na zaszczanym tapczanie / na tle firanki/ obrusa /z kawałkiem kapcia w kadrze -
Za to byle jakie kasztany biją rekordy popularności ... Coś w tym jest Marku ... Poro - samolocik z najwyższej półki , pięknie zbarokowany , do warsztatu zaglądałem regularnie .
-
Mołzes zna się na rzeczy! Piękna galeria !
-
Prosto z pudła czy będą jakieś dodatki własne i waloryzacja ?
-
Sowiecki kuter opancerzony BK 1125 Mig Productions 1/35
bożo wpożo odpowiedział bożo wpożo → na temat → [O]Warsztat
Jak zwał tak zwał , jedne i drugie szczelały Po zrobieniu uzbrojenia przystąpiłem do dalszej budowy latryny . Zeszlifowałem z niej wszelkie detale , podczas pasowania ścian . Niestety z elementów, które zostały mi jeszcze w pudełku zestawu nie jestem nic w stanie już wykrzesać i pozostaje tylko i wyłącznie "głEMBoka waloryzacja" z dodatków własnych . Siekieery zrobione już wcześniej wykonałem z patyka polistyrenowego którego rozwalcowałem czymś okrągłym a obuchy wyciosałem z kawałków karty telefonicznej . Zrobiłem też bębny na szlauFsy do gaszenia ognia , nawinąłem na nie drut cynowy , końcówki zrobiłem z uciętej rurki mosiężnej , a uchwyty z blaszki wyciętej nożyczkami . Drzwi na razie są w produkcji . Klapę wystrugałem z opakowania po jogurcie , czeka teraz na zawiasy . Z dodatku własnego w postaci karty telefonicznej zrobiłem również mocowanie masztu . Zarówno dzwon i reflektor na armatce również są głEMboko zwaloryzowane z dodatków własnych i cudzych na wiertarce , nie wspominając o pierdolniczku do nawijania łańcucha kotFicznego, który cały też jest z dodatku własnego .Jakieś tam detale podorabiałem sobie , z drutu wygiąłem i ulutowałem też sobie antenę ramową ( da się kolbą jakby się kto pytał ) . Nity to archer transfers i tu nie pochylam się w zadumie , gdyż nie są z dodatku własnego . Dach latryny też zrobiony z karty telefonicznej , bo fabryczny nie chciał pasować , co widać na wcześniejszych fotkach na pierwszej stronie ! To tyle wypisywania bzdur , bo mógłbym tak jeszcze długo -
Albatros D.V Eduard 1:48, czyli sklejkowa trumna dla Helmuta
bożo wpożo odpowiedział Szydercza Gała → na temat → [L]Warsztat
No i werrrry . Kończ HelmucioM fruwajke i za obijanie łutki się zabieraj . -
Rewelacja , jest super , nielicha dłubanka Świetnie wyglądają głeMBoko zwaloryzowane modele z zestawów słabych wyjściowo . Jak Polskie malowanie - tym bardziej się pochylam w zadumie .
-
[RS] Stug III B [Tamiya, Eduard, Friulmodel ][1:35]
bożo wpożo odpowiedział Dumo → na temat → [M]Warsztat
Spoko loko . Myślisz ze jeszcze na mokro ( bo chyba na mokro może byc słabo z racji upływu czasu) czy już na sucho rerając czymś ostrym ? Pytam bo sam eksperymentuję z łornefektem i nie ukrywam rajcuje mnie ta technika najbardziej ( odzierac , młotkować , rerać , trzeć , zdzierać , wydzierac :-) i tak dalej ) . Szukam też najlepszego rozwiazania wydobycia kilku różnych "poprzednich" warstw farby . -
[RS] Stug III B [Tamiya, Eduard, Friulmodel ][1:35]
bożo wpożo odpowiedział Dumo → na temat → [M]Warsztat
Hej . Bardzo fajnie ! Na fotkach widzę poodzierane z "białego" do "szarych" koloroków . Dokopałeś się do "rdzawego" podkładu ? ( być może sie dodrapałeś , ale fotka nie nie oddaje ). -
Informacje jak na modelu zrobić to o co pytasz -w PRAKTYCE - znajdziesz w tej pozycji. Tu masz kilka ciekawych artykułów o ciuraniu silników w tym i lotniczych. Zdjecia , opis jakich siuwaksów użyć i takie tam fajne bajery : http://www.martola.com.pl/pl1238/produkty48136/the_weathering_magazine_vol_4
-
Sowiecki kuter opancerzony BK 1125 Mig Productions 1/35
bożo wpożo odpowiedział bożo wpożo → na temat → [O]Warsztat
Heloł Armatki : -
Nad Polskimi konstrukcjami warto się pochylać !
