Skocz do zawartości

Lipa

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 208
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Lipa

  1. Znakomity warsztat i efekt końcowy. Będzie można zobaczyć gdzieś na żywo?
  2. Świetna praca. Wiele dioramek w 1/35 może pozazdrościć.
  3. Lipa

    IJN Tone 1/350 Tamiya

    Powoli się przekopuję przez wątki działu okrętowego.... Wy to jesteście z zawodu jubilerami, zegarmistrzami? Pomyśleć, że kiedyś dorobiłem narzędzia w 1/72 i się cieszyłem jak chińczyk z bateryjki
  4. Ostatni z eskadry kulawych kaczek. Jest tak brzydki, że chyba sobie kiedyś też takiego ulepie.
  5. Nie wiem czy mam zbierać dywan ze szczenki już tutaj czy w galerii końcowej.
  6. Lipa

    Z-30, 1942 trumpeter 1/700

    No ja to się staram dla siebie i dla innych robić jak najlepiej ale wiesz... nie liczą się chęci a efekty Tymczasem kolejne dwie pracochłonne polerki i ponowne siknięcia demaskatorem. Chyba już zostawię i na dniach walne chorego dalmatyńczyka i biorę się za kominy i domki. Przy maszcie też sporo roboty mnie czeka. @edit Po tygodniu obijania się ciapkowatość została zakończona. Kadłub nieco ucierpiał przy szpachlowaniu więc docelowo będzie zardzewiały niczym rybacki kuter. @edit Komin chyba pójdzie do przemalowania bo wygląda jakby się na niego mewy zesrały. @edit prawie jak maszt. Dobrze, że Cwelpeter dodał drugi wspornik, który można było przerobić na poprzeczki.
  7. Lipa

    Z-30, 1942 trumpeter 1/700

    Nie wiem nie znam siem. Myślałem, że kriegsmarine ma specjalne farpki na brzuszki łódek dla zboczeńców z lornetkami, by pomiędzy falami mogli pooglądać czerwone kolorki Generalnie bardziej na myśli miałem to, że jak zacząłem mieszać i rozjaśnienia robić to wyszła piękna, zardzewiała łajba, gnijąca na dnie pacyfiku. Ino faktury i ukwiałów brakowało. No a był na początku taki ładny wiśniowy kolor jak.. jak... jak Wiśnia Mocna! Kilka mgiełek rozpucha z oczojebnom czerfonom farpkom co mi się kiedyś w modelarskim do reki przykeliła i zaniosła do kasy nieco zmieniło odcień. Cieszy mnie, że się podobuje. Zobaczymy co dalej. Puki co poniżej tygodniowe dreptanie w miejscu. Widać powoli światełko w tunelu. Kuglarskie sztuczki Hansa okazały się trochę za delikatne na poziom sp lenia przeze mnie pokładu więc sięgnąłem po greenstuff i szpachlę z tamki. Nie jest zle, dobrze tym bardziej. Jeszcze ze 1-2 szlifowania i ponowne psiknięcia łanszotem i powinno styknąć. Choć nie będę ukrywał, że w niedzielę poziom frustracji sięgnął zenitu i chciałem to czółno przepołowić i w hasiok cisnąć Przy następnym starym strupie, który Wam zaserwuję sprawdzimy czy udało mi się odrobić tą gorzką lekcję. Pierwsze blaszki w 1/700 wykonałem. Zdjęcia cholera wzieła ale może i lepiej bo schodki koślawe i chyba zle powyginane. Na fotkach z podkładem widać poprzyklejane drabinki. Nawet z lupą miałem problem, by to poprawnie wykonać. Do tego brak zaginarki dał się odczuć Trza będzie dorzucić do styczniowych zakupów.
  8. Lipa

    Z-30, 1942 trumpeter 1/700

    Jak patrzyłem w sklepie to dostępne mieli tylko niemieckie prawilne łódki w ciapki z tamki albo trumpka a łódki w ciapki to mój nowy fetysz modelarski więc się napaliłem Na czółna małych żółtych zboczeńców może się skuszę po styczniowej wypłacie choć mój model to taka bida z nendzom będzie przy złotych modelach reszty Mam te sznurki z uschi co wydaje teraz mig, one są BE do olinowania? Mam też UHU patafix którego używałem do maskowania ciapkuf w pancerce nada się to to? Tymczasem skończyłem psucie reszty kadłuba. Minia z pancerki chyba jednak się nie nadaje do malowania brzuchów łódeczek Pod stolikami na drinki w okolicach rufy wyszło najgorzej bo ciasno i zrobił się mały łuk na linii wodnej. Wyretuszuję jutro. To czekam na klapsy a rano pozatykam pokład i już nie mogę się doczekać malowania domków
  9. Lipa

    Z-30, 1942 trumpeter 1/700

    No ja skleiłem kilka czołgów z trumpka i wydawało mi się, że firma ok. Brałem też pod uwagę zestawik z dwoma niszczałkami z tamya ale nie było dolnej połowy a mi się na razie nie bardzo widzi robić wodę. No i pewno są to jakieś stare grzmoty nie wiadomo jakiej jakości i składalności(zwłaszcza, że tańsze od trumpka i dwie łódki). Chcąc uniknąć zadawania infantylnych pytań w stylu jaką łódkę mam se wybrać na powrót do okrętów po 20 latach wybór padł na trumpka. Pod wpływem nadgorliwości zdążyłem dokupić kolejne dwie łódki także spodziewajcie się kolejnych kabaretów tzn warsztatów Łyknąłem bakcyla zobaczymy czy się udławię Jeśli by wziąć pod uwagę skalę, to pewno by tam jeszcze ze dwóch zawianych marynarzy się znalazło Możliwości widzę kilka: a)zatkam GS'em lub zaszpachluję, przemaluje pokład, bo i tak dalej mi się nie podoba i przykleję tam relingi b)wetknę w szpary płotki i się pozalewa washem c)uczony z pancerki zajetkam błotem, pozakrywam; szmatami, siatkami maskującymi, skrzynkami i rozłożę wzdłuż kilkanaście tych figurek fototrawionych, że niby fryce mają chorobę morską albo są pijani dla urozmaicenia Zastanowię się nad tym jak skończę malować kadłub. Malowanie linii wodnej to prócz relingów i olinowania jeden z najtrudniejszych momentów które najłatwiej(według mnie) można sp.. więc jak nie wyjdzie, to najwyżej będę miał łódkę do zabawy w wannie jak Adi w jednym z filmów Zaglądając co jakiś czas do warsztatu kolegi co robi siostrzaną niemiecką niszczałkę w 350 i zauważyłem, że brakuje trochę schodków i drabinek. Zrobiłem zakupy i spróbuję coś podziergać i oswoić się z blachami na przyszłość.
  10. Lipa

    43m Toldi

    Jeszcze raz dzięki. Ego puchnie jak balon Jak ktoś kiedyś wyda zestaw waloryzacyjny z gąsienicami, to chętnie sobie jeszcze jednego takiego skleję. Można by siedzieć z wiertełkiem, igłą i skalpelem i wydziergać detal na gąsienicach ale jakoś... nie bardzo mi się chce
  11. Lipa

    Tiger I - Italeri 1:35

    Ostatnie zdjęcia okolice koła napędowego widać ślad po wypychaczu Dołóż błota by zasłonić. Widać też niedobrze wyszpachlowane łączenie na prawym boku wieży. W swoim italeri kiedyś też to spartaczyłem. Ogólnie całkiem fajny model. Będzie można gdzieś na żywo zobaczyć?
  12. Lipa

    Z-30, 1942 trumpeter 1/700

    Pokaż Pan. Ja wczoraj w przypływie nadgorliwości ściąłem do równego i pocieniowałem pancerne ścianki. blyat Ciekawości swej nie mogłem zaspokoić, więc kopałem w internetach za tą wieża i znalazłem tylko ładne ujęcia z przodu. Chyba, że te w normandzkich bunkrach były identyczne. Tymczasem kadłub potraktowałem demaskatorem partactwa i januszostwa. Jak to powiedział kiedyś miszcz yoda: "Zawsze dwóch ich jest, lipa i fuszerka, nie mniej ni więcej!". Przystępuję do poprawek oraz sklejania domków i kominków by czasu cennego nie marnotrawić. Publika się zebrała, więc show must go on. Zdjęcie ku uciesze gawiedzi @edit Naprawiłem ślad po klamerce. Kadłub jeszcze wymaga kilku warstw podkładu i polerek by znikły widoczne pod światło zeszlifowane wcześniej fragmenty. Posklejałem wyrzutnie torped i nieco obrobiłem od spodu by było widać łuk. Napaliłem się jak łysy na fabrykę grzebieni ale więcej nie dam rady kręgosłup musi odpocząć Pierwsze malunki. Ani aparat, ani telefon tego nie łapie ale większe plamy w większości składają się z drobnych plamek o niewielkiej różnicy w odcieniu. Czuję głęboki niedosyt więc położę jutro jeszcze trochę jaśniejszych ciapek by zwiększy kontrast, który zagubiłem puszczając ostatnim kolorem mgiełki na pokład. @edit Ciapki doszli. Jutro może zacznę psuć poniżej linii wodnej lub machnę z pędzla to co odstaje z pokładu
  13. Lipa

    Z-30, 1942 trumpeter 1/700

    Jak to psucia nie będzie! Już w ciągu pierwszych 3 h zdążyłem sp..ic lewą burtę i krzywo przykleić czerwoną połowę kadłuba. Haha mówiłem, że będą jaja! Progres: Nawiercone parówy artylerii głównej. Poskładane wieże. Na zdjęciach widzę chyba jeszcze będę musiał je trochę obrobić i zaszpachlować. Ten fragment podłogi z tyłu wieży chyba nie powinien wystawać za jej obrys? Ponaprawiane z grubsza błędy przy klejeniu kadłuba. Psiknę jutro szarym podkładem by sprawdzić czy dobrze wypolerowałem i spróbuję naprawić to co zaznaczyłem strzałkami 4 pierwsze zdjęcia aparatem 4 ostatnie telefonem. Na tych ostatnich chyba więcej i lepiej widać więc będę kontynuować z telefonem.
  14. Witam Ostatni okręt jaki skleiłem był pomalowany farbami od płotu i miał olinowanie zrobione z nici. Nie mam zielonego pojęcia o temacie więc będzie zabawnie. Spróbuję przynajmniej jakoś to do kupy poskładać i pomalować. Jak mi się spodoba, to może w przyszłości wystrugam więcej łódek. Wątek zakładam bo może będzie mnie to bardziej motywować do parcia naprzód. No i wiadomo nie ma nic lepszego jak publiczne psucie modelu
  15. Lipa

    43m Toldi

    Model to oczywiście 1/72 IBG. Sklejony na przysłowiowy odp...ol prosto z pudła. Chciałem sprawdzić ile czasu zajmie mi sklejenie modelu jeśli nie będę się spuszczał nad jakością. Gdybym wiedział, że malowanie pójdzie prawie po mojej myśli to bym się pewnie bardziej przyłożył Model powstał na nocce modelarskiej i dokończyłem w domu także sklejenie go zajęło mi około 5-6 h z czego prawie połowa to układ jezdny. Nie poradziłem sobie kompletnie z nim a kręgosłup ostro dawał mi już znać, że przesadziłem z czasem poświęconym na hobby. Na zdjęciach widać krzywe gąsienice. Miałem do wyboru krzywe albo huśtający się model. @Andrzej_LK Akurat jak dotarłem do etapu gąsienic to pierwsze co, to google na telefonie, bo miałem wątpliwości jak je skleić i robiłęm na wzór tego zdjęcia. Ogólnie gąsienice w zestawie mają zero detalu i są najsłabszym elementem tego modelu. Swoją drogą poprawność gąsienic, to istniała chyba tylko w tygrysach i w teorii(no może jeszcze przy wyjezdzie z fabryki). Wielokrotnie widziałem już w wątkach np. pz III i pz IV uwagi nt zle założonych gąsienic. Zdjęcia z frontu pokazują, że można je było założyć w dowolny sposób i czołg jechał. @bazylms Specjalnie dla Ciebie wygrzebałem kilka artefaktów z telefonu. http://fotowrzut.pl/8VWS94SMIL Dziękuję Wszystkim za propsy i poświęconą uwagę. Powinienem wkrótce jeszcze wytoczyć kilka jakichś testowych badziewi a'la carro armato i może wrócę do jakichś "poważniejszych" projektów, których nie będę psuł malowaniem albo weatheringiem. Pozdrawiam!
  16. Lipa

    43m Toldi

    Witam Kolejna ukończona zabaweczka. Ogólnie wyszedł mi chyba całkiem niezły model. No może przesadziłem trochę z kontrastem ? Zdjęcia niestety telefonem, bo aparat ma wewnątrz zapaskudzony obiektyw jakimiś plamkami i pyłkami kurzu i robi zdjęcia ziarniste. pozdrawiam
  17. Uwielbiam takie fabularne warsztaty. Nie wiem czy pod wpływem Twoich bałkańskich wątków nie wydziergam sobie jakiegoś t34/85 bo malowania widziałem dosyć ciekawe.
  18. Lipa

    Fiat-Ansaldo M13/40

    Dosrałem na pw coś takiego Zrobiony w sumie na przysłowiowy odp..ol a wyglada lepiej niż mój nad ktorym sie spuszczałem od lutego ale dzięki za propsy Panowie. Dziergam jeszcze kilka innych modeli i powoli przywyczajam sie do nowych farbek może wyjdą troche lepiej
  19. Lipa

    Fiat-Ansaldo M13/40

    Podobno włosi reflektory malowali białą farbą by je zaślepić lub wykręcali i wyrzucali na pustyni. Poza tym udało mi się chyba nieco lepsze zdjęcia zrobić może więcej coś widać. @edit reszta zdjęć tutaj http://fotowrzut.pl/F9ZZJVFC78 warsztatatowe zrzucone z telefonu: http://fotowrzut.pl/04YUQX4HCY http://fotowrzut.pl/4UGWFV2B1A
  20. Witam. Parafrazując, zdarzało mi się w to wdepnąć, ale nigdy tego nikomu nie pokazywałem. Dead snow w afryce pn. Pozdrawiam
  21. Lipa

    Kraz EOW 4421 skala 1:72

    Więc gratuluję zasłużonych dyplomów i orderów. Napisałem w warsztacie, nie w galerii. Zdanie podtrzymuje, jeśli za pózno to trudno(lepiej zostawić niż coś sp na koniec), i czekam na kolejny zajefajny model oraz galerie tego. Tym bardziej, że mało tak zajefajnych siedemdwójek.
  22. Długo kazałeś czekać ale było warto.
  23. Lipa

    Kraz EOW 4421 skala 1:72

    Model zajefajny choć troche równomiernie obity. Pokusiłbym się o dodanie podłużnych poziomych zarysiwań z tyłu koparki. W końcu to element obrotowy i na tych 1:1 zazwyczaj jest w ten sposob poobdzierany.
  24. Lipa

    Stug IV Late Dragon 1:35

    Kamo fajne ino pluje Ci to aero jak cholera.
  25. Jesli użyłeś zestawowych gąsienic to nie wina specyfikow ak. Mialem VK Vorne na tym samym podwoziu z hb i pozalewane klejem gasienice rozpadaly mi sie w palcach bez ingerencji jakiejkolwiek chemi. Winny prawdopodobnie gowniany plastyk z jakiego sa wykonane. Samo malowanie mi sie bardzo podoba i obserwuje warsztat. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.