Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. witam, ładny pełzak ! przedstawiłeś foto prototypu, który faktycznie nosił nazwę Mother, podstawowa widoczna różnica do Mark I to 2x gęściejsze nitowanie, na innych zdjęciach widać mniej sprężyn dociskających wózek kierujący i linki - jako awaryjny mechanizm przeciągania wózka na boki celem sterowania czołgiem, ale to szczegóły. Model Airfixa (swoją drogą b. wdzięczny zestaw, też go niedawno popełniłem) posiada cechy tak czołgu Mark I (sponsony, wózek do kierowania) jak i Mark II (wyjście ewakuacyjne na stropie kadłuba), szczerze polecam - coraz już trudniej niestety dostępną - książkę AJ Pressu o pierwszych brytyjskich czołgach, kawał solidnej i przystępnej literatury w temacie. pozdrawiam!
  2. Od dłuższego czasu gromadzone materiały oraz "się doktoryzowanie" zaowocowały dość sprawnyą i jak na mnie niespotykanie szybką budową modelu (1 m-c). Zestaw : Academy - geometrycznie sporo lepszy od revella, ale detal ubogi, dość wygórowaną cenę (ok 60-65 PLN) tłumaczyć można dodatkowymi elementami (ogon do wersji C z silnikiem rakietowym, wyrzutnie Orkanów itp) oraz bardzo bogatą kalkomanią całkiem przyzwoitej jakości (druk świetny, nakładalność do przyjęcia) Dodatki: silnik Quickboost (dedykowany do Revella, za krótki i ze złym wlotem - na wzór Revella, wymagał wydłużenia i dołożenia odpowiednio przerobionego prawidłowego wlotu z zestawu. Nos z uzbrojeniem (zrobiony pod Revella więc nie za bardzo pasujący do ACA, CA+ pilnik załatwiły sprawę, sam zestaw podobno był bdb - ja trafiłem na jakieś badziewne odlewy), podwozie i zestaw silnika (ostatecznie wykorzystane tylko osłony) - CMK, kolorowa blaszka i maski - Eduard (blaszki mają kilka błędów ale ogólnie są OK, troche gimnastyki wymagało pożenienie ich z żywicą), maski - do oszklenia pasują ładnie, do kół - do przedniego OK, do głównych jest jeden zestaw kompletnie nie pasujący do wymiarów felg, troche to dziwne w dobie komputerowego opracowywania takich dodatków), oszklenie RobTaurus - rewelacyjne! Malowanie: metalizery MM, kolory podstawowe - Pactra, detale - Humbrol, Revell model udało mi się zakończyć akurat na festiwal w Bytomiu (chciałem go przygotować na tą imprezę, ale bez jakiegoś strasznego spinania się), galeria wkrótce - jak tylko znajdę chwilę żeby zrobić kilka porządnych zdjęć (poniższe wykonywane telefonem, na tyle dobrze na ile się dało, przy różnym oświetleniu, bardziej dla udokumentowania niż zdjęć pokazowych, ale myślę że widać o co chodzi ). Mam jeszcze kilka Me-262 do zrobienia (żal nie wykorzystać pozostałej kalkomanii) dla tego ten traktuje jako solidną wprawkę - może ktoś z szanownych oglądających skoryguje moje nieświadomie popełnione błędy, może ktoś początkujący coś skorzysta. i początek krojenia, dopasowywania - słowem dłubaniny: i malowanie: kokpit - wanna CMK, detale Eduard: składanie w całość: koła i golenie podwozia są mocną stroną zestawu Academy, ale przy przedniej goleni do usunięcia jest stabilizator (te nożyczki obok teleskopu) - występował tylko we wczesnych egzemplarzach szybka Rob Taurus vs zestawowa (swoją drogą i tak całkiem ładna - zostanie do jakiegoś Revella) cd; podkład, poprawki, malowanie kalkomanie: potem wykończeniówka, poskładanie reszty w całość, i na koniec finalne foto warsztatowe: oraz wspomniana obecność modelu w Bytomiu (wraz z Foką-papugą) odpowiednio w sobotę i w niedzielę (nieskromnie się chwaląc - Jaskółek załapał się na wyróżnienie): pozdrawiam! ww
  3. Spitonie ! niestety twoja koncepcja kadłuba z PZL-ki + dolny płat to nie taki do końca SF, bo została zrealizowana, i to bardzo dawno temu - do tego przez rumuńską fabrykę Industria Aeronautica Romana, nazywała się IAR- 80 nie mniej jednak koncepcja ciekawa, więc życzę powodzenia ! p.s. właśnie doczytałem że rumuński klon został już przypomniany, co nie zmienia faktu że będę to zaglądał !
  4. pomału zaczyna się ujawniać zgrabna klasyczna linia amerykańskiego Jaka-11 pozdr! ww
  5. Solo - jeżeli masz aerograf z jakimiś gumowymi uszczelkami to odstaw aceton, aceton powoduje puchnięcie gumy, uszczelki lubią się wydłużać (bezpowrotnie), do tego szybciej złazi chrom w zbiorniku na farbę, Przerabiałem różne chemikalia do mycia aero, aceton też, niby każdą farbę ładnie żre i usuwa ale w dodatkowo niszczy elementy aerografu (ja tak załatwiłem uszczelki w EW-770). Ja z moich doświadczeń szczerze odradzam aceton (chyba że ktoś wychodzi z założenia że ma aero za 50zł i za rok i tak kupi następny). Płyny Gunze/Tamyia (imho to to samo, i działają tak samo i śmierdolą dokładnie tak samo ) są niezastąpione jeżeli mamy porządny aerograf i chcemy go używać w spokoju przez przynajmniej kilka lat. Te płyny są b wydajne, aerograf można wymyć kilkoma mililitrami, kwestia wprawy. >>> co do modelu - ładnie to wygląda, kokpit fajnie wyszedł na fotce nr3 od góry widać nie zaszpachlowany ślad po wypychaczu - jest jeszcze czas żeby to ładnie usunąć. Ogólnie F-19 to raczej rarytas o który nieraz się ludzie zabijają na allegro, nie jest to typowy ogólnodostępny model który bez skrupułów można przeznaczyć "do nauki" nie mniej jednak widzę że tu powstaje całkiem starannie wykonywany, liczę na ciekawy efekt końcowy ! pozdrawiam! ww pozdr! ww
  6. elegancki ten Drakn, lubie tu zaglądać i podpatrywać może już troszkę za późno, ale co do kalek - jest jeden taki płyn co zmiękcza każdą kalkę i usuwa srebrzenie, i myślę że większość z nas obecnie ma to w swoim warsztacie - Tamyia Extra Thin powaga, operacja dość ryzykowna ale dająca b.dobre efekty, jak obwódka się srebrzy to lekko tylko zwilżonym pędzelkiem ją maźnąć - od rzazu siada, przy zachowaniu dużej ostrożności można tak działać również z barwionymi częściami kalek, ryzyko polega na tym że jak się pędzelkiem 2gi raz dotknie w tym samym miejscu w krótkim odstępie czasu to praktycznie na 100% rozmażemy kalkę jak świeżą farbę, nie mniej jednak - przy zachowaniu ostrożności - ale ta metoda pozwala dość sprawnie usunąć drobne srebrzenia kalek. pozdr! ww
  7. wuwumaster

    Aeroplan

    czy w/w numer jest już w sprzedaży? obiegłem dziś kilka empików i saloników prasowych ale co najwyżej stare nr-y zalegały... pozdr!
  8. Panie Tomaszu - pełen szacunek ! tak jak pisałem - do samej jakości produktu nie mam zastrzeżeń, wpadka z opakowaniem - cóż, nie myli się ten co nic nie robi, "akcja serwisowa" myślę dalece wykraczająca poza oczekiwania odbiorców pozostaje mi powiedzieć - do zobaczenia w Bytomiu ! I niech Pan weźmie spory zapas metalizerów, mam zamiar zrobić większe zakupy... pozdrawiam Ryszard Kocot IPMS Kraków
  9. Witam, nie wiem czy ktoś już takowy temat poruszał, jeśli tak to bardzo proszę o pomocny link, jeśli nie to: na tegorocznym festiwalu Bytom 2014 zakupiłem na stoisku producenta - BILMODEL - klej Spawacz i jedną farbę (na próbę), o ile co do jakości nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń, to zaobserwowałem następujące fakty: 1. klej po zakupie potestowałem, zamknąłem, z braku czasu na modelarstwo następnym razem usiadłem ok. lipca/sierpnia, wziąłem buteleczkę do ręki - i okazało się że mimo iż była zamknięta - była pusta; klej wyparował (była normalnie solidnie zamknięta, dodam że do tej pory nie miałem takiego problemu z żadnym innym klejem więc mogę założyć że nie zamknąłem źle) 2. od razu sprawdziłem co z farbą - a tej w buteleczce jest ok 40%, co stanowi o ok połowie ubytku względem stanu przy zakupie (a dodam że nie było nią nic malowane) myślę że jak na tak krótki okres przechowywania coś jest nie tak że ów produkty znikają, pytanie / prośba - czy ktoś zaobserwował podobne zjawisko w zakupionych przez siebie klejach/farbach BILMODEL ? Czy posiadający te produkty mogą rzucić okiem na ich stan i dać info jak to u nich wygląda? Na koniec, podkreślam (z dedykacją dla p.Tomasza) iż nie mam żadnych zastrzeżeń do jakości produktów, bardzo mnie cieszy zaistnienie ich na rynku i trzymam mocno kciuki (wszystkie 4 ) za ich rozwój !! Mam nadzieję iż ten wątek da konstruktywny efekt, jeżeli okaże się że nie tylko moje opakowania są niezbyt szczelne. Nie mam zamiaru kończyć swojej palety chemii BILMODEL na w/w produktach więc mam nadzieje że następne jakie kupię będą już w szczelnych buteleczkach Jeżeli problem szczelności faktycznie istnieje (a nie dotyczy tylko moich zakupów) - mam nadzieje iż zebrane tu opinie/spostrzeżenia pomogą p.Tomaszowi poprawić jakość opakowań. pozdrawiam Ryszard Kocot 'ww' IPMS Kraków
  10. gdyby chodziło o wymiarowość/bryłę to niestety niejeden zaprzeczy... ale fakt Tamyia to generalnie gwarancja bezstresowego składania, i pod tym względem faktycznie kolega bardzo dobrze wybrał, obiema rencami się podpisuję co do malowania pędzlem to ja odebrałem podobną szkołę, z jednym małym "upgradem" otórz kolejne warstwy kładzie się prostopadle do poprzedniej, tzn jak pierwsza była konsekwentnie wzdłuż skrzydła to druga w poprzek, w ten sposób eliminujemy niejako "nakładanie" się smug, ale naturalnie choćby tu 1000 stron postów wypisać to jak z jazdą na rowerze - trzeba samemu nabrać wprawy pozdrawiam!
  11. witaj! model obecnie praktycznie niedostępny, taka Testorsowo-Italerowska ciekawostka razem z MiGiem-37 (obydwa nie istniały, takie SF producenta), będę zaglądał pozdrawiam!
  12. wuwumaster

    Fw 190 D9 1/48 italieri

    witam, model nie jest zły, choć mógłby być bardziej dopracowany (mam na myśli linię koloru na bokach kadłuba, ale to pewnie z czasem i wprawą przyjdzie), co do linki anteny - jak wyżej wspomniano, pierwsze Dory miały napinacz jak i większość fok A8.... bo to były w większości przebudowane A8 (zmiana silnika + wstawienie segmentu przed ogonem dla zrównoważenia dłuższego przodu), i najłatwiej to poznać po płaskiej osłonie kabiny, wypukłe osłony (stosowane w niektórych A8, poza tym w szturmowych/bombowych F i G) nie miały takowego napinacza, miały osłonę za zagłówkiem odsuwanym razem z owiewką (płaskie owiewki mają tylko taki płaskownik z mocowaniami) i takie wypukłe osłony stosowane w Dorach także nie miały napinania linki, czyli powinna sobie swobodnie zwisać poza tym mam wrażenie że podwozie jest przyklejone pod zbyt dużym kątem (koła powinny być wypchnięte bardziej do przodu). poza tym miło że ktoś jeszcze maluje Humbrolami pozdrawiam! ww
  13. Witaj, kamo RLM 74/75/76 to standardowe kolory dla Fok i 109tek, te kolory w wydaniu Pactry (moim zdaniem b. dobre odpowiedniki RLMów) prezentują się tak: viewtopic.php?f=64&t=23792&p=367933#p367933 już trochę czasu minęło od tej foki, na necie spokojnie znajdziesz parę fotek oryginału, poza tym chyba nawet tutaj niejaki karolkonw robił tą fokę i wrzucił w galerię fotki oryginału. To stary zestaw, ale wciąż przyzwoity i wdzięczny (mniej toporny od nowego Airfixa imho). Co do RLM66 to perwsze słysze... może się zdażyło ale w żadnej literaturzre nie spotkałem się żeby to był kolor na kamyflaż (to że revell podał go do Ju88 to żaden argument niestety). Kokpit - jak najbardziej, kamo - na 99,9% nie (chyba że znajdziesz konkretny potwierdzony przypadek). powodzenia w budowie i pozdrawiam! ww
  14. jest świetny !!! gratuluje !! a jak sobie przypomne jak go widziałem jeszcze w stanie surowym to wogóle czapki z głów - kawał świetnej roboty - szacun pozdrawiam! RK
  15. jeszcze raz przyponmę temat Schrecka, jak by ktoś potrzebował blaszkę HitKitu na wzór do skraczowania: skanowałem dla siebie bo model już do mnie idzie, a miałem możliwość wypożyczyć te detale na skan do własnego skrobania. jak by co to skany w większym rozmiarze mogę podesłać na maila. pozdrawiam! ww
  16. parę dni temu miałem okazję wziąć do łapków i pooglądać - i szybko zdecydować się na zakup fakt - blaszka jak w HitKit by sporo pomogła. Podział technologiczny na pierwszy rzut oka jednoznacznie skojarzył mi Krakmodelem, ale jednak nie całkowicie (choć instrukcja składania jest żywcem wzięta z Krakmodelu - wystarczy spojrzeć na gondolę silnika inną w instr niż w częściach modelu, ale to pikuś). Nie tak dawno skończyłem dla znajomego Schrecka w 48 - właśnie Krakmodel, teraz czas na 72 tym razem na swoją półkę, a że temat oswojony to powinno pójść łatwiej pozdrawiam!
  17. Witam, na wstępie powiem że z przyjemnością oglądałem Twojego Lightninga w Bytomiu i Koszęcinie Co do foki, obiema rękami podpisuję się pod Bannym, nie dość że jest tamyia to jeszcze nowa tania zvezda, model matchboxa to prawie jak robienie od podstaw... ale skoro już, to - zoom Eduarda to w większości kokpit, więc wraz z żywicą troche bez sensu - wspomniałem o innych zestawach bo najprawdopodobniej zostanie Ci na drugą fokę co do wnęk - eduard robi blaszkę z całą wnęką do fok, nr 72 370, a AML robi całą wnękę żywiczną, myślę że jak idziesz w dodatki to nie ma sensu tego skrobać samemu, tu czy tu koszt ok 20zł więc nie ma tragedii. poza tym zakupił bym jako dawcę wspomnianą zvezdę - załatwi Ci problem przodu (wentylator silnika), śmigła, podwozia - bo to w matchboxie jest już totalnie elementarne i właściwie do niczego poza vint-ort się nie nadaje ale przede wszystkim góry kadłuba przed kabiną - bo to w twoim zestawie jak już pewnie zauważyłeś ma się całkowicie nijak do oryginału (jak być się wwiercał w km-y to by wyszło że są całkiem ponad osłoną). Warsztat zapowiada się ciekawie więc na pewno będę tu zaglądał tym baerdziej że składałem tą fokę lata temu, a że lubie wyzwania (mnie zrugano za ilośc dodatków do spita airfixowego ) to tym ciekawiej pozdrawiam!
  18. arek - dzięki za info! tak się troche domyślałem że na tej wersji się nie skończy, choćby po dwóch osłonach radaru. Detal faktycznie przyjemny, zapewne w niedługim czasie pojawią się dodatki, zostaje zaczekać pozdrawiam!
  19. http://www.hyperscale.com/2014/reviews/kits/tamiya60786reviewbg_1.htm wygląda przyzwoicie pytanie do speców od polskich 16stek - duzo pracy żeby z tego zestawu zrobić naszą wersję? nie wgryzałem się jeszcze nigdy w ten temat a widzi mi się nasz Jastrząbek na półce... pozdrawiam!
  20. bardzo estetyczne wykonanie, gratuluję! mam pytanie - czym rozcieńczasz bezbarwną matową Pactre? po zdjęciach odnoszę wrażenie że wychodzi Ci bardzo ładny mat, ja wszystkie Pactry rozcieńczam Gunze Leveling Thinner (co generalnie daje mi bardzo dobre rezultaty) ale ta bezbarwna matowa zawsze wyjdzie mi co najwyżej satynowa (kiedyś nawet wręcz błysk...). pozdrawiam!
  21. Kolejny efektowny model Wojtka, jak zawsze niesamowicie mocno podparty merytoryką. Tak czytam ten wątek, fakt może i Wojtek nie idzie wraz z nurtem modelarskich trędów i konsekwentnie trzyma się swoich technik i własnego gustu wykonywania modeli, ale czy nie może? Fakt, fotki wyciągają błędy, często takie których nie widać gołym okiem, ale jak znam Wojtka to nie podchodzi on bezkrytycznie do swoich modeli, a życie nie ogranicza siętylko do forum - że jak nie napisze to znaczy że nie przyjmuje do wiadomości itd. to mnie trochę zdziwiło Karolu, bo przecieżna dobrą sprawę sam niedawno co zacząłeś się zajmować modelarstwem... (pamiętasz jakie miałeś problemy z prościutkim aerografem? jak dumaliśmy nad ich rozwiązaniem?) a teraz dyskredytujesz i pouczasz (nie dodałeś nic w/s merytoryki modelu, racji bytu dyskutowanych efektów itd) modelarza który w dorobku ma dziesięciolecia modelowania, propagowania polskiego lotnictwa a prasie zagranicznej czy współorganizowania pionierskich imprez modelarskich gdy nas jeszcze nie było na tym świecie! Znamy się przecież, uważam Cię za bardzo symatycznego i - szczerze- zdolnego! modelarza (uczciwie mówię że jak chodzi o technikę wykonywania modeli osiągnąłeś wysoki poziom w dość krótkim czasie, ale efekty modelarskie to nie wszystko! wiedza, doświadczenie - to wymaga czasu), tym bardziej zaskoczyło mnie twoje forsowanie swoich uwag w tym wątku... pozdrawiam wszystkich i życzę pomyślności w nowym roku!!
  22. Witam, prace nad modelem zacząłem już spory czas temu, ale może po kolei jak to było: przy jakiejś kolejnej okazji dostałem od mojej lubej dobrze obecnie znany model Spitfire-a: ponieważ nie był to zwykły kolejny kupiony model a prezent sprawa nabrała wymimary politycznego - trzeba się będzie postarać! miałem już jakąś blaszkę "na zaś" (jednego takiego Spita już miałem zrobionego, wiedziałem że jeszcze do niego wrócę) a po niedługim czasie na allegro udało się po dość okazjonalnej cenie kupić zestaw Airesa, potem się dały upolować klapy, potem się jeszcze domówiły detele Pavli, reasumując górka dodatków zaczęła rosnąć: zabrałem się do pracy, żywice Airesa są dedykowane do modelu Tamyi - z jednej strony noszą znamiona błędów tego zestawu (za krótki nos - maławe w porównaniu z Airfixem pokrywy silnika, wąski kadłub - węższa ściana p.ogniowa, najbardziej zewnętrzne km-y w skrzydłach są za blisko) jakoś to się musi dać pożenić z drugiej - kokpit jest tak szeroki że praktycznie nie jest możliwe wstawienie go w zestaw Tamyi, za to Airfix jest bardziej pękaty, po przeszlifowaniu kadłuba do niemal prześwitującego kokpit daje się wpasować. Wlewy poodcinane, elementy oczyszczone, kadłub skrócony o nos, skrzydła przecienione, wycięte luki z góry pod panele nad km-ami, z dołu pod osłony skrzynek amunicyjnych. Obecnie z głównych praco zostało mi dokończyć pocienianie jednej połówki skrzydła i przygotowanie miejsca na klapy (jako że te detale doszły prawie na końcu) no i oczywiście korekta lotek, kilka fotek jak to aktualnie wygląda: Co do malowania - udało mi się upolować kalki Aeromastera, model będzie nosił oznaczenia samolotu DWoO, 610 dywizjon (Country of Chester) z okresu początkowego bitwy o Anglię (moja ulubiona kolorystyka Spitfire-ów). Może to i oklepane malowanie (Tamyia daje m.in. te kalki) ale na półce mam już wspomnianego Airfix-owego Spita Ia DWoK, więc będzie dwóch kolegów z dywizjonu, ot taka koncepcja Poza sporą ilością dokumentacji w pdf-ach mam do dyspozycji kilka papierowych, w tym bodaj najistotniejszą - SAM Publications, Tutaj pytanie do Szanownych Tu Zaglądających - zwłaszcza Spitfire-specjalistów, Spitfire-miłośników i wszystkich mających co większą wiedzę o tych maszynach: otóż mimo poszukiwań po necie nie udało mi się natrafić na w miarę przyzwoite KOLOROWE zdjęcia silnika w Spitach I czy II (bo różnica niewielka w tej kwestii), owszem - w książce SAM są kolorowe zdjęcia - ale miniaturki i do tego przedstawiają egzemplarz wyciągnięty po latach niedoli z jakiegoś magazynu, porozbierany do remontu, bardziej mroziaty od kurzu brudu i odpryskujących resztek farby niż żeby dało się z tego coś więcej wywnioskować. To jaki jest ogólnie kolor wnętrza (interior green) to jasna sprawa, chodzi mi o kolorystykę silnika, głowic, sprężarki, układ przewodów z ich kolorystyką. Są zdjęcia "wypasionych" modeli ale wolałbym bazować na zdjęciach oryginałów. Jeżeli ktoś takowymi zdjęciami dysponuje - bardzo proszę o pomoc ! pozdrawiam! ww p.s. przepraszam za jakość zdjęć, jak widać po dobitej dacie i godzinie (sic! nie mój aparat - nie zwróciłem uwagi że toto jest włączone, zorientowałem się jak przyszło zgrywać zdjęcia...) zdjęcia robione tuż przed wpisem, ciężko już było liczyć na światło dzienne a nie dorobiłem się dobrych warunków do fotografowania póki co.
  23. no problemo nie zwykłem marudzić dla zasady pozdrawiam!
  24. oczywiście już mówie co miałem na myśli; to po kolei żeby było w miare obiektywnie (bo nie chodzi mi o ogólne zmarudzenie modelu:) ): - bryła ogólnie jest ok, jeszcze poprzykładałem skrzydło i kadłub do planów i obrysy są w porządku - irytujące uproszczenia, model wprawdzie jest zrobiony w koncepcji do złożenia bez kleju i to mogło by tłumaczyć pewne rozwiązania, ale np dźwignie składania podwozia uproszczone jak w A8 Academy, aż się prosi przeszczepić z A8 revella czy D9 Italeri (przy ogólnej knotowatości tego zestawu ten detal im się udał) albo zupełnie zaślepione wydechy z mocno uproszczonymi klapkami went. zaraz za wylotami... już pomijam że to zaślepienie jest tam troche za cienkie, a wystarczyłyby choćby dziury jak w starym revell-u - pozioma powierzchnia zaraz za kokpitem nie dość że nie ma w ogóle detali to jeszcze przebiega tamtędy łączenie kokpitu z kadłubem (najlepiej podpatrzyć jak wygląda wanna kokpitu), revell mimo lat jest b.przyjemny a i nowy airfix choć prymitywniejszy od revella to coś tam jest, bo wydaje mi się jest to dość charakterystyczny detal fok - w 109tce ogólnie powierzchnia płatowca miała dużo więcej finezji, dobre podziały, nitowania, śruby na panelach pod skrzydłami, imitacje zawiasów osłon silnika, może i przerysowana ale zaznaczona faktura powierzchni sterowych, tu uproszczenia - płasko, nudno, bez polotu.... Abominus ładnie złoszował dół (2 ostatnie fotki) to nawet coś tam widać ale i tak ogólnie ubogo... - kokpit w 109tce jest super jak na model w tej cenie (jak w nowych airfixach - zero, mustang czy spit I) a tu prawie pustkowie... stary revell to przy tym poezja detalu... - szkiełko - jak to u Zvezdy - super przejrzyste, mogło by być podzielone ale trzeba to wybaczyć koncepcji składania bezklejowego, ogólnie na plus, oczywiście ten punkt absolutnie miażdży revell-a - brakuje paru detali które zauważą znający 190tki np. łącznik płyty pancernej (z zagłówkiem) z mniejszą płytą w osłonie kabiny (tam gdzie była kolejna rolka mechanizmu anteny) - ot pręcik od płyty w tył, praktycznie brak jakiejkolwiek imitacji silnika, przez te żaluzje coś tam jednak widać (i znów stary revell...), z jednej strony sprytnie z drugiej - aż za sprytnie poradzono sobie z mocowaniem wewnętrznych klapek podwozia - zupełnie eliminując wyloty łusek kadłubowych KM-ów, środkowa przegroda komory podwozia też do poprawki - choć na plus jej głębokość, faktura i patent z pokazanymi lufami KMów (prawdą jest że chyba nie ma zestawu w 72 który by dobrze odwzorowywał komory podwozia, nowy Airfixowy A8 jest tu małym wyjątkiem, może jeszcze Ta152 dragona - tam są dziury i imitacja tyłu silnika), oczywiście te detale (a właściwie ich brak) nie dyskwalifikują modelu, może początkującemu to nie zrobi różnicy ale już "średnio wtajemniczony" bądzie widział czego nie ma Mnie ogólnie i tak cieszy pojawienie się tego modelu, wymienione przeze mnie "ułomności" zestawu oczywiście nie są nie do poprawienia (pewnie większość z nich jakoś poprzerabiam i poprawie), zniechęca jednak - tak jak wspominałem - duże uproszczenie, a może kupując go niemal "w ciemno" zaraz po ukazaniu się miałem po prostu troche za bardzo wygórowane oczekiwania po b. pozytywnym odbiorze 109tki?
  25. no i całkiem przyjemny model wyszedł ! taka mała dygresja... po świetnym zestawie Bf-109F, gdy dowiedziałem się że Zvezda wypyszcza tą fokę pomyślałem - wreszcie będzie porządna krótkonosa foka w dobrej cenie! (jest świetna Tamyia ale swoje kosztuje) niestety modelik jest na sporo niższym poziomie niż 109tka... leży u mnie na półce i czeka na swoje 5 min, o ile 109tkę porównywano nawet z FineMolds (4-5 razy droższym!) to ta foczka odpada całkowicie w zestawieniu z Tamyią (oczywiście jest o niebo lepsza od foki Matchboxa ale po tym co Gwiazdka pokazała w 109 można było się spodziewać więcej...) pozdrawiam!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.