Skocz do zawartości

wuwumaster

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 061
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wuwumaster

  1. Witam - u mnie też się tak zdażyło jak w poście powyżej, tzn w moim pierwszym M4A2 było wszystko OK, później kupiłem M4 - OK, kolejny M4A2 - pomylone ramki jak w opisie Botan-a, w następnym (moim 3cim) kupionym M4A2 było znów wszystko jak należy, nie mniej jednak widać te pomyłki nie są jednostkowe, Heller zawsze przy instrukcji dawał dane kontaktowe, formulażyki itp, może czas pierwszy raz z tego skorzystać? poza tym, po złożeniu 3 modeli uważam ten modelik za świetny wypust, akurat czołgi robię bardziej na odstresowanie niż poważne dłubanie, i tu ten Sherman sprawdza się świetnie super spasowanie, b. ładny detal, jedynie kalki średnie albo wręcz słabe (raz - mmimo że to świeże wydruki - trafiły mi się niemal sztywne blaszki) generalnie b. przyjemny model na kilka wieczorów. Ponieważ mam kalki na polskie Shermany spod Monte Cassino to na pewno kilka hellerów jeszcze dojdzie pozdr! ww
  2. wuwumaster

    MiG-29 Italieri 1:72

    widze podszedłeś do zagadnienia z rozmachem jak byś przykładał profile dalej, tam między wlotami i dalej, tam się czai niespodzianka, wogóle ta część zaraz za wnęką jest błędnie wyprofilowana, idąc dalej między wnękami kadłub jest za gruby... generalnie bryłowo MiG-29 nie jest prostą do odwzorowania maszyną, całe mnóstwo tam nieregularności itd. osobiście nie przejmował bym się tym za bardzo i zostawił jak jest, poprawianie tego to duże wyzwanie, myślę że jak ktoś chce mieć to zrobione dobrze to... na dzień dzisiejszy kupi model Trampka pozdr! ww
  3. a ja dodam na szybko że spirytus izopropylowy, a ściślej izopropanol, jest łatwo dostępny w marketach - nazywa się DENATURAL, występuje jako bezbarwny lub barwiony na jagodziankę, ja kupiłem oczywiście bezbarwny w standardowej butelce 0.5l za ok 7zł prod Dragon (wiem że można taniej jak się kupuje więcej, ale mi to w zupełności wystarcza - aż za dużo, no i od ręki w najbliższym markecie). dla jasności w różnicy - denaturat to etanol, Co ciekawe tenże Denatural jest dużo bardziej agresywny niż zwykły spirytus - zmywa płynną szpachlówkę Gunze! (choć słabiej niż zmywacz do akryli Wamod czy granatowy rozcieńczalnik gunze). Zainspirowany warsztatem Dużego Modelarza zrobiłem trochę prób. Z moich eksperymentów wynika że nałożoną wspomnianą szpachlówkę Wamodu (ja rozcieńczam albo tylko denaturalem albo tylko wodą, większej różnicy póki co nie widzę) zostawiam żeby sobie dobrze wyschła i dopiero na drugi dzień zaczynam ją zmywać denaturalem (izopropanolem), jak próbowałem po ok 0.5-1godz od nałożenia, kiedy zdaje się być już sucha, to się bardziej kruszyła niż zmywała. pozdr! ww
  4. halo halo? jak tam hiszpan AV-8a? bo się w międzyczasie brytyjski kolega wyprodukował i myśli sobie do galerii w towarzystwie wskoczyć pozdr! ww
  5. chyba wrzucanie fotek zaskoczyło, także na zdjęciach mój skromny ulepek Zvezdowego Bf-109F-2 w malowaniu pudełkowym, osobiście uważam że świetny modelik (poza słynnym progiem na wysokości kabiny, ale to łatwo zniwelować). Na F-4 nadaje się doskonale - wystarczy zeszlifować imitacje wzmocnień na ogonie, i już. pozdrawiam! ww
  6. wuwumaster

    MiG-29 Italieri 1:72

    o ten "garb" chodzi: jeżeli porobiłbyś sobie wycinanki profili/przekrojów z planów to czeka cię dość niemiła niespodzianka - ale ponieważ robisz polskie malowanie to najprostrzym ratunkiem jest podwieszenie zbiornika na paliwo (a ostatnio się ukazał ładny Attack Squadron, nawet niedawno pokazywany i dyskutowany w dziale nowości), tak jak wspomniałem, wnęka przedniego podwozia też jest skopana, generalnie te błędy były bazą do słynnego przeszczepiania spodu z modelu Airfixa, najbardziej znane z modelu ś.p. Wojtka Butrycza. btw - od razu dokup koła Edka dedykowane do nowego Trampka, bo zestawowe główne są za małe. I ogólnie - na tym forum sporo już było 29-tych, warto pogrzebać czy to w warsztatach/galeriach czy w 1:1, na prawdę dużo tu jest tej wiedzy. pozdrawiam! ww
  7. wuwumaster

    MiG-29 Italieri 1:72

    a przednie jest właśnie nieźle skopane... plus naturalnie słynne przejście w ten garb między wlotami powietrza, to jest najsłabszy moment w bryle modelu Italeri. pozdrawiam! ww
  8. tylko że AZ z ceną średnio +/- 50 PLN trudno nazwać budżetową, za konkretniejszą cenę otrzymujemy lepszy produkt, ot życie. Co do ogólnego wrażenia co do Italerki i Airfixa się w 100% zgadzam. Natomiast w kwestii BUDŻETOWYCH 109-tek do zestawienia warto dodać nową 109F Zvezdę, model moim zdaniem chyba najlepszy w tej półce cenowej, z uzupełnieniami (choćby detale z taniego MasterCrafta) można przy odrobinie pracy zrobić chyba całą serię F i G. pozdrawiam! ww p.s. chciałem wrzucić z photobucket-a 2 fotki mojego 109F Zvezdy ale ni cholery sie zdjęcia nie pokazują, może ktoś wie o co kaman? nigdy nie miałem z tym problemu a tu wskakuje albo link albo słowo "Obrazek"...
  9. wuwumaster

    MiG-29 Italieri 1:72

    Jureczku - bez nerw jeżeli nie będziesz oglądał modelu pod lupą tylko gołym okiem to spokojnie, przy odpowiednich powiększeniach nawet 1/24 może wyjść fatalnie... wszak nic nie wyjdzie tak precyzyjnie jak 1:1 blaszka pomalowana spoko, choć ja preferuję cienkie pędzle a nie żadne patyczki wykałaczki itd (imho - one zabierają farbę na swojej powierzchni zewnętrznej, więc nawet naostrzenie i tak jest pozorne, pędzel przenosi farbę "w sobie" więc na ile jest cienki na tyle maluje, myślę że łatwiej wtedy panować nad efektem). Jeżeli byś chciał szaleć to zostają kolorowane Edki, jedym się podobają, innym nie, ale jakaś opcja to jest. pozdrawiam! ww
  10. ja lookam w galerii za finalnymi fotami a on tu pokazany, do galerii z nim! z tym podwoziem to faktycznie poszło w kierunku Messer-Spita ale to nie jest coś trudnegodo porawieia a warto, Ja tam lubię czyste samoloty, w zrobieniu warbirda widzę niecodzienny smaczek, także uprzedzając galerię już mogę napisać - podoba się pozdr! ww
  11. jak tam z temacie? za długie przerwy też nie są wskazane bo się model zaczyna kurzyć pozdr! ww
  12. wuwumaster

    MiG-29 Italieri 1:72

    e no Jureczku dajesz radę z tym nitowaniem i dodatkami będzie niegorzej niż nowy Trumpeter też u mnie zalega MiGacz z kalkai na to malowanie, obiecuję sobie żeby go w końcu zrobić i tak już 2gi czy 3ci rok... tym bardziej miło bedzie podglądać btw - widzę że nie tylko ja nie kumam skąd to "Dodano po czasie pozdr! ww
  13. wuwumaster

    Bell X-1 Eduard 1:48

    Z pewnością nie był pierwszy, jeśli idzie o domniemane przekroczenie bariery dźwięku. Istnieje teoria, że H. Dittmar, pilot testowy Luftwaffe, przekroczył barierę dźwięku, pilotując Me-163 V18, 6 lipca 1944 nad Bałtykiem. Błąd, odnośnie Me-163 nigdy nie było domnimania PREKROCZENIA bariery dźwięku, wspomniany przypadek dotyczy złamania instrukcji i przejścia na pełnym ciągu do lotu poziomego, skończyło się to "odbiciem" Kometa od bariery dźwięku (analizując to zjawisko - samolot przebija bardzo skompresowaną warstwę gazów tworzących się przed dziobem, to tak w uproszczeniu, stąd potoczne określenie "odbicie się" jest zasadne, toważyszy temu dużo innych zjawisk, Komet nie mógł przebić bariery dźwięku - nigdy nie był do tego projektowany, a prędkość to nie wszystko). Finałem tego była nagła utrata siły nośnej i bardzo długie przepadanie samolotu, pilot miał dużo oszczęścia - odzyskał panowanie nad samolotem na niedużej wysokości. Wszystkie pierwsze Komety (Me-163A) zorganizowano w szkolną jednostkę Erprobungskommando 16 stacjonującą w bazie Peenemunde na wyspie Uznam - toteż zgadza się - odbyło się to naturalnie nad Batykiem Najszybszy oficjalny lot Kometa dotyczył Me-163V4 i wynosił 1004km/h, ale nie został oficjalnie uznany przez międzynarodowe federacje. Sorki za offtop, to tak na szybko z głowy A X-1 kapitalny, przyjemnie zobaczyć czasem coś niszowego i w świetnym wykonaniu, gratuluję! pozdrawiam! ww
  14. wuwumaster

    Taczanka wz.28 skala 1:72

    podwójnie malutkie, robi wrażenie pozdr ww
  15. bardzo ładne Zero , ja byś jeszcze okopcenia z wydechów poprawił suchą pastelą żeby nie wyglądały jak zacieki to by poprawiło troszkę, nie bardzo rozumiem takich ubrudzeń za podwoziem, czy nawet zadbane Zero tak tytłało z podwozia? na logikę nie bardzo... Jeżeli można na koniec - nie łoszuj tak mocno połączenia wiatrochronu/tylnej owiewki z kadłubem, w rzeczywistości to wygląda niemal jak integralne połączenie (max linia podziału jak i między innymi panelami), nie ma co tak bardzo podkreślać że w modelu to osobny element. Poza tym jeszcze raz - bardzo ładne Zero ! pozdrawiam ww
  16. wuwumaster

    1:72 | Mig-17

    de facto wszystko co najistotniejsze już powiedzieli poprzednicy, z mojej strony dodam tylko, że pierwsze co mi się rzuciło w oczy to bardzo elegancko położona srebrna farba, co nie jest prostą sprawą dla tego koloru a od razu kłóciło się z innymi niedoróbkami - i zagwózdka : jak to? ale jak się wczytałem to się wyjaśniło dałeś radę ze sprejem! także co poprawić to wiesz (najważniejsze chyba podwozie, to musowo), i całkiem ładny start w modelarstwo pozdrawiam! ww
  17. fajna ta Iskra w Twoim wykonaniu! (może trochę za mocny łosz, ale to rzecz gustu) Super że chciało Ci się taką mini-relację wrzucić, dzięki! pozdr ww
  18. myślę że nienaturalność tych odprysków polega na tym że nie bardzo wyglądają na powstałe wskutek eksploatacji, a raczej jak szkody na wychuchanym płatowcu wykonane młotkiem przez rozwścieczoną zdradzoną kochankę... (przynajmniej jeżeli chodzi o boki kadłuba) Inna sprawa że łosz i finalny matt czy satyna przytłumią ten efekt, jak pobrudzisz pastelami to jeszcze to stonujesz. Jeżeli masz kwity gdzie i jak te odpryski występowały najczęściej, to można jeszcze popróbować, jeżeli traktujesz to jako pierwszy eksperyment to może lepiej zostawić żeby nie było gorzej, a jak chcesz mieś efekt perfekt no to chyba od nowa malowanie... Ja bym osobiście zostawił, ewentualnie poddrapał jeszcze delikatnie tu i tam wg zdjęć. Swoją drogą - bardzo mi się podoba lekka modulacja kolorów, rozjaśnienia itp, bardzo subtelne, tak jak lubie. pozdrawiam! ww
  19. bardzo ambitnie przy-atakowałeś tą Foczkę, obawiam się że aż zanadto... sporo fajnych detali z blaszek ale tu i tam mnóstwo straszących niedoróbek (wrzucasz rysunki - poprawiasz kąty podwozia a z wydechów zrobiłeś wystające gazrurki - jaka foka takie coś miała?, wstawiasz lufy z igieł a anteny krzywe każda w inną stronę). Popracuj jeszcze nad malowaniem jeżeli nie jest za późno - ten czarny za wydechami chyba trochę za bardzo się po skrzydle rozpanoszył, podobnież zbyt hojnie szarego przy wnękach podwozia. Zapomniałeś srebrną pociągnąć lag amortyzatorów w goleniach - małym pędzelkiem można jeszcze dojść (tu są gołe lagi, nie w gumowych bałwankach jak na rycinie którą dałeś na początku), a jak dodasz przewód hamulcowy z przodu goleni (btw tak jak przebiegał w rzeczywistości) to zamaskujesz niewyszlifowany szew. Może uda Ci się jeszcze usunąć ten nadmiar kleju przy nasadzie klap, potem to podmalować, i będzie lepiej. A co do pasów to końcówką skalpela daj kropelkę CA pod końcówkę pasa i dociśnij na chwilę zapałką do fotela, pasy nie będą lewitowały. Spróbuj trochę spokojniej, staranniej, widać w tym modelu bardzo dużo włożonej pracy i zapału - ale coś jakoś ciągle skrzeczy, przejrzałem twój pierwszy "powrót" - P-47, osobiście twierdzę że był bardziej starannie robiony, mimo że kiepsko skończył (a serio szkoda!). Widać po wielu detalach że masz potencjał teraz cała umiejętność to go ujarzmić Robiłem kiedyś tą foczkę, z pudełka, to prosty i wdzięczny modelik, aby go tylko nie przekombinować; http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=23792 mam nadzieje że nie wyszedłem na czepialskiego, starałem się być konstruktywny. pozdrawiam! ww p.s. masz u mnie wielkiego plusa za szybkę RobTaurus, od jakiegoś czasu je dodaje do modeli i je po prostu uwielbiam, są świetne
  20. a w czym problem? no może pare kolorków innych niż do płatowca no i pedzelek 00/000, ale nie musisz od razu robić artystycznych cieniowań itd, trzeba kiedyś na czymś poćwiczyć pozdr RK
  21. problem fotela rozwiąże się jeżeli wstawisz figurkę oficera Leo Nomis, który zapełni niebogatą w detal przestrzeń kokpitu pozdr! ww
  22. małe sprostowanie - egzemplarz z MLP nie ma ciśnienia w amortyzatorach, dla tego siedzi jak przy max obciążeniu, nie zmienia to - mam wrażenie - braku osłon montowanych w górnej części goleni. A model spółdzielni Reflex to to samo co dzisiejszy Master/Mister-Craft, to i to klon Hellera, który ostatnimi czasy został wznowiony i też jest dostępny. Tak czy inaczej moje wrażenie jest takie, iż Cyklonik to nieduży modelik i nie jakimś ogromnym nakładem pracy można zbliżyć Hellera do RS, a oba i tak wymagają sporego wkładu pracy w detale. Na koniec - jak by ktoś miał przystępować do budowy swojego C.714 - Yahu wydało dwie blaszki, jedna z zegarami, druga to zestaw pasy + panele na burtach, moim zdaniem świetne dodatki. Aha - i jeszcze maski Montexu do oszklenia i kół są, też fajna sprawa (szczególnie jak trzeba pomalować całkiem przejrzyste oszklenie MasterCraft, które jakoś gubi obrysy ram). pozdrawiam! ww
  23. wuwumaster

    "Precious-Metal" HPM

    widać kawał włożonej pracy, będzie dobrze pozdrawiam ww
  24. przyjemny twój Cyklonik a nie brakuje mu czegoś w osłonach podwozia? (elementy 6 i 7) co do modelu RS to fakt, dość słaby i w bardzo konkretnej cenie, a że miałem okazję napatrzyć się w MLP oryginału to tym bardziej rażą w oczy braki detalu, myślę że przy cenie RS-a chyba zostanę przy moim MasterCrafcie, tu i tu mnóstwo dorabiania, pozdrawiam! ww
  25. i kolejny dodatek do eRWuDziaka od ArmaHobby - "RWD-8 DWL/PWS osłona silnika - poprawka do IBG": http://www.armahobby.pl/rwd-8-dwl-pws-engine-correction-for-ibg.html Panowie widać usłyszeli głosy z forum o kiepskim zestawowym śmigle, bo wg opisu znajduje się ono w zestawie. Tak trzymać! pozdr ww
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.