Erolek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
401 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Erolek
-
Podkręcony sukcesem moich ostatnich modeli na lokalnej wystawie siłą rozpędu biorę się za kolejny model. Tym razem na wierzchu kupki "do zrobienia" leży sobie taki oto potworek Airfixa: Jak widać zapowiada się kolejny projekt "dla odważnych". Ilość i jakość wyprasek nie powala, ale dałem radę Walsusowi, to i Hurricane mnie nie pokona. Aby nie było mu smutno, wspierać się będę dodatkami z tych zestawów: Zobaczymy co się urodzi. Wstępna idea się już we łbie układa. Pozdrawiam Eryk
-
O! EC-135 Tutejsza milicja ma dwa takie: EC-135T1, nr boczny 256, nr fabryczny 0149 EC-135T2, nr boczny 272, nr fabryczny 0278 (po przygodzie z udziałem ściany hangaru): i jeden z dwóch wojskowych w użyciu 302 Squadron w Baldonnel EC-135P2, nr boczny 270, nr fabryczny 0425: Brakuje mi zdjęcia 271 (identyczny z 270). Pozdrawiam Eryk
-
I koniecznie pudlo na pizze z tylu. Tutaj chyba 90% dostawcow pizzy jezdzi Honda Cub. O ile pamietam ten wynalazek jest najpopularniejszym motocyklem swiata. Pozdrawiam Eryk
-
Polski Hummer w 3 odsłonach 1:35 Academy + Toro Model Decals
Erolek odpowiedział Epheli → na temat → [M]Galerie
Jestem świeżo po przeczytaniu 2 tomów "Misjonarzy z Dywanowa", więc tak jak nie zajmuję się jeździdłami, ani skalą 1:35 to modele podobają mi się do tego stopnia, że sam rozważam popełnienie jakiegoś HUMVEE w naszym malowaniu. Niech to bedzie miarą jakości wykonania. Pozdrawiam Eryk -
Crusader Mk. I British Cruiser Tank Mk. VI Tamiya 1/48
Erolek odpowiedział Konrad C → na temat → [M]Warsztat
Spóźniona trochę odpowiedź na Twoje pytanie - tak, Crusadery mk. I służyły w Polskich Siłach Zbrojnych. W książce "Pojazdy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie 1939-47" są 2 zdjęcia Crusaderów mk.I Oba zielone z 1 Korpusu. Później powinienem dorwać się do skanera i wrzucę zdjęcia. Pozdrawiam Eryk EDIT: Dorwałem się do skanera: -
No to teraz należałoby rozpocząć offtop na temat różnic w sprzączkach w opinaczach dla skoczków i dla zajęcy. A także to, na którą dziurkę owe opinacze powinny być zapięte... Kolejny temat na doktorat. Pozdrawiam Eryk
-
No i źle. Podczas drugiej wojny spychacze nazywały się Komatu. Nazwę zmieniono po wojnie. Myslicie, że Tamiya zrobilaby takiego babola wzorując model na jedynym zachowanym w 100% oryginalnym spychaczu? Bbył na ten temat kiedyż artykuł w Tamiya Model Magazine. Zaraz po ukazaniu się modelu na rynku. Pozdrawiam Eryk
-
Zielony, piaskowy. W zależności od pojazdu, na którym były montowane. Te przeznaczone na wodę pitną były malowane na biało. Pozdrawiam Eryk
-
Papier nasączony super glue obrabia się i szlifuje jak blaszki. Robi się bardzo, ale to bardzo twardy. Pozdrawiam Eryk
-
Fajne te blaszki. a) skad wziales blache miedziana o konkretnej grubosci? Ona jest czyms pokrywana, bo niewyglada na miedz. b) Czym siales? Dremelkiem? Pozdrawiam Eryk
-
Skoro miglanc ma dwie kieszenie na nogawkach, to wygląda na to, że jest w denimach roboczych a nie w battledressie. Denimy blakły jak opętane. Po miesiącu używania potrafiły wyblaknąć do kremowego płótna, więc nie ma co szaleć z soczystą zielenią. Figurka nie ma pasa, ta sprzączka i "mankiet" są częścią bluzy (chociaż sprzączka powinna być bardziej z lewej strony. Taka tylko mała uwaga uprzedzając kolejne etapy maklowania - na roboczych denimach nie noszono żadncyh insygniów, więc ani "Polandy", ani "wiewiórka" 1DP nie wchodzą w grę. Pozdrawiam Eryk
-
"Bij faszystowską gadzinę" - "Б" to jest "B" Pozdrawiam Eryk P.S. A tak się broniłem rękami i nogami jak wpajali w nas bukwy, a teraz proszę - jak znalazł.
-
Dzięki wszystkim za dobre słowo. Jestem łasy na pochwały, więc nabieram chęci do kolejnego projektu. Co do zacieków, to zależy od pogody i zdjęcia. To, które wrzuciłem na początku robione było przy silnym słońcu. Odrobina wilgoci, albo inne ujęcie i całośc wygląda tak: Zgadzam się, że lekko przeholowałe z zaciekami, ale to troche dla wzmocnienia efektu. Linie papilarne jak zauważył Artoor_K są, błędów i słabych momentów jest znacznei więcej. Częśc wynikła z niecierpliwości, część z braków warsztatowych. Jestem ich świadom i staram się poprawiać w następnych modelach. Pozdrawiam Eryk
-
Nadszedł koniec prac nad kolejną skrzydlatą pokraką. Dla zainteresowanych przebiegiem nierównej walki z plastikiem - warsztat do prześledzenia TUTAJ. W założeniach miało powstać coś takiego: Samolot w formie, w jakiej widziałem go podczas odwiedzin Luftwaffenmuseum w Berlin-Gatow w 2009. Od tego czasu samolot został wyremontowany, odmalowany i stoi w tej chwili z rozłożonymi skrzydłami i zamkniętą komorą bombową. Zestaw użyty to Trumpeter. Mechanizm składania skrzydeł, to wkład własny, komora bombowa - żywica FAA Models, Cywile z zestawu cywili Preisera, pies i gołębie z zestawu "Farm Animals" Pegasusa. Zdecydowanie muszę się przerzucić na skalę 1:48, bo malowanie flecktarnu w 1:72 wykończyło mnie nerwowo. Tyle gadania, oto obrazki: Pozdrawiam Eryk
-
To tak na szybko dla kogoś, kto twierdzi, że nie zna się na wersjach M16. Sam przyznasz, że w skali 1:35 łatwiej zauważyć osłonę lufy, niż grubość lufy, detal chwytu, czy rodzaj szczerbinki... Co do obecności kamery - nie wypowiadam się. Licencia poetica autora scenki. Może CIA potrzebowało filmiku do celów szkoleniowych. Dioramka fajna. Mi się podoba jak jest. Pozdrawiam Eryk
-
M16 A1, czyli jest jak być powinno (A2 w przekroju ma okrągłą osłonę lufy, a nie trójkątną). W dodatku z krótkim 20-nabojowym magazynkiem. Czyli gra i buczy. Pozdrawiam Eryk
-
Wygląda na to, że się całkiem sprawnie (jak na moje standardy) uwinę z tym projektem - o ile w ostatniej chwili czegoś znowu nie urwę, albo mi się leń nie włączy. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że to już chyba ostatni wpis warsztatowy. Ale do rzeczy: Podwozie wklejone i lekki wash olejny po całości: Drobnica, która będzie wklejona na sam koniec. Wydechy pociągniete Alcladem "Jet Exhaust" i "Steel" dla zróżnicowania odcieni i odrobina czarnego pigmenu, żeby zmatowić i przyciemnić wnętrze: Zacząłem robić zacieki, bo jak się przyjrzeć zdjęciom muzealnym, to więcej tego, niż na wojennej pancerce. Kupiłem taki wynalazek firmy "AK Interactive". Ot- mocno rozcienczona emalia: Ruszyłem z pracami przy podstawce. Jeszcze będzie pigmentowane, kolorowane i trawa sadzona, więc póki co wygląda mocno komiksowo: Pozdrawiam Eryk
-
Metoda robienia kalek jest prosta jak drut: Wsadam paier do drukarki, drukuje wzor, odcinam kawalek z arkusza i psikam bezbarwnym lakierem. Po wyschnieciu wycinam potrzebny element i nakladam jak normalna kalke. Uzywam takiego zestawu: http://www.supercaldecals.com/ Minusy to - mozna drukowac albo na bialym papierze, albo na przezroczystym. Na bialym - trzeba wzor dokladnie wyciac, wiec jakies skomplikowane ksztalty odpadaja, a na przezroczystym - wszelkie jasne kolory sa transparentne. Kalkomania wychodzi tez dosc gruba (mniej wiecej jak zestawowe Academy). Zabawa nie jest najtansza, bo zestaw, ktory mam (5 arkusikow A5 i puszka lakieru) kosztowal 29.90 EUR. Pozdrawiam Eryk
-
Miałem ostatnio trochę weny, więc kilka razy przysiadłem do pokraka. Dorobiłem potrzebne kalkomanie z numerami bocznymi: Później punktowo lakier błyszczący, na to kalki, na to znowu błyszczący, a póżniej zaczęła się zabawa w psucie tego, co pomalowałem wcześniej. Do przebarwień użyłem tej samiej mieszanki, co na malowanie spodu (Sky grey/White/Sky) ale z dodatkiem lakieru bezbarwnego, żeby łatwiej kontrolować efekt wypłowienia. Wyszlo jak wyszło. Teraz błyszczący po całości pod wash i zacieki. Do zobaczenia w następnym odcinku. Pozdrawiam Eryk
-
Te szorty mi się rzuciły w oczy. W sumie ten drugi, gdyby był w samiej koszuli a nie w bluzie od battledressu, to nie miałby kieszeni na piersiach - więc też ewidentnie aertexowa koszula od KD. Zawsze możesz zmienić lokalizację na jakieś Salerno, Anzio, albo coś na południu. Przepraszam, że bywam upiredliwy w kwestii brytyjskiego umundurowania i uzbrojenia. Pozdrawiam Eryk
-
Warsztatowo fajnie, ale Khaki Drill w Normandii? O ile mi wiadomo w Europie to ten mundur występował wyłącznie na froncie włoskim. Pozdrawiam Eryk
-
Coś tam się robiło w międzyczasie. Nie za dużo. Ot tak, żeby się nie przemęczać: Surfacer, po raz czwarty urwany hak... Chyba powinienem się za sponsoringiem Tamiyi rozejrzeć, biorąc pod uwagę zużywanee ilości ich tasmy maskującej. Farby to mieszanka - na spód biały, sky Grey i symbolicznie Sky. Na górę Dark Sea Grey i trochę Nato Black. Postawiłem go próbnie na goleniach podwozia i niestety dalej leci mocno na ogon. Czyli upychanie tony ołowiu nic nie dało. Szkoda - bedę musiał go przykleić do podstawki. Pozdrawiam Eryk
-
Ja troche "na leniwca" jesli chodzi o stopniowanie gradacji papierow - pilnik do duzych nierownosci jak szwy po laczeniu form itp, pozniej paier 800, pozniej 1200 a na koniec juz od razu pasta Tamiya Polishing Compound (Finish) - ze 2-3 razy pasta przepolerowac i kazda owiewka robi sie krysztalowo przejrzysta. Pozdrawiam Eryk
-
Ja korzystam z czegos podobnego: KLIK Trzeba chwile pokombinowac z ustawieniami drukarki, zeby sie nadruk nie rozlewal, ale po 2-3 probach jest dobrze. Troche grubszy od kalkomanii na przyklad Trumpetera, ale lakierem mozna to zniwelowac. Mi wyszlo tak - skala 1:72 (musialem dorobic numer): Pozdrawiam Eryk
-
Żona zabiera mi aparat na tydzień, więc wypadałoby coś wrzucić. Zmatowiłem i zżółkłem pleksiglasowe owiewki. Użyłem satynowego lakieru (mieszanka gloss+matt) i odrobinka Tamiyi X-24 clear yellow dla nadania lekko żółtego odcienia. Malowałem od wewnąrz. Skrzydła powiercone i drobnica symulująca mechanizm składania już na miejscu. Na razie na BluTack, żeby się dało rozmontować do malowania. Pozdrawiam Eryk
