Wujku Jureczku!!! (Zwracam się w ten sposób, boś w wieku mego Rodzica, i cholernie mi głupio pisać per Ty )
Widzę, że wywiązała się w twoim temacie istna burza, prowadzona przez nader zasłużonych modelarzy. Ale, niestety, zdaje się że część (większa) z tych zasłużonych modelarzy zapomina o meritum sprawy. Tym prawdziwym. Tej prawdziwej. Czyli o zabawie. Nie o ślepej pogoni za idealnym odwzorowaniem, tylko zabawie płynącej z naszego Hobby. Bo idealne odwzorowanie to cel ostateczny, jak Święty Graal dla średniowiecznych rycerzy. I, jakże on nie byłby piękny, jest tylko mrzonką na Horyzoncie Zdarzeń Przecież, jak pewni Bracia z młodości mego Ojca śpiewali:
"nie o to chodzi by złowić króliczka,
ale by gonić go,
ale by gonić go,
ale by gonić go-o-o!"
Więc, Panie Wujku, klej, jak kleiłeś, rób, jak robiłeś, bo aktualnie tematy Twoje i Myszoskoczka są moimi ulubionymi na calutkim forum... A to z tego prostego względu, że czerpiecie z modelowani czystą radość, a to udziela się również mnie Naprawdę, ze świecą szukać użytkowników o tak serdecznym podejściu do Hobby
A póki co, dołączam do pytania Focusa, bom ciekaw jak diabli, w dodatku jest to jeden z nielicznych powojennych aeroplanów, który mi się naprawdę podoba :