Skocz do zawartości

Halsey

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Halsey

  1. A są może na rynku jakieś blaszki do powyższych dwóch modeli Iskry? Może i dziwne pytanie, ale może istnieją jakieś i do modeli MasterCraftu?
  2. Ale na podstawie jednego zdjęcia nie można też zaprzeczyć poprawności, do tego zdjęcie nie pokazuje tego co powinno i jego interpretacja może być różna. Tak samo malowanie pudełkowe nie wiadomo czy było opierane na konkretach, może ktoś miał zdjęcie z malowaniem jak ze schematu powyżej, tylko padający cień spowodował zajście szarości na zdjęciu, imitując schemat malowania. Trzecia wersja to taka, że samolot mógł być przemalowany potem.
  3. I kupię, bo w stoczni w 1:700 mam tylko leciwy zestaw Musashi bez blaszek. Co do merytoryki i zgodności z okresem, będę w stanie określić zgodność - teraz z grubsza mogę już powiedzieć że jest znakomicie w tym zestawie - ale po kupnie zestawu powiem więcej, przypomni mi się jak to mozolnie pisząc kiedyś monografię o Iowa, przy okazji zrobiliśmy analizę budowy (nawet zastosowane rodzaje stali, łączeń, składu stali itp). Dla mnie ten okręt to był taki duży kruchy młotek z krótkim trzonkiem... ale za to z piękną sylwetką. To jak porównanie zwykłego miecza z europy, do japońskiej katany... tyle, że katana była zabójcza i perfekcyjnie wykonana w odróżnieniu od Yamato, ale chodzi głównie o styl.
  4. Jeees, pierwszy skończony z PBG teraz tylko czekać na resztę (nie będę palcem pokazywać i się również samemu wychylać). Pięknie odrobione detale, świetne ślady eksploatacyjne, idealny też do fotomontaży, bo przy zmontowaniu nie widać by było że to model.
  5. Halsey

    F-15E 1:72

    To niech się przyglądają. A poza tymi belkami Academy czym odstaje od Hasegawy, pytam z ciekawości, bo na razie słyszę że odstaje... detalem, który tak samo można tu poprawić, jak w Hasegawie inne detale z wersji D do E
  6. Halsey

    F-15E 1:72

    Co wy z tą Hasegawą, a nie można Academy? No chyba, że Academy jest zwichrowane, wypaczone merytorycznie i spasowane jak hebel do sernika.
  7. Halsey

    F-15E 1:72

    Fajnie, czysto, kalki - no cóż, pewnie trzeba by było mieć jakiś tajny specyfik Hasegawy by to dobrze siadło. Nie lepiej było coś kupić bardziej cywilizowanego, niż model w wypukłymi liniami? No chyba, że ten był ultra tani lub z zasobów szafy.
  8. Też rzucił mi się ten napój w oczy oraz pobliski kubeczek... ;)
  9. Dzięki, bo nie jestem na bieżąco. Swoją drogą masz może więcej zdjęć MiGów i Su z WZLów i oblotów? Szukam na malowania ciekawych obecnych stanów tych maszyn.
  10. No to nowszego malowania na pewno nie ma w tej chwili. A w zeszłym tygodniu wiesz może którego remontowali i oblatywali?
  11. Cwaniacy wojskowi postawili na Szubińskiej tylko wojskowe, by cywil w latach PRL-u nie mógł sobie fotografować ;) Dobrze, nie mieszajmy już offtopem Pytanie mam takie, z kiedy pochodzą zdjęcia?
  12. No patrz no, nawet mój wieżowiec się załapał na zdjęciu ;) Sorki za offtop, ale musiałem ;)
  13. I ja również, szczególnie interesuje mnie końcowy etap lakieru oraz Hellcatowych przegrzań blach za wylotami spalin Mam jeszcze pytanie: jakiego koloru zapuścisz linie podziału (wash)?
  14. Halsey

    Mig 17 PF

  15. Halsey

    F- 16 C 1/72

    Rafik1213 - czy byłbyś tak miły i przetłumaczył na język polski trzy słowa: "łał", "srawtu" i "powdziw"? Łał [Podziw] srawtu [master crawtu] [Podziw] pilex7 - to masz tłumaczenie z inszego na ichnszy
  16. Halsey

    F- 16 C 1/72

    No nie doczytałem się nigdzie tego, że to telefonem ale statywik i dobre tło przyda się zawsze EXIF zdjęcia mi pokazał ;)
  17. Halsey

    F- 16 C 1/72

    Do telefonu Samsunga będzie to trudne, makro chyba też tam nie ma No chyba, że do aparatu, którym będzie robić wieczorem, na powyższych było to trudno osiągnąć. Zdjęcia na Twoim miejscu wrzuciłbym od razu zrobione normalnym aparatem, bo tak na start dawać z telefonu - przy modelach to się nie sprawdza. Zatem czekamy na ostre zdjęcia z inszego niż komórkowy aparat.
  18. Oj Panie Korniku większość może i Hellcaty robi wyłącznie w malowaniach Minsi III, Stambooka czy Vraciu, ale ja na dniach udowodnię, że mocno odstaję od schematów... no i dlatego podoba mi się Twoje podejście, że masz tyle dokumentacji na zrobienie mniej znanych P-47, dlatego niecierpliwie czekam na kolejne A i mnie w przyszłości czeka P-47 przynajmniej w dwóch wersjach, dlatego wzorów odnośnie sposobu malowania, washa i detali wiem gdzie szukać
  19. W takich wypadkach zawsze stosuje się zabieg dociążenia nosa samolotu np ołowiem (np. wędkarskim) lub inną ciężką kłodą i jest to standard w samolotach z takim układem podwozia, a i przeważnie stosowany też we wszystkich modelach współczesnych maszyn - może są tylko jakieś wyjątki.
  20. O jak ładnie, spod Kuantanu też mamy malowanie
  21. Świetnie! Widać, że ten samolot niejedną targaninę z wrogiem przeżył i nie jeden tysiąc pocisków wyleciało z kaemów. Wygląda jak taki codzienny koń roboczy, gdy na ziemi wrzało, a w powietrzu też nie było bezchmurnie i pięknie. Akurat lubię tę wersję P-47 z garbem - bardziej od kabin łezkowych bez grzbietu. W przyszłości - ta uwaga jest w zasadzie tylko poboczna, do lufek tego kalibru warto włożyć jeszcze mniejsze wkłady, bo teraz wyglądają na kaliber 30 mm zamiast półcalowych kulomiotów. Dobrze spisuje się sprawdzony w niejednym modelu sposób włożenia dwóch igieł - jedna w drugą. No chyba że to jest tu, tylko na zdjęciach nie widzę. W sumie detal do całości.
  22. Halsey

    Oklejanie modelu folią

    Wydaje się, że jest trudna, że jest to mozolna dłubanina, ale nic bardziej mylnego. Malowanie alcladami paneli o różnych odcieniach metalizera, to trochę sztuczny i dość daleki od prawdy zabieg upiększania modeli. Folia daje tutaj fajną alternatywę, dużo bliższą oryginałom... z resztą o tych panelach pisał niegdyś Andrzej Ziober, gdzie za przykład dał zdjęcie MiGa, może i efektownie pomalowanego... ale kompletnie nie trzymającego się realiów. Jednak folia jest bardziej techniką skierowaną do skali 1:48 i 1:32 niż do 1:72 i 1:144 - można w tych mniejszych to wykorzystać, ale wtedy to już może przerodzić się w dłubaninę, zarazem krzywizny i obłości w sklejanych modelach nie pozwolą na pełne wykorzystanie folii w każdym miejscu. W 1:48 można sobie z tym poradzić. Inne plusy to: ekonomiczne pokrycie modelu (wydajność kleju jest ogromna, a folia jest tania) - porównując z najlepszymi metalizerami Alclad, to jest jednak znaczące dla osoby z mniejszymi zasobami. Dochodzą jeszcze kwestie podejścia do pasji modelarskiej, czy chcemy wyłącznie działać na gotowych specyfikach - kupować metalizery, pigmenty, specjalne specyfiki do washa itp. Większość z nich to fajne gadżety za grube pieniądze, bo pigmenty można zrobić z powodzeniem samemu z pasteli... wash z farbki artystycznej itp. A wracając do folii, masz już w planach jakąś konkretną maszynę do sklejenia?
  23. Halsey

    Oklejanie modelu folią

    Bo pierwotnie kilka lat temu P-47 był oklejony przez Wojtka Fajgę. Stąd pewnie skojarzenie. Temat natomiast od początku maja nabierze znów tempa.
  24. To akurat jest dość jasne wedle samego planu (przekroju), interesujące są natomiast te poprzeczki na ukos widoczne w oknach F6F-3 oraz to, czy te rury wlewu wody były przekonstruowywane - ale wnioskuję że tak, bo raz są widoczne w oknach, a raz nie, to też jest mniejszy problem. Teraz problemem jest jeszcze w których egzemplarzach? Niemniej i tak się skłaniam, znając te elementy, do zbudowania modelu wedle zdjęć tego właśnie egzemplarza. Analiza tych części jest ciekawa, bo sam jeszcze nie wiem dokładnie jak to jest - czy te ukośne poprzeczki za oknami to fragment systemu wzmocnienia tej sekcji po kilku wypadkach podczas lądowania i łamania się kadłuba w tym miejscu?
  25. Rurki instalacji paliwowej to mała sprawa, tutaj w monografiach nie mogę nic znaleźć, trzeba by było kopać po zagranicznych forach, gdzieś coś było. Tylko jeśli dysponujesz zdjęciem egzemplarza który budujesz i widzisz lub nie ten element, to myślę, że nie ma sensu dociekać od kiedy i po co, bo to będzie sprawa niepotrzebna jak również czasochłonna, chociaż mnie to intryguje. A te kable o których piszesz, będzie widać po sklejeniu modelu?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.