Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 632
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. Ten Whirlwind z Airfixa dostał szkiełko dopiero w edycji z 1967. Wcześniej był w zasadzie identyczny z polskim zestawem z Kobyłki. Dawno temu robiłem na jakimś forum porównanie starego Airfixa z pierwszym wypustem Ruchu. Wniosek był taki, że to są różne formy, ale bardzo blisko spokrewnione. Do wyjaśnienia pozostaje, czy to są formy angielskie, zdublowane i wysłane do Polski, a potem pozostawione, czy kopie wykonane w Polsce? Z racji, że ich jakość była na tyle wysoka, że przetrwały kilka dekad intensywnego użytkowania, to podejrzewam, że do Polski przyszły oryginalne formy Airfixa, część z nich wróciła do swojej ojczyzny, a część pozostała. Co więcej, pisałem już o tym, że w początkach lat sześćdziesiątych pojawiła się zapowiedź wydania przez Airfixa polskich P.11c i P.23. Nigdy się w Anglii nie pojawiły, natomiast wypłynęły w Polsce. Porównując wczesne zestawy Airfixa z tym co mamy w tych zestawach, to też widać pokrewieństwo.
  2. Na szczęście nie zarabiam na produkcji modeli i kwestie finansów mnie nie obchodzą i nie martwią. Jak do tej pory żaden model nie zalegał im w magazynie, czyli trafiają w oczekiwania większości. Mogę jednak zdradzić, że są dyskusje jak zrobić model dobry i tani. Nie wiem tylko, czy im się kiedyś ta sztuka uda. Na pewno nie bez dużych zmian w podejściu do zdetalowania. Liczba części przekłada się na koszt. Jeśli chodzi o "najlepszość" projektu Hurri 1/48, to faktycznie już wspominałem, ale stary nudziarz jestem i się powtarzam. Pojawienie się Revella pobudziło do porównań. Ja tylko żałuję, że AH nie ma inwestora, bo to oni powinni wydać Hurri w 1/32 i by zamknęli temat.
  3. Nie wiem jak można było paść, ale początek lat dziewięćdziesiątych z hiperinflacją i bolesną terapią, był dobry dla ArtB i podobnych przedsiębiorców, ale niekoniecznie dla tych, którzy nie mieli jak uciekać przed skutkami przemian i niekoniecznie potrafili np. działać na rynku, gdy tzw. centrala "poszła się kochać" i nie było jak szybko odtworzyć kontaktów eksportowych. Za komuny cały eksport był przecież kontrolowany centralnie. W 2013 padł bydgoski "Formet". Podobno nawet Revell robił tam wcześniej swoje formy, ale Chińczycy byli dużo tańsi i wygryźli z rynku. Szybowce z Siedlec były świetne i są nadal fajne. Jakby ktoś zapytał co mi się w komunie podobało, to mam odpowiedź Jantar był trochę słabszy, ale każdy kolejny był tylko lepszy.
  4. Nie zdra Wojtek Bułhak rzucił w lipcu 2020 w jakimś wywiadzie, że planują wydać Hurri 1/48, ale bez podawania terminu. Z tego co mogę powiedzieć: Model jest lepszy, przynajmniej w projekcie, od nowego Revella 1/32.
  5. O ile ja dobrze pamiętam, to był już zapowiadany Hurricane 1/48 i Hurricane Mk.IID Żaden się nie pojawił w tym kończącym się roku, chociaż ten drugi jest już w preorderach, czyli tak połowicznie.
  6. Padały wielkie firmy. FROG, Matchbox, Airfix. Padły też PZW. Chociaż wydaje się niemożliwe, żeby było trudno wysupłać 15mln na formy przy tak wielkiej produkcji. Ciekawe jak bardzo warunki gospodarowania na początku lat dziewięćdziesiątych przyczyniły się do katastrofy? Rozmowy z właścicielami form Froga w końcu dały rezultat. Było i jest sporo tego w różnych polskich edycjach. I takie odniesienie do współczesności: Gdzie by były polskie firmy dziś funkcjonujące na rynku, gdyby mogły upchnąć 771tys niszowych zestawów, czy myśleć o ponad milionie w następnym roku?
  7. wg mnie tylne części kadłuba są w obu zestawach takie same. Ja na Twoim miejscu jednak bym czekał. Sea H Mk.IIc miały detale, których nigdzie indziej nie dostaniesz. Np. lufy działek z krótką lufą powszechne na późnych, np. tych białych z HMS Nairana. Może będą też rakiety. No i AH zrobi jednak bardzo dobre kalkomanie
  8. Wracając do Hurricane. Gdyby ktoś chciał robić tego czarnego, to trzeba go doposażyć w osłony wydechu. Nie ma tego w zestawie i instrukcja to pomija. Na drugim planie "Hyderabad City" znany z opracowania AH Proponowałbym też nakleić kalkomanie inaczej, niż instrukcja na prawej stronie. Szyk kodu S-SW, a nie SW-S. Same kalkomanie oceniam na dostateczny z małym minusem.
  9. Ja tu o tym kółku ogonowym, to głównie żeby Josteina podrażnić:) Revell to budżetowe rozwiązanie, takiej oczywistej odpowiedzi bym się od Radu spodziewał. Jedno kółko ogonowe, jeden kołpak, brak modnego nitowania, parę innych braków i uproszczeń, ale niewątpliwie nic lepszego długo nie będzie. Jest pole do popisu dla zaawansowanych modelarzy i szansa na satysfakcjonujący efekt dla zupełnie przeciętnych, czy początkujących.
  10. Kalki to nie będzie problem. Jakby co, to nawet nasz Mr.Decal coś druknie. Co do kółka, to mam takie podejrzenie, że uznali to stare kółko za zbyt delikatne, żeby utrzymało takiego grzmota bez wzmocnienia. Tamiya potrafi dawać drucik do goleni, ale to by mocno skomplikowało zestaw. Ja sobie jednak poczekam na kolejne wydanie.
  11. https://www.modellversium.de/kit/artikel.php?id=13702 Więcej zdjęć i można zobaczyć części do Mk.IIc i Sea. Widać, że mają plan wydać wszystkie podstawowe wersje. Jest filtr trop, są działka do Mk.IIc, są części do morskich. Podział części jest tak zrobiony, że Mk.I jest też zupełnie prawdopodobny bez większych nakładów na nowe części. Jest tylko jeden feler: Nie ma wczesnego kółka ogonowego i żadne malowanie z tego zestawu nie pasuje do późnego kółka.
  12. Czy to ta sama spółdzielnia "Reflex", która skopiowała mniej więcej w tym samym czasie Caudrona z Hellera? Farby Macieja do mnie nigdy nie dotarły.
  13. Najpewniej żółty, ale nie tylko
  14. Skrzynka z kompletu narzędzi stolarskich "Mały stolarz". Mnie natomiast interesuje buteleczka pokazana strzałką. India weź proszę przepisz tu etykietkę, nazwę producenta. To moje ulubione polskie farby jakie były dostępne ok. 1986 i potem zniknęły z rynku, a były po prostu świetne.
  15. Istotne jest, żeby nigdy nie opierać się na jednym źródle. To może być najwyżej wskazówka, żeby brać pod uwagę inny kolor, niż czerwony.
  16. no to nie PZW, a RUCH-Kobyłka, pierwsza poważna firma modelarska w PRL. Modele z lat osiemdziesiątych, to jednak już całkiem normalne są.
  17. Zasadą jest, że przepaki są traktowane w takich sytuacjach tak samo jak wszystkie wcześniejsze wypusty. Wskazałem tylko, że chciałbym ograniczenia do zestawów, będących pochodnymi Airfixa, które debiutowały prawie 60 lat temu. Jest też dowolność przy wyborze kalkomanii.
  18. Lista prawdziwych vintage z Kobyłki i potem Siedlec jest dość krótka. Śmigłowiec, MiG-15, P.11c (tylko ta pierwsza), P.23, Iskra, Caravelle, Niszczyciel. Były jeszcze zestawy produkowane z oryginalnych form Airfixa: Rotodyne, Bloodhound, Okręt podwodny, samochód Sunbeam i coś tam pewnie jeszcze. Lista rozszerzona, to jeszcze nowsze P.11c, RWD-8, czy szybowce. Ja bym się chętnie ograniczył do tych pochodnych Airfixa, które pojawiły się w Polsce w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych. Do nich należy jeszcze SR-53 z Ursusa.
  19. Jestem, po stokroć jestem za, ale jeszcze jeden warunek. Jeśli ma być jak za dawnych lat, to szaląż ma trwać max.48 godzin. Czyli od piątkowego wieczora, do niedzieli wieczór.
  20. Jakie oficjalne nawoływanie do bojkotu? Czy ja mam jakąś władzę? Mam kolegę modelarza i kiedyś mówię mu: Nie kupię Jaka-9 ze Zvezdy, bo taka sytuacja, a on kupił. Czy ja go zabiłem? Czy ja mu chociaż oczy wydłubałem? No nie, jest nadal moim kolegą:) Wyluzuj. Mogę podyskutować nad modelami KP, jak nad każdą zabawką politechniczną, ale to wolny wybór, jeśli chcesz się do mojego bojkotu dołączyć. Nie jest to oficjalny bojkot, a moja prywatna sprawa i jako taką propaguję. Poprosiłem o pokazanie takiego produktu Muzikanta, który mógłby zmienić moje postrzeganie tej firmy, jako zupełnie zbędnej na rynku. Zamiast ciągle mi wypominać coś, co nie ma z modelami KP nic wspólnego, postaraj się poszukać argumentów za produkcjami, które lubisz. OK, robi rzeczy niedostępne u innych wytwórców. Jeden ważny argument za. Konkretne pytanie: Co myślisz o kalkomaniach w zestawach KP? Czy są na akceptowalnym poziomie? Kolację wigilijną mam dopiero o 22 więc jeszcze trochę możemy pogadać.
  21. Brutto. Airfix w blistrach kosztował 60 złotych. Były jeszcze w szczycie gierkowskiej porsperity Monogramy za 70 zł i włoskie Polistil ( nie pamiętam ceny). P.11c mam z angielskiej fabryki Revell(GB) Made in England.
  22. To coś goni każdego i nie ma ucieczki. Może jeszcze nie zauważasz, albo nie chcesz... Ja wolność rozumiem tak, że jednemu wolno nawoływać do bojkotu, skoro widzi w nim sens, a drugiemu dalej lubić towar dostarczany przez "wiodącego producenta". W życiu bym nie sugerował, że powinieneś sobie wsadzić te kiepskie zestawy gdzieś poza kartonem, czy na półkę. Pokaż mi wart uwagi produkt KP z uwagi na jakość, a może zmienię zdanie? Mam 27 zestawów tego producenta. 7 z nich mam zamiar sobie zostawić. Tylko ze względu na brak alternatywy. Przy Tamiyi, AH, IBG nie chcę się pozbywać żadnego.
  23. Ależ HKK wskazuje na skończoność wszelkich zabaw, usiłowań, mąk i zgryzot. I z perspektywy nieuchonnego końca modelarskiej kariery opisuje swój stosunek do beznadziejnie kiepskich zestawów. I nie ma w tym cienia bufonady, a rzeczywistość, przed którą też nie uciekniesz.
  24. nie ja się określiłem. Zostałem określony. Ja się widzę jako hobbysta i niezależny konsultant. Istotna różnica, być może dla zewnętrznego obserwatora mało wyraźna. Nie ma jednak formalnej współpracy. Nie chcę ciągnąć sporu i stać się takim przeciwnikiem wobec KP, jakim stał się Jostein wobec AH Chociaż argumentów miałbym trochę więcej. Wesołych Świąt! Do krytyki wszelkich modeli KP wrócę po Nowym Roku. Z punktu widzenia perfekcjonisty.
  25. nie chcę się przy Wigilii spierać, ale nie masz zupełnie racji albo co innego uważasz za istotne. Z mojego punktu widzenia, jako konsumenta, a tylko takim jestem, to Muzikant jest zjawiskiem pokazującym innym producentom, że ich kosztowne wysiłki, żeby zestaw był lepszy, nie mają sensu. Nie ma wyścigu zbrojeń i walki na jakość, bo Muzikant udowadnia, że konsumenci nie są zbyt wybredni, skoro rynek wygląda tak jak wygląda i wszystko się sprzedaje. OK. Kupisz od Muzikanta rzeczy, których nikt inny nie zrobił i nie zrobi. Również dlatego, że jest już relatywnie tani model z AZ, czy KP i chociaż kiepski i technologicznie z połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, często po prostu knot, to zajął rynek w stopniu blokującym myślenie o tym samolocie przez lepszych producentów. Pomijam już żerowanie na cudzych projektach ocierające się o piractwo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.