Skocz do zawartości

letalin

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 617
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez letalin

  1. O ile to są zdjęcia Cesi. Zdjęcia z Gapy pokazujące defiladę są datowane przez Gretzyngiera na czas, gdy Cesi nie było jeszcze w jednostce. Dotarła dopiero w początku lutego 44. Znowu się otwierają pytania: Zdjęcie jest źle datowane, czy to nie jest Cesia? I jak dodać do tego zapis z ORB, że HL957 był w istocie Mk.IIb, to mamy taki koktajl, że nikt tego nie rozkmini bez dodatkowych danych.
  2. Był inny Mk.IIc z działkami. Tylko na zdjęciu nie widać seriala. Skąd pewność, że Cesia była rozbrojona? O ile miała skrzydła C. Taka trochę piętrowa intryga.
  3. Zapowiadany od 7 lat.
  4. Dodaj do tego trochę bardziej współczesne PFC t.1 i wspomnianą Gapę 1/2012 i masz w zasadzie komplet. Intech raczej fantazjował z literami, szczególnie, że na Hurricane nie używano dywizjonowych LW.
  5. Cesia na pewno była Mk.IIc w chwili produkcji. Jest w Gapie 1/2012 karta ewidencyjna tego samolotu. Być może jest pomyłka w papierach dywizjonu (co jest bardzo prawdopodobne), albo samolot dostał skrzydła od Mk.IIb. Gretzyngier badał temat. Po dostawie do Egiptu we wrześniu 42 nie wiadomo co się z nim działo do lutego 44, gdy trafił do 318 Dywizjonu. Tak czy inaczej jest to typowy problem przy Hurricane: Trudno być czegokolwiek pewnym, z braku danych. 318 jest jeszcze bardziej nieprzezroczysty, bo nie notowali w zasadzie numerów seryjnych samolotów w swoim ORB. Ja się tym samolotem nie zajmowałem. Wiem tyle co u Gretzyngiera.
  6. Z 318 jest bieda. W zasadzie to co każdy zna z wydawnictw. Widziałeś tam BP443?
  7. Cesia była Mk.IIb. Przynajmniej wg. dokumentów dywizjonu.
  8. Tak to wygląda. Recenzje pełnią raczej rolę reklamy produktu, niż obiektywnej oceny. Jeśli ten biznes ma być jakosciowo lepszy i produkować lepsze zestawy, to trzeba by szukać kompetentnego recenzenta. A tych jest jeszcze mniej i czasem robią już o konkurencji
  9. Dzieki! Jeśli się sprzedają zestawy z beznadziejnie opracowanymi malowaniami, to po co się wysilać? Ambitniejsi sami sobie drukują, mniej ambitni szukają aftermarketów, a reszta nie rozrożnia, bo nie ma głębszej wiedzy. Zakładam, że jest kilkuset, może z tysiąc ludzi na świecie, którzy widzą rożnicę i jakość tego opracowania. Większość raczej nie czuje problemu gdy sprzedaje się im bezwartościowe nalepki. Nie ma dużej presji konsumenta. Zresztą to widać w recenzjach zestawów. Zwykle koncentrują się na plastiku, zgodności z planami, a kalkomanie oceniają nie merytorycznie, a z technicznego punktu widzenia. Ten zestaw powstał z pasji i tylko dzięki temu, że ja nie żyję z projektowania i sprzedaży. Byłoby dobrze, gdyby inne firmy przykładały się chociaż w połowie jak AH do zgodności swoich projektów z rzeczywistością. Podejrzewam jednak , że żadna firma nie ma czasu i środków, żeby w taki sposób podchodzić do trudnych tematów. Chwalę Airfixa (brytyjskie tematy). Eduard jest nierówny, zależy z czego czerpie, a Tamiya idzie na łatwiznę (bo może). O tych co kaszanią i oszukują, nie wspomnę, bo za długo bym wymieniał.
  10. letalin

    Airfix SAM-2 1/76

    Zestaw rzeczywiście b.rzadki i tym samym poszukiwany i drogi. Ciekawi mnie efekt końcowy.
  11. A jak się ma ten Hobbycraft do Academy?
  12. Na blogu AH jest ten artykuł przetłumaczony na angielski. W zanadrzu mam temat jeszcze ciekawszy: Eksperymentalne malowania z wiosny 1941, które skutkowały przyjęciem standardu Day Fighter Scheme. Ten akurat ma plamy kamuflażu w dwóch odcieniach szarości również na dolnych powierzchniach! Nie wiem tylko, czy AH zechce takiego eksperymentalnego cudaka. Barszczo: Internet ma swoje dobre strony. Nigdy bym do IWM osobiście nie dotarł, ani do innych muzeów. Nie udałoby mi się skontaktować z ludźmi, którzy mają ogromną wiedzę i chcą się czasem nią dzielić. Nie kupiłbym w końcu książek, które dodają jakiś klocek do tej układanki. Mimo to jest bieda ze zdjęciami Hurricane. Materiału jest b.mało, dużo w opracowaniach opiera się jednak na rekonstrukcji, żeby nie powiedzieć domysłach. To nie jest Mustang:)
  13. https://www.armahobby.pl/70054-hurricane-mk-ii-a-b-c-dieppe-deluxe-set.html?utm_source=armahobbynews&utm_medium=post&utm_campaign=H2B&utm_term=70054-87sq-armastory&utm_content=pl Za kilka dni pojawi się zestaw jubileuszowy, upamiętniający 80 rocznicę Operacji "Jubilee". Dwa kompletne zestawy Mk.IIb/c. Plastik znany, inbox jest raczej zbędny, chociaż w zestawie będą nowe części wyprodukowane technologią druku 3D: Bomby 500lbs, działka, rury wydechowe, lusterka wsteczne i drobiazgi do kabiny ( pasy z dźwignią regulacji fotela). Dla mnie zestaw wyjątkowy, bo wszystkie malowania powstały na bazie moich wielomiesięcznych badań. Nie bez pomocy paru przyjaciół, ale czuję się ich głównym twórcą. Większość z nich do tej pory zupełnie nieznana. Dla mnie jest b.ważne, żeby oznakowanie i malowanie było zgodne z materiałem fotograficznym i tutaj udało się to zrobić w sposób bardzo dobry. Ciekawi mnie czy zdaniem innych taka dokładność opracowania malowań jest rzeczą oczekiwaną od producentów "zabawek politechnicznych", czy jest to już raczej sztuka, dla sztuki? Zainteresowanych odsyłam do bloga AH gdzie opisałem historię i sposób malowania maszyn 87 Dywizjonu, które powstało specjalnie z okazji "Jubilee" . http://armahobbynews.pl/blog/2022/08/13/nocne-hurricany-w-sloncu-dieppe/ Uprzedzając: Nie jestem pracownikiem Arma Hobby. Opracowuję malowania dla siebie, a AH z nich korzysta i powiela:)
  14. letalin

    Śkoda D.1, KP-29, 1:72

    Zobacz, że tam jest sporo różnych dość interesujących dla nas wintadżystów kalkomanii. Nie wszystkie są OK, w większości są to proste kopie tego co oferował producent, ale jeśli kupisz więcej, to ci się cena przesyłki trochę rozłoży na kilka:))) Płatność jest internetowa prze PayPal , a cła z Czech nie ma. Nie pamietam ceny wysyłki, ale było dość normalnie.
  15. letalin

    Śkoda D.1, KP-29, 1:72

    Jest coś w zastępstwie. https://www.hobbyshop.cz/shop/cs/1-72-obtisky-letadla/17083-apc72129-skoda-d1-clh-1-72-obtisk.html?search_query=skoda&results=4
  16. letalin

    Spitfire Mk.XII 1:72

    może szybciej będzie zdobyć tego https://www.scalemates.com/kits/xtrakit-xk72006-supermarine-spitfire-mkxii--137920
  17. Nowych FW 56, Manchestera, MiG-19 czy Dewoitine D.500 też nie ma:) Nawet Corsaira F4U-5 brak. Lista niszowych jest dużo dłuższa. Nic tylko inwestować w takie modele. Tylko doradzę: Najlepiej nie swoje pieniądze.
  18. Fajny. W ogóle gada nie znałem. Jednak raczej odpuszczę. Chyba, że ma bomkę A w komorze. To wtedy mnie będzie kręcił.
  19. Takich trop z 2 działkami jest parę dobrze obfotografowanych, ale nie przesadzaj z tą "kupą". Zdjęć pozwalających odtworzyć w miarę dokładnie wygląd samolotu jest straszliwie mało. Jak już jest coś ciekawego, to nie sposób ustalić serial, albo literę kodową, albo jakość techniczna beznadziejna. Mam wrażenie, że nadzieja jest jeszcze tylko w prywatnych kolekcjach, żeby zobaczyć coś nowego. O biedzie może świadczyć, że nie ma żadnego zdjęcia Mk.IIc w barwach sowieckich z jednostki frontowej (takiego możliwego do przerobienia na sylwetkę do instrukcji). W Jubilee latało osiem dywizjonów na Hurri. Z czterech nie ma praktycznie żadnej fotografii. W sumie ponad rok zbierałem materiały, pisałem do ludzi na całym świecie i nic. A tak przy okazji, to ten BD867 Matchboxa został zestrzelony właśnie nad Dieppe. I nikt nie wie jak wtedy wyglądał.
  20. Takie b.jasnoszare są:)
  21. Pierwsza edycja Hurricane z Matchboxa nie miała rzeczywiście opisanych kolorów na odwrociu pudełka. Musiałbym zobaczyć jak to było w instrukcji. W każdym razie był tam jeszcze jeden schemat malowania, BE500/LK-A i co ciekawe w bardzo jasnej szarości w miejscu Ocean Grey. I to akurat świetnie się zgadza z fotografiami. Potem już ten kolor sciemniał. Natomiast BD867 był wg mnie jednak na tyle pudełka w typowym TLS od początku. Nie był to jakiś problem z drukiem. Litery kodowe były jasnoszare na kalkomaniach. Tak znam i zamierzam je "sprzedać" Arma Hobby. Długie poszukiwania dały efekty. W zapowiadanym nowym 1/48 będzie jeden w TLS z maja/czerwca 1941. W sumie są mi znane tylko dwa dość dobrze udokumentowane na fotografiach wczesne Mk.IIc z drugiego kwartału 1941. Trzeciego można odtworzyć ze zdjęcia już po przemalowaniu. Na razie nie chcę się jednak tym dzielić. Cierpliwości. Nie badałem tematu Beaufighterów, ale obiło mi się o uszy, że bombowce też dostały tak pomalowane kolektory.
  22. letalin

    Mi-4 - VEB Plasticart 1:100

    Słyszałem o tych farbkach w Plasticartach, ale nigdy ich sam nie spotkałem. Na brzegu tuby był kod, 001 to był klej, a 002 srebrna farba. Może czerwona miała swój kod?
  23. Dodam, że to malowanie wydechu było dość rozpowszechnione w 1942 i później na nocnych samolotach, ale też widać je np. na niektórych dziennych Spitfire. Jest na yt kolorowy film z Exeter z jesieni 42 z ewidentnie malowanymi wydechami. Było na tyle skuteczne, że w niektórych nocnych jednostkach demontowano ekrany.
  24. letalin

    Mi-4 - VEB Plasticart 1:100

    To musiało być z 50 lat temu?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.