To było skazane na porażkę. W Karasiu były między cylindrami deflektory, w istocie raczej wyjątek niż reguła i teraz powtórzono ten sam manewr z wykorzystaniem osłon popychaczy i mocowania kolektora. To zupełnie nie trzyma skali. Byłoby lepiej nic nie robić, dać osłony popychaczy razem z silnikiem, w 1/72 byłoby to zaakceptowania. Próba uproszczenia, a tym było zblokowanie kolektorów z bocznymi blachami osłony silnika, nie może iść wbrew podziałowi rzeczywistego obiektu. Nie dość, że mamy za grube elementy rozrządu, to jeszcze kolektor po wewnętrzej stronie ma zupełnie zmyślony wygląd. Tutaj nie było sensu kombinować. Oszczędzono trochę na ilości części, ale kosztem wyglądu. Tego już nie poprawią, najwyżej pocienią lekko tą fatalną imitację rozrządu. A wystarczyło zajrzeć do zestawu Blenheima z Airfixa i wziąć przykład. Oczywiście zaprojektowanie pięciu części jest droższe niż dwóch.