No nie do końca. Za 1600zł kupujesz nowy sprzęt. Za trzy stówy robisz sobie sam z części z odzysku, bez gwarancji.
Tylko nowy kompresor lodówkowy kosztuje 300-400zł. Do tego regulator, zawory, przewody, nowa butla, olej... i jesteś na ~800-900zł jak nic. Robocizna za free? Ile kosztuje Twoja godzina w pracy?
Porównujmy porównywalne.
Masz w domu lodówkę? Zepsuła się po roku? Nie? Więc nie tkwij w błędzie i nie mitologizuj gwarancji. Sprężarka to tak naprawdę jedyna rzecz, która może się tu zepsuć. Moja sprężarka pochodzi z radzieckiej lodówki Mińsk i pewnie jest starsza od Ciebie i jakoś franca nie chce zdechnąć.
Co do kosztów, to
sprężarka ok. 200 zł,
zbiornik (2 min szukania, więc pewnie są i tańsze) 150 zł
presostat z reduktorem, zaworami zwrotnym i bezpieczeństwa oraz manometrem 52 zł
odolejacz 25 zł,
kształtki ok 7 zł/szt
olej 10 zł
20 minut na montaż, to sobie sam wyceń, ale jeśli jesteś nawet droższy niż serwis BMW to 100 zł wystarczy
Razem ok. 600 zł
I masz nowe, porównywalne.