Abominus
Użytkownicy-
Liczba zawartości
303 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Abominus
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 12
-
Messerschmitt Bf-109 E-3 - Werner Molders 1/72 Tamiya
Abominus odpowiedział Bercik → na temat → [L]Galerie
Malowanko exxxtra aż ślina cieknie hahaha Mega! -
Witam! Na gwałt kupię kalki do brytyjskiego bombowca Handley Page Hampden wersja B. Mk II w skali 1/72. Najlepiej do maszyny używanej bojowo.
-
Dziękuję Panowie za póki co pochlebne opinie Spodziewałem się raczej orki bezlitosnej haha. Rzeczywiście. Nie miałem pojęcia o tych różnicach pomiędzy wersjami, sprawdziłem w necie i potwierdzam. Na swoją obronę mogę tylko winę zwalić na producenta, który w tamtych czasach chyba nie zadbał o ten szczegół i odlał w formach coś co miało być elementami goleni nie martwiąc się czy wymiarowo do skali będzie ok czy nie Hmmm no tak się pylony układały i patrząc przykładowo na poniższy rysunek lekki kąt odchylenia jest dostrzegalny
-
Aichi D3A1 1:72 Mistercraft (Projekt Grupowy)
Abominus odpowiedział Baas ArK → na temat → [L]Galerie
Pięć podejść do samej owiewki?? Hmmm no gratuluję cierpliwości -
No cóż, z tą płetwą dałem ciała ale powyżej uwzględniłem tę wtopę. Zaburza to odbiór modelu. Te szare kawałki plastiku mają imitować jakiś element tego samolotu. Na pytanie cóż to takiego było w oryginale musieli by odpowiedzieć Tobie znawcy i uczeni w piśmie na temat MiG'a-23.
-
No pięknie córy nauczyłeś roboty! Jak je jeszcze nauczysz tak dobrze efektów eksploatacyjnych to będą tu cuda wyprawiały
-
Przykładam się do pozytywnych opinii. Brawo za tak orientalną kolekcję!
-
Aichi D3A1 1:72 Mistercraft (Projekt Grupowy)
Abominus odpowiedział Baas ArK → na temat → [L]Galerie
No jestem zdumiony, że można tak fajnie zrobić model z produktów tej firmy. Dla mnie bomba! Owiewkę ciosałeś na części? -
Witam witam witam po srogiej przerwie!!!! Wreszcie życie uprzejmie pozwoliło mi wrzucić na forum fotografie mojej ostatniej pracy. Pracy, którą w sumie zrobiłem już kilka miesięcy temu, dawno obfotografowaną ale teraz znalazł się czas by się owym ulepem pochwalić po tej długiej nieobecności. Może ktoś z forum moją ksywkę kojarzy bardziej z modeli samolotów drugowojennych bo właściwie w tym obszarze modelarsko się poruszam ale tym razem coś zupełnie z poza tego tematu. Historia jest taka, że zawsze podobał mi się kształt i bryła Miga dwudziestego trzeciego i pewnego razu w Olsztynie na festiwalu modelarskim w 2019 r. przyuważyłem sobie, że ktoś w swoim kramie modelarskim miał na sprzedaż ten model. Bez namysłu, zachęcony tanią ceną zestawu bo aż 20 zł, nabyłem owe pudełko z zawartością. Wówczas z produktami firmy Zvezda miałem dobre relacje modelarskie. Po otwarciu pudełeczka oczywiście nie zdziwił mnie widok jakości wyprasek, sprawdziłem sobie w necie, że jest to wypust z 1996 roku. No cóż, wiedziałem, że będę musiał z tych kawałków plastiku złożyć MiG'a na tyle na ile moje umiejętności pozwalają, do tego wgl. nie jestem znawcą i specem od statków powietrznych z tej epoki. Wiadomo, stary, prosty model, wypukłe linie, detaling wnętrza kokpitu rzecz jasna nie istniał, konstrukcja podwozia głównego to jakiś dramat ale tak naprawdę jedyna rzecz, która wyprowadzała mnie z równowagi to instrukcja, której równocześnie mogło by nie być!!! Ona nie mówiła nic!!!! Czy to w temacie budowy czy w temacie malowania!! Model złożyłem metodą domysłu, że teraz należy skleić to z tym i wkleić/dokleić tu i tam. W doborze kolorów pomógł mi oczywiście internet. Jak wspominałem wyżej, nie jestem znawcą samolotów z tego okresu, także jakiś wash, brudzenia i efekty eksploatacji są jakie są. W necie są oczywiście dostępne zdjęcia oryginalnej maszyny, które rzecz jasna podpatrywałem ale jak zawsze mam świadomość, że nie ustrzegłem się błędów, o których sobie uświadomił, gdy model stał już na półce: - pewnie zły kolor dyszy, który zresztą powinien nachodzić troszkę dalej na kadłub; - ta płetwa dolna czy jak to się tam zwie, powinna być w pozycji złożonej na postoju; - nie pomalowane na czarno dysze wylotowe rakiet; - "rekinie szczęki" winny być nieco niżej; - w porównaniu do zdjęć archiwalnych brak gwiazdek nad "rekinimi szczękami" ale to akurat jakieś nieporozumienie, gdyż zwyczajnie ich w kalkach nie było (jakiś wybrakowany zestaw ???????) Tak właśnie powstał MiG-23 MLD Nr "64" z 120 Pułku Myśliwskiego stacjonującemu w Bagram, Afganistan, 1988 rok. Nie mniej jednak cieszę się, że mogłem zmierzyć się z tym modelikiem, który wyróżnia się wśród mojej kolekcji. Jestem zadowolony i o to przecież w tym naszym hobby chodzi !!!
-
Jak to powiedział mój znajomy "I to jest klasa klejenia!!!" Pięknie wyszedł!
-
Japońskie bombery mają rzeczywiście coś w sobie. Również mi Betty zawsze się podobał. Szkoda tylko, że zazwyczaj palił się z samurajami na pokładzie jak pochodnia. Nie wiem czemu jeszcze nie mam go w kolekcji. Samo wykonanie modelu podoba się moim oczom. Pytanie tylko jeśli chodzi o obicia czy może ubytki w farbie na górnych powerzchniach, to czemu one tworzą takie jakby paski. No chyba, że oryginał tak miał i korzystałeś z jakiejś dokumentacji fotograficznej. Dolne powierzchnie jak dla mnie "za czyste" w porównaniu do góry. Ja bym tam co nie co pobrudził. Banzai!
-
Moja krytyka uderzy bardziej w fotki, raz że za mało (mógłbyś pokazać też dolne powierzchnie) to dwa jak już tu napisano prześwietlone deczko. Wykonanie modelu ..choć myśliwca zdaje się być wykonane "bombowo" czyli ode mnie na plus.
-
Ja wiem, że ruskie to takie trochę flejtuchy były ale nawet na oryginalnych zdjęciach nie widać aby ten egzemplarz był jakoś drastycznie "dojechany". Muszę powiedzieć, że model nie jest idealnie czysty, zwłaszcza na dolnej powierzchni.
-
Bierz następnym razem, bo sklejalność jest bezproblemowa. Sam się składa praktycznie. Bynajmniej ja na taki egzemplarz trafiłem. Czysta przyjemność Na schemacie linka jest, na zdjęciach faktycznie nie ma. Mam jeszcze jedno zdjęcie tej maszyny i też nie zauważyłem tej linki. Cóż, zawsze można linkę "dołożyć" choć uważam, że bez niej model jakoś wizualnie nie traci na odbiorze.
-
Witam grono maniax!!! Wracam po dłuższej nieobecności spowodowanej życiowymi zawirowaniami! Atakuję tym razem za pomocą sowieckiej myśli technicznej, która wyszła ruskim w czasach Wtoroj Mirowoj Wojny chyba najlepiej z pośród wszystkich fighterów jakie zaprojektowano z czerwoną gwiazdą. Zestaw to oczywiście przepak ze Zvezdy z tych "samoskładalnych i przyjemnych w budowie", wzbogacony o kolorową instrukcję. Faktycznie, miło się pracowało nad tym modelem w porze ciepłej (budowa jakoś wiosna/lato tego roku). Niezadowolony jestem z jakości kalek. Poza tym lekkie zabawy z weatheringiem. Dopiero teraz wrzucam na forum bo mnie jakoś wena na cyknięcie fotek naszła. Znęcajcie się!! O historii tego konkretnego Jaka dużo nie będę się rozwodził bo nie wiele znalazłem. Mini replika przedstawia samolot Jak-3 o nr. bocznym "19" należacy do 303 IAD, 18 GvIAP z początku 1945 roku, stacjonujący gdzieś na terenie dzisiejszej Polski. Wiem tyle, że w tym okresie ten Pułk lotniczy ostro naparzał się z niemaszkami w obszarze Braniewa.
-
Ale kawał modelu. Robi wrażenie. Taka sowiecka pseudo "Latająca Forteca".
-
To jeszcze ja dołożę swoje. Włoskie maszyny, może nie tak popularne ale jednak mają coś w sobie :)Piękny Veltro !
-
Akurat robię identycznego tylko w 1/72 Będę stale zaglądał na warsztat;)
-
Arek to TY? w końcu się odważyłeś zawitać na forum. I dobrze bo sporo od reszty chłopaków można zyskać pomocy. Mustang jak najbardziej OK. Zacznij się bawić z washem przy kolejnych modelach a efekt będzie natychmiastowy. Pozdrawiam. Czołgiem!!
-
Urzekły mnie obicia
-
No modelik pierwsza klasa. Na perfekt Nie wiem tylko czy kolor bomb jest odpowiedni? Ogólnie prezentuje się świetnei. Dodałbym jeszcze swastę na statecznik.
-
Myśle, że to chyba zależy właśnie od chemii jakiej się używa. Na innych modelach nadmiar washa schodził bez problemu.
-
Pierw lakier błyszczący (w tym wypadku był to Pronto do paneli podłogowych) i jak już wysechł to na to wash.
-
1. No czarny z Vallejo i do tego akrylowy. Nie wiem właśnie czy ścierać od razu po nałożeniu czy troszkę odczekać po zapuszczeniu linii. Zawsze daję na lakier błyszczący. 2. Również jestem fanatykiem tego typu prezentowania modeli.
-
Spokojnie, przyjacielska "beka" zawsze jest w porządku ? Tak jak pisałem na wstępie, zmeczyłem trochę Fokę, zwłaszcza że na tym etapie wojny wyglądało to pewnikiem tak, że co chwila wylot, powrót, zatankowanie, podczepienie bomb, wylot i tak w kółko a do tego napierający nieprzyjaciel i co kilka dni wycofka na zachód i zmiana lotniska.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 12
