Skocz do zawartości

pepociufakers

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    532
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez pepociufakers

  1. To własnie różnica w odcieniach między pactra a gunze, niby ten sam FS aa...., a różnicę widać na załączonym obrazku:) Choć w sumie powiadają, że pactra ma specjalną farbę A114 czyli ANA613 czyli olive drab, ale powiadają też, że odcienie wczesnego olive drab były inne niż późnego olive drab. Czyli reasumujac dwóch róznych producentów, ten sam numer FS i tak znaczne różnice. Dla potomności i ciekawskich wklejam link o dyskusji ne tamat Olive Drab z innego forum https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/234944613-olive-drab-and-some-confusion/ Dokładnie:) Złapał kapcia. Z perspektywy czasu mogłem jeszcze 30 minut poświęcić na te opony, ale cierpliwość modelarza też ma swój koniec:) Pzdr. Jaro
  2. Ciąg dalszy robienia miejsca w warsztacie na październikową nowość(Łosia z IBG). Tym razem wykończyłem modele będące przedkiem olbrzyma jakim był P-47 Thunderbolt. Thunderbolt to ciekawy przykład ewolucji konstrukcji lotniczej. Jeśli prześledzi się konstrukcje firmy Seversky/Republic można zauważyć jak krok po kroku formował się P-47. Na pierwszy ogień wziąłem P-35 wydany przez Special Hobby. Model bezproblemowy, nie jest to oczywiscie Tamiya, nowy Airfix, ale jak najbardziej na tak, to ta jasna strona modeli typu short run. W tym i nastepnym modelu silnik zastąpiłem gotowym modelem wydanym przez Quickboost. Model przedstawia malowanie z okresu działań w obronie Filipin w 1941/42. W nim zaaksperymentowałem z wykonaniem obdrapań za pomocą metody tupu: kolor aluminium/Specifik AK88(Worn effects) lub lakier do włosów/barwa właściwa/zdrapanie powierzchni. Nawet w tej metodzie jest sens. A tam w tle czai sie juz kolejny przodek Thunderbolta. Bardzo lubię oglądać detale w mocnych przybliżeniach, także tutaj bliskie spotkania z powłoką malarską. Kolejny krok w drodze do Thunderbolta to P-43 Lancer. Już nie Seversky, już Republic, z racji zmiany właściciela firmy. Model firmy Pavla, prezentujący ciemne oblicze modeli typu short run czyli pracochłonny, dużo pasowania, wyginania, kombinowania, trochę szpachli(jak się dobrze wykombinuje to za dużo szpachli nie trzeba:), ale mocno trzeba naginać skrzydła), szlifowania, szlifowania i rycia linii, kombinowania z podwoziem... Tak jakoś człek się morduje z tym małym modelem(tak ze np. darowałem sobie już poprawianie kół podwozia), zresztą w rzeczywistości ta konstrukcja też była za bardzo niechciana i np. lotnictwo USA używała ich tylko do szkolenia. A teraz kilka zdjęć razem. Ciekawostka w róźnicy odcieni olive drab. Model P-35 malowany Pactra A30-FS34087, model P-43 malowany Gunze H304 - olive drab FS34087. Powierzchnie dolne malowane również dwoma innymi farbami, P-35 to Pactra, P-43 to Hataka. I na koniec dwa "dziady" Thunderbolta:), po nich był P-44, a później już cdn. (kiedyś. Pzdr. Jaro
  3. Ja z kolei podczas porównania z P.7:) Może kiedyś to porawie - narazie zostawiłem. Już nie pamiętam tak dokładnie, jak to z kadłubem było, ale coś mi świta, że sam kadłub bez kratownicy i podłogi ładniej się "składał", a z tymi elementami trochę siły trzeba było włożyć, choć nie pamiętam żebym się przesadnie "mordował", więc pewnie chodzi poprostu o mocniejsze dociśnięcie i delikatne zeszlifowanie. Na oporne kalki polecam hypersol Agamy z zestawu: http://ksmodel.pl/sklep/szczegoly/aga001-plyny-do-kalkomanii-firmy-agama-2794/ - jest dość agresywny więc może to będzie to. Pzdr. Jaro
  4. FiÓ, fiÓ. Brawo Brawo, tak trzymać, kawał dobrego modelarstwa. Pzdr. Jaro
  5. Farfocle jak to farfocle - przypętały się i teraz ciężko je odpędzić Błyszczące opony... to chyba efekt półmatu, ale dałem matem i też na zdjęciach trochę błyskają. W rzeczywistości tego błysku jest baaaaardzo mało, więc już z nimi nie walczę. A co anteny, to faktycznie brakuje, wkońcu podobno na filmie z tymi oznaczeniami jest antena więc pokonałem lenistwo i ją dodałem: Przy okazji kilka zdjęć ze starszym bratem: Pzdr. Jaro
  6. Bardzo udane malowanie, podejrzewam że w rzeczywistości model wygląda jeszcze lepiej. Tutaj widać, że model nie jest "czarną plamą":). ps. A te dwie wystające rury w silnikach to co to? Pzdr. Jaro
  7. Model bardzo bardzo. I to cieniowanie i zabrudzenia, nono, na granicy zdrowego rozsądku i rzeczywistości - podoba mi się... bardzo. Nie czuć skali 1:72, z początku myślałem że to 1:48, to też bardzo na plus. Pzdr. Jaro
  8. Trochę było pisane na forum o nowym wypuście Arma Hobby, także przejdę od słów do czynów i galerię tego modelu zaprezentuję i ja. To co przykuło moję uwagę w nim to ostre linie podziałowe,są ostre jak "żyleta", widać dużą różnicę w porówaniu z P.7a. Po pomalowaniu i zapuszczeniu washa jest to tym bardziej widoczne. Nadlewek też jakby mniej i ogólnie prezencja modelu jak najbardziej na plus. Sam model jest łatwy i przyjemny w budowie. Większego skupienia wymaga połączenie silnik-kadłub, nie wiem czy tak było w oryginalnym samolocie, ale w modelu występuje lekki uskok pomiędzy tymi elementami i sklejenie ich wymaga małej gimnastyki. Proponuję również inną kolejność sklejania tych elementów - na początek sklejamy osłonę silnika(malujemy), następnie wklejamy pomalowany silnik od czoła osłony i następnie wklejamy pomalowany kolektor i cały ten zespół przyklejamy do już pomalowanego kadłuba. Tak jest znacznie przyjemniej i wygodniej(sposób proponowany w instrukcji wymagałby piłowania kolektorów silnika). Model malowany farbami Hataka, a na koniec varnish satynowy AK interactive. Model przedstawia maszynę ze 113. Eskardy Myśliwskiej z Warszawy, w 1939r. w składzie Brygady Pościgowej. Samolot por. Hieronima Dudwała. Miłych lotów: Pzdr. Jaro
  9. Taaaak, z matem wygląda owiele, wiele lepiej. I myślę, że na żywo jeszcze lepiej wygląda, tylko ekspozycja odbiera trochę uroku temu modelowi. Jakbyś jednak mógł napisać kilka słów o jakości modelu, było by fajnie, lubię Sword-owskie modele, i nawet nad tym się zastanawiałem, także ciekaw jestem jak bardzo odstaje od średniej Sworda:) Bo dużo pasowania, szlifowania i szpachlowania to standrad tego producenta:) Przy okazji duży plus za niecodzienną tematykę, za "Japońca", za nie samoskładalny model i za rzeczonego Sworda. Czasami może być ciężko Abtb - a co to za sklep modelarski;?) Ps. w sumie rozbabrane niedokończone modele to ciekawy temat, na niejeden doktorat z psychologii:) Pzdr. Jaro
  10. Czeskie modele(no z malymi wyjatkami, Eduard i niektóre Special Hobby) to już z założenia są pracochłonne, a jeśli się ma doczynienia z łatwosklejalnym czeskim modelem wymagającym mało pracy to jest to wyjątek potwierdzający regułę. Ale w sumie np. ja cenię modele naszych południowych sąsiadów za tematykę, sklejalność w dobie masowo dostępnej szpachli i pilników stawiam na drugim miejscu, choć przy rażacych babolach i niesklejalności każdy może stracić cierpliwośc. Tutaj, ta dziura w skrzydłach to jednak niestety ten wyjątek w gorszą strone, bo rzadko kiedy trafia się taka "paskudna locha" przy przejsciu kadłub-skrzydło(no ale szpachla załatwi wszystko:). Z drugiej strony teraz sklejam model Hobby-Boss A-7 i tam też przejście kadłub-skrzydło będzie wymagało szpachli. ps. Ciekawe jak wypada model Fly w porównaniu do starego Plastika?(zachęcam do porównania:) (starego Plastika sklejałem i z tego co pamiętam jeśli chodzi o sklejalność, to największe szlifowanie było w okolicach skrzydło-kadłub) Pzdr. Jaro
  11. Jakbym go kupił, też bym się tak usprawiedliwiał;) Z chęcia poglądam budowę, także zapraszam do założenia warsztatu na forum. Pzdr. Jaro
  12. Mariucha - które malowanie planujesz? Jakieś załączone do zestawu? Pytam, bo również mam ten zestaw i poszukuję zdjęć pudełkowego JAUNTY JO. Znam to najsławniejsze z momentu zestrzelenia, ale ono nie rozwiewa moich wątpliwości co do karabinów maszynowych w nosie tej maszyny. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji o montowaniu 4 km w nosie w B-25j w tym bloku produkcyjnym. Mało tego - dla oszklonych nosów w B-25j montowano maksymalnie 2 stałe km, więc skąd 4 km tak jak w tym modelu? Jakaś polowa modyfikacja? Pzdr. Jaro
  13. Spiton - z takim doswiadczeniem w brudzingu to aż się prosi o stworzenia poradnika, jak brudzić modele. Podoba mi się to styranie powierzchni - dodaje autentycznosci, natchnąłeś mnie tym samym do większych eksperymentów z "brudzeniem". Przy okazji mam jeszcze jedną propozycje - a moze by tak samolot rodem z lotniska Henderson na Guandancanal z 1942 roku? Tam mogłbyś sobie poużywać, a pole do umorusania modelu jest bardzo duże. Pzdr. Jaro
  14. Torpedowiec ukończony - zapraszam do galerii: viewtopic.php?f=64&t=61565
  15. Hej, Moje szczytowe osiągnięcie w dziedzinie pokładowych dwupłatowych zółtych skrzydeł ukończone. Martin T4M to torpedowy samolot pokładowy lotnictwa US NAVY, który rozpoczął służbę w latach 20-tych i zastąpiony został dopiero przez TBD Devastator. Samolot powstał jako rozwinięcie T3M i początkowo był produkowany przez firmę Martin, następnie przez Great Lakes pod oznaczniem TG-1, a z silnikiem Wright Cyclone jako TG-2. Przedstawiony model wydany przez polską firmę Ardpol to klasyczna żywica, ze wszystkimi tego słowa zaletami i wadami, ale z racji tego, że jest to jedyny model tej maszyny nie ma co grymasić(jest jeszcze vacu ale to już w ogóle prehistoria:). Dobrze, że jest, a do pełni szczęścia brakuje jeszcze Martin BM i Vought SBU. Jak już podczas relacji z budowy pisałem(viewtopic.php?f=86&t=58211&hilit=martin+t+4m), trochę w tym modelu pogrzebałem dodając kratownice w kabinie pilotów, żaluzje/grill koło silników zmodyfikowałem w oparciu o perforowaną blaszkę, zastrzały wykonałem z blaszek metalowych wzmacnianych prętem plus trochę innych drobnych elementów które siłą rzeczy w żywicznych modelach nie są obecne lub nie wyglądają za specjalnie. ps. Przy okazji tego modelu przeprosiłem się z Humbrol Clearfix. Okazuje się, że jest to fajny klej do tymczasowego wklejenia elementów, dający czas na dopasowanie, a następnie na ostateczną aplikacje kleju cyjanoakrylowego. A teraz zapraszam do konsumpcji: Pzdr. Jaro
  16. Kolejne zdjecia: https://www.facebook.com/pg/Krystian-Szczepa%C5%84ski-Hobby-1125753090867248/photos/?tab=album&album_id=1562249063884313 Jak dla mnie bardzo ładne wnętrze, komora bombowa, sklejalność raczej na wysokim poziomie biorąc pod uwage ilość/szybkość sklejonych elementów podczas prezentacji(podejrzewam, że na poziomie Karasia), ogólnie pozytywne wrażenie, a z komentarzy wynika, że formy mogą jeszcze ulec poprawkom. Pzdr. Jaro
  17. Jak to nie zorganizował. Taka grupa, może nie amatorów, ale fanatyków już istnieje. Wydaje mi się, że Arma Hobby powstała właśnie z chęci realizowania pasji. Oczywiście tradycyjnie spotkała się z bardzo "ciepłym"(podkreślam, że ciepłym jest w cudzysłowiu) niektórych(patrz tematyka P.7 i P.11). Ale też ma sporą rzesze oddanych fanów, także wydaje mi się że przy dobrym wspraciu zrobią Wam kiedyś i Żubra. Po co odkrywać koło na nowo, jak wystarczy się tylko dogadać, a adres mailowy jest na stronie Arma Hobby. Pzdr. Jaro
  18. Na stronie : https://www.facebook.com/HatakaHobby/?hc_ref=ARRXKSBNd_hHistRE_oFV3_rVwvx4_Du2ujaey833gMEef2SAEC8Sjzx5AK5rVKx2B8&fref=nf trochę zdjęć z prezentacji modelu, w tym również zdjęć ramek. Pzdr. Jaro
  19. Dolne stanowisko, sloty, silniki i rura kolo osłony silnika to co mi sie rzuca po pierwszym spojrzeniu jako minus, sa i plusy - wnetrze kabiny, golenie, podzial oszklenia, z tego co pamietam bedzie i blacha.Ale z oceną poczekam, aż zaczne go "ciąć". Muszę przyznać, że zdjęcia ramek Karasia zrobiły na mnie większe wrażenie niż Łoś(zobaczymy jak będzie w realu). Ramki Łosia z FLY też jakoś nie wywołują efektu "łał", więc trzymam się dalej mego planu i IBG kupie, ale może i FLY też wyląduje na składzie. Mimo wszystko dobrze, że już jest i są zdjęcia - jest możliwość porównania z FLY i przygotowania papieru ściernego na poprawki ;) Kiedy w sklepach? A jak by ktoś chciał już porównywać to tutaj(może część osób już tą strone zna) całkiem fajna relacja z tworzenia Łosia w 3D: http://pfmrc.eu/index.php/topic/58589-pzl-37-w-3d/page-7 Pzdr. Jaro
  20. Jestem pod wrażeniem lekkości "brudzenia" i "niszczenia" modeli jaką Ty masz. Akurat jestem w trakcie wykańczania faktury filipińskiego P-35, więc namacalnie wiem z czym boryka się modelarz próbujący "zniszczyć" malowanie. Tobie jak widzę to przychodzi "lekką ręką". ps. i z tego co widzę, model bez "wasza" też potrafi cieszyć oko. Winszuję. Pzdr. Jaro
  21. Jade z tematem dalej: płat przyklejony, linki naciągnięte, kalkomanie położone. Kilka próbek warsztatu. Kalki jeszcze "ciepłe": ps. kalkomanie ardpolu bardzo dobre. Pzdr. Jaro
  22. Postęp widać, więc jest ok. Czas na następny model. Jedna uwaga, albo zdjęcia się jakieś odbarwione( ;) ), albo dobrałeś nieodpowiednie kolory farb(mówię tutaj o tej górnej częsci skrzydeł i kadłuba oraz środowej części kadłuba - patrz: Pzdr. Jaro
  23. Jako miłośnik wszelakich walk typu model kontra człowiek, tak patrzę na Twoje zdjęcia z tej walki, i jeszcze trochę i naprawdę zachęcisz mnie do wzięcia się za ten model;) Lubię A-26 i teraz po tych zdjęciach widzę, że w galeriach tego modelu nie przesadzano pisząc o ciężkiej walce. Ale widzę, że dobrze Ci idzie, treningu z operowaniem szpachli nigdy za mało. Pzdr. Jaro
  24. Curtissy skończone, troche tu cicho, ale to nie znaczy, że temat torpedowego Martina został porzucony. Ostatnimi czasy, pomimo tego, że rozgrzebałem kolejne warsztaty, ruszyłem trochę i w tym temacie. np. Zastrzały znalazły swoje miejsce w skrzydle: (Zastrzały zrobiłem od nowa, profilując blaszaną płytke po jogurcie na metalowym pręcie.) Pojawił się już kolor: (górny płat i stateczniki jeszcze nie przyklejone) Pzdr. Jaro
  25. pepociufakers

    F-29 Hasegawa 1/72

    Wow, faktycznie niezły modelarski żart:) Nie dlatego, że brzydko to wygląda, o nie. Chodzi mi raczej o mix oznaczeń na modelu - z jednej strony US Air Force, z drugiej schemat oznaczeń rodem z US Navy, z trzeciej to malowanie, przepalenia rodem z F-100. Mi się podoba, wyglada jakby ciężką, bojową służbę miał za sobą, albo i w trakcie. ps. moze jeszcze jakąs ufajdaną bombę dasz? To podniesie jego szturmowość Pzdr. Jaro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.