Skocz do zawartości

pepociufakers

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    532
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez pepociufakers

  1. Dzięki za słowa komentarza. Naciągi robione tradycyjną metodą wyciągania ramek plastikowych nad ogniem. Szczególnie plastik czeskich wytwórców jest dobrze rozciągliwy(ja rozciagam special hobby:). Pzdr. Jaro
  2. Cześć i czołgiem, I kolejny dwupłatowy Curtiss (obok BF-2C http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=60955), tym razem F-11C-2. Model wydany przez RS Models, short-run, ale nie był zbyt wymagający, oprócz montażu płatów, ale taki to już urok dwupłatowców: I na koniec, curtissy dwa: Pzdr. Jaro
  3. Hej, Jakiś czas temu rozpocząłem budowę dwupłatowych Curtis'ów, trochę zdjęć z budowy w wątku o Martin T4M (http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=58211). Budowa zakończona, teraz czas ma galerie. Jako pirwszy światło forumowe zobaczy Curtiss BF2C-1. Model opracowany przez Special Hobby wymaga sporo nerwów, np. w połowie budowy dowiedujemy się, że połówki kadłuba są niesymetryczne. Patrząc od przodu można dostrzec niesymetryczność kadłuba, a co za tym idzie położenie dolnych płatów również jest niesymetryczne. Z kolei górny płat wymaga prostowania, bo w standardzie otrzymujemy trochę pokrzywiony. Poza tym, jeśli chodzi o detale, to model głównie przedstawia wersje eksportową, ja np. nie zwórciłem uwagi na to i nie usunąłem oprofilowań na dolnych powierzchniach skrzydeł. Ale suma sumarum jakoś dobrnąłem do momentu kiedy model opuścił warsztat i stanął na półce: Miłego odbioru. Pzdr. Jaro
  4. Z drugiej strony pojawiają się producenci z Polski i wydają nowe modele w 72. Czesi cały czas wydaja coraz to ciekawsze modele (patrz Valom, Sword, Special Hobby- np. Mirage F-1, i Viggen(specialnie podaje wspolczesne lotnictwo odrzutowe bo to zawsze rzadkosc,...) Airfix cały czas coś nowego w 1:72 proponuje. ps. w sumie italeri wznawia te modele których na rynku już nie ma(B-66,KA-6A) więc bardzo dobrze. Więc.... - o co chodzi? Jesienna deprecha? Pzdr. Jaro
  5. Widać, że blachy nieocynkowane, bo kilka lat i już rdza wyłazi;) Pzdr. Jaro
  6. Fajnie, że ta maszyna tak szybko trafiła na warsztat, z chęcią będę podglądał, jak dużo szpachli i papieru ściernego wymaga ten model;) Sam mam FJ-3m na składzie, a podejrzewam, że Sword już ma w swoich tajnych planach wydanie FJ-4. Może już widziałeś, a jeśli nie to tutaj-> http://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235028559-sword-fj-2-fury/&tab=comments#comment-2855993 jest też relacja z budowy tego modelu, może się przydać. Pzdr. Jaro
  7. A to się ciesze ze zmobilizowałem do Ardpolu i do żółtych skrzydeł - czyżby chodziło o Helldivera? ( U mnie leży na składzie, na pierwszy rzut oka nie wygląda na skomplikowany zestaw, ale po T-4M mam zamiar zrobić sobie detox od żywicznych modeli(i dwupłatów też) Także z chęcią obejrzę relację "czegoś" z Ardolu. Tymczasem robota przy T-4M stoi w miejscu, za to z Curtissami(patrz początek relacji) trochę poszła do przodu. Tutaj mała próbka: pzdr. Jaro
  8. Te grudy(lewa strona kadłuba) to przykład co bałagan w warsztacie może spowodować - to kurz, który niechcący jakoś się przylepił jak położyłem kadłub na papierze po malowaniu. Przejście kadłub-skrzydło czeka na szpachlowanie więc przy okazji i to zostanie usunięte. Pzdr. Jaro
  9. Od ostatniego wpisu trochę minęło, ale to nie jest tak, że nic się nie działo w tym czasie, w tym temacie:) Trochę popracowałem nad kabiną, zmodyfikowałem kolorystycznie zegary w tablicy przyrządów. Wcześniej pisałem o nieprawidłowo odlanych skrzydłach. Po mailu do firmy Ardpol dostałem nowe skrzydła, które już nie mają żadnych wad, także zabrałem się i za nie. Zlikwidowałem fabryczne kołki mocujące, wywierciłem dziury, przyciąłem pręty metalowe i włala -> I po pasowaniu, szlifowaniu, pasowaniu, sklejeniu, szpachlowaniu, szlifowaniu, szpachlowaniu... i przyklejnieniu zaluzji/grill wg. patentu patrz wyżej i znowu szlifowaniu, pasowaniu, szlifowaniu, i sklejeniu wygląda to tak: W międzyczasie powróciłem do innego Martina, trochę większego, który już dłuższy okres czasu grzeje pudełko rezerwowe i oczekuje na napływ natchnienia: teraz znowu szpachlowanie... Refleksja nr1: modele żywiczne to niełatwy kawał... tworzywa, i należy się przygotować na szlifowanie,szpachlkowanie, szlifowanie, wiercenie i poprawianie. Refleksja nr2: pręty metalowe 0,2 -0,8 mm bardzo się przydają, a w połączeniu z folią aluminiową z jogurtów można z nich zrobić fajne zastrzały (ale to już w kolejnej galerii). Refleksja nr3: Mr.Finishing Surfacer 1500 świetny specyfik. ps. poprzednie zdjęcia które z powodu polityki photobucket nie są widoczne z biegiem czasu postaram się przenieść do innego portalu. Pzdr. Jaro
  10. Gniotsa nie łamiotsa;) Pzdr. Jaro
  11. No jest MPM, ale on jest tak rzadkim okazem, że jak już się gdzieś pokaże to osiąga taką cenę... że w sumie nie ma co na niego czekać Pzdr. Jaro
  12. No no, ten teges interesujący model i malowanie. Blacha wygląda bardzo przyjemnie, ale po dokładniejszych oględzinach jeszcze lepiej wygląda pordzewiały kolektor spalin - prezentuje się bardzo apetycznie- jak posypka z cynamonu;) - ale sprawia wrażenie rzeczywistej i hmm bardzo plastycznej- jak to osiągnąłeś?. Jak masz jakieś zdjęcia "statyczne" - wrzucaj śmiało:) Pzdr. Jaro
  13. pepociufakers

    PZL P-11C Azur 1:72

    No i ładna pe-jedenastka, teraz pe-siódemka by się przydała do pary. Co do środków na kalkomanie - to polecam Agama. Ma w swojej ofercie dwa środki na kalki m.in. Hypersol - tak silny, że nawet sławne stare kalki Academy po kilkukrotnej aplikacji się poddawały. Pzdr. Jaro
  14. wow, jest nieźle, bardzo, bardzo, bardzo nieźle. Zdradź jak robisz takie ładne cieniowanie paneli. ps. hmm patrze i tak myślę,... a może by rzucić to 1:72 i przejść do 1:48...;) Pzdr. Jaro
  15. Jeden z kilku rozgrzebanych projektów dobiegł końca... McDonnell F-2H Banshee to rozwiniecie FH-1 Phantom(pierwszym amerykanskim całkowicie odrzutowym samolotpokładowy). Na Phantoma w skali 1:72 przyjdzie jeszcze trochę poczekać-Special Hobbby zapowiada wydanie go pod koniec tego roku(także będzie ciąg dalszy), za to model Banshee w 1:72 całkiem niedawno(2 lata temu) wydał Sword po raz kolejny zapełniając modelarską niszę. Banshee obok Grumman Panther stanowił pierwszą generację odrzutowców US NAVY(po krótkoseryjnych FH Phantom, F6U Pirate i FJ Fury) i intensywnie uczestniczył w wojnie w Korei. Model przedstawia samolot z jednstki VF-11 z lotniskowca CVA-33 USS Kearsage, z okresu walk w Korei między sierpniem 1952 a marcem 1953. Budowa modelu nie sprawiała większej trudności, ale nie jest to wieloseryjny model więc należy się liczyć ze zwiększonym nakładem pracy. Dodane elementy żywiczne i fototrawione podnoszą jego atrakcyjność - ale z pasowaniem paneli i fotela w kabinie pilota trzeba się trochę pobawić. Dodatkowo trochę wzbogaciłem mechanizm otwierania owiewki, dzięki temu nie wieje za bardzo nudą za fotelem pilota. Bomby pochodzą z F9F Panther Hobby Boss. Model pomalowałem Pactrą A120 czyli tytułowy Dark See Blue, czyli nudny okres w malowaniu samolotów US NAVY. Pomimo tego że w rzeczywistości samoloty te miały dość spracowaną i zniszczoną powierzchnię, nie pokusiłem się o odtworzenie jej. Z moimi zdolnościami artystycznymi mogłoby to wyjść dość karykaturalnie:), więc trening zostawiłem sobie na inny model, ja ograniczyłem się tylko do delikatnego washu za pomocą brązowej farby olejnej. Przyjemnego odbioru: Pzdr. Jaro
  16. Pps. Jeszcze coś dla fanów mikroskopów w oczach:) Pzdr, Jaro
  17. Hej, Przyszła i na mnie pora aby zaprezentować mój sposób przyrządzenia ostatniego wypustu Arma Hobby czyli Pzl P.7A. Swego czasu ta konstrukcja chodziła za mną - bardzo podobają mi się rury wydechowe, więc długo nie czekał u mnie w kolejce:) Model jest łatwy i przyjemny w montażu. Elementy mają małe nadlewki, dla ułatwienia większość usunąłem jeszcze w ramkach za pomocą ostrego nożyka, także dużego problemu z tym nie miałem. Części mają bardzo dobre pasowanie, dzięki temu umożliwiło mi to malowanie modelu nie do końca skompletowanego:kadłub, skrzydła, zastrzały, elementy silnika i osłony wcześniej zostały pomalowane, a dopiero na końcu sklejone. Śmigło okazało się dość przyjemne w budowie, więc zastosowanie żywicznego nie było konieczne. Jedyną trudnością w modelu jaką zauważyłem to zamontowanie tablicy przyrządów, tutaj co modelarz to pewnie inne będzie podejście do sprawy, w każdym razie muszę stwierdzić, że plastikowa tablica przyrządów wcale nie wygląda źle, choć ja jej jednak nie użyłem, to w modelu bez blaszki też będzie wyglądać. Malowałem farbami Hataka, seria pomarańczowa. W porównaniu z Pactrą, którą równolegle używam, to całkiem inna klasa farb. Przede wszystkim Hataka nie zatyka aerografu! Z pactrą musiałem długo walczyć ,żeby opanować prawidłowe malowanie, tutaj mieszam farbę, zakraplam do zbiorniczka i mogę już malować(czasami rozcieńczałem, ale bez rozcieńczenia też dobrze się maluje). Reasumując Hataka tak, czekam na serię pomarańczową dla samolotów USA, może się skuszę. Modelu za bardzo nie washowałem, jakoś nie jestem przekonany do tego typu podkreślania linii, za bardzo z kartonowym modelarstwem mi to się kojarzy, a i moje umiejętności w tym temacie nie są najlepsze, więc zrobiłem taki delikatny i nierównomierny. Na początku trochę zdjęć z budowy modelu. I finalny model w barwach dowódcy toruńskiego III/4 Dywizjonu Myśliwskiego kpt. pil. Leopolda Pamuły. ps. To teraz czekam na P-11a. Pzdr. Jaro
  18. Są nadlewki, jest słabe pasowanie także będzie dobrze, z chęcią popatrzę na zdjęcia z budowy. ps. mi się ten styl instrukcji montażu podoba,jest taka... analogowa:), ale proszę zauważyć, że wszystkie detale(np. w kabinie pilota) na tej instrukcji są uwzględnione. pzdr. Jaro
  19. pepociufakers

    PZL 42 od IBG.

    Bardzo fajna technika nadania plastyczności fakturze poszycia - biorę to!
  20. Problem ze zdjęciami i zbliżeniami jest taki, że brzydki model w ładnym ujęciu/oświetleniu może wyglądać rewelacyjnie, i odwrotnie, nawet świetnie wykonany model można źle przedstawić poprzez nieodpowiednią ekspozycję. Mi się model podoba, cieszy mnie też szybki odzew jeśli chodzi o budowę i galerię tej nowości. Nie dostrzegam rażących baboli, może trochę obdrapania się aż za nadto rzucają w oczy(w obdrapaniach jestem słaby więc ciężko mi oceniać), ale myślę że w realu model wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach (obiektyw aparatu jest bardziej szczegółowy niż oko ludzkie). Akurat ten temat, z racji tego że brakuje tematu o P-7 w nowościach jest dobrym momentem do oceny modelu. Od kilku dni jest u mnie, wczoraj już na sucho trochę przymierzyłem i muszę powiedzieć że wg. mnie jest bardzo dobrze. Linie podziału - ten model naprawdę jest mały, większe linie podziału mogłyby spowodować, że całość wyglądała by karykaturalnie, a te są naprawdę delikatne. Może Tamiya, Hasegawa robią lepsze, ale porównujmy gruszki do gruszek, a nie do jabłek:), i np. czeskie modele już jakiś rewelacyjnie innych niż Arma Hobby nie mają. Faktura skrzydeł - jak dla mnie jest super i poprawnie, nie widzę powodów do poprawy czy narzekań, oczywiście na zdjęciach makro ktoś może zauważyć że...(w sumie nie wiem nawet co) ale z odległości 30 cm i tak już ta faktura się zlewa i przedstawia jednostajną powierzchnie. Bardzo fajnie rozwiązany silnik, podoba mi się, z tego co zauważyłem trzeba trochę wyszlifować bolce kadłuba które wchodzą w "łoże" silnika, aby lekko pasowały do siebie. Skrzydła idealnie pasują do kadłuba także rozważam ich pomalowanie a później przyklejenie do kadłuba. Przed sklejeniem to tyle początkowych wrażeń. Pzdr. Jaro
  21. Uhuuuuu. Czyli wynika z tego że z zestawu z Siedlec można całkiem niezły model zrobić!;) Ahaaa!
  22. fiÓ fiÓ, gratuluje wyobraźni i "zacięcia":) Pzdr. Jaro
  23. Dzięki wszystkim za motywujące słowa, a tymczasem kratownica już umeblowana: Koła sterowe wkleję już później, na tym etapie mogłyby ulec uszkodzeniu, przy obróbce kadłuba. W tle kadłuby z wyciętymi żaluzjami/skrzelami I przy okazji w tle wewnętrzna część kadłuba - wypatroszona i pomalowana Pzdr. Jaro
  24. Hej Jeśli się (za)powiedziało K jak PZL-23 Karaś, to należałoby wspomnieć o kolejnej zapowiedzi tym razem P jak P-11c. W newsletterze dotyczącym P-7a pojawiła się ta oto informacja: "W drugiej połowie roku przygotowujemy wypuszczenie PZL P.11c. Modele P.7a i P.11c mają wspólną ramkę z oszkleniem. Przed wypuszczeniem P.11c przygotowywany jest jeszcze mały samolocik, na którym wypróbowaliśmy ostatecznie proces produkcji form." Pomijając zagwozdkę co to za "mały samolocik" jest planowany, możemy w najbliższym czasie(ostrożnie stawiam rok, ale trzymam kciuki żeby było zgodnie z zapowiedzią spodziewać się na pewno kolejnej konstrukcji która była bohaterem niejednego lamentu forumowego:) ps.no to może i jest szansa na P-11a:) Pzdr. Jaro
  25. Instrukcja konkrecik! Czyli wnętrze jednak khaki? off topic: Radek naprawdę szanuję Cię, ale proszę, nie wplataj tych #%^%^&^U@& hasełek do modelarstwa(może i ironicznie, ale ja je widzę już po raz n-ty), chociaż to miejsce niech będzie wolne od tego pie...&*&*&*&%^%^$. Dziękuję. Jaro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.