-
Liczba zawartości
4 492 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
No, jeżeli pytasz, czy faktycznie było to możliwe, to doskonale znasz odpowiedź. Było. Ale wiesz, ja sobie zaglądam w ten wątek, bo jest ciekawy. Czasem rzucę jakąś uwagę, bo autor raczej chętnie wprowadza poprawki zbliżające model do historycznego wzorca. I to też jest fajne - nie ma nadymania się i powstaje lepszy wg mnie model. Ale nie wpatruję się weń wzrokiem chciwym błędów, żeby koniecznie wyłapać wszystkie potknięcia. Szczególnie, że Ty też nie przykładasz do tego ogromnej wagi. Nie sprawdzasz, nie podpytujesz, tylko pchasz budowę i ewentualnie, gdy coś wyskoczy korygujesz. I to jest zupełnie si. Tyle, że wpływa też na widzów, którzy podobnie luźno przyglądają się pracy. Przynajmniej na jednego widza :). Czasem coś się zauważy, czasem nie. Niektórzy modelarze, z sobie wiadomych powodów, potrafią czasem solidnie przepytać mnie przed rozpoczęciem budowy i w trakcie. Oczywiście to nie jedyny sposób i niekoniecznie zalecany, ale w takim przypadku wiem, że to się wydarzyło. W ten sposób unikają wielu błędów i poprawek. Ale co tam kto woli :).
-
Chyba tak, zdjęcie nie jest idealne. Mam też wrażenie, że linie są trochę poprzesuwane i nie idą równo wzdłuż kesonu. Powinny, ale... zdjęcie nie jest idealne. Tego nie zrozumiałem.
-
Masz za dużo walk away lines.
-
Do Xmena. To on pisał, że nie wie :).
-
Prawidłowo. I to bardzo, bo inna wersja jest w zasadzie wykluczona. To już wiesz :).
-
Jak to umór.
-
Ależ to jest kwestia wyboru. Podobnie jak w modelarstwie. Można wydać dowolne pieniądze, szczególnie jeśli się ma dużą szafę na zestawy. A można dziesięć lat budować genialny model ze starej klapy od sedesu. Mój sprzęt wędkarski kosztował mnie jakieś 110 PLN. Używam go chyba czwarty rok i po drodze wydałem niecałą stówę na pierdoły. Normalny spinning z wielołożyskowym multiplikatorem. A pić na umór za taki budżet nijak się nie da! O ile mowa o alkoholu, bo jeśli w grę wchodzą inne substancje, to faktycznie - może wystarczyć jeden łyk i jest umór. Po taniości.
-
Nie powinny. Niestety okazało się, że zupełnie nie reagują na prośby i upomnienia.
-
Całość prezentuje się imponująco. Wprawdzie zegar jest mało uniwersalny i wpasuje się jedynie w dość specyficzne wnętrze, ale to przecież nie moje zmartwienie. Tu pojawia się kwestia ramki. To użytkowy przedmiot stanowiący element wnętrza właśnie, nie diorama. Ważniejsza od wewnętrznej spójności obiektu jest jego prezentacja w otoczeniu. Jedyne co mnie martwi, to fakt, że tyle dobrego kombinowania poświęcono na jakieś Ducati. Aha, spokojnie mogłeś zrobić 270, te zegary łżą jak psy. Może i amator, ale jaki odważny!
-
Apage!
- 16 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
- 16 odpowiedzi
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dobrze wykonany P-47 cieszy oko. Co prawda wsparcie merytoryczne mogło stanąć na wyższym poziomie, ale i tak:
- 16 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Myślę, że masz bardzo wysokie oczekiwania co do modelarskich produktów. Moim zdaniem aplikacja nitów HGW to najwyżej średnia wyzwań jakie towarzyszą budowie modelu. Owszem część nitów z linii potrafi odejść przy nakładaniu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by je uzupełnić. Nieregularność kształtów - nie dyskutuję, skoro piszesz to pewnie jest. Jednak dowiedziałem się o tym teraz , od Ciebie. Nakładając je na mojego Spita (galeria na forum) nijak tego nie zauważyłem, więc śmiem twierdzić, że wada nie jest szczególnie istotna. Używałem nitów w różnych skalach by zaprezentować różną wielkość nitów wypukłych stosowanych na ogonie Spitfire. Oczywiście mogę gorzej widzieć, zaniżać standardy, albo mieć niższy próg ratowania rzeczy przed śmietnikiem ;). To na ogół są rzeczy indywidualne. Dzięki za odpowiedź. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Nigdy w życiu niem spotkałem się z sytuacją, by Andrzej napisał, lub powiedział, że nie można robić czegokolwiek z modelem. W określonym kontekście owszem, ale generalizowanie kompletnie wypacza przekaz. Mnie w artykułach AZ swego czasu bardzo wkurzało to, że autor co rusz i do znudzenia przytaczał ten kontekst, jakby czytelnik nie był w stanie załapać od razu. Dopiero na własnej skórze przekonałem się, że raz nie wystarczy. I dziesięć razy też nie, a skala i zasięg publikacji Andrzeja to przecież zupełnie inna liga. Przez lata jednak czytałem opinie o Andrzeju całkowicie pomijające kontekst jego wypowiedzi, albo swobodnie ten kontekst zmieniające. Jeśli ktoś chciałby wyrobić sobie opinię to trzeba prześledzić modelarskie cykle w Aeroplanie. W czasopismach na M Andrzeja nie uświadczysz. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Z radykalnością to ja się nawet zgadzam, choć w określonym kontekście. Ale na pewno czytałeś teksty Andrzeja? -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
To personalna opinia, czy jest jakieś racjonalne uzasadnienie? -
To czysto funkcyjne nalepki, potrzebne i używane niezależnie od schematów malowania. Dłuuugo zanim wprowadzono schemat z żółtą krawędzią natarcia. Dzięki za DTD. Drobiazg to, ale ciekawi mnie czy jakiś producent zrobi to prawidłowo. Trochę.
-
Z zasady uważam, że nowe rzeczy testuje się na boku, a na modelu działa się tylko rzeczami które kontrolujemy. Ale wiem też, że ludzie miewają rożne cele w modelarstwie, zatem zupełnie nie mam się czego obawiać :).
-
Dochodzi jeszcze kwestia rozumienia słowa scratch. Ja jestem z epoki, kiedy scratch to była budowa modelu od podstaw, albo przynajmniej wykonanie w ten sposób istotnego elementu, np. skrzydeł z silnikami, albo chociaż kabiny pilota. OK, rozumiem, że przycięcie plastikowego patyczka i wklejenie go w model to formalnie też jest scratch, ale pamiętając, że to to samo co budowa od podstaw, ja nie odważyłbym się w takim przypadku na tę terminologię. Ale mnie zainteresowało co innego. Twierdzenia, że modele mają służyć do ćwiczeń modelarskiego rzemiosła i że będą budowane na 250% w praktyce stoją, na ogół, w zupełnej sprzeczności. Pierwsze zwykle jest wymówką, mającą usprawiedliwić niedoskonałości pracy, wynikające najczęściej z niechęci do zaangażowania się we wszystkie elementy budowy modelu. Nie mówię już nawet o 250, czy 100%, ale choćby o jednakowym zaangażowaniu na każdym etapie wykonania. Opcja dam z siebie wszystko rzeczywiście pozwoli na istotny rozwój modelarskiego skillu. Opcja model ćwiczebny niekoniecznie. Pytanie, czy te zestawy zapewnią wystarczającą motywację do wersji pierwszej? Przekonamy się z czasem.
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
greatgonzo odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Tu to nie wiem, ale podobne różnice zdarzają się, gdy część formacji jest w cieniu np. pod chmurką. Jedno gołe zdjęcie to zawsze spore ryzyko w interpretacji. -
Z ciekawości: jakie masz DTD na kadłubie?
-
Ależ może i przejdzie, tylko co to jest? Serio pytam, nie szydzę. Podejrzewam scratch, ale to tylko domniemanie.
-
Nie jest tak źle. Koleżka wygląda jak rasowy amator, który nie umie jechać, ale za to jest ambitny. Kombi i czapka też wpasowują się w wizerunek.
-
No, jeżeli rezygnujesz z budowy tej sztywnej osłony, to jednak wypadałoby nadać kolor tej szmacie, która najprawdopodobniej byłaby skórzana.
- 75 odpowiedzi
-
- p47
- thunderbolt
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie znam? Kojarzy mi się z siłownią.
