-
Liczba zawartości
3 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pmroczko
-
Cześć! W żadnym przypadku nie chciałbym robić przykrości, ale wydaje mi się, że w tym brudzeniu wnętrza po prostu zabrakło subtelności. Gdyby zrobić to co zrobiłeś, ale po prostu mniej - to myślę, że byłbyś bardziej zadowolony. Jeżeli mógłbym coś zasugerować, to wziąć pędzel z mocno rozcienczoną farbą (np. szarą) i przemalować większość powierzchni - tak, żeby Twój weathering trochę wychodził spod spodu - ale trochę. Oczywiście trzeba uważać, żeby nie wyszedł z tego szary wash - nabierać mało farby na pędzel. A ja obserwuję, bo kiedyś bym chciał mojego Jolly Greena też zbudować... Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Koledzy (i koleżanki?) - my to jednak mamy nieprzeciętną zdolność do robienia gnoju... Najpierw szanowny Pomysłodawca złapał się idei ceny i nie chce za nic odpuścić - chociaż przecież pomysł z seriami całkowicie rozwiązuje sprawę. Jedno dodatkowe kryterium - czyli np. osobista decyzja Prezesa albo głosowanie dotychczasowych uczestników czy dopuścić dany model czy też nie - i mielibyśmy sprawę załatwioną. A tak zostawiamy niefortunną furtkę - i w tę furtkę każdy z lubością jedzie jak po burej suce - takie wątki jak ten mogły by być materiałem wyjściowym niezliczonych doktoratów z socjologii, psychiatrii i innych pokrewnych dziedzin! Aż mnie kusi, żeby zgłosić w tym projekcie ten model: Ale jest problem - ni chu nie wiem już ile to kosztowało - wiem, że ostra promocja była, bo inaczej bym nie wziął Wszystkim życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
Dodam, że bardziej prawidłowy do Wietnamu jest krótki magazynek, na 20 nabojów i odpowiednio do tego ładownice
-
Poddaj to pod głosowanie! Ja jestem za - chcę zobaczyć ten warsztat!
-
To z tymi seriami to bardzo dobry pomysł - bardzo elegancko eliminuje on wpływ kursu pesety kolumbijskiej na projekt. Ja ponownie namawiam do pewnej elastyczności, takiego hobbystycznego luzu - jak już trzeba pisać regulamin takiego wątku grupowego, to niech przewiduje on wyjątki, np. pod warunkiem, że pozostali uczestnicy się na to zgodzą w głosowaniu i sprawę mamy rozwiązaną a przy okazji demokracja się rozwija. Życzę wszystkim powodzenia w budowie i pozdrawiam serdecznie Paweł
-
Słuchaj, nie ma nic złego w chęci pokazania czegoś takiego, ale mam wrażenie, że jeżeli będziesz cisnął zbyt mocno to z tego projektu grupowego może nic nie wyjść i osiągniesz cel odwrotny do zamierzonego. Także jeżeli mógłbym zaproponować to sugeruję napisać że idziecie w kierunku modeli tańszych, ale nie usztywniać się i nie budować nadmiernego ciśnienia, bo to zniechęca potencjalnych uczestników - no i do tego jeszcze dochodzą problemy typu "co jest wyznacznikiem ceny" i "czy bierzemy pod uwagę zmiany kursu pesety kolumbijskiej" - po co to komu? Uczestników najpierw trzeba przyciągnąć i dopiero jak będziesz miał z czego wybierać to dopiero wtedy ewentualnie marudzić. Przyjmując teoretycznie, że miałbyś tu Liberatora, F-4, F-104 i powiedzmy P-47 chyba nadal byłbyś w stanie udowodnić to co dla Ciebie takie ważne? Także jeszcze raz życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! To bardzo miło ze strony kolegów, że taką aktywność przejawiają pisząc, że wątek jest bez sensu - przecież nie może być bez sensu wątek, który budzi takie zainteresowanie społeczne! A pomyślcie co by było, gdyby ktoś tu opublikował post pod tytułem: "Lubię dziewczyny które Tobie się nie podobają" - ile było by komentarzy typu: "no co ty? Porąbało? Nie masz gustu? Jesteś homo?" - przynajmniej 5 stron na pewno. Ja się do projektu grupowego nie dołączę, ale chętnie bym popatrzył, może coś ciekawego się trafi? Np. jakieś pomysły na poprawienie tego czy owego w starych modelach. Dla pomysłodawcy/pomysłodawców, tak jak abtb, proponowałbym nie cisnąć sztucznie ograniczających kryteriów - jak ktoś chce bardzo w tym projekcie być to czemu mu nie pozwolić się dołączyć z modelem drogim albo z przepakiem? Trzymajmy się z dala od krainy "Nie-bo-nie". No i fajnie by było, gdyby w końcu ktoś zaczął coś budować i pokazywać. Życzę wszystkim powodzenia i gorąco pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Jakbyś jeszcze mógł napisać co to za figurki?... Całkiem ładnie wychodzą, ale w zbliżeniu na rękach coś jakby ślady łączenia połówek formy widać Z góry dziękuję i pozdrawiam Paweł
-
Cześć! To się zgadza, w Wietnamie oznaczenia mostowe były jeszcze żółte - ale teraz tak popatrzyłem jeszcze raz na Twoje foty i przecież Ty już masz znak klasyfikacji mostowej na błotniku - to drugi już Ci niepotrzebny. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Czy chodzi Ci o to?: Jak mówi podpis jest to oznaczenie klasyfikacji mostowej - można powiedzieć, że oznacza jaki ciężki jest pojazd. Dlatego w przypadku ciężarówki cyfry są zmienne, bo w zależności, co jest załadowane masa zmienia się. C na górze oznacza, że pojazd ciągnie jeszcze przyczepę. Na pojazdach OD taka tablica powinna być żółta, po wprowadzeniu kamuflażu MERDEC i późniejszych tablica jest w kolorze maskującym. Pozdrawiam Paweł
-
Ten odcień ze zdjęcia powyżej jest bardzo dziwny... A kierownica jest z czarnego plastiku, ale chopaki podczas malowania pojechali po całości... Ale na kierownicy farba by się szybko starła (chyba), a na wydechu wypaliła (bardziej prawdopodobne). Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Też bym chciał tu kilka słów dodać... Po pierwsze jest pełno zdjęć, które pokazują próby dodatkowego zabezpieczenia dolnej części przodu różnych wozów pancernych - konstruktorzy czołgu wychodzili z takich założeń jak Pan na Żuławach więc tam pancerz był cienki, a kierowcy nie widzieli powodu żeby tracić życie za czyjeś błędne założenia. Jest taka sytuacja - niestety brakuje mi tu zdjęcia albo rysunku, ale widziałem go kiedyś w książce - wyobraźcie sobie sobie przeszkodę - nasyp, żywopłot albo chociaż wyjście z szerokiego rowu - a za tym działo przeciwpancerne. Czołg pokonujący taką przeszkodę wysoko unosi swój przód i pokazuje załodze działa to miejsce, które według Pana na Żuławach nigdy nie będzie trafione... To w sumie tyle na temat - życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Mnie się te kolory podobają - ja bym tak trzymał i nie popuszczał, że tak zażartuję
-
Cześć! Z jednej strony, jak to mówia dzieciaki, skila nie kupisz... A znowu mój instruktor spadochronowy mówił: po 10 tysiącach razy to już jest proste Ja bym chętnie te figurke bliżej zobaczył, a Ciebie namawiał do mniejszego krytycyzmu względem siebie. Kilka filmików na jutubie można zobaczyć a potem tylko próbować i próbować - i jakoś to będzie. Warto spróbować znaleźć naprawdę dobry pędzel i farby z mokrej palety kłaść - to też trochę pomaga. Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
I jeszcze wydech!
-
Wypłowiał od słońca... Ja bym się bardziej martwił o to, że ciemny zielony jest za mało zielony... Życze powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
-
I te śruby na osłonie silnika... Można malować z pędzla nierozcienczoną farbą i na pewno nie znikną!
-
Tak, wygląda całkiem OK, ale te panele przed i za kabiną miały być przeciwodblaskowe - czyli musiały by być matowe. Można by spróbować to poprawić. I polecałbym koła przemalować z czarnego na ciemno-szary - mój ulubiony to Humbrol 32. Jak się przyjrzysz dobrze, to opony nie są czarne, tylko szare. Ale nie martw się - w tym modelu jest cała masa plusów. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
-
Cześć! Całkiem ładnie to wygląda! Ja jak robię plandeki, to opracowałem taki materiał, że wklejam warstwę folii aluminiowej pomiędzy dwie warstwy chusteczki higienicznej - nazywam to pawelitem Dobrze trzyma fałdy, dobrze przyjmuje farbę (bez prześwitów!) i jest dosyć mocne. Tu mam taka fotkę demo: Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
-
Słuchaj - w 1:35 to całkiem sporo rysowania, ale może mógłbym Ci jakoś pomóc, tyle, że to nie moja specjalność, także potrzebowałbym od Ciebie "wsad riserczowy" - zdjęcia, rysunki, podstawowe wymiary - wtedy powoli i bez pośpiechu może byłbym w stanie to narysować - chyba, że znajdziesz kogoś kto zrobi to lepiej i szybciej. Patrzyłeś już na Shapeways jak tam to wygląda? Pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Ja trochę broni rysowałem w 3D i powiem Wam, że zwykle model wzięty z sieci słabo się nadaje pod drukarkę, bo np. są tam narysowane detale, które są zbyt cienkie, żeby się dobrze wydrukowały. Według mnie najlepsze efekty daje takie podejście, że najpierw wybiera się drukarkę i przyjmuje jej parametry - jeden z najważniejszych to minimalna grubość ścianki którą można w praktyce wydrukować. Np. Shapeways wydrukuje lufę nie cieńszą niż 0,4mm, ale trzeba ją czymś podeprzeć na końcu (ramką). Lufa niepodparta musiała by mieć przynajmniej 0,6mm. No i jak zaczyna się rysować to trzeba to wziąć pod uwagę i niektóre części albo opuścić, albo pogrubić (nie musi to wyglądać źle - 0,4 to bardzo cienka rzecz jest). Zwykłe przeskalowanie modelu 3D zwykle da nam detale, które będą zbyt cienkie. Pozdrawiam Paweł
-
Żeby napisać wiadomość do kolegi
-
Cześć! Bardzo ładnie to wygląda - dobrze, że w Wiadomościach o tym mówią, ale w takim razie czy to prawda? A czemu ten numer startowy tak dziwnie wygląda - ni to dwójka, ni to dziewiątka? Pozdrawiam Paweł
-
Cześć! Tak jak zaruk napisał, ja osobiście zdejmuję maski ze szkła dopiero przed samym końcem, już po ostatnim malowaniu natryskowym. I w momencie kiedy u Ciebie na modelu już wszystko jest suche, to można próbować to szkło przepolerować - albo pastą polerską, albo tymi śmiesznymi pilniczkami do paznokci wielostopniowymi - tylko nie używaj tego najgrubszego stopnia, żeby bez potrzeby nie rysować tworzywa. Pozdrawiam Paweł
-
Ile to już razy spotkałem się tu u nas z opinią typu: Mamy tu forum dyskusyjne, ale przecież nie po to, żeby dyskutować - niepotrzebna ta dyskusja. Mam pomysł - może wróćmy do obrzucania się wyzwiskami i insynuacjami - to też niepotrzebne, ale za to jaki fun! No dobra, trochę mnie poniosło... Jeżeli formy już wycięte, to rzeczywiście trochę po ptoszkach, że tak powiem... Ale jeżeli nie to właśnie po to nazywa się to forum dyskusyjne, żeby podyskutować. Udział jest dobrowolny, więc powinno być wszystko OK? Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
