Wiedzy kolegi nie podważam. Przedstawiam moje argumenty.
Moje stanowisko jest takie jak na stronach MON.
(...) 22 grudnia 2006 roku WZM oraz Departament Zaopatrywania MON podpisały umowę na opracowanie wersji dostosowanej do operowania w Afganistanie. Eksperci od dawna przestrzegali przed zbyt niskim poziomem opancerzenia boków i tyłu wozu. Choć szczegóły opisujące wersje „wojenne” zawarliśmy w innym artykule, nie sposób niektórych spraw tutaj pominąć. Założono, że pozostałe części głównie kadłuba również muszą zapewniać osłonę przed pociskami 14,5 mm a także przed głowicami pocisków z granatników RPG-7. Wybór padł na panele izraelskiej firmy Rafael. Zakupiono poprzez Bumar 56 pakietów pancernych za około 58 mln PLN, część bezpośrednio z Izraela trafiła do PKW Afganistan. Dodatkowo wóz otrzymał: akustyczny system wykrywania i lokalizacji stanowisk strzeleckich Pilar, radiostację KF RF-5800H, noże do cięcia lin-pułapek, dwie kamery bocznej obserwacji z monitorami dla żołnierzy desantu, dodatkowe pojemniki transportowe, charakterystyczny pojemnik na concertinę z przodu wozu, zdemontowano falochron i pędniki wodne. Od 3 kwietnia 2007 roku, prócz innego sprzętu, na pokład transportowego An-124 załadowano pierwsze z wysyłanych 24 Rosomaków KBWP. Tak rozpoczęła się pierwsza, jak do tej pory jedyna, ale dodajmy również pisana krwią historia KTO Rosomak w boju. (...)
Ta dodatkowa radiostacja (plus jeszcze jedna o której nie piszą), nie robi z tej wersji Roska wozu dowodzenia.
Ilu oficerów sztabowych mogło w nim przebywać? Stanowiska sztabowe, komputery miał?