Piotrze mam dla ciebie radę. Jako że masz problem z kamo, które według zacnego grona jak i mojego skromnego zdania jest ok, korzystając z okazji że zbliża się zima weź swój samochodzik, pomaziaj go wapnem, potem trochę opłukaj i przejedż się nim trochę po leśnych bezdrożach, a zobaczysz jak to ma wyglądać. Potem zrób foty i będziesz miał dowód.
To wszystko oczywiście żart, ale kamo idzie ci naprawdę dobrze. Nie wiem co byś jeszcze chciał tam umęczyć innego. Może najwyżej trochę innych kolorków olejnych, ale jest git. A kamo jeszcze będziesz robił, bo musisz też mieć w kolekcji jakiś ze świeżym i lekko styranym, tak że przynajmniej jeszcze dwa przed tobą.
I nie wspominajmy już o TYM KTÓREGO NAZWY NIE WOLNO WYMAWIAĆ - WAMOD (prawie jak Voldemort)
Ale się napisałem.