Skocz do zawartości

Mikolaj75

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 833
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Zawartość dodana przez Mikolaj75

  1. Zazdraszczam Ci układu z Armą, Zawsze dają Ci ponitowany zestaw... A model świetny. Malowanie super, a koncept godny Pana Zagłoby. Też mam to pudło, tam są same fajne malowania....
  2. Fantastyczny jest ten model. Ufam, że pierwowzór wciąż sprawny.
  3. Dzięki - mandrivecs - mniej więcej tak jak trwał warsztat, przeplatany Dornierem i opóźniany kiepskim nastrojem...
  4. Po dość szybkiej budowie, taki model powstał:
  5. Cześć wszystkim, wprawdzie nastroje nienajlepsze, ale ponoć higiena umysłu poprzez pracę, sport czy hobby wskazana.. Stąd popracowałem nad "siódemką" - przyszły kalki (serdeczne dzięki dla Sławka "skusza" za udostępnienie), błysk i wash - spróbowałem zrobić różnorodnie - ciemny na linie, jasny na nity, zobaczymy jak to pójdzie: Niedługo 7 powinna być gotowa.
  6. Dogmaty... Nie muszą wcale iść łeb w łeb. Tu masz naprawdę łatwo - relatywnie płaski niewielki fragment, wygodny do ułożenia na macie, przyłożenia hipsem lub kartą tel (z tych starych cieńszych) i lecisz. Naprawdę rozważ te wszelkie porady o rysowaniu... Od dawna powtarzam - dobre nitowanie z ręki to fikcja...
  7. A w czym jest problem zrobienia podwójnego rzędu jednym kółkiem? Oczywiście poza pragnieniem robienia tego z ręki...
  8. Malujemy... Na początek "brownbasing": Spód dostał kolor z zamalówkami oznaczeń poprzedniego właściciela... Pomalowany ster kierunku: Przed kolejnymi etapami wyciąłem kółeczka o średnicy minimalnie mniejszej niż kokardy - zależy mi na pozostawieniu jasnego tła pod kalkomanie, aby nie było zbyt dużej różnicy przy położeniu na granicy kolorów oraz między kalkomanią a oznaczeniami malowanymi: I następnie kolejne etapy: Ta siódemeczka ta naprawdę miły zestaw do szybkiej budowy (jeżeli oczywiście wybieramy opcję na szybko)
  9. Grzegorz, miło Cię widzieć w tak fantastycznej odsłonie. Rewelacyjna praca. Czyżbyś miał częściej zaglądać i/lub (co ważniejsze) prezentować prace?
  10. Dzięki wszystkim. Drobne detale na skrzydła: A poniżej realizacja zadania drugiego - tu ryzykuję, że się narażę purystom, ale w sprawie krawędzi spływu, która jest według mnie największą bolączką zestawu zastosowałem metodę na "Jajko Kolumba" - rachunek zysków i strat. Stratą jest utrata faktury dolnej powierzchni, zyskiem ostra krawędź. Uważam, że warto. Po sklejeniu skrzydeł dolną powierzchnię zeszlifowałem i odtworzyłem grzebienie. Dodam jeszcze trochę detali typu klapki wyważające i powoli idzie do malowania.
  11. Skandaliczna wypowiedź
  12. Koks (od córki się nauczyłem, że tak się mówi)
  13. Dzięki wszystkim. Hello - aż taki mega wzorcowy to nie będzie, ale wyprowadzimy go na ludzi. Rymulus - będzie rumuński kokardkowy.
  14. Lubię te samolot. Mniej kojarzy mi się z rasowym wojownikiem, a bardziej ze zwinnym osiedlowym zawadiaką, zdolnym pokonać tępszych osiłków. Jakoś długo omijał mój warsztat, ale teraz w związku z technologicznym przestojem w Dornierze, wziąłem go do szybkiej budowy. Są trzy zadania: 1. poprawa nieco mydlanej faktury kadłuba; 2. poradzenie sobie ze ścianą spływu płata; 3. poprawa niektórych detali Kadłub w związku z tym dostał poprawę linii, nitowanie i listwy z folii. Trochę uwagi poszło na owiewkę zagłówkową. Blaszki zestawowe: I kilka detali, np. wlot do gaźnika: Karabiny: CDN
  15. Nie wydaje mi się, abyś musiał kłaść kolejne warstwy, tym bardziej, że jeszcze kilka "gaszących" etapów przed Tobą. Świadomość koloru jest ekstra. Oczywiście Ty widzisz model na żywo, ale już zalecana jest wstrzemięźliwość
  16. Ładnie się prezentuje, a do tego ta nietypowa konfiguracja, ustrzelona w precyzyjny moment. Pokazuje to, jak ważne jest rozpoznanie tematu.
  17. Mi też się podoba. Duży temat, ciekawa wersja, niebanalne malowanie, dobry poziom wykonawczy. I mam przekonanie, że na żywo będzie jeszcze atrakcyjniejszy (zasługuje na lepsze fotki).
  18. I tak wyszła "prelinia" - poziom zachowany, jakieś poprawki będą już na etapie wykonywania "normalnych" śladów eksploatacji:
  19. To, że dokładne, staranne, spójne i konsekwentne to wiadomo. Ale bardzo pozytywne jest też to, że po okresie swoistego zawieszenia warsztatu, prace nad modelami nabrały systematyczności. Uważaj, bo się przyzwyczaisz
  20. Rymulusie - wyrostki to wykałaczki wetknięte w otworki w dnie kadłuba, aby nie wpadała tam farba. A otworki są niestety niezbędne, albowiem posłużą do sklejenia samolotu z wózkiem poprzez druty, wózek zaś będzie zabetonowany w podstawce. To z kolei jest jedyna metoda, gdyż nie dość, że model jest ciężki, to jeszcze do tego ciężki na ogon. Pociesza jedynie to, że te otworki nie będą w przyszłości widoczne, uniknąć ich jednak nie sposób...
  21. Takie na przykład, różne szerokości są, tu u mnie akurat 0,3mm: 71048 Masking Tape 0,2mm x 8 m Hasegawa TL18 (mojehobby.pl)
  22. Dzięki Panowie, liczę na to, że pod kamo ta metoda zda egzamin. Marcin - ciekawe spostrzeżenie - tu chyba trzeba by zapytać lepiej obeznanych z aerodynamiką, ale zdaje się jest tak, że powietrze na skrzydle z uwagi na tworzenie siły nośnej głaszcze to skrzydło mocniej niż to opływające boki kadłuba w przypadku kopci "klasycznych", a tym samym silniej brudzi spalinami. Foty samolotów mających silniki na skrzydłach zdają się to potwierdzać, a na pewno foty Do-24 - no może z wyjątkiem -hmmm.... - mojego Australijczyka (zwalmy to ujęcie..) Dziś dość praco- i czasochłonne maskowanie pod "linię glonów" - czarny pasek to tasiemka Hasegawy dająca dość łatwo układać się na krzywiznach dla uzyskania poziomu wody:
  23. E no Panie, podoba się, obawiałem się nitów kadłubowych a wyszły ciekawie. Silnik ładny. Natomiast skrzydła każą mi niezmiennie zachęcać do korzystania z szablonów do nitowania - odnoszę wrażenie, że ciągnąłeś z ręki... Niemniej ogólnie bardzo korzystnie
  24. O to to, dzięki bardzo fajne fotki. Przydadzą się, bo .... tymczasem nowy dla mnie sposób na wykonanie kopci poprzez przygotowanie "prekopcia". Na początek archaicznie - zapomniany już chyba dziś szablon: Z jego użyciem wymalowałem trzy ślady ogólne, które następnie dostały trochę rozjaśnień szarościami oraz trochę zaznaczeń ciemnym brązem na liniach podziałowych i nitach dla podkreślenia miejsc większego osadzania brudu. Liczę na to, że przy obecnej intensywności pokrycie transparentnym kamuflażem pozwoli na jedynie kosmetyczne prace już na etapie finalnym. No zobaczymy.... Tak samo spróbuję przygotować "glonolinię".
  25. Dzięki za komentarze. Barszczo - zdjęcie hit, i to nie ze względu na okopcenia, lecz na cudnie pokazaną "glonolinię" - dzięki. Zaruk - tak jak chłopaki pisali, zastosowana technika to blackbasing, przy czym zawsze staram się nie robić automatu, tylko przemyśleć efekt finalny. Na zróżnicowanym tle kolor kamuflażu położony transparentną farbą ujawni się w różnych tonach i intensywności. Marcin - parę stron wcześniej pokazałem jaki będzie mundurek - australijski w klasycznym układzie DSG i EDSG. Niby nuda, ale Dorniery nie miały szczęścia do atrakcyjnych malowań (no może Hiszpania...). Także ten kangurowy chyba i tak najciekawszy... Chyba tę fotkę dałem na pwm, a nie tu. Marcin - taki będzie:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.