Jump to content

Mikolaj75

Members
  • Content Count

    2,304
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Everything posted by Mikolaj75

  1. Chyba w kopalni diamentów mają lżejszą robotę! W ramach koncertu życzeń ja bym poprosił o fotkę pokazującą mniej więcej rozmiar rzeczywisty
  2. A może tak - zetnij tę owiewkę przy linii kadłuba, następnie podklej ją na płytkę plastikową wymaganej grubości, obrób do właściwych kształtów, potem z powrotem przyklej do kadłuba. Powinno się udać
  3. Cześć Remik! Dzięki za klapy, wyglądają naprawdę dobrze, no i człowiek czuje się miło, że sugestię przyjęto pozytywnie . Może poszerzacze są odrobinę za głęboko wklejone, ale to by już było czepialstwo. Bardzo fajna robota, a przy tym nie wprowadziła istotnego opóźnienia. Super!
  4. Cześć Pancho, ja w ramach swej pracy zawodowej też nie korzystam z pomocy psychiatry i nie miewam dni wolnych... Nie ujawniaj takich tajnych danych, bo moderatorzy mnie ubezwłasnowolnią i przeniosą warsztat na Plac Zabaw Poza tym dzięki za dobrą ocenę
  5. Ef na pewno będzie ciekawy... Ale co z Drakenem? Nie mogę przeboleć SBLima, Drakena też nie będzie łatwo...
  6. Może i tablice w POŁOWIE, ale wyglądają CAŁKIEM dobrze . To będzie bardzo fajna Iskra. Kolega wybrał wyczynowe malowanie - może ono zdecydować o efekcie końcowym. W ogóle mocna jest w konkursie Iskrowa konkurencja. Podoba mi się
  7. To ok, własnie dlatego pytałem, ale nie chciałem być tak dosłowny..
  8. Cześć Robert! Czy to oczekiwanie na głowicę należy rozumieć, że wirnik będzie w ogóle wymieniany?
  9. O rany Moses, przepraszam Cię za wszelkie szkody poczynione na Twoim czole . Gdybym wiedział, że tak będzie, wziąłbym golenie z zestawu...
  10. Ponownie dziękuję za przychylne opinie . Trochę onieśmielają, zwłaszcza jak się siedzi w sąsiedztwie GEM-owego Corsaira... Mała zmiana tematu - chwilowo wstrzymałem przyklejenie tylnej części osłony kabiny, bo nie da się tego zrobić bez wklejenia tylnej szyby pancernej i w zasadzie należałoby wszystko na amen zamaskować taśmą. Trochę poczekam, bo będzie jeszcze kilka prac przy górnej części kadłuba. W takim razie zjeżdżamy w dół - aktualny stan prac nad podwoziem. Tu wyjaśniam, że sporo stref samolotu jest w toku, bo zależy mi na przygotowaniu możliwie dużej liczby elementów do jednoczesnego malowania. Do rzeczy - widok ogólny obecnych elementów podwozia Zbliżenie Zastrzały goleni - sprężynki są naprawdę sprężynkami wykonanymi z bardzo cienkiego drucika nawiniętego na inny cienki drucik - mają około 2 mm długości Widelce kół - oczywiście będą docinane - taki układ ułatwi malowanie. Natomiast ośka jest długa, bo na etapie przyklejania ułatwia to zachowanie kątów - po wyschnięciu utnę A wszystko to pójdzie to wnęk, w których są już przygotowane miejsca do montażu goleni. Białe elementy plastiku wynikają z faktu, iż po pierwszym malowaniu dotarłem do dokumentacji precyzującej wygląd wnęk, konieczne było dorobienie kilku elementów. Wielkiego problemu nie ma, bo przy dodatkowej jednej warstwie farby z aerografu nic się nie zatrze Przemek - MaXus - dzięki za post. Podzielam pogląd, że wszyscy powinniśmy szerzej prezentować proces budowy niż tylko efekty końcowe. U mnie nie zawsze jest to zachowane, ale się staram Pozdrawiam - Mikołaj
  11. Cześć fiedotow! Ten patent z drucikami wydaje się być ciekawym. Powiedz proszę, czy to oznacza, że na górnej powierzchni skrzydeł będziesz robił schodek czy też później dokleisz blachy krawędzi natarcia? I co z krawędzią spływu? Powinna pozostać odpowiednio cienka. Aha! I proszę nie robić takich przerw! Do czego to podobne
  12. Pokazane detale prezentują się ciekawie. U mnie nie wyświetlają się początkowe obrazki. Spróbuj ujawnić jakie barwy planujesz dla Nieuporta. Powodzenia na sesji (uff, fajnie, że te sprawy już za mną, ale z drugiej strony - to były piękne dni... )
  13. Mikolaj75

    Bf109G-6

    ireneuszu, zapowiada się ciekawy projekt, a pokazane prace ostrzą apetyty. Mimo, że Luftwaffe to od dłuższego czasu już nie moja działka, będę z uwagą obserwował. Mam nadzieję na szczegółowe prezentacje detali. Do tego ciekawe, nieschematyczne malowanie. Powodzenia
  14. Jestem pod dużym wrażeniem pracy kolegi W związku z tym z najwyższym smutkiem przyjmuję schowane klapy - kolega uczynił tym Iskierce krzywdę. A może da się to jeszcze odkręcić?
  15. Cześć marek d - spodziewałem się takiej informacji w kwestii powłoki malarskiej. To budujące, zwłaszcza, że mozolna praca aerografem nie zawsze bywa w cenie
  16. Podzielając uwagi kolegi Kornika, dodam tylko, że szachownice na dolnych powierzchniach skrzydeł mają postać nieprawomyślną. Dopóki mamy szansę, to chociaż w modelach historycznych nakładajmy szachownicę w jej słusznej postaci. Powodzenia przy kolejnych modelach
  17. Cześć GEM! Jakby nie było wojen, to znaleźlibyśmy na pewno sporo ciekawych tematów cywilnych, ale fakt, że maszyny wojskowe (a szczególnie bojowe) to temat bardzo wdzięczny . Swoją drogą można by popróbować promować tematy cywilne, ale trzeba by zacząć od siebie - też nie jestem tu najlepszym przykładem Bardzo podoba mi się Twoja technika malarska. Mam pytanie - czy zbiorniki malowałeś od ręki czy z maskowaniem? Co by nie mówić - ręka nie mogła drgnąć na długim odcinku..
  18. Podoba mi się. Nie wiem jak to z tym malowaniem pod względem merytorycznym, musiłabym usiąść i poszukać, ale skoro kolega pisze, że coś jest nie tak, to pewnie wie co pisze . Natomiast duże brawa za samą technikę malowania i wykonywania śladów eksploatacji. W świetle obserwowanego dużego zainteresowania użytkowników forum umiejętnym "brudzeniem" - warto by było się podzielić stosowanymi technikami, które jak widać pozwalają robić to "niepancernie" i nieschematycznie
  19. Cześć jkorjat! Podoba mi się Twoje entuzjastyczne podejście do budowy modeli, ale mam wrażenie, że nie zrobiłeś wiele by poznać Pezetelkę. I o ile wielu innych konstrukcji znać nie trzeba (choć warto, gdy buduje się dany model), to Pezetelki po prostu nie znać nie wypada. Jeśli mogę, to pozwolę sobie zaproponować, abyś np. sprawił sobie nowy nr Aeroplana albo sięgnął do dość bogatych materiałów wcześniej opublikowanych choćby Monografie Lotnicze. Po prostu szkoda Twego wysiłku, a Jedenastce należy się szacunek. I przecież nie trzeba się spieszyć.. Mam nadzieję, że nie uznasz moich uwag za niestosowne, w razie czego z góry przepraszam
  20. Mikele - cieszę się że relacja się podoba; greatgonzo - dzięki za skonsultowanie pilniczków zapałkowych/wykałaczkowych. Wypróbuję przy okazji Twoje rozwiązanie. Jedno pytanie - jak tam ryzyko przypadkowego zsunięcia się papieru i zarysowania stref obok? W mojej wersji papier przyklejony jest na stałe - produkcja (nawet seryjna kilku pilniczków) trwa około 10-15 minut z czego 5 to schnięcie kleju - w związku z tym aż tak dużo cierpliwości nie trzeba
  21. Witam kolegów! Niewiele się dzieje, ale w ramach akcji "kropla drąży skałę" coś tam nowego w sprawie Jaka - bez fajerwerków. Zaczynam pracę nad oszkleniem. Osłona kabiny pochodzi od nowozelandzkiego Falcona. Jest przyzwoita, ale krystalicznej przejrzystości nie ma. Należy to potraktować jako niespodziewaną zaletę, bo w każdym z opracowań jest podane, że piloci woleli w Jakach latać z otwartą kabiną z uwagi na kiepską jakość szkła (np str. 6 monografii Z. Luranca) Z dopasowaniem też nie najlepiej. Poniżej główne elementy łącznie z szybami pancernymi. Doklejenie wiatrochronu do wcześniej zamontowanej ramki spowodowało, że jego ścianki były nienaturalnie grube. Akurat w Jaku nie trzeba starać się o maksymalną cienkość tych ścianek, bo materiały wskazują, że w skali powinno to być około 0,6 mm. Nadmiar jednak należało zeszlifować. Obecność szybki i mała przestrzeń ograniczały zastosowanie zwykłych pilników czy papieru ściernego. W tej sytuacji wyprodukowałem jednorazowe pilniczki zapałkowe - po oszlifowaniu zapałki do kształtu półkolistego nakleiłem wąskie paski papieru ściernego i jakoś poszło. Pilniczki zapłakowe Sposób ich użycia Wiatrochron po oszlifowaniu - będzie jeszcze malowany - drobne nierówności zamaskują się Uff... żmudna robota . Pozdrawiam - Mikołaj
  22. Ładne powitanie z tym karabinem . Ale spokojnie, nie jestem kibicem żużlowym... Czyli kolega gustuje w drugiej wojnie. No to czekamy na kolejne prezentacje, a może warsztat? Po zakończeniu wymienionych modeli poproszę o coś po polsku (mam takie zwichnięcie)
  23. Cześć galgan! Jeśli wyraźnie przeczytałeś post Kornika to pewnie wiesz, że o pośpiechu było. W związku z tym MOŻESZ POZWOLIĆ SOBIE na budowanie modelu w cyklu 2-3 miesięcznym, a nawet dłuższym jesli trzeba. Większość z nas ma spore zapasy modeli - to jeden z elementów tego nałogu i na to nic się nie poradzi Pochwal się - co teraz idzie na warsztat?
  24. To powitać kolegę. Też znam z góry i na wymienionych z wyjątkiem oczywiście Krzesin siadałem. Skoro tak, to już tego Sokoła nie odpuszczę..
  25. Czytają, czytają... W ogóle jeden z ciekawszych warsztatów, a wybór wersji mnie cieszy z uwagi na sentyment do Tatr. Namawiam kolegę na śródziemnomorskie podejście do terminu końcowego - praca nad tym śmigłowcem (wnętrzem, wyposażeniem, elementami zewnętrznymi) - zwłaszcza wobec doskonałej doumentacji - daje możliwość wykonania fantastycznego modelu pod warunkiem działania w warunkach bez pośpiechu. A widać, że możliwości są.. A poza tematem - jaka fajna lokalizacja u kolegi. Tu Krzesiny, tu Kobylnica, do tego Żerniki i Bednary . Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.