Skocz do zawartości

KayFranz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    374
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez KayFranz

  1. O której to było?
  2. Dzięki, Sławku. Odebrałem. Temat zamknięty
  3. Towarzysze, pomożecie??? Umówiłem się wczoraj z dawno niewidzianym znajomym na okoliczność pożyczenia przez niego starego numeru "AeroPlanu" z interesującym go artykułem. Dopiero przy tzw. herbacie okazało się, że ten konkretny numer to i owszem, mam, ale akurat z wyciętymi stronami z tym właśnie tekstem (taki kupiłem na ALGR albo w antykwariacie i nie zauważyłem tego wcześniej). Próbowałem coś znaleźć w sieci, żeby mu chociaż wydrukować, ale nic. Czy mógłby mnie ktoś poratować skanami stron 26 - 28 z AeroPlanu nr 21 (wydanie 1999-6)? Chodzi konkretnie o artykuł "Diorama ze Spitfire Mk.V". Gdyby jeszcze dołożyć także i brakującą stronę 25 z rewersu początku artykułu, to uzupełniłbym sobie własne zbiory. Jeśli "dobra dusza" nie ma skanera, to może chociaż foto - czasopismo na podłogę koło stołu, jakieś dwie większe książki lub albumy delikatnie przytrzymujące krawędzie fotografowanej strony (żeby była płaska), ręka z aparatem oparta o krawędź stołu (minimalizuje drgania) i cyk! - foto z góry, prosto w pionie z wysokości blatu, czyli z ok. 75 cm. Ostrość, głębia i takie inne powinny być (nawet przy automacie) w porządnej jakości, a przy rozdzielczości dzisiejszych aparatów powinno się nadać do druku. Ew. dodatkowo sfotografować same ilustracje, bo to w końcu głównie o nie chodzi. Chyba... Skany na 300 dpi w zupełności wystarczą, 600 dpi - to już byłby szczyt marzeń (chcę znajomkowi te strony wydrukować). Ewentualne niejasności lub sugestie proszę artykułować na maila: kayfranz@wp.pl. Pliki też oczywiście na ten adres. Z góry dziękuję, KF
  4. KayFranz

    Su 20 1:48

    Grzegorzu, czy w weekend w Inowrocławiu będziesz jako "organizator" (i tylko jako taki) czy też będzie można obejrzeć Twoje modele?
  5. Strasznie ciemne... Przecież akurat pogoda sprzyja - cyknij je w okolicach okna. Chociaż może nie , bo Cię za te szachownice na skrzydle zajadą - sprawdź, jak wyglądały na fotografiach. Ale spokojnie - to chyba jedyna widoczna rzecz, do której mógłbym się przyczepić, reszta wygląda na poprawnie wykonane, tyle, że musiałem sobie foto rozjaśnić w Photoshopie. Dla innych link do Fotosika: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/39733927873b9414.html - coś po****eś przy wkładaniu fotografii do posta i nic nie widać.
  6. Nie musisz. Góra - od wiatrochronu do silnika, boki - od mocowania goleni podwozia w przód, od spodu - tu od jeszcze trochę dalej (w kierunku kabiny) do silnika - blacha aluminiowa. http://www.muzeumlotnictwa.pl/digitalizacja_archiwaliow/katalog/ksiazki/0313/instrukcja_obslugi_samolotu_czapla_1939/11d.jpg
  7. Panie kolego szanowny, namalowałem tego "igla" z 27th PS. Reszta poszła na priva. A resztę koleżeństwa proszę - do tego godła, rozłożenia plam itp. - o uwagi krytyczne i krytykanckie, bo z doświadczenia wiem, że w swoich pracach to słonia w trampkach nie zauważę. W sieci jest sporo fotografii maszyn z 27. dywizjonu, więc jeśli komuś zależy, może swoje trzy grosze wtrącić i opisać poprawki - Jarek będzie miał rzetelniejsze malowanie niż to "fabryczne". W nagrodę delikwent dostanie plik z kalkomanią (w 1:72) - do druku własnym przemysłem. mail bezpośredni do mnie: kayfranz (małpka) wp.pl
  8. Nadal Ci się rąbie... Wtorek to jest 7 stycznia
  9. A wersja "podwójna" SP-AJU w ogóle je miała?
  10. Panowie, ułatwię Wam życie. Nie ma powodu do strzelanki. Najmniejszego - nie warto. Miałem ten model w rękach (w każdym razie tę serię z zielono-białą naklejką, ale chyba innych nie ma). Miałem jednocześnie uczucie szczęścia i zgryzoty. Szczęścia - bo to nie ja kupiłem, zgryzoty - bo jak tu kumplowi powiedzieć, że kupił gluta? Dokładnie tak - gluta, nie tam jakiegoś elegancko nazwanego "maszkarona". Kumpel, znając moją miłość do konstrukcji z DWL podjechał po plany i trochę dokumentacji, ale nie miałem sumienia jej wyciągać już po trzydziestu sekundach "obglądu". Z tego co pamiętam, bo było to już parę miesięcy temu: Model ma zj... statecznik pionowy - przednia krawędź jest łukowata, a powinna być prosta, co gorsza jej kąt jest nijak pasujący do planów (wg Schiera, Maciąga, Szewczyka - czyichkolwiek). Model ma zj... ster poziomy - jest za wielki i za gruby, ma obrys znacznie różniący się od planów i fotografii. Nieprawidłowa liczba rozpórek. Model ma zj... skrzydło - ma za wąskie lotki, płat jest w obrysie zbyt zaokrąglony (czyli trzeba by dodać materiału, a nie piłować - chociaż przy żywicy to nie wiadomo, co lepsze). Liczba żeber nie zgadza się z tym, co widać na fotografiach. Model ma zj.. kadłub - jest zbyt gruby, w okolicach kabiny chyba za wysoki, co skutkuje złym kształtem przejścia w ogon w dolnej części, coś mi nie pasowało z długością silnika. Nie jestem pewien, ale chyba też wcale nie było widać charakterystycznych listew wzdłuż kadłuba. Model ma zj.. kalkomanie - i nie chodzi tu o kolor, ale nawet kształt liter różni się od tych z fotografii - model przedstawia wersję po przebudowie, a oznakowanie na kalkomanii jest sprzed przelotu. Model ma rewelacyjnej jakości (w porównaniu do poprzednio przeze mnie oglądanego Lublina R-XVI) instrukcję. Śmigła i podwozia nie oglądałem zbyt analitycznie, bo słabo było je odróżnić od nadlewek wielkości Placu Defilad. Ogólnie miałem wrażenie, że model jest zbyt gruby i jakiś taki toporny, bez tej smukłości, lekkości i finezji, charakterystycznej dla RWD-5. Tak więc, drogi Karambolisie, jeśli nie musisz kupować - nie kupuj. Jeśli będzie za pół ceny - też nie kupuj.
  11. KayFranz

    RWD 8 PWS

    Odaktualniam: dowiedziałeś się?
  12. To na blaszce to są sloty do wersji PZL 23A. W wersji 23B ich już nie było (tzn. miała je jeszcze pierwsza seria produkcyjna wersji B - od 44.44 do 44.58, ale potem już ich nie montowano). Teoretycznie Mirage powinien je dołożyć do modelu, ale nawet wersje 23A podczas remontów ogałacano ze slotów, więc w zasadzie nie są potrzebne do modelu w wersji 23B. Chyba, że akurat planujesz zbudować model z tej wczesnej serii, a i to jeszcze z początków eksploatacji - tę pierwszą serię 23B rozpoznasz po tylko jednym reflektorze (w lewej osłonie podwozia), późniejsze miały już zamontowane po dwa reflektory, na obu osłonach po jednym.
  13. No to wszystko jasne: PZL-50, tzw. mydelniczka. Absolutny mistrz galaktyki w starciach model kontra modelarz. Przeważająca większość walk wygrana przed czasem... Jakby co, to wiesz - kwitologia istnieje. Model na backup - też się znajdzie.
  14. Już ma sukcesy... Czytam sobie właśnie protokół pokonkursowy z Paprykarza - kojarzy mi się ten stary dowcip o drzwiach lodówki... Gratulacje, Mikołaju!
  15. No, nie... Panowie - proponuję choćby dzisiaj podopisywać sobie na tych identyfikatorach ksywki i nicki. Young - z dziesięć razy mijaliśmy się na sali, a nie pomyślałem, że Ty to ty. Miałem zamiar "zagadnąć się osobiście" w przynajmniej jednej kwestii. Odpowiadając na pytanie Sławka - na fotografii tylko jedna osoba bez stresu obchodzi się z modelem, pozostali dla pewności trzymają łapy z daleka...
  16. Bylem wczoraj na Paprykarzu i widziałem tam niezłego magika. Gość miał taką piramidkę i tam się wkłada np. coś dużego, a ta piramidka pomniejsza to do skali 1:72. No, rewelacja po prostu. Też sobie taką kupię, bo go zapytałem, skąd ją ma. Jakbyście dzisiaj zobaczyli pana Magika - proponuję szastnąć butami, ukłon niski zrobić i głośno i wyraźnie powiedzieć: "SZA-CUN!" Ja tam sobie zrobiłem seryjkę fotografii tego, co już się pomniejszyło:
  17. Będzie za tydzień na Paprykarzu?
  18. A jakiej firmy to był papier?
  19. Powyżej przesłony ustawionej na 16 to już raczej są tak długie czasy naświetlania, że w rękach bez drżenia nie utrzymasz aparatu. Kup (albo tymczasowo - pożycz) statyw, nie pożałujesz. Na Nikonie (i innych dobrych aparatach też) masz na pokrętle trybów pracy ustawienie oznaczone A. To tryb "wymuszonej wartości przysłony". Przekręć na A, ustaw sobie kółkiem przesłonę rzędu 5,6 i zrób foto. Potem ustaw przesłonę rzędu 22 albo i więcej i znów cyknij tę samą scenę. Widzisz różnicę w obszarze, na którym foto jest ostre? Jeśli tak - to poznałeś pojęcie głębi ostrości. Oczywiście nic nie ma za darmo - w tym drugim przypadku aparat dobierze Ci bardzo długi czas naświetlania, więc do eksperymentu ustaw sobie aparat na statywie albo w ostateczności jakiejś podpórce (może być stosik książek). Tak, jak na tym przykładzie: Aparat na statywie, nastawy co prawda ręczne, ale w trybie A efekt byłby podobny. Przy otwartej przysłonie (czyli jej NISKIEJ wartości, oznaczanej F) ostro jest tylko w okolicy czubka modelu (lewa część montażu), ale za to czas naświetlania jest krótki i takie zdjęcie nawet z wolnej ręki powinno się udać. Natomiast przy znacznym domknięciu przesłony - obszar, gdzie foto wychodzi ostro, jest dość spory (to prawa strona) - ale "z łapy" to raczej się tak nie uda. Ew. doczytaj sobie tu: http://www.szerokikadr.pl/poradnik/tryby-p-s-a-m-co-to-jest-oraz-kiedy-i-jak-ich-uzywac
  20. Chodzi o spód skrzydeł. Królikiewicz podaje, że przy trójbarwnym kamuflażu dół był w kolorze srebrnym. Moim zdaniem, z interpretacji fotografii nijak ten srebrny nie wychodzi, ale w tym przypadku za wzór przyjął zachowany do dziś model samolotu zrobiony w 1 PL, pomalowany w trójbarwny kamuflaż o plamach dość zgodnych z układem widocznym na fotografiach. Jest wielce prawdopodobne, że przy takiej dbałości o szczegóły kształtu plam do pomalowania modelu użyto także oryginalnych farb, dostępnych w jednostce - a model jest od spodu srebrny. Z drugiej strony - model ma też namalowaną cienką czerwoną linię na krawędzi natarcia oraz inny niż na fotografiach przebieg granicy między srebrnym a trójbarwnym kamuflażem w okolicach silnika - więc może jednak ten srebrny to licentia poetica? Trójbarwny kamuflaż występował tylko na Lublinach R-XIII (a i to nie wszystkich), więc użyty w tym przypadku kolor dolny skrzydeł też miał prawo być inny niż w pozostałych typach samolotów. Malowanie spodu skrzydeł na srebrno w przypadku kamuflażu trójkolorowego podaje także Glass w monografii Lublina R-XIII (MILITARIA, 1994 r.). W każdym razie - jeśli wbrew instrukcji zrobisz dół srebrny - to masz "podkładkę na piśmie".
  21. KayFranz

    S.e 5a 1/72, Roden

    Powoli wracam na orbitę Ziemi po obejrzeniu Twojej roboty... Oglądałem to na smartku, na rozsłonecznionej plaży i pierwszą rzeczą po powrocie było włączenie kompa i obejrzenie tych fotek na normalnym ekranie. Po prostu - "mjut, malyna". Gratki maksymalne! Marcin, nie dałoby się dołożyć jeszcze paru fotografii - szczególnie takich, gdzie widać detale okuć, śrub rzymskich, okapotowania? Albo najlepiej - wszystkiego, byle z bliska? To przecież jeden z najlepszych modeli, jakie ostatnio tu się pokazały. Planujesz wystawić go w Świdnicy za miesiąc?
  22. Ewidentnie wydruk (ten z fotolabu) jest wykonany ze zbyt małą rozdzielczością. A ponieważ jeśli dobrze rozumiem, zrobiłeś je w skali 1: 1 z 1200 dpi lub 2400 dpi (na pewno było to w skali 1:1 ?) - wniosek jest jeden: w fotolabie podczas wydruku obniżana jest ta rozdzielczość, prawdopodobnie do 600 lub co gorsza do 300 dpi. Na pewno da się zrobić wydruk w fotolabie z maksymalna rozdzielczością, jaka fabryka dała, trzeba tylko pogadać z jakimś szefem, albo kimś, kto się zna (co w praktyce oznacza, że powie, iż wie o co chodzi i zaraz to ustawi...). Na dowód masz tu wydruk z fotolabu tablicy do mojego modelu - w skali 1:72, czyli jeszcze mniejszej. Czyli jak widać się da - podejrzewam, że wąskim gardłem są umiejętności (a raczej ich stosowanie metodą na małpę, czyli bezmyślnie) obsługi fotolabu. Ja też początkowo miałem problemy z "panienką", która poinformowała mnie, że takiego pliku to się nie da, dopiero rozmowa z jej bossem poskutkowała tym, że przestawił ustawienia domyślne i wyszło jak chciałem. Do fotolabu pod żadnym pozorem nie przygotowujcie plików jako wektorowe, bo program obsługujący nie rozpozna formatu. Tu MUSI być bitmapa. Nawet nie jestem pewien, czy rozpoznany będzie format png. Format bitmapy jako JPG i to w trybie RGB jest najbezpieczniejszy. A plik nawet rozmiaru A4 w rozdzielczości 2400 - powinni wydrukować. Przynajmniej w Poznaniu tak jest... Wektorowo - tak, ale do naświetlarni (czyli na kliszę czarno-białą, a więc kolorowe elementy też przygotować jako białe, bo potem można sobie pisaczkiem maznąć na kliszy).
  23. KayFranz

    Wnętrze kabiny RWD-5

    Jeżeli robisz prosto z pudełka, to się tym nie przejmuj - przez szybki nic nie widać. Zrób jakiś jasny (szary? srebrny?) kolor wewnętrznego pokrycia i kratownicy, tapicerka na drzwiach ciemny brąz, fotel drewniany (DWL niechętnie stosowało elementy metalowe, bo nie mieli maszyn do ich obróbki), zbiornik NMF (Natural Metal Finish - czyli kolor metalu) busola i panel tablicy - czarny. Obszar sufitu wypełniała siatka na drobny bagaż, więc zrób ten obszar farbą troszkę ciemniejszą niż kolor poszycia. Jeśli Dziadek zaakceptuje te pudełkowe czarne rejestracje, to tym bardziej taka kabina musi przejść... Zdrówka dla Seniora!
  24. KayFranz

    Muzeum lotnictwa

    Gdyby Ci jeszcze zostało miejsce na karcie - to szczegóły silnika Wright R-1820 oraz wszelakie węzły, okucia itp od pierwszowojennych latawców: SPADy VII i XIII, Avro 504, Sopwith F-1 Camel czy Halberstadt CL IV. No i nigdy nie widziałem z bliska jak był szyty balon z tamtych czasów...
  25. http://www.odkrywca.pl/nowe-zdjecia-7tp-cz-vi,698469.html#698469 i okolice...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.