-
Liczba zawartości
1 191 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HK1885
-
Był - TUTAJ . Do "37" jeszcze wrócę, ale z Eduardem. Mam zapas nowych Fok (i nie tylko). BTW - ktoś ma jakiś ciekawy pomysł na malowanie Sea Blue, żeby nie było nudnie i monotonnie?
-
Wytnij kawałek hipsu, dopasuj do wnętrza, wklej, przytnij z grubsza piłką od zewnątrz i doszlifuj papierem do kształtu kadłuba. W ewentualną szparę surfacer albo CA. Powinno dać rade.
-
Zamiast Dory najpierw będzie Anton. Kolejny tamijowski klasyk, gotowy do malowania po ponad dwóch latach... Malowanie przewiduję mało wyrafinowane... Wszystko razem - opis Dortenmanna plus instrukcja z Edka - powinno wystarczyć. Dzięki za dobre słowo. Perełki może będą trzy...
-
Kolejny fajny model, który jakoś mi uciekł. Stonowane brzydzenie, bez wszechobecnych obić, bardzo staranny. Całość bardzo mi się podoba, gratuluję!
-
Trzeba będzie bo samolot Felda ich nie miał. Dora będzie najpierw Tamijowska, a Gustaw poleci na warsztat jak będę miał Spitfire'a IX e. Taki dziki koncept mi strzelił do głowy. Dziękuję choć póki co dopiero się robią. Spitfire'y i nie tylko.
-
Coś tam polepiłem. Parę knefli do środka, tak, żeby całość udawała kokpit. W półtorej godziny (z przerwą na kawę) skleiłem i wyprowadziłem na gotowo obydwa kadłuby. Kleiłem po kawałku na CA zaczynając od grzbietu kadłuba, potem przód przed wiatrochronem, dół kadłuba z tyłu, na końcu przód-dół, który schowa się pod osłoną chłodnicy oleju. Usterzenie potraktowałem Tamiya Extra Thin. CA ma tę zaletę, że działa jednocześnie jako szpachlówka. Szlifowałem papierem 400 na mokro, w ciągu pół minuty po tym, jak klej złapał. Na koniec wygładziłem wszystko tamijowską gąbką 3000. W obydwu skrzydłam postanowiłem zakleić wyloty km-ów czyli to, co w modelu stanowczo mi się nie podobało. Wkleiłem wyciągnięte pręciki z kawałków ramki. Też na tamijowski klej. Potem pójdzie na to surfacer, papier ścierny no i zabawa z wiertłem na sam koniec. Tropikalny Mk.V to będzie ES 276, maszyna, na której latał Sylvan "Sid" Feld w 4 sq. 52 FG, aczkolwiek ja malowanie trochę "udziwnię" bo w temacie US Spitfire'ów w Afryce nie ma nic oczywistego... Kapitalną pomocą jest doskonały artykuł Tomasza Gronczewskiego na pme.org.pl. https://pme.org.pl/2022/11/15/spitfire-mk-vb-trop-52-fg-tunezja-sylvan-feld-eduard-1-48/ I w temacie Spitfire'ów to tyle na dzisiaj. A płynnie przechodząc do Dory... Dotarł do mnie Fw 190D-9 w profipacku Eduarda. W porównaniu z weekendem dodana blaszka, za to powtarzają się dwa malowania - 1 z żółtym ogonem Dortenmanna i Christl Barkhorna. Co ciekawego znalazłem w temacie maszyny Dortenmana to fakt, że malowania z profipacka, weekendu i z oryginalnej edycji modelu są od początku do końca fikcją. Nie zachowały się żadne zdjęcia maszyny 210003. Cóż, mimo wszystko wygląda bardzo ciekawie. Natomiast ciekawą rzecz odkryłem w 18 Seyda - ta Dora miała 2 odcienie RLM 76 bo oprócz późnego na kadłubie jest wcześniejszy na skrzydłach. Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi. Uwielbiam ten germański bajzel z końca wojny z malowaniem...
-
Wygląda lepiej niż niechlujny oryginał. No to czekam na galerię. Swoją drogą sam zajrzałem do Tamijuni i Edka. To jest jednak ładny samolot, a nie silnik obudowany kadłubem i skrzydłami.
-
Bardzo rzadko spotykany w internetach samolot. Do tego szortran... Ciekawe jak będzie się lepił. Kiedyś - bardzo dawno temu - lepiłem maczboksa - wtedy to był model na wypasie... Kibicuję bo maszyna bardzo mi się podoba,
-
Revell wiecznie żywy. Na pewno to lepszy materiał wyjściowy niż podróbka Hobbybossa. Fajna maszyna, dobry wybór. Kibicuję.
-
-
5xSpitfire Tadeusz Schiele ZF-H, ZF-P, Tamyia , Eduard +Icm 1:48
HK1885 odpowiedział eldiabllo → na temat → [L]Warsztat
Cieszy niezmiernie fakt, że zostały beczki... A zmiana ICMa na Eduarda - jak najbardziej tak. ICM to jednak paździerz przy Edku, do tego z fatalną kontrolą jakości. Jeszcze nie spotkałem żadnego Spitfajera bez zapadlisk albo niedolewek. -
Rozwiązanie dylematu jest banalnie proste: i Włoch i Rumun. Popatrzę z ciekawościa.
-
Jeszcze nie widziałem tak obitego rosyjskiego samolotu (obicia na slotach na pewno do zamalowania), ale... działaj dalej. Po macie i brudzeniu nie powinny tak walić po oczach.
-
Ciekawie się prezentuje. Taki zapuszczony, muzealny eksponat... Dobry pomysł, dobre wykonanie.
-
Chodzący Corsair?...
-
Robi dobre wrażenie. Widać, że elegancko zrobiony model daje radę, nawet jeśli to 1982 rocznik. No to możesz zacząć go tyrać.
-
Piękni, dwudziestoletni... Tamijowski klasyk, wciąż niedościgniony wzór dla wielu producentów. Ciekaw jestem co tam z niego urzeźbisz.
-
[G] Junkers Ju 188 A-2 "Rächer" – Revell, 1:48 (SF)
HK1885 odpowiedział Thalgonis → na temat → [L]Galerie
Fajny. Do tego pstrokaty z tym lewym skrzydłem. Jak się lepił? -
No i starta Tamiya daje radę... Bardzo fajnie go zmalowałeś i ubrudziłeś, spód podoba mi się szczególnie. Widać, że to maszyna w użyciu, ale brzydzenie jest nienachalne. Samo malowanie jako ściągawka - kamuflaż poglądowy, RLM 74 / 75 / 76. Gratuluję! PS - doskonałe fotki.
- 17 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- focke wulf
- fw190
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ale paździerz z tej Italerki...
-
Porównaj... Model jest pomniejszony 48 razy w stosunku do oryginału i nie przypomina latającego zabytku więc coś powinno się na nim dziać... Popatrz choćby TUTAJ.
-
-
Kolory są lepsze, ale model jest strasznie płaski w odbiorze, nic się na nim nie dzieje i za bardzo się błyszczy jak na Hurricane'a z BoB...
-
Nie jest to ekstraklasa jak Kinetic, ale jak najbardziej tak - to wciąż porządny model, w sam raz do szybkiej budowy.
