Skocz do zawartości

HK1885

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 191
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez HK1885

  1. Był - TUTAJ . Do "37" jeszcze wrócę, ale z Eduardem. Mam zapas nowych Fok (i nie tylko). BTW - ktoś ma jakiś ciekawy pomysł na malowanie Sea Blue, żeby nie było nudnie i monotonnie?
  2. Wytnij kawałek hipsu, dopasuj do wnętrza, wklej, przytnij z grubsza piłką od zewnątrz i doszlifuj papierem do kształtu kadłuba. W ewentualną szparę surfacer albo CA. Powinno dać rade.
  3. Zamiast Dory najpierw będzie Anton. Kolejny tamijowski klasyk, gotowy do malowania po ponad dwóch latach... Malowanie przewiduję mało wyrafinowane... Wszystko razem - opis Dortenmanna plus instrukcja z Edka - powinno wystarczyć. Dzięki za dobre słowo. Perełki może będą trzy...
  4. Kolejny fajny model, który jakoś mi uciekł. Stonowane brzydzenie, bez wszechobecnych obić, bardzo staranny. Całość bardzo mi się podoba, gratuluję!
  5. Trzeba będzie bo samolot Felda ich nie miał. Dora będzie najpierw Tamijowska, a Gustaw poleci na warsztat jak będę miał Spitfire'a IX e. Taki dziki koncept mi strzelił do głowy. Dziękuję choć póki co dopiero się robią. Spitfire'y i nie tylko.
  6. Coś tam polepiłem. Parę knefli do środka, tak, żeby całość udawała kokpit. W półtorej godziny (z przerwą na kawę) skleiłem i wyprowadziłem na gotowo obydwa kadłuby. Kleiłem po kawałku na CA zaczynając od grzbietu kadłuba, potem przód przed wiatrochronem, dół kadłuba z tyłu, na końcu przód-dół, który schowa się pod osłoną chłodnicy oleju. Usterzenie potraktowałem Tamiya Extra Thin. CA ma tę zaletę, że działa jednocześnie jako szpachlówka. Szlifowałem papierem 400 na mokro, w ciągu pół minuty po tym, jak klej złapał. Na koniec wygładziłem wszystko tamijowską gąbką 3000. W obydwu skrzydłam postanowiłem zakleić wyloty km-ów czyli to, co w modelu stanowczo mi się nie podobało. Wkleiłem wyciągnięte pręciki z kawałków ramki. Też na tamijowski klej. Potem pójdzie na to surfacer, papier ścierny no i zabawa z wiertłem na sam koniec. Tropikalny Mk.V to będzie ES 276, maszyna, na której latał Sylvan "Sid" Feld w 4 sq. 52 FG, aczkolwiek ja malowanie trochę "udziwnię" bo w temacie US Spitfire'ów w Afryce nie ma nic oczywistego... Kapitalną pomocą jest doskonały artykuł Tomasza Gronczewskiego na pme.org.pl. https://pme.org.pl/2022/11/15/spitfire-mk-vb-trop-52-fg-tunezja-sylvan-feld-eduard-1-48/ I w temacie Spitfire'ów to tyle na dzisiaj. A płynnie przechodząc do Dory... Dotarł do mnie Fw 190D-9 w profipacku Eduarda. W porównaniu z weekendem dodana blaszka, za to powtarzają się dwa malowania - 1 z żółtym ogonem Dortenmanna i Christl Barkhorna. Co ciekawego znalazłem w temacie maszyny Dortenmana to fakt, że malowania z profipacka, weekendu i z oryginalnej edycji modelu są od początku do końca fikcją. Nie zachowały się żadne zdjęcia maszyny 210003. Cóż, mimo wszystko wygląda bardzo ciekawie. Natomiast ciekawą rzecz odkryłem w 18 Seyda - ta Dora miała 2 odcienie RLM 76 bo oprócz późnego na kadłubie jest wcześniejszy na skrzydłach. Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi. Uwielbiam ten germański bajzel z końca wojny z malowaniem...
  7. Już nie wydziwiaj... Jest bardzo dobrze, parę poprawek i będzie jeszcze lepiej.
  8. Wygląda lepiej niż niechlujny oryginał. No to czekam na galerię. Swoją drogą sam zajrzałem do Tamijuni i Edka. To jest jednak ładny samolot, a nie silnik obudowany kadłubem i skrzydłami.
  9. Bardzo rzadko spotykany w internetach samolot. Do tego szortran... Ciekawe jak będzie się lepił. Kiedyś - bardzo dawno temu - lepiłem maczboksa - wtedy to był model na wypasie... Kibicuję bo maszyna bardzo mi się podoba,
  10. Revell wiecznie żywy. Na pewno to lepszy materiał wyjściowy niż podróbka Hobbybossa. Fajna maszyna, dobry wybór. Kibicuję.
  11. Drodzy, Jak w temacie - kupię.
  12. Cieszy niezmiernie fakt, że zostały beczki... A zmiana ICMa na Eduarda - jak najbardziej tak. ICM to jednak paździerz przy Edku, do tego z fatalną kontrolą jakości. Jeszcze nie spotkałem żadnego Spitfajera bez zapadlisk albo niedolewek.
  13. Rozwiązanie dylematu jest banalnie proste: i Włoch i Rumun. Popatrzę z ciekawościa.
  14. HK1885

    1/48 Fly Ławoczkin Ła-7

    Jeszcze nie widziałem tak obitego rosyjskiego samolotu (obicia na slotach na pewno do zamalowania), ale... działaj dalej. Po macie i brudzeniu nie powinny tak walić po oczach.
  15. Ciekawie się prezentuje. Taki zapuszczony, muzealny eksponat... Dobry pomysł, dobre wykonanie.
  16. Chodzący Corsair?...
  17. Robi dobre wrażenie. Widać, że elegancko zrobiony model daje radę, nawet jeśli to 1982 rocznik. No to możesz zacząć go tyrać.
  18. Piękni, dwudziestoletni... Tamijowski klasyk, wciąż niedościgniony wzór dla wielu producentów. Ciekaw jestem co tam z niego urzeźbisz.
  19. Fajny. Do tego pstrokaty z tym lewym skrzydłem. Jak się lepił?
  20. No i starta Tamiya daje radę... Bardzo fajnie go zmalowałeś i ubrudziłeś, spód podoba mi się szczególnie. Widać, że to maszyna w użyciu, ale brzydzenie jest nienachalne. Samo malowanie jako ściągawka - kamuflaż poglądowy, RLM 74 / 75 / 76. Gratuluję! PS - doskonałe fotki.
  21. Ale paździerz z tej Italerki...
  22. Porównaj... Model jest pomniejszony 48 razy w stosunku do oryginału i nie przypomina latającego zabytku więc coś powinno się na nim dziać... Popatrz choćby TUTAJ.
  23. Eduard ostro pędzi do przodu. Więcej obrazków TUTAJ
  24. Kolory są lepsze, ale model jest strasznie płaski w odbiorze, nic się na nim nie dzieje i za bardzo się błyszczy jak na Hurricane'a z BoB...
  25. Nie jest to ekstraklasa jak Kinetic, ale jak najbardziej tak - to wciąż porządny model, w sam raz do szybkiej budowy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.