Skocz do zawartości

Majek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 288
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Majek

  1. Czasem mam tak, jak nabijam zbiornik. Kompresor pracuje, pompuje i normalnie, gdy cisnienie w ukladzie osiagnie te 3 bary, presostat robi pstryk i kompresor sie wylacza. Czasem jednak zdarza sie, ze gdy cisnienie zblizy sie do gornej granicy wylaczenia, presostat nie zalapuje dobrze i jak gdyby nie przerywa calkowicie obwodu. Tak, jakby cos iskrzylo pomiedzy stykami, silnik jakies napiecie dostawal, probowal sie krecic, ale ze pradu ma zamalo, to tylko buczy. Trwa to zazwyczaj tylko kilka sekund, dopoki sprezynka w presostacie nie przeskoczy na swoje miejsce i styki sie nie rozlacza/nie oddala od siebie, przerywajac calkowicie obwod. Druga sprawa, jaka mi przychodzi do glowy w Twoim, Andrzej, przypadku, to kondensator na uzwojeniu rozruchowym. Zrob eksperyment. Na tylnej sciance kompresorka wystaje oska silnika. Wlacz napiecie, jak zacznie buczec, to sprobuj jakos przekrecic ta oska, zeby ruszyc silnik "na popych". Jezeli zacznie sie krecic, to znaczy, ze to na 100% kondensator.
  2. Pavla, Falcon...
  3. Aga, jak tam jajeczka?
  4. Ja mam podobna szafe, tylko moja nazywa sie "szafa jeden czterdziesci osiem".
  5. Po kropelce kleju pod kazde kolo i sprawa zalatwiona...
  6. Na trasie Radom - Warszawa na jednej ze stacji po prawej stronie przed Bialobrzegami (jadac od strony Radomia) stoja dwa SKOTy. Jeden to wersja dowodzenia. Na tej samej trasie juz za Grojcem, po lewej stronie na postumencie stoi Iskra, a jeszcze w innym miejscu (nie potrafie go teraz dokladniej zlokalizowac), na innej stacji stoi Su-20.
  7. Ale te wanty toporne... Az sie prosi, zeby je zrobic z czegos innego...
  8. Majek

    Hummer Tamiya 1/35

    Tak, to normalne. Przynajmniej moj tez sie grzeje. Ale tam jest wbudowane zabezpieczenie termiczne, wiec nie ma obawy, ze cos sie przegrzeje i zjara. Jak bedzie za goracy, to sie po prostu wylaczy i tyle. Otoz wszystkie matowe i niektore polmatowe Humbrole maja tendencje do ziarnienia. To jeszcze zalezy od partii produktu, na jaka sie trafi, ale generalnie taka uroda tych farb. A ze od zawsze nimi maluje, to nauczylem sie zapobiegac tego rodzaju "przyjemnosciom". Sposob jest bardzo prosty. Po pierwsze - farba musi byc dobrze rozcienczona i rozmieszana. Z moich obserwacji wynika, ze Humbrol woli byc za zadki, niz za gesty, ale to jak wiekszosc farb. Zawsze rozcienczam w takich samych proporcjach i nie zastanawiam sie specjalnie. Biore 2 - 2,5 czesci rozcienczalnika i 1 czesc farby. Jak mi za slabo kryje, to klade jedna warstwe wiecej, ale slabe krycie wystepuje tylko przy tych jasnych, tych z natury slabo kryjacych kolorach. Tak, jak napisalem wyzej, wazne jest dobre polaczenie farby z rozcienczalnikiem (o porzadnym wymieszaniu farby w puszcze chyba nie musze wspominac). Mnie jest najwygodniej robic to w strzykawce. Biore soba taka 5-tke, zasysam najpierw 2 cm* rozcienczalnika i dociagam 1 cm farby. Odciagam troszke tloczek, zeby zassac powietrza i wstrzasajac, mieszam to wszystko. I teraz pora na patent. Do tego wszystkiego zaciagam jeszcze pare kropel blyszczacego lakieru. Doslownie 0.2 cm na 3 cm calej mieszanki. Strzykawka ma ta zalete, ze na podzialce dokladnie widac, ile czego pobieram. Jak wide, ze jest za gesto, to jeszcze dociagam troche rozcienczalnika. Wazne jest, zeby pomiedzy pobieraniem poszczegolnych skladnikow czyscic dziubek strzykawki jakims recznikiem papierowym, zeby nie nawpuszczac np. farby do lakieru lub do rozcienczalnika.Lakier ladnie niweluje ziarnienie Humbroli. Co prawda powloka nie wychodzi wtedy idealnie matowa (wychodzi taki cwierc-mat), ale nie jest to wielka przeszkoda, bo przeciez i tak pod kalkomanie, washe, brudzingi i inne zabiegi wylewa sie na model litry Sidoluxow, lakierow i innych specyfikow, ze blyszczy on jak przyslowiowe wiadomo co. A matowa powloke nadaje sie na sam koniec, lakierujac caly model matowym lakierem. Dodatkowy plus tego patentu to to, ze zeby otrzymac idlanie gladka powierzchnie pod klaki, nie trzeba tyle werniksowac. Wystarczy dwie warstwy i model jest elegancko nablyszczony. A jak jest taka ziarnista struktura, to i 5 warstw nablyszczacza (Sido, badz lakieru - bez znaczenia) nie wystarcza. No i wtedy sie zalewaja linie podzialu, gubia szczegoly modelu. Generalnie musisz poeksperymentowac, ale sposob sprawdzilem wielokrotnie i daje na tyle zadowalajace efekty, ze nie czulem nigdy parcia do zmiany farb na inne. Teraz sie co prawda na akrylowe Gunze przesiadam, ale raczej ze wzgledow "aromatycznych", ze sie tak wyraze. * Mowa oczywiscie o centymetrach szesciennych...
  9. Majek

    Hummer Tamiya 1/35

    Niech zgadne, Humbrol? Jezeli tak (bo nie doczytalem sie nigdzie, jakich farb uzywasz), to mam dla Ciebie, aldo, patent, jak sobie poradzic z ta przypadloscia Humbroli.
  10. Majek

    Hummer Tamiya 1/35

    Naklejasz na szybe tasme klejaca w ksztalcie sladu, jaki pozostawilyby wycieraczki i napylasz jakas farbe na szybe. Poleceam np rozcienczona plakatowke. W razie czega latwo ja zmyc, a mozesz jeszcze symulowac efekt np. rozmazanego kurzu - szyby mytej zwykla woda gdzies na pustyni podczas postoju. Z suchym pedzlem przy tak jasnym kolorze bazowym trzeba byc bardzo ostroznym, bo latwo uzyskac nienaturalny, plastikowy efekt. Na Twoim miejscu, najpierw bym nieco pociemnil calosc robiac wash (zeby miec kolor mniej wiecej taki, jak na felgach), na to lakier (dla suchego pedzla nie ma raczej znaczenia, czy bedzie to polysk, czy mat) i dopiero wtedy uwypuklalbym delikatne niektore krawedzie sucym pedzlem ale kolorem bazowym, bez rozjasniania (bo calosc bedzie ciemniejsza po washu). A na to jeszcze wszystko jakis filtr, zeby wyrownac calosc. Nie wiem, czy o to pytales, jezeli masz jeszcze jakies pytania dot. metody suchego pedzla, to wal, postaramy sie pomoc. W swoim profilu użytkownika masz takie pole "Podpis" - musisz tam wstawić link do zdjęcia. A poniżej w Preferencjach zaznaczyć Tak przy "Zawsze dodawaj mój podpis".Tylko nie przeginaj z wielkoscia tej grafiki w stopce. Aaa... zapomnialem dodac... Caly czas jestem pod wrazeniem. Jak na pierwszy model idzie Ci naprawde swietnie. Malowanie pierwsza klasa. Zadnych zaciekow, plam, elegancja...
  11. A ja bym kcial Piranie w 48-ce... Tylko ze oprocz tandetnego Kitechu, to niczego wiecej nie uswiadcze chyba...
  12. Majek

    AIRCO DH-4, 1/72-Airfix

    No to jest odwrotnie wychylony w stosunku do tego, jak sa wychylone lotki.
  13. Majek

    Pędzle

    A co Ty kolego, jakas schizofrenie masz? Sam ze soba gadasz?
  14. Majek

    Hummer Tamiya 1/35

    Obiecales...
  15. Majek

    Hummer Tamiya 1/35

    Aldo, mam taka drobna prosbe. Uzywaj troche interpunkcji (wiesz, kropki, przecinki, wielkie litery na poczatku zdania), bo sie strasznie ciezko czyta posty, gdy wszystko jest ciurkiem napisane. Mienia sie w oczach te literki.
  16. Majek

    Hummer Tamiya 1/35

    Hmm... Serio to Twoj pierwszy model? Jezeli tak, to gratuluje. Od strony technicznej nie widze nic, czego moglbym sie przyczepic.
  17. Majek

    Academy 1:48 Bf 109

    Czy mi sie zdaje, czy kolektory wylotowe sa zalozone tylem do przodu?
  18. Wlasnie zauwazylem jedna rzecz. Tablice rejestracyjne zostaly skrupulatnie zamazane, ale naklejka z numerem na szybie na jednym zdjeciu juz nie.
  19. Majek

    Panzer IV Ausf D 1:35

    Mnie tez sie bardzo podoba. Pierwsze wrazenie, jakiego doznalem, to wyobrazenie sobie czolgu grzejacego po terenie jakiegos zwirowiska, kopalni piachu, czy gliny. Fajnie wyglada przedni kosz. Jest zapchany piachem, jakby pokonywal jakies nierownosci i oral tym koszem grunt przed soba. Przy zalozeniu, ze pojazd poruszal sie po piaszczytsym terenie, ale nie po pustynie, tylko po mokrym piachu, moglby sie ufajdac wlasnie w ten sposob. To nie jest bloto, ktore chlapie od gory do dolu, tylko mokry piach, ktory po prostu osiada w zakamarach i to tylko tam, gdzie moglby zostac wyrzucony przez gasienice. Jezeli taki efekt chciales osiagnac, to gratuluje, udalo Ci sie.
  20. Majek

    Evo IX

    Bardzo mi sie podoba. Ciekawe kiedy Fujimi wypusci model Evo X. Wg mnie najladniejszy Lancer, ever...
  21. Majek

    Bf 109 G10 Revell 1/48

    Ultracast fajne rzeczy robi.
  22. W Modelcentrum handluja produktami BMF. Coprawda akurat papierow nie maja, bo przestali je sprowadzac (bo sie podobno nie sprzedawaly), ale mysle, ze na zyczenie Ci sprowadza jedno opakowanie (3 arkusze chyba).
  23. Tez o tym w pierwszej chwili pomyslalem. Problem polega na tym, ze nie ma ktoredy dmuchnac do srodka powietrzem. Dwa otwory (na wirnik i rura wylotowa gazow) sa odizolowane od tej czesci kabiny. Moze nie jest tam calkowicie szczelnie, ale nie wiem, czy strumien powietrza bedzie na tyle silny, zeby zdmuchnac te farfocle. No nic, bede musial sprobowac... Khyhy... Juz o tej metodzie wspominalem nie raz, przy roznych okazjach, ale faktycznie, teraz efekty sa bardziej naoczne, ze tak powiem, wiec moze warto napisac pare slow...Na poczatku standardowo. Papierek scierny i jedziemy. Najpierw na sucho, pozniej na mokro. Wstepne szlifowanie i nadawanie ksztaltu (krawedzi) robilem chyba 400-tka na sucho. Pozniej to wygladzilem 800-tka, tez na sucho. Nastepnie 1000-ka i na mokro jedziemy cala szybe. Wazne jest, zeby obleciec caly element, bo pozniej beda widoczne roznice. Jak juz wszystko jest wygladzone na calej powierzchni, bierzemy w lapki papier 1500 i dalej na mokro wykanczamy. Tez na calym elemencie, rzecz jasna. I tu dochodzimy do uzycia specjalistycznego sprzetu. Jak juz mamy rownomernie gladka i delikatnie mleczno-matowa szybe, bierzemy w dlon taki oto gadzet: Jest to polerka do paznokci. Kazda kobieta ma to w swojej kosmetyczce, wiec na probe mozna podwedzic. A jak nie (bo np. boimy sie srogiej zemsty), to udajemy sie do pierwszej z brzegu drogerii i nabywamy droga zakupu za kwote ok. 4 polskich nowych zlotych. Zetknalem sie z trzema rodzajami takich polerek. Pierwszy rodzaj, to taki, jak widac na zdjeciu. Kostka piankowa oklejona z czterech stron materialem scierno-polerujacym o roznej gradacji. Drugi rodzaj to podobna kostka, tylko oklejona z dwoch stron. Trzeci rodzaj, to cos w rodzaju pilnika oklejonego czterema rodzajami scierniwa. (z jednej strony, pol na pol i z drugiej tak samo). Osobiscie polecam dwa pierwsze typy ze wzgledu na to, ze ta pianka jest dosyc miekka i ladnie wyklada sie na nierownosciach. Taka polerka jedziemy po kolei wszystkimi gradacjami, od najgrubszej do najdrobniejszej (przy czym ta ostatnia to bardziej cos w rodzaju gumy wypolerowujacej na blysk). Dobrze jest sobie sprawdzic na kawalku tworzywa, jak sie spisuje taka polerka. Np. w przypadku tej, ktora pokazalem na zdjeciu, najbardziej gruboziarnisa scianka ma mniejsza gradacje, niz papier 1500, wiec nie ma sensu jej uzywac. W kazdym razie na koniec powinnismy dostac elegancko blyszczaca sie szybke. Bez zabawy w pasty, filce i inne takie. Na koniec mozna pociagnac szybke cieniutka warstweka Sidoluxu, zeby zalac mikroryski widoczne pod swiatlo. Jak Sidolux dobrze wyschnie, mozna go jeszcze raz delikatnie przepolerowac wykorzystujac tylko dwie "najdrobniejsze" scianki polerki. Uff... Przepraszam, jezeli belkocze, ale pozno jest i lece na ryj... Jezeli sa jakies pytania, chetnie odpowiem. Khihiii... Rapera, powiadasz? Z tego Rapera to juz raczej nic nie bedzie. Podczas wszelkich przeprowadzek i innych przemeblowan, model ulegl... umm... degradacji... Lezy sobie w szafie jako poligon doswiadczalny. Ale oczywiscie caly czas mam go w planach i nawet na regale lezy juz nowy model + blaszki do niego. Nie bede pisal, kiedy sie za niego zabiore, bo nie mam bladego pojecia. Jest tyle modeli, ktore chcialbym zrobic w pierwszej kolejnosci... Ale Ty przynajmniej ogladalnosc masz, a u mnie i z tym sa problemy. No dobra, nie bede sie wiecej zalil i skarzyl. "Kwardym tszea bysss, nnie mientkim..."
  24. Taa... Fajnie sie tak do siebie gada. Czasem trzeba z kims inteligentym pokonwersowac, nie? Tak z ciekawosci spytam. Czy to ta tematyka jest taka nudna, czy cos z ta relacja nie teges? Dobra, nastepna bedzie o Fw-190. Zartuje... No nic. Jakem powiedzial, takem zrobil. Szybka jak nowa. Mam nawet wrazenie, ze wyglada lepiej niz orygialnie... Tyle tylko, ze nie obylo sie bez baboli. Pierwszy widac na powyzszym zdjeciu. Podczas pilowania, do srodka dostalo sie troche opilkow (w pewnym miejscu byla szpara miedzy szyba, a kadlubem - po zgrubnym zeszlifowaniu nadmiaru tworzywa zostala zaszpachlowana, ale o tym za chwile), ktore siadly na naelektryzowanej od tarcia szybie. Nie bardzo mam pomysl, jak by je stamtad usunac. Druga rzecz, to podczas wlasnie tego szpachlowania, troche mi szpachla podplynela pod oszklenie i niestety rzuca sie to w oczy, bo specyfik bialy jest. Gdyby byl szary, to by sie elegancko zlalo z kolorem wnetrza, a tak to lipton... I tez nie mam za bardzo pomyslu, co z tym fantem zrobic. No i dobra. Nastepny etap to bedzie wygladzenie calosci i rzucenie jakiegos podkladu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.