Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Pod wash najbezpieczniej błysk.
  2. No to w czym problem: kładziesz bardzo błyszczący lakier (najlepiej Gunze GX-100 albo Tamiya X-22), kilka warstw, najlepiej tzw. mokrych, jak to wszystko dobrze wyschnie to kładziesz wash, odczekujesz chwilę (ale nie za długo, bo ten wash Tamki jak mocno zaschnie to nawet z błyszczącego lakieru trudno go zmyć) i zmywasz, potem jak wszystko ładnie wyschnie to kładziesz kilka warstw lakieru matowego i masz matową powierzchnię modelu. Tak to się mniej więcej z reguły robi.
  3. Po nałożeniu Panel Line Accent Color tamki na matowy lakier Panel Line Accent Color zostaje na matowym lakierze już na zawsze. Sorry, kombinujesz jak koń pod górę, zamiast postępować zgodnie z tzw. sztuką.
  4. Solo

    F-16I Sufa 1:48 Hasegawa

    Po prostu na przyszłość warto używać dobre lakiery bezbarwne, Gunze albo Tamiya. Sam widzisz że oszczędzanie na nich może skutkować sporym stresem.
  5. Solo

    F-16I Sufa 1:48 Hasegawa

    Ten F-16I jest wbrew pozorom dość trudnym do pomalowania modelem, bo nie dość że 3 bardzo jasne kolory kamuflażu, to jeszcze i trudna bryła do zamaskowania, więc zabawy z tym pewnie trochę było. Ogólnie jest przyzwoicie, ładne malowanie, choć brakuje mi zróżnicowania powierzchni, co na tym kamuflażu nie jest jednak takie proste. Ta chropowata powierzchnia jest widoczna i to też psuje odbiór - podejrzewam jakiś błąd przy kładzeniu lakieru bezbarwnego i stąd ten odkurz. Brakuje mi też jakiejś konsekwencji w brudzeniu maszyny. Z jednej strony podskrzydłowe zbiorniki troszkę ubrudzone, a centralny czysty. No i spód prosi się o jakieś smużenie, bo tam te maszyny trochę się jednak brudzą. Poważniejszą wadą tego modelu (o ile nie największą), jest to że włożyłeś tam mnóstw żywic (Airesa jak się domyślam) i nie za bardzo to widać. Może to wina zdjęć (trochę ciemne są), ale po prostu nie widać żeby te dodatki wzbogaciły jakoś widocznie sam model. No i srebrzenie kalek, niekóre wręcz wyglądają jakby nie stykały się do końca z modelem, co wygląda nie za ciekawie. Z daleka model wygląda ok, ale z bliska sprawia wrażenie jakby Ci trochę zabrakło do niego cierpliwości i staranności.
  6. Jakoś tak po cichu GWH wprowadza F-15I:
  7. Może mylisz te pociski z AGM-158, które mamy dostać. 154 mamy już od dawna i nigdzie nie widziałem ich w wersji nieuzbrojonej.
  8. Dzięki em, może się przydać. Po blisko 3 tygodniach oczekiwania dostałem ze sklepu ModelMakera maski oraz to samo w postaci kalkomanii. Spytacie pewnie po co mi kalkomanie skoro mam maski? Dobre pytanie. W zasadzie po nic, ale obawiam się trochę czy dam radę przenieść bardzo skomplikowane maski z tygryskiem na stateczniku - jakby co będę miał w rezerwie kalki. No i małe godła które powinny być na klapie przedniego podwozia - tylko ten zestaw kalkomanii je ma. Od kolego Matysa dostałem dodatkowe uzbrojenie: AIM-9X, AGM-154 i AGM-65. Największy kłopot miałem z Sidewinderami, których nigdzie nie mogłem znaleźć, a nasze Jastrzębie prawie na każdym zdjęciu je mają. Dodatkowo klient chciał AGM-154, no to będą. Mavericków raczej nie użyję, są dość marnej jakości, za to pozostałe uzbrojenie jest bardzo fajne jeśli chodzi o detal. Przy okazji pytanie: z tego co widziałem na zdjęciach, nasze F-16 "na co dzień" przenoszą AIM-120C i AIM-9X w wersjach niebieskich czyli treningowych, nie uzbrojonych. Za to AGM-154 chyba zawsze widziałem z żółtym paskiem - czy to znaczy że nie mamy tych pocisków w wersji testowej do szkolenia pilotów?
  9. Faktycznie, już napisałem że zasobnik pasuje, ale faktycznie jest węższy w miejscu łączenia z podstawą. Cóż, będzie kłopot.
  10. Nie, zasobnik jest w zestawie. Według instrukcji należy odciąć część podstawy statecznika, wymienić na inną część, a potem dokleić zasobnik na spadochron.
  11. Gdybym miał się czym chwalić, to pokazałbym zdjęcie z bliska. Pitot jest oblepiony szpachlą z jednego powodu: otwór na niego w osłonie radaru jest zdecydowanie za duży na pitota Mastera. Przykleiłem więc pitota zestawowego, zaszpachlowałem miejsce łączenia (bo jest tam paskudna dziura), jak dobrze wyschnie to zeszlifuję to, w odpowiednim miejscu odetnę pitota i powstanie czubek osłony radaru o odpowiedniej średnicy żeby przykleić pitota Mastera.
  12. Ploterem.
  13. Zestaw Revella jest zaskakująco dobry: zarówno jeśli chodzi o detal jak i spasowanie. Jak na razie wygląda o niebo lepiej niż F-16 Hasegawy, gdyby ktoś chciał porównywać i kupić - Hasegawa zdecydowanie przegrywa z Revellem. Kabinka gotowa. Planowałem zrobić w niej wiele dobra, ale jak się wziąłem za te maleńkie części to entuzjazm jakoś tak sam przeminął i zrobiłem tyle ile się dało. Wykorzystałem pasy i uchwyt katapulty z blaszek Airesa do F-16 Sufa plus zapasowy joystick z tego zestawu, boczne panele to kalkomanie z zestawu tejże Sufy, plus kilka drobiazgów ode mnie. Kokpit ma być zamknięty więc i tak niestety dużo nie będzie widać, szczególnie że owiewka nie jest najlepszej jakości jeśli chodzi o przejrzystość. Sama kabina pilota będzie jeszcze troszkę wzbogacana drobiazgami, ale to później gdy kadłub zostanie sklejony. Na razie wygląda to jak poniżej. No i skleiłem sobie testowo bryłę samolotu. Jest fajnie, spasowanie naprawdę znakomite no i super że dysza Airesa pasuje wręcz perfekcyjnie do tego zestawu. Mały problem szykuje się we wlocie powietrza, ale jakoś to załatwię. Co do specyficznych elementów jakie są w polskich Jastrzębiach, to to co trzeba dorobię. Na szczęście nie ma tego wiele, bo Revell daje w tym zestawie niemal wszystko co trzeba. Brakujące elementy znalazłem też w resztkach F-16 Sufa Hasegawy: wystające światełka pozycyjne na bokach wlotu powietrza oraz pałąkowate czujniki z tyłu podstawy statecznika. Resztę dorobię. Zaprojektowałem sobie już parę rzeczy: wnętrze klapy przedniego podwozia (wytnę w polistyrenie) skopiowałem i przeskalowałem z zestawu Arma Hobby 1:48. Podobnie zrobiłem z antenkami które są z przodu wlotu powietrza: płetwę wytnę z polistyrenu, a tę cyckowatę wystrugam bazując na wyciętym szablonie, jak poniżej. Z rozpędu zaprojektowałem także maski do oszklenia i kół. Mam nadzieję że w ten sposób będę miał wszystko co powinno być w naszym F-16.
  14. Bardzo fajny Tornado, czysta robota, bardzo fajne malowanie. Podobają mi się rozjaśnienia na lukach inspekcyjnych i przy nitach. Bardzo fajny.
  15. Sentyment. W dzieciństwie, we wczesnych latach '80 składałem całą masę takich zielonych Łosi, chyba z Plastyka, to była chyba skala 144.
  16. Solo

    [projekt grupowy] F-16

    No właśnie o to mi chodziło, ciekawe, muszę sobie to pooglądać w praktyce.
  17. Solo

    [projekt grupowy] F-16

    Hmmm, a to ciekawe, bo wszędzie spotkałem się z kolorami C308 i C306 (FS36375 i 36270). No to teraz mi namieszałeś, bo te Twoje kolory fajnie wyglądają...
  18. Z Twojego wywodu wynika raczej, że prędkość rakiety=0 m/s będzie trwać bardzo krótko, tym samym pocisk spadnie nieco (pewnie z kilkadziesiąt metrów), ale potem gdy silnik Sidewindera rozpędzi go, wtedy raczej będzie już pracować i lecieć normalnie. Nie sądzę żeby istniało jakiekolwiek ryzyko upadku pocisku na ziemię. Po prostu po odpaleniu rakiety do tyłu, będzie ona na początek mocno hamowana (aż do "stanięcia" w powietrzu), ale to wszystko dość krótko, potem już poleci normalnie.
  19. Solo

    [projekt grupowy] F-16

    To jeszcze powiedz mi jakie farby użyłeś do kamo, bo podobają mi się kontrast i odcienie.
  20. Solo

    [projekt grupowy] F-16

    Zasada: maski na oszkleniu zostawiamy do momentu gdy nie będą prowadzone już żadne prace aerografem. Po prostu nie warto ryzykować. Kierowniku, co to za zestaw i może coś więcej w temacie?
  21. Solo

    F-14 1/72

    Coś więcej może? Jaki to zestaw, jakie planowane malowanie?
  22. Generalnie na Alclady tzw. błyszczące (chrom, aluminium duraluminium) powinno się kłaść czarny błyszczący podkład. Najlepiej: Gunze GX-2, chyba najbardziej błyszczący czarny wśród farb modelarskich. W przypadku Alcladów nie tzw. błyszczących, można kłaść zwykły, niebłyszczący podkład, ale warto pamiętać że im gładszy podkład, tym bardziej gładka powierzchnia takiego metalizera potem wychodzi. Tak więc w przypadku ALC-106 zdecydowanie polecam bardzo błyszczącą, czarną farbą.
  23. Miałem na myśli finezyjną powierzchnię części na wypraskach. Normalnie jakbym najnowszą Tamkę w ręku trzymał. Karaś mnie kompletnie nie kręci ani nie interesuje, więc nie kupiłem, ale z Łosiem to tak łatwo już nie będzie.
  24. Solo

    Farby Mig Ammo

    Sam nie używałem, ale zbyt wiele negatywnych opinii o tych farbach słyszałem żeby je polecać. Tak naprawdę jedyne pewne i sensowne rozwiązanie to lakiery Mr. Paint, albo farby takie jak Tamiya czy Gunze (celulozowe i teoretycznie akrylowe, ale nie do końca), które są niezawodne i po prostu najlepsze na rynku. Ich jedyną wadą jest chyba tylko zapach, bo nie każdy może sobie pozwolić na to w mieszkaniu czy domu. No i też cena bywa zaporowa dla niektórych, w końcu taka butelka Mr. Paint to ponad 20 zł. Ale warto, naprawdę warto.
  25. Taki patent w praktyce w ogóle ktokolwiek kiedykolwiek zastosował, albo chociaż na serio rozważał? Odpalenie rakiety do tyłu, szczególnie przy znacznej prędkości samolotu, znacząco by ją wyhamowało na starcie. Nie wiem czy to praktyczny pomysł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.