W miarę możliwości już to poprawiłem.
Tutaj nie mogę się zgodzić bo chyba po raz pierwszy malowanie wyszło mi tak jak chciałem.
Pisałem w tym temacie już kilka razy, że ten model nie ma przypominać prawdziwych Jaguarów w zimowym kamo, tylko jest to moje wyobrażenie o tym, jak by te samoloty w tym malowaniu wyglądały, gdyby trochę powalczyły na froncie. Stąd efekty spracowania, przebijania innych kolorów spod bieli, czy też cienie na linii blach i nitów. Tak miało być, gdyż model odtwarzający wiernie faktyczny kamuflaż tych maszyn byłby zbyt płaski, jak na mój gust.
Inna sprawa, że gdybym nawet się z Tobą zgodził, to propozycja przemalowania całego modelu na 6 dni przed końcem konkursu...
Tyle to i ja wiem, ale raczej nie da się tego zastosować w moim przypadku bez ponownego malowania modelu.
6 dni, że tak delikatnie przypomnę...
Ok, wczoraj i dziś spędziłem upojne chwile nad malowaniem tego co nie zostało pomalowane wcześniej, oraz nad poprawkami.
Pomalowałem metalizerami część ogonową, wgłębienia na hamulce aero, górę statecznika, wyloty działek i inne drobiazgi, poprawiłem krawędzie łat kamuflażu, golenie, wnęki podowozia i inne drobiazgi.
Do tego pomalowałem wszystkie powierzchnie sterowe oraz pylony.
Czas na kalkomanie.