Mgiełka farby w okolicy to raczej nie wina aerografu, może to za duże ciśnienie. Dziwne, ja czegoś takiego nie zauważyłem w żadnym moim aerografie, no chyba że mówimy o ewentualnym odkurzu, ale to już trochę co innego i sam sprzęt nie ma z tym zbyt wiele wspólnego.
Co do ciśnienia, to gdy maluję na przykład kamuflaż modelu, to używam gdzieś tak 0,8-0,9 bara (może trochę więcej, trochę mniej), gdy chce malować cienkie linie, wtedy robię to w okolicach 0,5-0,7 bara, w zależności jak rzadką farbę wtedy używam, czasami używam mniejsze ciśnienie, ale nie to raczej rzadko.