Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Solo

    nowa "piętnastka"

    Szew na owiewce to żaden problem, zeszlifowanie tego i wypolerowanie to 15 minut roboty. A jak ten model wypada na tle tego Tomcata FM? Dla mnie ten F-14 to absolutne arcydzieło w tej skali, choć nie bez wad. Jak ten F-15 na jego tle wygląda?
  2. Solo

    nowa "piętnastka"

    Interesujący ten model, ale jako że nie miałem w ręku nigdy żadnego w skali 1:72, musisz trochę opowiedzieć o swoich wrażeniach. Ze zdjęć wynika na razie, że model ma dość toporne, grube linie podziału, co w tej skali trochę razi. Detale też jakoś nie rzucają na kolana, porównaj sobie per analogia jak wygląda świetny moim zdaniem model w 1:72 współczesnego myśliwca, czyli F-14D FineMolds. Ale zdjęcia lubią kłamać, więc podziel się swoimi opiniami o tym modelu. Bo nie powiem, narobiłeś mi smaka.
  3. Solo

    Snow Cat czyli Jaguar 1:48

    Dzięki Panowie, to się na pewno wszystko przyda. Na razie jeden z kolegów zaoferował się że mi odleje tę felgę, więc problem z głowy, ale na pewno na boku będę sobie próbował którąś z tych technik. No to jest to najtrudniejsze dla mnie. Bo o ile samo zrobienie formy, na przykład z takiej dwuskładnikowej szpachli, albo green stuffa nie jest kłopotem, to kłopotem jest oddzielenie odlewu od tej formy właśnie. Z czego najlepiej taki podkład zrobić? Może coś tłustego? Jakaś oliwka?
  4. Solo

    Drapieżnik z Alaski

    Jest naprawdę fajnie. Co do tych wnęk to daj czarnego washa, wtedy będzie ładnie, nie ma sensu przemalowywać.
  5. Solo

    Drapieżnik z Alaski

    Nie widzę efektów tego cieniowania, ale to pewnie wina zdjęć. Czym tę kabinę cieniowałeś? Widzę za to suchy pędzel i od razu lepiej to wygląda.
  6. Solo

    Su-7 BMK KP 1/48

    Pięknie to wygląda. Czym robiłeś te znakomite obicia?
  7. Solo

    Snow Cat czyli Jaguar 1:48

    No dobra, ale pytanie dotyczące prostych odlewów zagubionej felgi wciąż bardzo aktualne i wciąż proszę o pomoc lub poradę. Szczegóły kilka postów wcześniej.
  8. Solo

    Snow Cat czyli Jaguar 1:48

    Mam F-16 w poniższej wersji Tamki, więc zrobienie zimowego kamuflażu nie byłoby problemem. Taki kamuflaż jak na rysunku to jest Arctic Bandits?
  9. Solo

    Snow Cat czyli Jaguar 1:48

    Arctic Bandits w wersji CJ? A kalkomanie to skąd? Zresztą nawet gdybym dał radę, to przecież ten model F-16 mam zbyt zaawansowany w budowie, żeby z nim startować w konkursie.
  10. Solo

    Snow Cat czyli Jaguar 1:48

    Montaż wnęk podwozia oraz hamulców aerodynamicznych wymaga uprzedniego wklejenia w nie goleni podwozia. Wziąłem się więc za ich montaż i waloryzację, a przy okazji przygotowałem sobie żywiczne kółeczka firmy Armory - całkiem niezły produkt, nawiasem mówiąc. Pech chciał, że w trakcie mycia tych części straciłem jedną połówkę felgi, co widać na zdjęciu (na nim po prawdzie brakuje dwóch takich połówek, ale jedna w tej chwili jest zajęta, o czym w dalszej części posta). No i jest problem, bo kółko bez tej części felgi (to jest zewnętrza, a więc widoczna część koła) wygląda trochę głupio. Nie mogę za bardzo zastąpić takiego żywicznego koła zestawowym, bo minimalnie różnią się rozmiarem. Wymyśliłem sobie, że nabiję na Proxxona takie zestawowe kółko i oszlifuję je aż do gołej felgi i to wsadzę w żywiczne koło, ale nie za bardzo mi to wychodzi. Pomyślałem więc o odlewie i tutaj prośba o poradę. Nie chcę się bawić w robienie klasycznych żywicznych odlewów, bo nie mam na to za bardzo ochoty, a kosztowo bardziej opłacalne będzie kupienie nowego zestawu kółek. Kolega modelarz podpowiedział mi takie rozwiązanie: zrób z miękkiej, zwykłej plasteliny odcisk/formę tej felgi i zalej go klejem Bondic, ponoć wychodzą z niego ładne odlewy. Na razie nie mam ani tego kleju ani plasteliny, więc próbuję inaczej. Zauważyłem że świetnym materiałem na robienie dokładnych form jest zwykły Maskol, który po wyschnięciu łatwo się zdejmuje z takiej felgi i odtwarza jej idealny kształt. Próbowałem zalać taką formę klejem CA, ale nic z tego nie wyszło bo klej trzyma się zbyt mocno formy. Teraz robię kolejną (dlatego na zdjęciu brakuje 3 połówki felgi) i spróbuję ją zalać klejem epoksydowym UHU - może to coś da. Jeśli nie, to kupię tego Bondica i spróbuję z plasteliną. A do Was pytanie - czy są jakieś znane inne, stosunkowo proste patenty na robienie takich prostych odlewów, naturalnie z pominięciem żywicy? Będę wdzięczny za wszelkie porady.
  11. Solo

    Drapieżnik z Alaski

    Wash w tym wypadku nie jest po to żeby odtworzyć brudzenie, tylko aby uzyskać efekt światłocienia. Podkreśla on wszystkie elementy takiej wnęki, wydobywa je z tej białej "nicości". Uwierz mi, bardzo dużo on da.
  12. Solo

    Drapieżnik z Alaski

    Malować drugi raz nie trzeba, nie jest tak najgorzej, ale połóż najlepiej czarny wash, podkreśli on wszystkie nierówności i częściowo ukryje nierówne krawędzie malowania. Wash jest obowiązkowy.
  13. Bardzo zgrabny model fajnego samolotu. Ładnie go pomalowałeś, choć wydaje mi się że trochę za bardzo przebija preshading, brakuje też nieco efektów eksploatacji. Ale mimo tego model cieszy oczy. Brawo!
  14. A tak konkretniej to które Gunziaki: zwykłe metalizery, czy SMy? Co do tych detali, to chyba nie ma sensu z nimi szaleć, skoro ma to być pomnik? Kabina i wnęki podwozia są w takiej sytuacji i tak już zbyt zdetalowane. Planujesz coś jeszcze w nim pootwierać? Bo to by nie miało sensu przy takiej koncepcji prezentacji jak Twoja.
  15. Masz zacięcie z tym szpachlowaniem, u mnie ten model pewnie by wylądował w koszu, po uprzednim bohaterskim locie w kierunku ściany. Pięknie wygląda płat skrzydła z wychylonymi klapami i slotami. Aż se chyba wyciągnę pudełko mojego F-8 Hasy i ponapawam się widokami...
  16. Solo

    Drapieżnik z Alaski

    Troszkę niestarannie wyszły te wnęki, ale możesz to skorygować mocnym, najlepiej czarnym washem, bez tego będzie to wyglądało gorzej. Co do problemów z farbami, to ja to rozwiązałem w ten sposób, że używam bardzo gęstej farby, która praktycznie nie spływa z malowanych przewodów, tylko na nich zostaje. Dodatkowo staram się malować je pochylonym pędzelkiem, żeby jego włosie muskało malowaną powierzchnię - czubkiem pędzelka po prostu trudno równo to namalować, chyba że ktoś ma talent w rękach - ja nie mam, więc musze kombinować. Co do kokpitu, to wyszedł naprawdę ładnie i tylko proponuję posmyrać go suchym pędzlem, jakąś szarością czy sreberkiem, żeby trochę uwypuklić wszystkie krawędzie jakie tam są, wtedy nabierze ta kabinka wyrazu. Ale dobrze Ci idzie, oby tak dalej.
  17. W instrukcjach chińskich modeli takie błędy to standard, oni prawdopodobnie przygotowują instrukcje wpisując napisy w łacińskim alfabecie kompletnie nie rozumiejąc tego co piszą, więc nic dziwnego że im się czasami literka na klawiaturze pomyli, w końcu I jest obok O.
  18. Warto mieć w zapasie polistyren 0,13 mm, trudniej go dostać, ale jednak można, robota wtedy dużo łatwiejsza. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak robiłeś to z tej metalowej folii, że wyszło Ci tak elegancko i równo.
  19. Podziwiam zacięcie do dłubania przy czymś tak maleńkim. Tego fotela nie łatwiej było wydłubać z kawałków polistyrenu? Fajnie że wybrałeś germańskie malowanie, chyba najładniejsze jakie nosił ten samolot.
  20. Grzesie, wielostronicowy artykuł o Ospreju jest w najnowszym numerze Lotnictwa, jeszcze nie czytałem ale jest długi, więc może coś z sensem napisali.
  21. Śmiem przypuszczać, że malowanie jak na tym zdjęciu pozamiatałoby w tym konkursie.
  22. Jeśli dasz radę to można, ja w odlewy nigdy się nie bawiłem i nie planuję zaczynać tylko dlatego że te koła nie mają bieżników. Dużo łatwiej jest je po prostu namalować.
  23. Niestety nie bardzo, bo to są koła do wersji A/B, w D zdaje się są inne, chyba że się mylę (nie mam pewności). Zresztą gumowe oponki... jakoś nie przepadam, ale warto wiedzieć, dzięki. Szukałem jakiś czas temu kółek do Tomcata w 1/72 i niczego nie znalazłem. Bardzo poproszę, choć akurat golenie w tym modelu są naprawdę udane.
  24. Bardzo ładne wnęki. Jakich metalizerów używasz do pędzelka?
  25. Witaj w cudownym świecie Airesa. Ja też nie wiem jak oni to projektują, bo jak mi się zdarzy że coś od razu pasuje do dedykowanego modelu, to jest święto. Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że w przypadku dodatków do modelu danego samolotu oni zmieniają tylko opakowanie z info o dedykowanym modelu. Tak zdaje się zrobili z kabiną i wnękami do F-16 Tamki w 1:48, zdaje się że te części są takie same i do Tamki i do Kinetica i chyba jeszcze do jakiegoś modelu. Czasami, mam wrażenie, że oni tam w tych Czechach nie mili modelu w ręku, do którego robią takie rzeczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.