-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
U mnie po prostu się wciska i jeśli go nie trącę w trakcie malowania, to nigdy nie przecieka raczej. Nie wiem, wygląda mi na to że H&S zepsuł ten model aerografu, bo nie Ty pierwszy masz takie z nim problemy. Jeśli dasz radę, to oddaj, a na pewno reklamuj. A ja już chyba nie będę Ultry nikomu polecać, bo niestety chyba nie jest już tego warta.
-
Zaoszczędzić się chciało, co? Kup sobie taśmę Jimeneza, 1cm2 kosztuje 0,35 grosza, a Tamki aż 0,45 grosza, więc może następnym razem zakleisz model porządną taśmą.
-
W ogóle to coś nie halo z ta Ultrą ostatnio, bo to drugi z kolei egzemplarz który ma problemy ze szczelnością. Albo wadliwa partia, albo coś sknocili przy produkcji.
-
No nie, była mowa o budżecie 500-600 zł, za to można kupić spokojnie bardzo dobra Iwatę, ewentualnie Procona.
-
Mówiłem żeby brać Iwatę.
-
Reklamuj, tam nie ma prawa nic przeciekać.
-
-
Oby nie tak dobre jak Hornet.
-
-
Tu nie pomogę, bo nie znam tego sprzętu, ale Fine-Art sprzedaje to w dziale Iwata, więc to chyba Iwata. Ale ile to warte to nie mam pojęcia.
-
No to kreskę poniżej 1 mm spokojnie zrobisz i Ultrą, i aerografami o których wspomniałem. Ja bym polecał te Iwaty, z dyszą 0,3 mm, dobre zarówno do cienkich kresek jak i do szerszego strumienia. A jakość wykonania naturalnie bardzo wysoko, jak to Iwata. Acha, nie zapomnijmy o farbie, bo jeśli do Iwaty wlejesz Pactrę, to wtedy nic Ci nie pomoże. Do dobrego aerka trzeba wlewać najlepsze farby.
-
Dlaczego nie pogadasz z Adamek1003, który robi dobre kompresory lodówkowce, w cenie którą podałeś? https://modelwork.pl/profile/9219-adamek1003/
-
Tego nie wiem bo pseudoiwaty w ręku nie miałem. Na pewno Ultrą zrobisz spokojnie cienkie kreski, nie ma też z nią problemów z malowaniem na niskich ciśnieniach. Tak czy inaczej nie raz słyszałem, że po przejściu z chińczyka na Ultrę różnica była bardzo duża dla użytkownika. Ale sam tego w zasadzie nie doświadczyłem (ze 20 lat temu coś tam plastikowego mi sprzedali i tym się męczyłem, ale to trudno dziś byłoby nawet nazwać normalnym aerografem). Co do przedziału cenowego 500-600 zł, to tu już jest inna dyskusja. Za te pieniądze kupisz na eBayu bez problemu np. Iwatę HP-BS czy CS. Także można w tych pieniądzach wybierać między Proconami, choć jakbym miał brać, to jednak zdecydowałbym się na najlepszą markę, czyli właśnie Iwatę. Ale nie Evolution na pewno, bo to w praktyce to samo co Ultra, plus kilka ficzerów, ale mechanizm, bebechy, iglica i dysze niemal dokładnie te same co w Ultrze. Pocztaj kilka postów wcześniejszych, sporo tu pisaliśmy o tym że opłacalność zakupu H&S kończy się na Ultrze, reszta ich aerków, choć dobra, to jednak w swojej cenie przegrywa zdecydowanie z japońską produkcją. Co do testów aerków: to nie jest tak, że kupisz najlepszą Iwatę za 2k i nagle zostaniesz profesorem zwyczajnym aerografii. Nawet najprostszym i najtańszym aerkiem, nawet chińczykiem, jeśli masz go dobrze opanowanego, namalujesz cienkie kreski (tak po prawdzie, to te super cienkie kreski to są w praktyce w ogóle do niczego niepotrzebne w modelarstwie którym ja się param, czyli lotnictwie - nie przypominam sobie czy w ogóle kiedyś do czegoś mi się przydała umiejętność malowania kreską poniżej 0,5 mm) czy położysz transparentne warstwy. Dobry aerograf daje Ci przede wszystkim łatwość w uzyskiwaniu powtarzalnych efektów, unikasz dzięki temu losowych wypadków z malowaniem, do tego (może to nawet najważniejsze) odpada cały ten stres, bo coś się zatkało, bo krzywo leci, bo w ogóle nie leci itp. Ale nawet o taki porządny aerek trzeba dbać, bo jak go nie wyczyścisz dobrze po pracy, to po kilku tygodniach i on zacznie sprawiać więcej kłopotów niż przyjemności z malowania.
-
Ultra niekoniecznie jest precyzyjniejszy od chinola (w końcu ma dyszę 0,2 mm) ale lepsza jakość wykonania i prostota konstrukcji zapewniają większą powtarzalność uzyskiwanych efektów i łatwe utrzymywanie czystości. To bardzo prosta konstrukcja, ale solidna i pozwalająca łatwo malować i czyścić. Warto jednak pamiętać, że dysze H&S mają to do siebie że lubią się zapychać, więc trzeba je regularnie dość dokładnie czyścić w środku.
-
Wszystko rozcieńczamy MLT. Mokre warstwy to faktycznie mocno rozcieńczony lakier (w tym przypadku gdzieś tak 1:5 powinno być ok), ale kładziony mokrymi warstwami. Innymi słowy, rzadka mieszanka, kładziona szybkimi ruchami i dużym strumieniem. Trzeba popróbować wcześniej, bo wbrew pozorom nie jest to takie proste. Jeśli będziesz kłaść inaczej, to warstwy nie będą mokre i po zaschnięciu lakier będzie lekko zmatowiały, nie tak błyszczący jak powinien.
-
Od razu porada co do kładzenia metalizerów. Spróbuj jako podkładu użyć lakieru Gunze GX02. Można go położyć na gołym plastiku, znakomicie trzyma się powierzchni. Jeśli położysz go równymi, mokrymi warstwami, to powinieneś uzyskać niemal lustrzaną powierzchnię, idealną do kładzenia metalizerów. Może nawet trochę zbyt idealną jak na poszycie samolotu, ale nie jest problemem nieco zmatowić taką powierzchnię, jeśli metal wyjdzie zbyt błyszczący. Na obecną chwilę chyba nie ma lepszego podkładu pod metalizery, który dawałby gładszą powierzchnię.
-
Ultry w wersji CR raczej nie kupisz.
-
Czyli wiedzą że sięwyciera i mają na to wywalone. Handluj z tym.
-
Teraz kolory dużo bardziej do mnie przemawiają. Co to takiego to żółte z przodu stateczników?
-
No to wiadomo, ale z punktu widzenia użytkownika to takie lekkie zmatowienie powłoki naprawdę nie jest dramatem, ten aerograf ma większe problemy, że się tak wyrażę. Naturalnie fajnie byłoby mieć piękny i błyszczący aerek, bo świetnie wygląda na zdjęciach w warsztatach, ale warto mieć na względzie że tutaj co innego stanowi o wartości tego sprzętu. Dlatego ja bym nie reklamował z powodu takiej drobnostki. No ale to ja. Co do jakości produktów H&S to faktycznie można mieć zastrzeżenia i wierzę że kiedyś ta powłoka na Ultrze była znacznie mocniejsza. Moją Ultrę kupiłem jakoś tak na przełomie 2012/2013 i do dzisiaj praktycznie nic się nie starło, jak widać na zdjęciu. Możliwe że od tego czasu coś tam zepsuli w technologii i teraz powłoka jest znacznie mniej trwała. To że nie zmienił oferty to jedna sprawa, w sumie to nie musiał za bardzo, bo ich linia od Ultry w górę jest naprawdę udana. Sęk w tym, że kupno czegokolwiek poza Ultrą (ale tylko dla początkujących ma to raczej sens), jest kompletnie nieopłacalne finansowo. Jak sobie pomyślę że kiedyś za 1k kupiłem Infinity to trochę smutno się robi. Za pieniądze które H&S chce za swoje najlepsze aerki można kupić znacznie lepsze aerografy z Dalekiego Wschodu.
-
Szew to jest do usunięcia, ale w środku warto odmalować te antenki, czy co to tam jest:
-
No wytarta odrobinę jest, ale jak pisałem wcześniej, dla mnie to za mało na reklamację i nie dziwię się że Niemcy nie chcieli jej uznać.
-
Przecież napisałem wyraźnie, że właśnie korpus jest niewytarty, tylko wytarty jest niewielki fragment złotej obręczy. Podobnie jest z moją Ultrą - wytarcie korpusu jest mniej niż symboliczne.
