Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Trochę z innej beczki. Nie wiem, czy śledzicie newslettery, czy raczej miesięczniki Eduard-a oraz ich kanał na YT. Z tego co mówi i pisze Sulc można doweidzieć się ciekawych rzeczy nt. rynku i branży. Nb. straszny z niego burak i arogant. Gdyby w Polsce któryś z właścicieli AH pisał na oficjalnych kanałach takie rzeczy o modelarzach jak Sulc, to firma straciłaby chyba wszystkich zwolenników. Ale do rzeczy. Nakłąd ostatniego zestawu P-40 w 1/48 wyniesie 4-6 tys. sztuk Royal Class, co powinno starczyć na jakieś 6 miesięcy. Następny zestaw czyli limited edition to 2 tys. sztuk. Dużo, mało? Ale wynika z tego, że cały nakład P-40E po doliczeniu edycji profi pack i weekend może sięgnąć 15-20 tys. pudełek.
  2. Oby. Ale projekty w każdej branży typowo opóźniają się w stosunku do planów i zapowiedzi. Arma nie jest tu wyjątkiem a potwierdza regułę.
  3. Hawk miał być w styczniu, będzie w kwietniu w najlepszym wypadku. Powiedzmy trzy miesiące opóźnienia względem pierwszych anonsów. Opóźnienie pierwszego z planowanych modeli na 2025 raczej wpłynie na opóźnienie następnych. A nawet na pewno, skoro narzędziownia jest jedna. Jeśli teraz zabiorą się za P-51D jak zapowiadali, to Schwalbe nie pojawi się wcześniej jak koniec roku. Optymistycznie.
  4. Quick Boost robi coś co się w miarę zgadza i nazywa się N-3 A/B. Od strony pilota ma chyba oddaną poduszkę zabezpieczającą przed uderzeniem głową.
  5. Brytyjske celowniki: https://www.aviatorsdatabase.com/wp-content/uploads/2013/07/Reflective-sights.pdf Film na YT opisujący celownik MKII:
  6. Że ma zły kształt u góry to inna kwestia. Ale myślałem, że chodzi Ci o całkowitą długość. Szczerze powiedziawszy, w czasach gdy budowałem Mustanga z Academy nigdy nie brałem pod uwagę użycia oryginalnej osłony. Tylne okna są za małe, więc tył był u mnie z Hasegawy. Wiatrochron można bylo również dopiłować z Hase. Ale w rezultacie, zarówno wiatrochron jak i osłonę Malcolma wziąłem z vacu Squadron-a, bo i ten Malcolm z Academy niezbyt urodziwy.
  7. Jakbyś tego zestawowego gluta zastąpił czymś bardziej przypominającym celownik, to byłoby fajnie. On jest znacznie lepiej widoczny niż wnętrze kabiny które sporym wysiłkiem detalowaś.
  8. Chyba Ci się wydaje. Na planach długość wiatrochronu mierzona do punktu połączenia przedniego słupka z kadłubem to ok 7.00 mm +- 0.2 mm. W modelu AH 6.8 - 6.9 mm. W Academy 7.2 mm, w Hasegawie 7.5 mm. W Hasegawie linii łączenia z kadłubem brakuje krzywizny. W Academy wygląda całkiem ok, w zasadzie idenycznie z AH. Za to tragicznie jest w Revell-u gdzie mamy 4.5 mm szerokości a dolna krawędź jest wygięta w karykaturalny sposób. Ten problem zawsze dyskwalifikował dla mnie zestaw Revell-a, bo na gotowym modelu wygląda to bardzo źle, a poprawienie jest problematyczne.
  9. Wlot powietrza jest dobry w Hasegawie i pasuje do Academy. Może mam jakiś w magazynku. P.S. Mam.
  10. Oryginalnie zapowiadali styczeń
  11. Cieniasy z IBG, Eduarda czy Army potrzebują miesięcy albo lat na research tak prostych tematów jak Spitfire, Mustang i P-40. A tu proszę - kilka niszowych konstrukcji rocznie. Można?
  12. O, ja też byłem w Grecji na praktykach w lecie 86. Może się minęliśmy na ulicy w Atenach? Owszem, nie było większych problemów z wyjazdami w czasie studiów, ale jak ktoś chciał wyjechać po studiach a przed wojskiem, to potrafili odmówić paszportu. W Grecji pierwsze co zrobiłem po zadomowieniu się, to było odszukanie sklepu modelarskiego w Atenach. Po latach modelarskiej posuchy w Polsce, ten sklep był jak sezam ze skarbami. Tyle, że ja już byłem po ślubie i bez żadnych warunków do robienia modeli. Na otarcie łez kupiłem sobie parę farbek Molak. Ktoś pamięta? Były nawet lepsze od Humbroli. Te farbki przetrwały chyba następne 15 lat. To była Brothers in Arms. Zgadza się, w 88 nie była już nowa i utwory znałem z radia. Tzw. "wielka dziewiątka" Ale tu miałem całą płytę z dobrą jakością na kasecie. I to było dla mnie odkrycie.
  13. Przed wojskiem Cię na Zachód wypuścili? Czy już byłeś po? Ja na przełomie 88 i 89 odwalalem właśnie roczną służbę po studiach. Pamiętam jak na nocnej warcie słuchałem z walkmena nowej płyty Dire Straits. Walkmeny to była nowość więc nikt nie wpadł na zakaz słuchania muzyki na warcie.
  14. Z instrukcji to Fw-190 wydaje się być bardziej zdetalowany. A jeśli chodzi o poprawność to pewnie oba były słabe jak na dzisiejsze standardy. W skali 1/72 Monogram miał swój zestaw P-51B też z lat 60-tych. I aż do lat 90-tych był jedynym Mustangiem B/C w tej skali i to nawet o w miarę poprawnych kształtach. Był jeszcze o 10 lat młodszy Airfix, za to zupełnie tragiczny. Potem była rozczarowująca Hasegawa i nie wolne od bolesnych baboli Academy I Revell. Ponad pół wieku zajęło, żeby pojawił się w końcu zestaw wyraźnie poprawniejszy od Monograma, czyli AH.
  15. Wydany tylko raz w 1988 (za Scalemates)
  16. HKK

    Farby i rozpuzczalniki

    Pomaluj chwilę farbami MRP lub Bilmodelami w zamkniętym pomieszczeniu, to może zmienisz zdanie.
  17. HKK

    Farby i rozpuzczalniki

    Co nos to inne odczucia. Ja lubię zapach Tamki X. Fakt, jest taki lekko słodkawy, może się niektórym kojarzyć z amoniakiem, choć żadnego amoniaku nie zawiera i w ogóle skłądniki farby mają z z nim kompletnie nic wspólnego. To już nie jest prawda, a w każdym razie nie do końca. Czasy typowego "błota" powoli przemijają. Spróbuj farb takich jak Mission Models albo MRP Aqua. Są wodorozcieńczalne (co nie znaczy że należy je wodą rozcieńczać) i praktycznie bezzapachowe. A maluje się nimi co najmniej tak dobrze jak Tamiyą o ile nie lepiej. Nawet Tamiyą rozcieńczoną MLT. Podobno Ammo Mig Atom też są zbliżone, Ja nadal preferuję rozpuszczalnikowe akryle (tzw. lakiery) ale już nie mają takiej przewagi jak kiedyś.
  18. HKK

    Farby i rozpuzczalniki

    Ale o jakie farby Ci chodzi? Bo Tamiya serii X (emulsyjne akrylowe) na pewno amoniakiem nie śmierdzą. I w ogóle, mają dość mało intensywny zapach, dla niektórych nawet przyjemny. Choć to kwestia indywidualna. Tamiya LP (rozpuszczalnikowe akrylowe) mają mocniejszy zapach. Nie wiem czy amoniaku, ale jak dla mnie mało przyjemny.
  19. HKK

    Farby i rozpuzczalniki

    Sprzedawcy różne bzdury piszą. Skład X20A jest dobrze znany. Żaden ze składników nie jest toksyczny. Ponadto w połowie składa się z wody. Co do łatwopalności - właśnie przed chwilą próbowałem podpalić wacik nasączony X-20A. Nie da się. Po prostu nie. 50% zawartość wody skutecznie to uniemożliwia. Piszą również: NIE NADAJE SIĘ do rozcieńczania farb na bazie wody takich jak Vallejo, Hataka Blue, Pactra itp. Co jest również nieprawdą. Bardzo ładnie rozcieńcza Vallejo Air. Patry nie mam, ale Pactra dobrze rozcieńczała się wódką, więc X-20A też zadziała. I co to w ogóle znaczy "farby na bazie wody". X-20A jest dedykowany do farb Tamiya X które są farbami emulsyjnymi i również zawierają ok 50% wody. Niespecjalnie. Substancja toksyczna to taka, której spożycie w ilości mniejszej niż 0.2 grama na kilogram masy ciała może spowodować śmierć. Alkohol etylowy ma śmiertelną dawkę ok sto razy większą. Co się kwalifikuje jako umiarkowana szkodliwość. Nb. aceton i IPA mają podobną. Trzeba by wypić niemal litr żeby odjechać. Nawet Metanol nie jest bardzo toksyczny ale jego podobieństwo w smaku do etanolu umożliwia łatwe przedawkowanie. Natomiast czym innym jest szkodliwość, czy niekorzystny wpływ na organizm substancji z którą kontakt będzie częsty i długi. I jak najbardziej dotyczy też alkoholi. Ale to już inna sprawa.
  20. HKK

    Farby i rozpuzczalniki

    Żadne farby i rozpuszczalniki modelarskie nie są toksyczne. Inaczej nie można by ich było sprzedawać bez ograniczeń. Większość farb modelarskich jest w dzisiejszych czasach bezwonna. Oferta wodorozcieńczalnych farb akrylowo winylowych jest olbrzymia. Do aerografu dość dobrze nadają się AK 3g, Ammo Mig atom, Mission models, MRP water based. Jak nie są dobre to nie działają i odwrotnie. A jeśli nie zależy Ci na jakości, to do pokrycia powierzchni warstwą koloru, można użyć wielu substancji. Włącznie z... Też zadziała.
  21. HKK

    Mustang IVA PAF 1/72

    Na mojej kopii kalek od AJ-press też nie ma przesunięć.
  22. Miałem 10 lat ... Wydawało mi się, że jak wcisnę wieczko na miejsce, to jest już szczelnie. A ono z czasem zarastało dookoła zaschniętą farbą i ledwo się trzymało.
  23. Zależało od koloru. Biały, czerwony a szczególnie żółty (i generalnie jasne matowe) były dość nietrwałe. Z kolei srebrny 11 był niemal wieczny. Swoje nauczyłem się w końcu szczelnie zamykać i trzymać w lodówce, ale przedtem wiele mi się popsuło. Jak pojawiał się kożuch na wierzchu, to było po tzw. ptokach. Nb. dodatek MEKO (Methylethyl ketone oxime) chronił farby przed zbyt szybkim tworzeniem kożucha. I to właśnie ten dodatek został kilka lat temu zbanowany w produktach konsumenckich (nie tylko w EU) ze względu na potencjalną rakotwórczość. Humbrole po pojawieniu się w 1974 i 1975r kosztowały 10 zł za 14 ml puszkę (bo były też większe). Zestawów authenticów nie pamiętam, może szybko znikły ze sklepu. To była dość wysoka cena. Chleb wówczas kosztował 4 zł, typowa bułka 40 gr. Masło się oszczędzało bo było drogie - 15 zł. Obiad w szkolnej stołówce o ile pamiętam kosztował coś 5 zł. Zwykle paskudny, chyba że były racuchy albo leniwe .
  24. Te drugie są satynowe i obawiam się, że to jedyna różnica. Oczywiście mogą się różnić odcieniem, ale Co nie musi mieć przełożenia na wierność kolorów w instrukcjach czy u Humbrola. Humbrol zresztą od dawna nie jest niezależną firmą, a zakłady produkujące te farby oraz receptury kilkukrotnie się zmieniały. Ostatnio ich paleta uległa ponownemu zmniejszeniu a Airfix nawet w nowych modelach podaje tylko numerację Humbrola, bo to ta sama firma (Hornby). Zgodnością kolorystyczną niespecjalnie się przejmując.
  25. Nie jest tak źle. W końcu autor wyciął kółka jakie chciał. Ja nie mam większych problemów z tym cyrklem, choć uwagi @Woitsą słuszne i ustawienie dokładnej średnicy, czy wycinanie małych kółek wymaga kilku prób. Dlatego zadowolony jestem, że kupiłem tańszą wersję (za równowartość ok 100 PLN) zamiast tej za ponad 200. A zastanawiałem się, czy tańsza nie okaże się gorsza lub mniej precyzyjna. Wygląda na to, że funkcjonalnie są identyczne. Ja póki co szblonów znaków nie robiłem, ale maski na koła, czy reflektory - owszem. Wycinanie kółek w cienkim hips-ie też działa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.