Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 438
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Nie jest wykluczone, że Answer już uzyskał licencję od Draco na ten model.
  2. W tej chwili, wszystkie prawa do Wilgi ma polska spółka Draco Aircraft która odkupiła je od Airbusa.
  3. Mówisz i masz. Tyle, że pewnie zaraz znowu coś wypatrzysz \
  4. Poprawiłem tłoczenia wokół okna na bardziej odpowiadające rzeczywistości. Przy okazji, zniwelowałem ostre przejście przy tylnym słupku. Nie jest idealnie, ale dla potrzeb druku powinno być ok. Tu już dalej upiększał nie będę.
  5. Może trochę poniewczasie, bo SPitfire V z IBG to już nie specjalna nowość, ale narzekania na nity w modelu IBG wydają mi się niesłuszne. Nie miałem w ręku długiej foki ani IAR-a choć rzeczywiście, na zdjęciach te nity sprawiają wrażenie przesadzonych. Ale na wypraskach Spitfire na pewno nie (jak dla mnie). Tu porównanie z P-51D Eduarda co do którego nitów nie słyszałem zastrzeżeń.
  6. Tutaj z kolei wydruki silnika w skali 1/35
  7. Co do vacu w 1/72 mam wątpliwości. Tak mała wytłoczka bedzie miała zbyt obłe krawędzie więc jej precyzyjne wycięcie to duże wyzwanie. Z drugiej strony, krzywizna przedniej i tylnej szyby w małej skali jest niewielka i powinna się dać osiągnąć ze zwykłego ugięcia płaskiej folii. Co do rowka,/wpustu pod szyby to też jest problem skali. Wewnętrzne płaszczyzny wydruku 3D są z zasady nierówne i nieprecyzyjne. W 1/72 taki rowek musiałby być nieproporcjonalnie duży aby spełnił swoją rolę. A zapewne i tak wymagałby obróbki. Moje eksperymenty na poniższych zdjęciach są obiecujące. Wydaje się, że przy odrobinie wysiłku da się osiągnąć zadowalający efekt. 1. Kształty szyb wycięte laserowo w papierze samoprzylepnym Tamiya. Precyzja tego cięcia jest wystarczająca 2. Po naklejeniu na przeźroczystej folii kształty można dość dokładnie wyciąć nożyczkami lub nożykiem. 3. Da się to dopasować i przykleić do wydruku. Tutaj szybki "załapane" na klej akrylowy. Którego ślady da się usunąć Wamodem lub MLT. Ostateczne wzmocnienie i wypełnienie mikroszczelin będzie wymagało CA. To wszystko skala 1/72 oczywiście. Dno bagażnika jest zintegrowane z deską rozdzielczą i tutaj nie wklejone. Zresztą wklejenie tego elementu musi się odbyć przed zmontowaniem podwozia z karoserią.
  8. Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać. W mojej ulubionej sztuce "Kolacja na cztery ręce" jest taki fragment rozmowy Sebastiana Bacha z Fryderykiem Haendlem: BACH Poza tym książę elektor... ( obraca się ku portretowi i kłania lekko )...książę elektor mianował mnie swoim nadwornym kompozytorem. HAENDEL Płaci chociaż rozsądnie? BACH ( zdziwiony ) Nic nie płaci. HAENDEL ( śmieje się ) To po co pan komponuje? BACH ( jąkając się ) Dla zaszczytu... HAENDEL Ja też komponuję dla zaszczytu. Za grube pieniądze.
  9. Teraz lepiej?
  10. Jest. Być może trochę za blisko tylnej krawędzi szyby. Nie wiem czy uda mi się coś z tym teraz zrobić. Zobaczymy.
  11. Nie sugerowałem się w żadnym przypadku wyglądem EL. To dość mocno różniąca się karoseria. Dostrzeżona przez Ciebie linia to artefakt wynikły z połączenia dwóch geometrii tylnej części burty modelowanych osobno. Zgoda, powinna być to wspólna geometria i łagodne przejście. Ale brak dobrych planów i moje jeszcze niewielkie wtedy doświadczenie w odtwarzaniu skomplikowanych geometrii zaowocowało tą widoczną krawędzią. Której zresztą w ogóle nie zauważyłem. Na razie nie mam w planach poprawiania tego. Na wydruku w 1/72 jest to całkowicie niewidoczne. W 1/35 jak ktoś wie czego szukać, to dostrzeże, ale spróbowałem i problem da się rozwiązać przez lekkie przeszlifowanie w tym miejscu. To w sumie bardzo subtelny efekt.
  12. A na jaką skalę są chętni? 1:35 i 1:72 jak widać gotowe. Przewidywałem 1:24 jako bezpośrednie powiększenie modelu 1:35, ale na razie mi się nie chce robić całej przygotowalni - orientacja, podpory, formy do vacu... Te rzeczy trzeba by wykonać jeszcze raz. Co do pozostałych skal: 1:48 Pewnie bym najpierw próbował bezpośrednio skalować w dół model 1:35. Ale obawiam się, że wyszedłby zbyt delikatny i przekombinowany. 1/72 przeskalowany w górę? Może. 1:43 Podobnie jak z 1:48. Niechętnie. 1:87 Tu już nie da się bezpośrednio pomniejszyć modelu 1:72. Trzeba znowu upraszczać i pogrubiać. Pewnie szereg elementów i tak musiałoby być od nowa zaprojektowane. Raczej nie. Ale dobrze byłoby usłyszeć jaka na jaką skalę byłoby największe zainteresowanie.
  13. Zainspirowałeś mnie. Postanowiłem sprawdzić, ile będzie pracy przy przeskalowaniu modelu w dół. Okazało się mniej czasochłonne niż się spodziewałem. Oczywiście trzeba było pogrubić szereg elementów inne scalić ze sobą i zmienić podział technologiczny. Ale w zasadzie niczego nie musiałem rzeźbić od nowa. Tak wygląda zestaw w 1/72. Tym razem 31 części jeśli dobrze policzyłem (bez szybek). Do szyb w tej skali to raczej przewiduję szablony z papieru kabuki (?) do samodzielnego wycięcia w folii. Chyba, że moja wycinarka da radę od razu wypalić w folii, choć tego jeszcze nie próbowałem. W każdym razie, wydruk tego zestawu powinien być szybszy i prostszy niż kompletu w 1/35. O budowie nie wspominając. Mam nadzieję, że uda mi się dość szybko pokazać gotowy model testowy. Tu porównanie rozmiarów karoserii obu wersji:
  14. Przy druku 3D jest i druga strona medalu. Drobne części są podatne na uszkodzenie już przy usuwaniu podpór i potem podczas obróbki. A w takim przypadku (lub chociażby po zgubieniu elementu) odtworzenie części z zachowaniem detalu jest czasem niemożliwe. To jest dylemat z którym się zawsze muszę mierzyć. Bo ja sobie taką część po prostu dodrukuję. Zresztą i tak drukuję na zapas. A co ma zrobić klient? Zazwyczaj po prostu takich najbardziej podatnych na uszkodzenie części dodaję z zapasem do zestawu. No ale wszystkiego zduplikować nie mogę.
  15. Ostateczny (?) podział technologiczny zestawu wygląda jak poniżej. W sumie ok. 80 części wliczając elementy zwielokrotnione jak światła, koła itp. W sumie nie tak najgorzej. Obawiałem się zbytniego skomplikowania. Pewne detale mogą wydawać się niepotrzebnie zaprojektowane osobno, ale w każdym przypadku ma to jakieś uzasadnienie (wg mnie). Albo ma ułatwiać montaż, albo obróbkę i malowanie, czy też poprawiać jakość wydruku. Edit. Opony oczywiście osobne:
  16. HKK

    OMS - nowości

    TUTAJ to ja też się zdziwiłem Nie chodzi mi nawet o to, czy te ceny mają pokrycie w kosztach, bo może mają. Ale czy naprawdę są chętni by dać 300 czy 500 PLN za niewielki w sumie model pojazdu. Swoją drogą, skoro TO kosztuje 370 i jest bez szału jeśli chodzi o szczególowość i liczbę elementów, to na ile powinienem wycenić mojego 126p w tej samej skali? 1000 PLN? Lekki absurd.
  17. To prawda, ale z drugiej strony uchwyt się szybciej wyrabia i po pewnym czasie przestaje łapać drobne wiertła. Oczywiście wszystko zależy od jakości użytych materiałów, ale dziś wszyscy na tym oszczędzają.
  18. HKK

    OMS - nowości

    To trzeba po prostu lubić i mieć frajdę z rezultatów. Jeśli ktoś chce traktować druk żywiczny jedynie jako sposób na zarobek, to serdecznie odradzam. Nie uda się.
  19. HKK

    OMS - nowości

    Skala ma tu niewiele do rzeczy. Jeśli już, to wielkość modelu. Ale to też nienajlepsze kryterium na ocenę kosztów. Nie wspominam o projekcie i jego przygotowaniu do druku, które to nie zależą aż tak bardzo od skali. Ale główny czynnik kosztowy w przypadku druku żywicznego to nakład czasu i pracy potrzebny przy produkcji. Przygotowanie, konserwacja i czyszczenie drukarki, oderwanie wydruków od stolika, płukanie, utwardzanie itp. To wszystko są etapy niewdzięczne, brudzące i potencjalnie szkodliwe. Nie należy też zapominać o kontroli jakości któa też jest czasochłonna i niełatwa w przypadku małych detali. Do tego dochodzi oczywiście konfekcjonowanie, pakowanie itd. W efekcie druk małego modelu może wymagać relatywnie niewiele mniej pracy niż dużego. Poza tym, takich modeli nie sprzedaje się na setki. Więc efekt skali i redukcji kosztów jednostkowych też odpada.
  20. Uprzejmość może być udawana bądź szczera. Chamstwo jest zawsze szczere. Rzekłbym nawet, że chamstwo to daleko posunięta szczerość. Taka, która nie liczy się z odczuciami i krzywdą innych. Taka, która stawia przekonanie do własnych argumentów ponad kulturę dyskusji. I granicę łatwo przekroczyć. Ale skończmy proszę ten offtop. Zaczęty zresztą przeze mnie. Niech zostanie, jak jest teraz.
  21. To chyba mówi jakiś MarCorp 2.0. Nie wiem czy to tylko ja tak mam, ale obserwuję ją od pewnego czasu i ta wersja zdecydowanie mi odpowiada. Spokojna, rzeczowa, używająca argumentów zamiast aroganckiego (często wręcz chamskiego) wyzłośliwiania się z pozycji najwyższego autorytetu. Szacunek.
  22. Aktualizacja tematu. Wszystkie elementy zestawu STD '74 są już zaprojektowane. Na ostatni ogień poszły wycieraczki i lusterko wsteczne Pozostało wszakże parę wątpliwości w kwestii wnętrza. Np czy robić osobną podsufitkę? Zintegrowana z wewnętrzną powierzchnią dachu będzie wymagała szlifowania śladów po podporach. Osobna będzie z kolei cienkim listkiem łatwym do uszkodzenia przy odcinaniu i podatnym na deformację. Podobnie rzecz się ma z wykładziną podłogową i dywanikami. Raczej to zostawię do samodzielnej waloryzacji. Nity na zderzakach. Zintegrowane będą utrudniały szlifowanie które jest konieczne przy chromowym wykończeniu. Wklejane nity? Chyba przesada. Kolejny etap to sukcesywne projektowanie podpór pod kolejne części i druki testowe. W tej chwili jakieś 20% zaawansowania.
  23. Moich projektów nikt nie oferuje w postaci gotowych wydruków. Ew. ja, ale wysyłka do PL będzie problemem. Spróbuj poszukać jakiegoś usługodawcy w pobliżu. Sporo firm się ogłasza z ofertami druku żywicznego. Jak się nie uda, to daj znać. Coś ogarniemy na początku lipca.
  24. A w czym projektujesz?
  25. No niestety, ale wkłady z vacu jako płaskie szyby nie mają szans zadziałać. Nie w tej skali. Ich krawędzie będą obłe. Może gdyby każdą szybkę precyzyjnie trymować do otworu, wyszłoby lepiej. Tyle, że tostraszna dłubanina. W tym wypadku, na pewno lepsze byłyby wydruki z przeźroczystej żywicy. A jeszcze lepiej odlewy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.