-
Liczba zawartości
1 848 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez socjo1
-
-
Ciekawa firma, nie znałem - aż sobie poszperałem po ich Facebooku. Ładne pocztówki wklejają tam... Dziękuję - postoję...
-
Niezwykle efektowny, jak to mawiał mój syn, jak o nim książkę przeczytał "Szachelton". Bardzo mi się podoba ogólnie, zwłaszcza różne fusy i szumowiny na powierzchniach. Ciekawe podejście do zmęczenia śmigieł - musze się z nim przespać. Opony to takie sexy czarne, żeby odcinały się od reszty, czy załoga je sadzą czerniła? A w brzuszku coś nosi?
-
Bądźmy wyrozumiali - każdy ma swój fetysz, choć nie każdy tak głośno się nim chwali, jak Michu uwielbieniem dla ŚRÓby. Mądre w księgach medyki @Super_Hanskiwają głowami i uczenie powiadają, że to śrÓbofilia. Podobno jednak dziwactwo to jest niegroźne i mało zaraźliwe. W modelu zawsze można ŚRÓbę schować we waTE lub w plasteliNE, choć dusza ŚRÓBofila katusze cierpieć będzie w te i we wte. Nad Osą myślę - fajnie, że takie niszowe modele powstają.
-
Już byś dal spokój, naprawdę... Z mojej strony dziękuję za dyskusję.
-
Bardzo przyzwoity Migacz. Pewne kwestie budza moje wątpliwości (aż tak intensywna zieleń owiewki kabiny, pewnie nieco inaczej "żarzyłbym" na błękitno silniki), ale ogólne wrazenie pozytywne.
-
XIX Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 16-17 marca 2024
socjo1 odpowiedział Erni → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
-
Fajnie, że skończyłeś, fajnie że pokazałeś. Wielkość modelu i jego skomplikowanie robią wrażenie. Na pewno jego budowa dostarczyła Ci wiele satysfakcji.
-
XIX Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 16-17 marca 2024
socjo1 odpowiedział Erni → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Dzięki @M.A.V. za info, czuję się zmobilizowany Michał @Erni - to w kategorię "sprzęty użyte we Francji przez aliantów" o których pisałeś na końcu maila łapią się w końcu okręty, czy nie? -
Dad of all "herings" - Lockheed YF-104A Starfighter, Hasegawa, 172
socjo1 odpowiedział abtb → na temat → [L]Galerie
Bardzo podoba mi się malowanie. Jakimi farbami malowałeś? Mniej mi się podoba, to co się dzieje na spodzie - dopasowanie pokryw podwozia, chyba też zatarte linie. Ale ogólne wrażenie bardzo pozytywne. -
Otóż to!
-
Dzięki, tak mniej wiNCYJ sobie to wyobrażałem. Najwieskze zdziwionka - że bloczki to zwykłe plasterki z HIPSu i wychodzi to lepiej niż moje "oryginalne" przelotki na rejce i że Liquitex twardnieje do twardości szlifowania. Gdybyś żył wśród sławetnego plemienia Cipałejów, zwano by Cię tam "Wódz Odsiębierna Śruba".
-
TAKICH LUDZI NAM czeba!!! Zapomniałem powiedzieć, że podoba mi się, że jest nieprzesadnie uwalony. * * * Bo przecież okręty nie rdzewieją, no bo jak mają rdzewieć Przecież chyba nie w słonej wodzie ???
-
Grumman Hellcat F6F-3 bez uniformu ; Eduard ; 1/72 (G)
socjo1 odpowiedział Kon_Bar → na temat → [L]Galerie
Sliczne i oryginalne! Bardzo podoba mi się też idea galerii - grupówek. Mam tylko pytanie, kędy on psikał co miał psikać, bom nie dojrzał. -
Wiele dobrego tu się dzieje! Zróciłem uwagę na to, jak ci fajnie wyszły flaglinki - widać podwójny ciąg linki z każdego bloczka, coś z czym sam mam kłopoty. Przeciągasz linki przez bloczki? Jak Ci się udaje zachować dystans między linkami przy bloczku? Bardzo ładnie wymalowane drewniane wytyki na burtach oraz wnętrza reflektorów. Czym wypełniałeś ich wnętrza? Clearfix czy jednak jakaś szybka? Bandery naklejasz na pogiętą blaszkę, czy jakoś inaczej? Za odpowiedzi sęk ju from the mołntejn. O rurach, ażurach i awiaturach pisał nie będe, bo to oczywista oczywistość, że śliczne, i szaleństwo, i słuszne achyiochy. Kropelka dziegciu to na dziobie ta blaszkowa osłona w typie budy na dziobowej nadbudówce. Na zdjęciu widać, jakby szpara między nią a pokładem, była spora. Ale na żywo na pewno to się nie rzuca w oczy (to była tzw. uwaga w stylu Szyderczej Gały. Na zdjęciu coś się rzuca w oczy, na żywo patrzę na model i myślę "hmmm, czego ten człowiek ode mnie chce???"). Podziwiam z pewnOM zazdrościOM. A najbardziej to dżentelmenowi po prawej na poniższym zdjęciu zazdraSZCZAM. A tu do roboty trzeba ruszać, ech...
-
Jest szansa, że coś się jeszcze tu wydłubie? Dobrze żarło... (mam nadzieję, że nie zdechło)
-
"Żarłacz Migojad" Tornado GR.Mk1 1/72 Eduard/Revell.
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [L]Galerie
Znowu trzymasz stronę mojej Żony! Potarza mi to samo - czy wy się komunikujecie? Jak jej przeczytałem Twoje słowa, to tylko się usmiechnęła i powiedziała: Mądry chłop ten Zaruk! Hmmmmmm.... I jeszcze co dostałem na imieny od Najukochańszej Ga(ź)dziny??? B L A S Z K I !!!!!! Człowiek gania do roboty, haruje, chałupę sprząta, kanapki dziecku robi, psa wyprowadza (nie mamy, ale gdybyśmy mieli, tobym musiał pewnie wyprowadzać), a jeszcze mu się każe modele robić i potem na połkach w salonie stawiać! Ucisk w biały dzień. @Xmen Osobiście nie mam pojęcia, przepraszam. Nie miałem go w rękach. Ogólnie przez wszystkich, którzy jej nie robili, albo przez takich, którzy zadowala średnia jakość prac, Tonka Revella jest chwalona. Bogactwo doznań ujawnia się przy bliższej znajomości. -
"Żarłacz Migojad" Tornado GR.Mk1 1/72 Eduard/Revell.
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [L]Galerie
... Napisał Pan, co 7 razy kalkomanię o rozmarze 3 mm x 3 mm przyklejał, zdrapywał i malował, bo mu się efekt nie podobał Raczej Tuti Virtuti Pruti chyba. Odpryski farby, zwichrowana geometria i kilka jeszcze felerów się znajdzie. Pańskie poczucie humoru przewyższa nawet Pańską kurtuazję, Sire. Tymniemniej - dziękuję. Bardzo masz rację. Myśl ta i mi nie była obcą w czasie budowy tego zestawu. -
Zaostrz sobie wykałaczkę (miękkie drewno) i na mokro, ze zmywaczem odwiedź nią delikatnie (!) dyszę i kanaliki dolotowe z farbą. Namocz dyszę parę godzin w zmywaczu. To się jeszcze napatrzysz...
-
"Żarłacz Migojad" Tornado GR.Mk1 1/72 Eduard/Revell.
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [L]Galerie
Po weekendzie w górach, pomyślałem że warto zrobić jakieś podsumowanie przygody z Tonką. Może się przyda komuś, kto będzie chciał się z nią zmierzyć. Wartościowe linki dobrze opisujące budowę tego zestawu: https://www.pistonheads.com/gassing/topic.asp?h=0&f=159&t=1362582&i=0 https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235072723-seek-and-destroy-tornado-gr4-172/ Najlepsze internetowe źródło wiedzy o Tonkach w Zatoce Perskiej: https://www.dstorm.eu/pages/en/gb/tornado.html https://www.dstorm.eu/pages/build_instructions/tornado_en.html https://www.dstorm.eu/pages/loadout/tornado.html (i kilka innych zakładek tamże) Foty walkaroundowe, które zamieszczam poniżej pochodzą ze stron: https://b-domke.de/AviationImages/Tornado.html https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/71270-panavia-tornado-gr1-gr4/ https://www.tornadosig.com/ Świetna historycznie jest też pozycja: ] Zastosowane przeze mnie zestawy wzbogacające: SBS Models: zestaw zawierający żywiczny nos, mosiężną rurkę pitota i dwa małe czujniki (metalowe elementy sprzedawane także przez polskiego Mastera; po zgubieniu jednego z małych czujników, dorobiłem obydwa z czubków szpilek). Aires: Komory podwozia (po prawej). Eduard: bomby (w zestawie sa 4 i chyba nie do końca prawidłowe, ja chciałem zrobić maszynę obładowaną 8 bombami) Widoczny na spodzie kadłuba wlot powietrza należy przesunąć ok. 6 mm do tyłu w stosunku do tego co proponuje producent. Również z Eduarda - wyrzutnik flar: (a elektrozagłuszacz to już prosto z zestawu): Cuzamen do kupy: Biało-czerwone paski Remove before Flight (czeskiej firmy HGW Models, bardzo fajne elastyczne wydruki 3D, a nie pancerne i sztywne blachy). Warto ponadto rozważyć np.: kalkomanie 3D do kokpitu firmy KitsWorld oraz skrzydła z opuszczonymi klapami i wychylonymi slotami firmy Airwaves (do pełnego szczescia brakuje jeszcze przerywaczy - ta mechanizacja skrzydeł w Tonce jest obłędna, podobnie jak odwraczacze ciągu...). tutaj fajnie widać różne smaczki: Modyfikacje i dodatki własne: Otworzyłem boczne, pomocnicze wloty powierza. Jeśli użyliście żywicznych wnęk podwozia uważajcie, żeby ich nie podziurawić przy szlifowaniu wnętrza wlotów. Same elementy sa krzywe, z pozacieranymi liniami podziałowymi, słabo pasują. Przyklejając potem to dziadostwo do kadłuba, uważajcie, aby zachować szczeliny na górnej płaszczyźnie kadłuba! samodzielnie dorobione adaptery do bomb zaślepki do Sidewinderów -wszystkie małe czujniki / sondy, - teleskopy + otwory w komorze hamulców aero. -skrócenie przedniej goleni o 1,5 mm (ważne!) - części przezroczyste: zdecydowanie jedna z najgorszych części modelu. Owiewka co najmniej do solidnego przepolerowania, jest ona też przywąska. Ramka z pozostałymi częściami przezroczystymi przypominała bardziej kupę Aliena. W dobie pandemii nie chciałem ryzykować bliskiego spotkania z E.T. więc po założeniu maseczki i rękawiczek, ramkę ostrożnie umieściłem w koszu na odpady z napisem "Biohazard" i przystąpiłem do reaktywacji. Światła pozycyjne na końcach skrzydeł dorobiłem po prostu ze szpachli dwuskładnikowej i potem pomalowałem. Na szczęście w oryginale lampy miały kolorowe klosze, a nie żarówki w przezroczystych, bezbarwnych osłonach. Osłonę naświetlacza pod kadłubem również dorobiłem. Inne: Wnętrze: model zawiera bardzo ładne żywiczne fotele, a także dużo blach. Niestety, są płaskie i z rastrem. Dlatego zdecydowałem się na bardzo oszczędne korzystanie z blaszek i porozmywanych kalkomanii. Za wygląd końcowy kokpitu odpowiada przede wszystkim wykorzystanie plastikowych elementów, oldskuowo i żmudnie malowanych pędzelkiem. Dodałem też kilka przewodów. Wyszło, że razem ze stołkami, cała stróżówka liczy około 70 cześci. Dacie, Pany, wiarę? https://imgur.com/rvtEclNhttps://imgur.com/rvtEclN Uwaga: żywiczny fotel jest węższy niż plastikowy. Dlatego należy zaślepić otwory w podłodze, oczywiscie im szybciej tym lepiej (ja się z tym nieco zgapiłem więc po prostu nakleiłem cienkie płytki).Były to tzw. miłe złego początki. Fotele Eduarda chyba są też dłuższe niż zestawowe Revella. Dlatego na stanowisku pilota między fotelem a tablicą przyrządów miejsca jest tak mało, że brakuje miejsca na drążek sterowy. Oba fotele trzeba podciąć od tyłu, a na przednim stanowisku wciąż nie jest idealnie. Wskazane wcześniejsze pasowanie na sucho! Przed montażem kabiny warto poprawić osłonę przeciwsłoneczną (strzałka). Druga strzałka pokazuje dorobiony uchwyt awaryjnego zrzutu owiewki. To fajny detal, warto go dorobić. Jak będziecie otwierać sondę tankowania w powietrzu, warto wyciąć wnętrze jej zasobnika, tak żeby była głębsza i widać było kadłub. Tak bedzie poprawnie "jak w prawdziwnym". Ja niestety to zgapiłem. Wnętrze malujemy kamuflażem europejskim (szary/ zielony) + dodajemy na wsporniku sondy czerwoną lampę. Kadłub - okolice skrzydeł: To miejsce wymaga dużo uwagi, pasowania i ingerencji. Bez nich, osiągniecie efekt jak powyżej - czyli wielkich szpar. Po pierwsze, instrukcja wprowadza w błąd, jeśli chodzi o montaż poprzeczki łączącej płaty: trzeba ją przykleić na odwrót ( foto poniżej). Po drugie, trzeba mocno pocienić wewnętrzne powierzchnie kadłuba, a następnie siłowo kleić i dociskać klejem CA. W przeciwnym razie szpary będą przeokrutne (jak powyżej). Ale to jeszcze nie wszystko - popatrzcie na szczelinę w kadłubie, w której chowa się skrzydło. W edycji Eduarda znajdziemy "fiszbiny" - blaszkowy element przysłaniający tę szparę. To wiadomość dobra. W oryginale to chyba były dwa kawałki czegoś gumowo-tkaninowego, fałdującego się z czasem. Mniejsza z tym. Wiadomość zła jest taka, że blaszki nie bardzo chcą pasować. Po pierwsze, trzeba tak przykleić plastikowy element, aby fiszbiny nie odstawały od burty. Czyli albo plastikowe elementy staramy się wkleić z minimalnym wgłębieniem w stosunku do burt, albo potem jedziemy jakimiś dłutami, żeby takie zagłębienie na blaszkę wyheblować. Po drugie, potem trzeba blaszkę spasować z płatem - ja ją w końcu podciąłem... Stateczniki poziome - duże płaszczyzny ze słabym mocowaniem i kontaktem do kadłuba. Warto to wzmocnić. Chyba, że lubicie doklejać po dziesięć razy urwane części. Podkadłubowe belki uzbrojenia Przygotujcie się na sporo szlifowania i pasowania! Podskrzydłowe belki uzbrojenia: Tonka miała obrotowe belki uzbrojenia w skrzydłach, co podobnoo jest rzadkością w przypadku samolotów o zmiennej geometrii skrzydeł (really?). Dla nas, modelarzy, oznacza to, że nie ma żadnych elementów ustalających kąty zamocowań belek i cóż... powodzenia, Koledzy! I keep my fingers crossed... Ja sobie skonstruowałem precyzera, ale potem i tak nie uniknałem zwichrowań, odłamań itd. ... o róznych rozwiertkach, nacinaniu linii, pocienianiu krawędzi nie wspominam, bo to oczywista oczywistość. Na koniec jeszcze raz powtórzę generalną konkluzję. Jak na ponad dwudziestoletni model, Tornado Revella jest świetne. Ma wspaniałe, delikatne detale. Niestety, obecnie nasza dama jest miejscami już solidnie rozklepana i zajeżdżona. Stąd zanikanie licznych linii podziałowych, niska jakość części przezroczystych i inne. Pudrowanie pewnych mankamentów przez Eduarda nie stanowi remedium na wszystko. Dodatkowo - jest to pani o skomplikowanej, chimerycznej i momentami zwichrowanej naturze. Dlatego Wymaga wiele atencji, zabiegów i prób. Owoc bliższego związku może być oszałamiający, ale każdy musi ocenić sam, ile chce czasu, trudu i kosztów w nią wpakować. Więcej grzechów nie pamiętam, za uwagę bardzo dziękuję. Proszę. Pozdrawiam, Michał -
"Żarłacz Migojad" Tornado GR.Mk1 1/72 Eduard/Revell.
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [L]Galerie
@abtb @zaruk Z Lancasterem absolutna racja, pozajączkowało mi się. Dzięki za sprostowanie. W konkursie na PWM nie biorę udziału, bo 1 mam za dużo modeli rozgrzebanych, co jest frustrujące no i siara. 2 zwykle nie kończę ich w terminie (blad. Powinno byc: NIGDY nie koncze ich w terminie!) co jest podwójnie frustrujące i stanowi siarę podwójna. 3 w temacie Afryka nie mam modelu takiego który wywołalby u mnie jakies wielkie wzmożenie i który mógłbym skończyć w terminie. Poza tym jak się zastanawiałem nad startem przyśnił mi się sekretarz Miller który powiedział "prawdziwego modelarza poznaje się po tym jak kończy, a nie zaczyna" a potem prezydent Kwaśniewski który powiedział "Michale Janiku i psie Sabo, nie idźcie tą drogą". Zatem posłuchałem. Ale jak w 2024 bedzie konkurs "Desant" z okazji jubileuszu min. Normandii, to kto wie?... Świetny ten królik, dzięki, od czasu do czasu nabieram chęci na ponowne zrobienie takiego szalonego tworu... -
Ja wiem, bo widziałem, że to jest super fajowy i ciekawy model, ale nie każ ludziom postępować , jak mówi Pismo "błogosławieni Ci, co nie widzieli, a uwierzyli". Nie widzimy fotek, Kierowniku! Is pink your new obsession?
-
"Żarłacz Migojad" Tornado GR.Mk1 1/72 Eduard/Revell.
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [L]Galerie
Podziękował (wszystkim)! Kurczę, o którym miejscu mówisz? Ten model ma niestety niedoróbki, nie będę się zapierał. Pod koniec już mnie mocno zmęczył i znużył i "skracałem". Też dlatego, że Tonka plasuje się na marginesie moich głównych pasji modelarsko-historycznych i jej model miał być szybką odskocznią, a okazał się wcale wytężającym wyzwaniem. Tornado GR Mk.1 (były jeszcze myśliwce wariantu F.3) wykonywały w Iraku misje bombowe, na początku wojny głównie było to niszczenie lotnisk. Piloci naszego bohatera zbombardowali coś, co wydawało się MiGiem-29, (później okazało się, że to był Mirage) stąd źródło nazwy własnej . Kolejne - irackie Tonki dostawały nazwy od liter na statecznikach. tutaj mieliśmy EA. Ale też mieliśmy na ten przykład AF - Angel Face AK -Anola Kay (nawiązanie do Lancastera Gibsona Enola Gay?) EDIT B-29, dzięki @abtb za sprostowanie elementarnej pomyłki. B - Buddha AB - hmmmmm.... Arse Bandeet G - Granny I tak dalej. Ogromna większość miała hmmmm... ciekawe nose-arty związane z tymi nazwami. Jak chcecie galeryjkę nose-artów - to poproszę o znak np. niebieskim serduszkiem Muszę Ci podziękować. Komplement jest mocno... zaskakujący - a o to niełatwo na tym polu. Nigdy bym nie pomyślał, że malowanie jest podstępne. Bo kilka etapów + zdapki? To czasem się stosuje przecież. Zechcesz nieco rozwinąć? Co do nose-artów. Większość jest słaba albo szkaradna z premedytacją (G jak Granny - poniżej), ale kilka było bardzo przyjemnych. Niestety, są na tyle małe, że na modelu w 1/72 w moim przekonaniu gra niewarta świeczki. A co do Angielek rzeczywistych - jak nie są hodowane na wszechobecnych frytach i burgerach i nie maja tzw. sylwetki statystycznego modelarza, to nie jest tak źle, to są stereotypy. Na marginesie marginesów: ulubieńcem mojego syna z Zatoki Perskiej jest Jaguar Jasio Pierdzące Gacie (Johny Fartpants) Dla zanęty wrzucam D jak Debbie. Całkiem niebrzydki nose-art (w tym pingwin na nosie), a przy tym Debbie była nieprzytomną brudaską. Podobno do takiego stopnia jej sflejtuszenia przyczyniły się dymy z płonących szybów naftowych w okolicach których patrolowały Tonki. Prawie tak sflejtuszona, jak moja K jak Karolina, jak kiedyś we Walii nie trafiła we kamień chodnikowy na szlaku (wlewka doobuwnicza of-course była) (ze specjalną dedykacją dla @zaruk wiem, że Cię kręcą takie sprawki ) Myślę, że wieści gminnej pomylił się wpływ mojej fregaty (znany Wam HMS Jed, można podejrzeć po sasiedzku na warsztacie w szkutniczym) z wpływem zbyt dużej ilości złocistego trunku rozweselającego. A może to był wpływ do buta?... -
No nie przekonałeś mnie, ewidentnie musiało im chodzić o coś innego...
-
Grumman Hellcat F6F-3 bez uniformu ; Eduard ; 1/72
socjo1 odpowiedział Kon_Bar → na temat → [L]Warsztat
Nieprawda. Przeładnie! Kozak Petarda.
