-
Liczba zawartości
1 867 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez socjo1
-
Śpieszmy się kochać RUAWACSY - tak szybko odchodzą...
-
Licz i mnie, poproszę. Wedlem jestem diabelnie zainteresowany.
-
Gdzieś Ty się, chłopie wcześniej chował? Bardzo efektowne i wysmakowane miniatury budujesz. Podstawki i dobre zdjęcia to kolejne wisienki na torcie. Buffalo był świetny, utopiony czołg takoż a iten nie odstaje.
-
TAK!
-
Lubisz mocne wrażenia, horrory, filmy gore itd?
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
socjo1 odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Siedemsetkowcom Flyhawka zawistnie zazdroszczę (w kwestii jakości tych modeli...)! -
To fajna wiadomość, m.in. z punktu widzenia amatora konfliktu falklandzkiego. Widziałem w tym roku te maszyny w muzeum w Weston Super Mere i naprawdę robi wrtażenie mnogość tych bebechów na wierzchu, ilość dupereli i technologi niemal rodem z krainy drutu i trytytki. Słowem - fajny modelarski temat dla szczególarza.
-
Chcesz, to klej. Ja tam mam co robić.
-
A wiele się nalatało po niebiesiech tych Jastrząbi, Wilków, Łobuzów? To i za wiele modeli nie ma...
-
Karaś, Łoś - to wszystko jest w w 1/72 i w 1/48.
-
Przepraszam, że się wcinam, tym bardziej że teraz to już po ptakach. Widać, że Cię kręcą cieniowania, chippingi i tego typu eksperymenty - i bardzo dobrze, od tego jest hobby żeby dawało radochę. Przy nastepnym modelu spróbuj jednak może skoncentrować się również nad modelarskim abecadłem i podstawami - lepszym spasowaniem i obróbką części. Niemal na wszystkich zdjęciach wyraźnie widać, że jest z tym na modelu dużo problemów - krawędzi natarcia, końcówki skrzydeł, grzbiet kadłuba z kabiną, szpary na spodzie kadłuba.. Te wszystkie miejsca widać z daleka, że wymagałyby dalszej obróbki. Generalnie model po złożeniu i malowaniu powinien wyglądać tak, że patrzący nie jest w stanie domyślić się , gdzie były miejsca łączenia poszczególnych elementów składowych. Gąbki ścierne to krok w bardzo dobrym kierunku. Poza tym polecam zalewanie mikroskopijną ilością kleju CA głębokich szpar, następnie w to miejscer surfacer jako szpachlówkę, technikę wymywania go (i szpachli) z głębszych jamek wacikiem do uszu z np. zmywaczem do farb akrylowych Wamodu (foto poniżej: zlikwidowana tą techniką szpara między korpusem zbiornika paliwa a jego statecznikiem w modelu Tornado) , po ewentualnym szlifowaniu dodatkowo oglądanie pod światło, sprawdzanie opuszkiem palca, patrzenie pod światło i tak dalej. Lub warstwę podkładu na model (np. właśnie Surfacerem) aby finalnie sprawdzić, czy wszystko jest OK. Nie zakładaj też, że jak raz coś poszpachlujesz i oszlifujesz, to od razu bedzie perfekcyjnie - mi np. ten proces zwykle zabiera 2-3 podejścia. Czasem najlepszą opcją "szpachlowania" jest w ogóle wklejenie klejem CA cieniutkiego paseczka lub kołka plastiku i w ten sposób wypełnienie głębokiej szpary, zamiast topienia tam litrów szpachli. (foto poniżej: likwidowanie zbyt dużej szpary przed wklejeniem nadbudówki. Obrabiam wklejony wcześniej pasek plastiku, zcinając go na równo z linią pokładu) Myślę jednak, że w tym przypadku zabrakło trochę precyzji przy montażu i gdybyś robił to wolniej i bardziej precyzyjnie, większość widocznych problemów po prosu by nie wystąpiła. Stara zasada: kilka razy przymierz, dopasuj a potem - raz sklej. foto poniżej: pocienianie wnętrza kieszeni na skrzydło w modelu Tornado. Dzięki temu, że wcześniej kilkakrotnie pasowałem to miejsce, wiedziałem, że musze tę częśc znacznie odchudzić PRZED montażem. Pozdrawiam i życzę powodzenia! Michał
-
Szacunek.
-
I książki też piszesz??? Zdrowia!
-
HMS Hibiscus - korweta typu Flower; konwersja Black Cat Models 1/350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
, Wiesz, od kiedy dawno temu wesoły pan doktor od starożytności powiedział mi na studiach, że jestem jednym z jego dwóch największych zawodów pedagogicznych na roku, to już trudno ma mnie zrobić wrażenie. A ja po prostu miałem jasno określone priorytety i wolałem pojechać na dwutygodniową wędrówkę narciarską na Ural, spać w namiocie przy -30 i tak dalej zamiast zakuwać łacinę na zakończenie zimowego semestru. Bardzo miło Panowie, że dopingujecie (zupełnie jak moja Żona!), jak tylko będę miał do pokazania coś ciekawego, to wrzucę fotki. No i mam nadzieję, że od jutra mi się będzie lepiej pracowało- po 3 tygodniach ściagaja mi szynę i bandaż z kciuka (mam nadzieję). -
HMS Hibiscus - korweta typu Flower; konwersja Black Cat Models 1/350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Dzięki! Weekend był pod znakiem Hibiscusa (oraz kwęczącego nastolatka, zepsutej pralki etc etc) więc powinien Pan być zadowolniony. Pogoda na spacer mnie nie skusiła... Żmudne szukanie w instrukcji na której platformie co się ukryło, wycinanie kilkunastu pudełeczek i innych pierdułek z platform wydruków 3D , szlifowanie warstwic po druku i sprejowanie g... niewiele większych od mrówki. Ale jestem dobrej myśli. Pierwszy okręt, korweta zajął mi z 6 lat (głównie leżał w szafce rozpoczęty i nieniepokojony), fregata - chyba 4, teraz mam nadzieję że skończę szybciej -
HMS Hibiscus - korweta typu Flower; konwersja Black Cat Models 1/350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Tak sobie też to zawsze tłumaczę przed każdą kolejną budową, a potem okazuje się, ze... natury nie oszukasz -
Ty to jesteś modelarski zwierz i stachanowiec, wyrabiasz 300% normy do południa, więc nie bierz tego do siebie
-
XIX Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 16-17 marca 2024
socjo1 odpowiedział Erni → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Nie zawsze nam się zdarza zgadzać, więc tym chętniej skorzystam z okazji, by przyznać Ci rację. -
XIX Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 16-17 marca 2024
socjo1 odpowiedział Erni → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Nie przejmuj się. Lektura malkontenckich postów (za mała giełda, za to za dużo kategorii - a może zupełnie na odwrót? w gruncie rzeczy zupełnie obojętne!) po raz kolejny udowadnia, że część Kolegów ma zbyt dużo czasu i pasjami przeznacza go na intensywne szukanie drugiej dziury w d... -
HMS Hibiscus - korweta typu Flower; konwersja Black Cat Models 1/350
socjo1 odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Uczone Medyki mówią na ten feler mentaliteta: gapciowatość pierdołowata. -
A co to za jeden, ten Blakman? Norweg jakiś? ••• No własnie usiłuję wywabić wilki z lasu. Pusto tu ostatnimi czasy w 1/700 i w 1/350... W sen zimowy pozapadali czy jak?
-
Jestem pewien, że to ściema. Oni tylko tak piszą, że robią 1/700, tak naprawdę to ledwo dają radę w 1/72, ale zazdroszczą jak fajnie nam wychodzi 1/350 i też chcą przykozaczyć więc wrzucają te foty z 1/72 i piszą że to jakieś 700. Za stary jestem, żeby uwierzyć w takie numery...
-
Jeszcze jeden pro-tip dla poprawy mentala mi się przypomniał. Jak już się tak nad sobą poużalam, jakie to wszystko gó... jest malutkie, a ja mam takie wielgachne i drewniane paluchy, to myślę o gościach od... 1/700. To są dopiero Borsuki! To ja nie dam rady???
-
Okręty w ogóle... są jakieś inne I albo się to lubi, albo nie. A bywa, że czasem się lubi, a czasem... ma ochotę tego kloca kopnąć lub o ścianę sieknąć. Ale mi, prawdę mówiąc, chyba okręty największą dają satysfakcję. Nic na siłę, rób powoli, czasem warto zrobić krótszą lub dłuższą przerwę, żeby złapać dystans lub żeby ochota wróciła. Mi się zdarza po parę miesięcy nie być w stanie wrócić do robionego okrętu. Warto oglądać prace innych - to inspiruje i motywuje. Ten Trumpek chyba nie jest szczególnie skomplikowany. Blaszki zawsze możesz odłożyć na bok i skończyć go bez nich. A na początek poczytaj sobie poradniki Rhayadera na stronie KFS - one pomagają bardzo dużo. Poradnik - Małe blaszki - Czym? - KFS-miniatures Poradnik - klejenie elementów fototrawionych - KFS-miniatures Poradnik - Czyszczenie elementów fototrawionych - Debonder - KFS-miniatures Przeszukaj tę stronę po autorze - materiały Admirała Rhayadera to złoto i kanon! Wypróbuj kilka pęset, do klejenia blaszek poeksperymentuj z klejami. Bardzo fajny jest Flexy 5k CA For PE VMS -CM01PE (mojehobby.pl) czasem warto sięgnąć po kleje typu wikol (chyba to się nazywa Ultra od MiGa), czasem najlepszy jest lakier bezbarwny... Have a good journey!
-
Czyli niemal zatopiła. Ale trzymam kciuki, żeby jednak nie! Pamiętaj, jak mawiali starożytni Rosjanie: PER ASPERA AD ASTRA. Mikroskop to nie, ale miałem okres, w którym sięgałem dość często po lupę nagłowną. Zaginarka - jak najbardziej się nadaje. Ja najczęściej korzystam z małej polskiej zaginarki Rafharta. Ma dość długie i wąskie zęby, co pomaga np. przy gięciu schodów. W porównaniu z kosztem, który już poniosłeś na model i dodatki - to nie jest jakaś zawrotna suma. Poza tym przydatne są również krótkie, metalowe linijki, cążki z dłuższymi, prostymi "dziobami" oraz pęsety. Jak pisałem wcześniej - mam nadzieję, że wypłyniesz na szersze wody - powodzenia! Michał
